fbpx

220 cm Victor Wembanyama jest kosmitą | ja jestem fanem nowych New York Knicks!

24

WTMW.

Zanim podzielę się z Wami obserwacjami z rozegranych dziś w nocy meczów NBA pre-season, zobaczcie to. Osiemnastoletni Victor Wembanyama pojechał ze swym francuskim zespołem (Mets92) na gościnne występy do G-League. Pierwszy swój występ przed amerykańską publiką zakończył z dorobkiem 37 punktów 7/11 zza łuku (przypominam dzieciak ma 220 cm wzrostu) 4 zbiórek i 5 bloków. Co tu wiele gadać: wybryk natury na miarę Shaqa, LeBrona, Duranta, Ziona czy Stephena C!

Jednocześnie swą wartość w drafcie potwierdził inny kozak Scoot Henderson, autor 28 punktów i 9 asyst. Obaj niechybnie pójdą z jedynką i dwójką przyszłorocznego draftu NBA!

Pistons 96 Knicks 117

Nie chcę ulegać emocjom po pierwszym meczu pre-season. A zresztą, kto mi zabroni… haha. Jestem zachwycony tym, co zobaczyłem! Jalen Brunson (16 punktów 5 asyst 7/9 z gry) jest tak dobry, jak reklamowano. Inteligencja, praca nóg, spokój, ułożenie gry, ciach! RJ Barrett (21 punktów 5 zbiórek) nie musi już kreować wszystkiego sam. Julius Randle podobnie, uwolniony z obowiązku inicjowania akcji, nie popełnił żadnej straty oraz efektywnie rzucał. Fajnie grał, w szczególności w drugiej połowie. No i jeszcze Isiah Hartenstein (8 punktów 7 zbiórek 2/3 zza łuku). Środkowy z rzutem dystansowym i przeglądem parkietu to w obozie Toma Thibodeau zupełnie nowa jakość!

Pamiętajmy też (wyraźnie silniejszego fizycznie) Quickleya, powracającego D-Rose’a. Ofensywnego Fourniera, wielkiego na tablicach i wokół obręczy Mitchella Robinsona… jeśli połączą kropki i zachowają zdrowie, będą bić się o playoffs. Taki ze mnie optymista. Pistons? Pistons mają jeden, podstawowy problem – nie bronią! Stewart, Bagley, Bogdanovic w drugiej linii oraz kompletnie niedoświadczeni Ivey i Cade na szpicy? To się nie może udać przy całej sympatii dla chłopaków.

Wolves 121 Heat 111

Czekaliśmy na debiut Twin Towers w Minnesocie, ale niestety. KAT poza grą, ponoć poważnie przeziębiony, być może znów jakieś covidowe tematy, nie dociekam. Nawet jeśli trochę się mazgai, biorąc pod uwagę niedawne tragedie w rodzinie zawodnika, niech się wykuruje porządnie i dajmy mu spokój. Rudy Gobert także odpoczywa po intensywnych wakacjach z koszykówką, D’Angelo Russell też chyba zajechany.

Po drugiej stronie brak m.in. Butlera (najważniejsze, że moba z głowy się pozbył) i Oladipo. W rolach głównych wystąpili młodzi: Anthony Edwards (24 punkty 9/15 z gry) i Tyler Herro (22 punkty 6 zbiórek 4 asysty). Adebayo bardzo aktywny ofensywnie (way to be!)  22 punkty na siedemnastu oddanych rzutach w dwie kwarty. O zwycięstwie Wilków zdecydowali skuteczni gracze zadaniowi: Taurean Prince oraz Bryn Forbes (34 punkty 10/18 z gry do spółki). Tyle się mówiło, że Wolves zaprzedali przyszłość, ale głębia składu wygląda całkiem nieźle. Kyle Anderson: dwa oddane rzuty, zero punktów, ALE 5 zbiórek, 4 asysty i najwyższe w zespole +14 wskaźnika plus/minus.

Pelicans 129 Bulls 125

Wynik końcowy nie oddaje obrazu spotkania. Pelikany to dla Byków fatalny matchup. Chodzi mi w szczególności o Ziona Williamsona (13 punktów 4 zbiórki 4/6 z gry w piętnaście minut). Trzeba kolektywnego wysiłku aby go utrzymać przed szarżą na obręcz. Chicago nie jest w stanie przejmować zasłon, bo nie mają kim. Pozycję silnego skrzydła mają dramatycznie uszczuploną fizycznie, a środkowi Vucevic czy Drummond przy Zionie nie ustoją na nogach. Jak mówię, typ oddał ledwie sześć rzutów, ale wszystko to były layupy bądź wsady. Patricka Williamsa do linii końcowej minął tak niemiłosiernie, a następnie zablokował pod koszem, że aż się przykro robiło.

Brandon Ingram nie wystąpił, ale dodaj defensorów Herba Jonesa i Larry’ego Nance’a trafiających z dystansu (4/5) oraz agresywnego strzelecko backup point-guarda Devonte Grahama (21 punktów 5 asyst 8/8 FT) a następnie zaufaj mi na słowo, ze Pelicans prowadzili 15-20 punktami dopóki po placu biegali gracze sezonowej rotacji. Bulls kontrowali izolacjami DeRozana (21 punktów 11/12 FT) i rzutami za trzy, bo to najlepsze, czym dysponują. Na pewno większą sprawność zaprezentował Vucevic (15 punktów 11 zbiórek) obietnicę przyszłych sukcesów stanowi energiczny rookie (osiemnasty pick draftu) Dalen Terry (11 punktów 7 zbiórek). Na pewno zasługuje na minuty bardziej niż Coby White. Co jeszcze? Weterani Goran Dragic i Drummond wypadli wszawo. Fundamenty defensywne Chicago są nadgniłe, wyraźnie brakuje też komunikacji.

Jazz 118 Blazers 101

Ależ niewygodni do krycia będą w tym sezonie Jazzmani – grupa strzelająca zza łuku z czterech/pięciu pozycji, na dodatek absolutnie pozbawiona presji, z pulą młodego talentu wylewającą się daleko na ławkę rezerwowych. Conley i Clarkson z boiska? Wchodzą Sexton i Beasley. W drugiej linii biegają strzelający Olynyk i Markkanen, więc przestrzeni do wjazdów jest ogrom (37 wymuszonych osobistych). Na niskim skrzydle w zależności od potrzeb, plaster Vanderbilt albo kolejny super strzelec Simone Fontecchio. A i to nie wszystko. Dziś panowie skończyli na 15/33 zza łuku (45%).

Portland nie zaskakuje absolutnie niczym. Piłka do Damiana (21/5/6) i rzeźbimy. W obronie… no co mam Wam powiedzieć?  W każdym razie, ze starterami na placu było remisowo, później przeważył kolektyw Utah.

Uszanowanie dla kolegów patronów GWBA: KubaWCzanin73Sławomir P, duża przyjemność dla Was pisać, jeszcze raz dzięki.  Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    ja wiem ze gosc ma ponad 223 cm wzrostu i gra jak durant, ale…. Jestem sceptyczny co do tych wszystkich wysokich którzy mieli byc rewelacja ligi. Odkad sięgam pamięcią szuka sie takiego goscia może to on albo nie..Bargnani, Thon maker bol bol dragan bender ci wszyscy mieli byc najlepsi…:) Zobaczymy jak poradzi sobie w lidze

    (14)
    • Array ( )

      dokładnie, przecież to już się robi jakiś utarty schemat i typ kalekusa, pokusevski, holmgren, kristaps, bol bol przecież to kabaret goście są WIECZNIE poskładani, wiecznie połamani. Jedyne co to towarzyszy im na początku ten sam hype, żeby jakieś półmózgi twitterowe jarały się tym tematem przez pierwszy rok może półtora, ojessuuuu co my tu mamy?! gość ma 250cm wzrostu, kozłuje i rzuca za Czy, ale suppper…. kariera większości trwa tyle co lot kartki papieru z biurka na podłogę.

      (19)
    • Array ( )

      Strasznie bzdurny komentarz, byle napisać cokolwiek. Pokaż mi jeden artykuł wg którego Bender, Bol, czy ktokolwiek z wymienionych miał być gamechangerem

      (22)
    • Array ( )

      Thon Maker miał być najlepszy? Jedyne co było głośne wokół tego gościa, to sprawa z podejrzanym wiekiem w dokumentach. Bol bol? Gość przeszedłby bez echa, gdyby nie to, że nazywa się Bol bol i jest synem wiadomo kogo. Dragan Bender tez wcale nie był jakoś specjalnie promowany. Suns stracili na niego 4 pick, ale oni w draftowaniu to nigdy dobrzy nie byli. Za to Bargniani radził sobie dobrze za czasów gry w Toronto, dopiero po kilku latach zjechał do bazy przez kontuzje. Mocno żeś przestrzelił z tymi przykładami.

      (11)
    • Array ( [0] => subscriber )

      wszyscy ci ktorych wymienilem lacza dwie cechy orpocz bol bola zostali wybrani z wysokim pickiem draftu no i ich glownym atutem bylo bycie wysokim gosciem z rzutem ponad przecietna mobilnoscia na swoj wzrost 🙂 No i kazdy z nich dotychczas okazal sie wielka klapa

      (2)
    • Array ( )

      Ja pamiętam jak do ligi wchodzili Noel i Len, i jak zobaczyłem analogiczny mashup ich meczu, to wyglądało na to, że w 60% akcji piłkę gubią 😀 ci tutaj to grać potrafią 😉

      (0)
    • Array ( )

      Też tak mi się zdaje, widziałem zdjęcie jak stał obok koszykarza (2.14 m.) i był sporo wyższy od niego

      (0)
    • Array ( )

      Jeżeli uważasz, że posiadanie wbudowanego procesora z innej galaktyki to nie wybryk natury to może przekonać Cię fakt, że z tego co wiem to Stephen Curry potrafi złapać dwoma palcami jednej reki lecąca muchę za skrzydło ale nie używając do tego kciuka.

      (-8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Thon Maker, Bol Bol, Dragan Bender …no i był jeszcze Skal Labisierre…pamiętam jaki był hype na niego i Thona Makera, po tym jak pojawił się w necie klip z ich pojedynku w McDonald’s All American Game …woow dwa chude dryblasy po 213 cm, grający i dryblujący jak 10 -15 niżsi goście z SG/SF

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Oczywiście, że jest hype na wysokich, którzy albo wypadają z ligi albo w najlepszym wypadku wchodzą na 15 minut. Zobaczcie w Sixers. Co roku brali wysokiego. Okafor poza ligą, Noel został mięsem wymianowym. Z Embidem pykło, ale to chyba jedyny wysoki, który zrobił karierę w ostatniej dekadzie. Z tych wybranych wysoko w drafcie.
    Po drugie, możecie mi wyjaśnić drodzy koledzy, czemu Utah oddało tak “tanio” Bogdanovica?

    (1)
    • Array ( )

      “Z Embidem pykło, ale to chyba jedyny wysoki, który zrobił karierę w ostatniej dekadzie.”

      A pielny Nicola Jokic? ^^

      (1)
    • Array ( )

      Bo scjemat się wyczerpał i pora przebudowywać, a Bogdanovic jest wolny jak mucha w smole i nie broni. 🙂

      (2)
    • Array ( )

      Jokic oczywiście wypalił, ale to był odległy wybór i nikt nie sadził, że jest takim kozakiem. Nikt nie robił z niego nowego shaqa zanim zaczął grać

      (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu