fbpx

Walt Frazier: The Trendsetter

10

Rozgrywający rodem z Atlanty, także dzięki swemu kapeluszowi, którym zasłynął również Warren Beaty w Bonnie i Clyde, zdobywał serca kibiców także poza boiskiem. Jego samochody marki Rolls Royce i słynne apartamenty z okrągłymi obrotowymi łóżkami i lustrami na suficie były komentowane równie często, co jego gra. Walt Frazier stał się jedną z czołowych postaci ruchu “Blaxploitation”, trendu przedstawiającego czarnoskórą mniejszość i ich życie jako atrakcyjne z punktu widzenia kina i muzyki. Walt był niemal jak postać wyjęta żywcem z ABA, która z gwiazdami pokroju Juliusa Ervinga czy Artisa Gilmore żywo konkurowała w latach 70-tych z NBA pod względem atrakcyjności.

ABA to liga dynamiczna i kolorowa. Jest tu miejsce na długie włosy, atomowe wsady i drugie szanse [Sports Illustrated]

wfo

Walt, wiedząc, że jest na świeczniku, swoim ubiorem reprezentował nie tylko swoja postać, ale też swoją rasę. Chciał stać się wzorem dla czarnych z kanonu “blaxploitation”, pokazać drzemiące możliwości.

Miałem 25 lat, kontrakt w wielkim mieście i żyłem pełnią życia. […] Idąc w niedzielę na mszę widziałem, że wielu mężczyzn stara się naśladować mój styl. To dawało mi poczucie, że ubierając się reprezentuję nie tylko siebie, ale i swoją rasę [Frazier]

Clyde

Mając to na uwadze Frazier zawsze podkreślał, że najważniejsze dla stylu jest mieć pewne wyczucie. On też zapoczątkował modę na sportowe obuwie, najpierw na Converse, później na kultowe pumy.

clu

Był w tym pionierem, do 1973 żaden gracz nie miał kontraktu z firmą obuwniczą. Walt był pierwszy, jednak nie miał zamiaru zwyczajnie wziąć to, co mu dają:

Powiedziałem im, że nie stać ich na to, by zmusić mnie do noszenia tego obuwia. Chciałem dodać mu stylu.

Odchudzony model Clyde stał się hitem. Dzieciaki, które musiały wybecalować na niego wówczas 20 dolarów, nie zakładały ich kiedy padał deszcz.

ce

Walt Frazier, oprócz zamiłowania do kapeluszy i ubrań, wsławił się również pociągiem do samochodów marki Rolls Royce (Widzieliście kiedyś czarnego prowadzącego Rollsa? Dlaczego nie miałbym być pierwszym?) Do kanonu weszło też jego słownictwo, żywcem wycięte z sekcji “Kultura i Rozrywka” magazynu Time. Mówiono na to “Clajdyzmy” i stały się one częścią legendy.

ct

Kilka lat po zakończeniu kariery przez Clyde’a, światło dzienne ujrzał materiał Sports Illustrated, wzbogacony wypowiedziami jego kolegów, jak Dave DeBusschere. Pełno w nim odniesień do stylu życia Fraziera i faktu, że nie było mu łatwo usunać się w cień na emeryturze.  Kiedy w 1980 zawiesił buty na kołku, porzucił wielkomiejski blichtr, luksusowe samochody, designerskie ciuchy i dziewczynki z drogich klubów na rzecz roślinności Wysp Dziewiczych. W 1989 był jednym z poszkodowanych w huraganie Hugo, tym samym, który zostawił Tima Duncana bez basenu.

gar

Nawet dziś, w swoim mieszkaniu w Harlemie nie sprzeniewierzył się jednak sportowemu trybowi życia. Dzień rozpoczyna od sesji yogi i proteinowego koktajlu. Na swoje garnitury i kapelusze przeznaczył osobny pokój. Centralną częścią dnia jest dla niego jednak przegląd informacji ze świata NBA. Szczególnie żarliwie kibicuje Knicksom, z którymi spędził dziesięć sezonów. W wieku 71 lat wciąż ma nadzieję, że doczeka kolejnego mistrzowskiego sezonu swej ukochanej organizacji. Dwa poprzednie pierścienie były przecież jego udziałem…

[BLC]

1 2

Ostatnie Wpisy

10 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Styl Clyda’a do dzisiaj jest naśladowany,przez co poniektórych.Niestety trzeba rozróżniać ekstrawagancję od zwykłego kiczu.Kochałem Sagera był jedyny w swoim rodzaju,pomijając jego talent reporterski ,oraz to jak dobrym i przyjacielskim był On człowiekiem,trzeba zaznaczyć iż wyróżniał się kiczowatym stylem, a nie ekstrawaganckim…to wizualnie go odróżniało od całej szarej masy dziennikarskiej…kicz.Miedzy innymi to dzieki temu kiczowi druga taka barwna postać się nie pojawi…KG nakazywał mu w jednym z przeprowadzanych przez Craig’a wywiadów by bezwłocznie spalił swoją garderobę:)

    (6)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ta jego stylówa to dla mnie uosobienie lat 70’tych.

    Z drugiej strony większość Alfonsów z Harlemu czy z Bronxu na filmach komediowych jest właśnie przedstawiana z takim ubiorem. Bez hejtu just sayin 😀

    (18)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    W końcówce powinno być:

    “Szczególnie żarliwie kibicuje Knicksom, z którymi spędził dziesięć sezonów. W wieku 71 lat wciąż ma nadzieję, że zobaczy jak Admin GWBA je baboki z nosa.

    Artykuł mega, czyta się lekko, płynnie, poziom dla większości nieosiągalny (moim zdaniem). Nie chodzi tu tylko o “lekkość pióra” ale także o składnie, cytaty, rozmieszczenie tu wszystko jest zawsze w idealnym miejscu. Wszystko idealnie wyważone. Good Job BLC!

    (17)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem zachwycony tym artykułem, świetnie przedstawiona postać, świetnie opisane. Widać, że poza sporym talentem w pisanie tego wchodzi element ogromnej pasji. Oby jak najwięcej tego typu wpisów tutaj!!
    Poza tym, bardzo cenię, że jednak opisujecie mecze La Lakers, jednak jest to drużyna, która zrzesza jedna z największych ilości fanów tutaj, ze względu na swoja świetność od zawsze. I marzy mi się kiedyś przeczytać art najlepiej ze strony Kuby lub BLC na temat Kobe i Smusha Parkera, chyba nikt tutaj o tym nigdy nie pisał. Pozdro i raz jeszcze dzięki za mega artykuł!!!

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu