fbpx

Awantura w Indianie, 12-0 Warriors, Westbrook wyrównuje rekord świata

60

Jedenaście meczów jednej nocy, nie do opisania, ale spróbuję. W razie czego dopowiedzcie.

Brooklyn Nets 141 Philadelphia 76ers 118

Gospodarze na tym etapie rozgrywek są już tak podziurawieni, że nie do grania. Komentatorzy zachwycali się Dario Saricem, któremu przypadła kolejna statuetka dla Rookie of The Month. Prawdę mówiąc, jak dotąd wszystkie “miesięcznice” po wschodniej stronie ligi przypadły pierwszoroczniakom Sixers. Najpierw kosił Embiid a teraz Chorwat, który wczoraj przekroczył prestiżową granicę 1000 punktów w sezonie.

Chłop uparł się, że wystąpi w każdym meczu. Biega z kontuzją stopy, a klubowi lekarze odgórnie narzucili mu limit 24 minut. Wczoraj zagrał jeszcze mniej, bo Brooklyn nie pudłował rzutów wcale: 48/75  (64%) z gry to chyba jakiś rekord NBA, czy nie?

Charlotte Hornets 111 Washington Wizards 118

No brawo panowie! Co prawda kosztem moich ulubieńców z Charlotte, którzy powoli żegnają się z playoffs, ale trzecia kwarta dobitnie pokazała kto jest kim w lidze. Jak dobrze jest wrócić do domu po 5-meczowej delegacji zapytajcie Johna Walla, autora 23 punktów i 13 asyst.

Wizards dostali baty w pierwszej, ale wyraźnie podkręcili intensywność w drugiej połowie. Błędy przeciwników zamieniali na łatwe punkty, a kolejne trafienia jedynie przydawały im energii. Zadziwił także rezerwowy środkowy Jason Smith zdobywając 17 punktów przy 5/9 zza łuku. Gortat uskładał 8 oczek, 5 zbiórek i 2 bloki – też dobrze!

Najlepszym strzelcem meczu był oczywiście Kemba Walker (37) ale im dalej w las, tym gorzej mu szło, niestety.

Toronto Raptors 90 Indiana Pacers 108

Lance Stephenson jest z powrotem w Indianie i znów zaczyna budzić się do życia. Owacja na stojąco w pierwszym meczu przed własną publicznością dodała mu skrzydeł. Przedwczoraj pyskował do LeBrona, dziś znów tańczy z piłką oraz wywołał “skandal” na koniec meczu. Wiadomo, każdy chce nabić staty, ale nie wrzuca się punktów bez obrony, takie niepisane prawo NBA, którego nie przestrzegania bojownik PJ Tucker nie zamierzał puścić płazem. Zamiast więc rozejść się w pokoju, mecz skończył się przepychanką. Frustracje dosięgły gości, którzy bądź co bądź, w pierwszej połowie przeważali różnicą chyba 20 oczek.

Kolejne spotkanie, którego losy ustawiła trzecia kwarta, Paul George 18 ze swych 35 punktów wrzucił właśnie w tej części. Piękne wymiany ognia dwóch wybitnych graczy, tym razem z DeMarem DeRozanem (27 punktów). Ogólna obserwacja: Raptors nie mieli ochoty wybiegać z pola trzech sekund w obronie i zostali należycie pokarani (9/13 zza łuku Indiany w drugiej połowie).

Denver Nuggets 134 New Orleans Pelicans 131

Mecz pozbawiony obrony. Obie ekipy oddały ponad 100 rzutów do kosza plus po 20 osobistych. Nie ma to jak nastrzelać punktów w meczu, który może zdecydować o awansie do playoffs. Portland przegrywa więc trzeba szansę wykorzystać, kto nie umie rzucać ten niech schodzi z parkietu (Kenneth Faried 0 punktów w 10 minut – uraz pleców). Pelicans wiadomo, są kozakami na pozycjach 4 i 5, ale Nikola Jokić w każdej sytuacji się odnajdzie (21 punktów, 12 zbiórek, 4 asysty) a skrzydłowe cwaniaki tylko czekają na podanie (Gallinari i Chandler 46 punktów, 12 zbiórek, 5 asyst). Dodaj dwóch nominalnych SG na obwodzie, a możesz ścigać się z każdym.

Pelikanom wydawało się, że rywale w końcu ostygną, ale nic z tych rzeczy: 50-35 w pojedynku zbiórkowym, nieustanny ruch bez piłki i łapy przygotowane do jej przyjęcia. W obozie miejscowych tradycyjnie: Anthony Davis 41 punktów, DeMarcus Cousins 30 punktów, 14 zbiórek, 9 asyst.

Paradoksalnie o zwycięstwie gości zadecydowała… akcja obronna, mianowicie przechwyt Gary Harrisa. Jrue Holiday ostro jechał (18 punktów, 13 asyst) ale w końcówce stracił koncentrację i piłkę, dwukrotnie na przestrzeni ostatnich 30 sekund. Trójkę na remis też spudłował, ale to akurat zdarzyć się mogło każdemu. Ja na przykład też bym spudłował, hehe.

Milwaukee Bucks 79 Oklahoma City Thunder 110

No i jak myślicie, zrobił to 41. triple-double? Oczywiście, że zrobił choć drugiej połowie w większości odpoczywał. Milwaukee znieśli wielkie jajo na twardo i do teraz trochę ich boli z tyłu.

12 punktów, 13 zbiórek, 13 asyst to (o ile dobrze liczę) siódme TD z rzędu a zarazem wyrównanie rekordu wszech czasów ustanowionego przez Oscara Robertsona w 1962 roku. Nic dziwnego, że arena skandowała “M-V-P” najlepsze, że uskładał to wszystko krótko po zmianie stron.

Nie musiał zdobywać dziś czterdziestki by pomóc im wygrać. Widać było, że skupia się na uruchomieniu kolegów i wszyscy na tym skorzystali [Jason Kidd]

Otóż to! Brawo Russ.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

60 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ponieważ jeszcze nie wszyscy są o tym przekonani, postanowiłem po raz kolejny napisać, że Russell Westbrook dostanie w tym roku statuetkę MVP. Jak ktoś zapyta dlaczego, już odpowiadam:

    Jego statystyki w tym sezonie kształtują się następująco: 31,9 pkt., 10,6 zb., 10,4 as./mecz.

    Ilość meczów z triple – double w tym sezonie: 41 (z 77 zagranych meczów). Jest to wyrównany rekord NBA Oscara Robertsona z sezonu 1961 – 1962.

    0.780 – taki jest procent zwycięstw Oklahomy w meczach, w których Russell Westbrook zdobywa triple – double.

    Wniosek: Russell Westbrook dostanie w tym roku nagrodę MVP.

    Pozdrawiam wszystkich kibiców NBA.

    (33)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe phate

      Też tak mi się wydaje, mimo że nie jest najlepszym kandydatem ku temu. Zwyczajnie zostanie wynagrodzony za to niesamowite osiągnięcie. Za to co za piękny sezon gdzie nadal teoretycznie nie wiadomo komu by przyznać statuetkę MVP!

      (30)
    • Array ( )

      Czyli rozumiem że wiesz, iż w tamtym sezonie (61-62′) Big O nie dostał tej nagrody, ponieważ jego zespół miał za mało zwycięstw. Argumentujesz swoją rację bezpodstawnie. Zapytam tak, dlaczego np. Anthony Davis czy Demarcus Cousins(jakby grał jeszcze w Sacramento) nie dostaną nagrody MVP, przecież ich statystyki są świetne, chodzi o ilość zwycięstw po prostu. Nie mam na myśli tego, że Russ gra dla statystyk ale wydaje mi się, że może zostać pokrzywdzony właśnie przez znikomą ilość literek W przy bilansie. Jeśli dobrze pamiętam, gdzieś czytałem, że nikt nigdy nie wygrał nagrody MVP, jeśli jego zespół był niżej niż na trzecim miejscu w konferencji na koniec sezonu. Jestem ciekaw rozstrzygnięcia tej kwestii.

      (25)
    • Array ( )

      A jak draymond green notuje TD to GS wygrywają 100% gier – czyli jest goat? Określasz wartość zawodnika na podstawie ilości td, a zapominasz o podstawowym kryterium: które miejsce ma okc?

      (24)
    • Array ( )

      Ponieważ jeszcze do Ciebie nie dotarło że statystyki gówno znaczą dla OKC to po raz kolejny odpiszę Ci na bezsensowny komentarz.

      Otóż Westbrook siłuję statystyki które nie mają przełożenia na grę zespołu. Ostatnio Booker grając tak jak RW czyli hero ball został skrytykowany za to że koledzy mu dali taki wynik nabić. A chcemy dać MVP gościowi który robi to samo z ŻADNYMI perspektywami na Mistrzostwo ?

      Jak można dać Westbrookowi nagrodę MVP czyli nagrodę dla najważniejszego gracza swojego zespołu skoro gość nie gra z zespołem tylko sam ? To tak jakby tenisiście dać nagrodę za najważniejszego gracza w zespole składającego się z 1 osoby !!!!!!!

      (-6)
    • Array ( )

      Nawet jeśli dostanie to jakie manto znaczenie w perspektywie tego że ugra w playoffs max 2 rundę ? GSW w tamtym sezonie tez wyśrubowali prawie niemożliwy rekord i myślisz że cieszyli się z niego po skończonych finałach ?
      Płęta jest jedna … dont mean a thing without the ring !

      (-13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    po wyrazie twarzy Stephensona widac ze jest lekko upośledzony (idiota) ale ciesze sie ze nie ma to wplywu na jego fizycznosc, i sposob poruszania sie trzeba milym byc dla ludzi 🙂
    Raptors z Lowrym maja final konferencji w kieszeni a do tego nie nalezy zapominac jak mlodym narybkiem dysponuja (Poeltl, Siakam, Wright, Powell, vanVleet) ktorymi spokojnie moga zastapic tych o tlustszym kontrakcie w celu nie stracenia plynnosci na finansach czytaj (Joseph i Valanciunas) 🙂
    Podumowujac maja niezwykle silna kadre ale i tez nie traca korzystnych widokow na przyszlosc !
    Masai Ujiri Executive of the year co roku 🙂

    (-7)
    • Array ( )

      sorry, ale ty naprawdę widzisz w tym vanVleecie potencjał na gracza, ktory będzie chociażby uzupełnieniem s5??? Przecież ten koleś nie powinien nawet w D-League grać

      (13)
    • Array ( )

      Często takie zastępowanie kończy się niestety tragicznie, bo burzy się pewna hierarchia w drużynie.
      Przykładowo taki Joseph. Doświadczony zawodnik z mistrzowskim doświadczdniem w pełnionej przez siebie funkcji. Może wejść za niego młodziak z podobnymi umiejętnościami ale będzie brakowało mu tego czegoś. No i kilka meczów taki gość zagra, statystycznie będzie to samo, ale nagle drużyna będzie przegrywać albo w play-offs braknie im tego czegoś, co taki Joseph dawał.
      Przykładem może być Indiana i ich transfer Granger – Turner, który na pierwszy rzut oka był bardzo dobry. Jednak w praktyce okazało się zupełnie inaczej. Czesto nie doceniamy roli weteranów, ale każda drużyna mistrzowska ma tych weteranów. Cavs LBJ czy Jefferson, Dubs Barbosa czy Iggy, SAS to w ogóle inna liga w tym temacie. Oczywiście nie można też z tym przesadzać #nets
      Argument fajny, bo Toronto od kiedy ma tak świetnego menedżera ciągle stoi przez sytuacją w której mimo utraty kogoś jest w stanie coś zrobić. Warto wspomnieć, że od dłuższego czasu grają bez KL. Jednak żeby w pewnym momencie się nie zagalopowali i nie pozbyli się kogoś, kto na dłuższą metę był bardzo ważnym elementem.

      (2)
    • Array ( )

      Wiem o tym doskonale, ale mówię o ich mistrzowskim sezonie, kiedy Barbosa w Warriors jeszcze był, teraz mają innego weterana w postaci Westa 🙂

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo kibicuje Denver żeby wypchneli Portland z 8 i żeby to Nurkic miał “udane wakacje” 😉 jednakże patrząc na kalendarz spotkań może być ciężko

    (-10)
    • Array ( )

      Skąd w Tobie tyle nienawiści do Jusufa?
      Postaw się w jego sytuacji, kiedy przychodzi rok po Tobie młodszy od Ciebie kolega do drużyny i nagle to on jest gwiazda, a Ty jesteś zepchniety na lekko boczny tor, mimo tego że wiesz jaki drzemie w Tobie potencjał.
      Drużyna oddaje Cię bez płaczu do rywala bezpośredniego w walce o miejsce w playoffs, po przyjęciu robisz staty jakich nikt nie robił od 20 czy 30 lat. Kopiesz swojego byłego konkurenta w bezpośrednim pojedynku i jak reagujesz? W dodatku jesteś z Bałkanów, a każdy wie jakie to charakterne chłopy!

      To tak jakbyś zastanawiał się skąd tyle minusów 😀

      (13)
    • Array ( )

      Wiadomka, w jego sytuacji każdy by tak zareagował, odegrać się na byłej drużynie? -Miodzio, jednakże żal powinien mieć do organizacji a nie do kolegów z byłej drużyny, przecież to nie oni go wysłali do Portland a gm, więc wydaje mi się trochę nie fair taki atak z jego strony. “skąd ta nienawiść do Nurkica” raczej zazenowanie jego odpowiedzią, a tak to spoko gość, nic do niego nie mam 😀

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors to prawdziwa maszyna. I ja tu od początku obserwuję Kerra, którego z jakichś powodów nazywają “farciarzem, co dostał samograja”, co za bzdura. W poprzednich sezonach zarzucali im, że są mega nudni z tym rekordem, bo potrafią tylko rzucać za 3. A to się ogląda jak koncert orkiestry. Oni po prostu zasługują na to mistrzostwo

    Oby tylko Durant po powrocie nie zaczął przejmować sterów, powinien wejść z powrotem z pokorą niczym Rookie i stopniowo się rozkręcać by tego nie zepsuć.

    (35)
    • Array ( )

      Wywolany do tablicy.

      Tak, Kerr ma samograja. Tyle gwiazd ze tam pilka chodzi sama. On nie musi stoaowac jakichs wsjper taktyk. Po prostu do przodu i ma kto rzucic zebrac itd. Nie mowie ze to zle ale klase trenera poznaje sie w trudnych chwilach jak finaly rok temu gdzir cavs wychodzili z dolka a kerr co robil by wygrac jeden mecz z 3. No wlasnie. Nie jest zlym trenerem ale z tylu gwiazd nie jeden by ulepil zespol.

      (-39)
    • Array ( )

      Jakie gwiazdy jedyna gwiazda byl Curry gdy objal zespół a Thomson i Green byli wtedy uznawani za przeciętnych graczy to za jego dowództwem Curry stał sie MVP a Thomson i Green All Starami i przypominam że ta 3 powstała z draftu to jakiego Curry #7 pick, Klay 11# i Green 2 runda
      Kerr jest uczniem Phila Jacksona i Popa byl na dodatek chyba analitykiem przez jakis czas w TV. Wiedze i pojęcie na temat gry ma ogromne. W pierwszym sezonie zajeli 1 miejscie kiedy GSW nie zmieniło zbytnio składu zanim objal go Kerr potem historyczne 73-9 teraz teoretycznie z tym samym składem. Dlaczego Mark Jackosn takich sukcesów nie osiągnął z Warriors, bo Kerr jest najlepszym trenerm w NBA zaraz po Greggu hehe

      (44)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe What Can I Say Only LBJ

      Pln, to według ciebie to że Cavs wyszło z dołka 3:1 jest winą Kerra? Jeśli mamy już w lidze samograj to jest nim zespół z Ohio. Ty Lou to koleś, który tylko chwali swoich zawodników, klepie po plecach i przez cały mecz ma panikę i strach wymalowane na twarzy za każdym razem gdy coś nie idzie.

      Blatt był trenerem z wizją, ale wizja ta nie pokrywała się z myśleniem gwiazdy Cavs. Tyrone Lou tylko przytakuje LeBronowi a jego wypowiedzi merytoryczne w czasie wywiadów czy podsłuchane w trakcie meczu brzmią mniej więcej tak:

      W wywiadach:
      “Staramy się realizować nasze zagrywki”
      “Konsekwentnie dążymy do celów, które obraliśmy”

      Podczas meczu:
      “Chłopaki, chcę widzieć więcej energii”
      “Skupmy się”
      “Atakujemy celnie i bronimy szczelnie”

      Całość oczywiście naciągana ale, generalnie o to chodzi w jego wypowiedziach 😀

      (31)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      W tym roku widać że GSW bawi się grą. W zeszłym mieli presję na ten rekord no i wypalili się na Finały. Teraz to zupełnie inna drużyna.

      Taki off top , może by się tak zrzucić na antydepresanty dla Pln ? Wiosna w pełni a chłop dalej jakiś ponury.

      (31)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Boro

      Prawilnie przypominam, że to Mark Jacskon zrobił z tych Warriors ekipę, która zaczęła liczyć się na zachodzie. Pewnie nie pamiętasz jaka żywiołowa dyskusja 3 lata temu była na portalu, że warriors zwolnili Marka Jacksona, po tym jak wprowadził ich dwukrotnie do PO po 22 latach przerwy. Owszem, Kerr ubogacił maszynę GSW, ale tylko dzięki rzetelnej pracy Jacksona taki zespół w ogóle powstał.Podsumowując, Kerr przyszedł na gotowy zespół, który potrzebował tylko dotarcia się, ale trzon zespołu nie został zbudowany przez niego.

      (25)
    • Array ( )

      @boro.

      Ale oni wielbia kerra a nie popatrza jakie statystyki miala trojka top.graczy gsw przed przyjsciem kerra. To byli wtedy ledwo zawodnicy pare lat w lidze. Musieli sie dotrzec i nabrac doswiadczenia.

      Kerr na gotowym cwaniak. A 3 mecze rok temu oddal cavs. Bo jak im nie siedzialo to trener nie wiedzial co zmienic.

      Ile znaczy kerr widac bylo jak byl chory a gsw dalej gralo swoje i nawet lepiej. Dowodow wiecej nie trzeba.

      Ogolnie dzis.liga to taktyka: siedzi za 3 albo do domu.

      (-13)
    • Array ( )

      Hehe… Pln i Boro, wy chyba macie większą potrzebę posiadania odmiennego zdania niż po prostu godzić się z faktami. Na papierze TEORETYCZNIE to większe samograje mają Bullsi czy Knicks, albo nawet Cavs.
      Warriors to drużyna, która jest takim bardziej nowoczesnym San Antonio. Trzon drużyny wychował się w Golden State z dalekich miejsc draftu i bez wielkiego Hype’u niczym Lebron itp.
      Prawdziwą siłą Warriors poza Splash Brothers są Green i Iguodala, którzy są niezastąpieni mimo, że mogą rzucać raptem po 4 czy 6 pkt. Tam każdy ma swoją idealną rolę, są kompletnym zespołem i jest to zasługa trenera.
      Szalone rzuty Stepha i Klaya to też po części zasługa Kerra, bo to on im daje zielone światło na to, na co wyprawiają, co przecież normalnie byłoby bardzo ryzykowne i nierozsądne.

      Poza tym przypominam: pierwszy trener w historii, który zdobył trofeum jako debiutant. W drugim sezonie zmiótł rekord Bulls. Przypominam też, że całą serię finałową przegrał dopiero w 7 meczach i różnicą raptem 4 punktów w 7-meczu. Osobiście uważam, że gdyby nie nadgorliwe wykluczenie Greena – nie byłoby słynnej porażki z 3-1.
      W tym roku – udowodnią, że to był wypadek przy pracy

      (13)
    • Array ( )

      Ostatnio przeczytałem w komentarzu, że:

      “W układance Popovicha nawet Stevie Wonder byłby przydatny”

      Prawda jest taka, że w samograjach takich jak GSW czy Cleveland
      Stevie też by był przydatny ale na ławce trenerskiej xD

      (pozdrawiam autora komentarza, szukałem w artykułach ale nie mogłem go znaleźć, by dokładnie go przytoczyć i podać autora)

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Przyprawa Curry

      Ostatnio przeczytałem w komentarzach, że:

      “W układance Popovicha nawet Stevie Wonder byłby przydatny”

      A prawda jest taka, że w samograjach takich jak GSW czy CLE
      Stevie byłby przydatny na ławce trenerskiej xD

      (-8)
    • Array ( )

      trochę pln ma racji,
      Kerr jest dobrym trenerem, ale GSW bili rekord (73-9) jak połowe(ponad połowę?) sezonu grali bez trenera, więc?

      (8)
    • Array ( )

      Kawhi nie jest nawet MVP swojej drużyny, bo tym kimś jest Popovich.

      Na prawdę ktoś jest w stanie twierdzić, że Kawhi daje więcej SAS niż Harden Rockets?

      Dodam tylko, że od kiedy odszedł Tim i musiał wziąć na siebie już w 100% rolę pierwszej opcji spadła mu skuteczność za 2 (50% do 48%) i jeszcze bardziej za 3 (44% do 37%). Robi tylko 3,5 asysty na mecz w ponoć grającej drużynowo SAS.

      To jest świetny zawodnik, ale śmiem twierdzić, że to organizacja i trener powodują, że jest świetny, a nie na odwrót. Dajcie jakiegokolwiek czołowego SF do SAS za Leonarda (LBJ, KD, PG13, Giannis, Hayward, Melo) i ciągle będą top2 zachodu.

      (-9)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      Nieprawda Kamil. Kawhi często sam wypracowuje sobie okazje rzutowe, za 3 nie zawsze jest strzelcem catch&shoot, w każdej grze Spurs to widać. W każdym razie Kawhi jest przekozakiem, ale nie jest MVP, Harden i Westbrook liczą się już tylko w grze.

      (6)
    • Array ( )

      @Kamil
      To, że West notuje 10 asyst na mecz to jest drużynowa koszykówka wg Ciebie?
      Właśnie to, że Kawhi notuje 3,5 asysty na mecz to jest właśnie pokaz tej drużynowej koszykówki. Bo tam trzeba popatrzeć ile tych asyst ma reszta, a nie sam Kawhi. Szkoda, że przy tym rozdawaniu MVP nie patrzymy na to jak gra Kawhi w obronie i ile dla niej znaczy.
      Dużo osób wypomni mu, że teraz broni słabiej od kiedy ma więcej zadań w ofensywie.
      Ja patrzę na to tak. Kawhi jest zawodnikiem, którego ja chciałbym w swojej drużynie najbardziej mieć. Bo kiedy jest gorąco to on potrafi rzucić punkty -> u Westa to jest partyzantka, kiedy trzeba przykryć najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej w ważnym momencie -> on to zrobi, ani West, ani Harden tego nie zrobią, a widzieliśmy skuteczność Westa np w 4q jak Leonard go przykrył. Gość na boisku potrafi wszystko i to jest dla mnie najbardziej wartościowy zawodnik. Jak ktoś zna się na samochodach przecież nie patrzy tylko wow jaki ma silnik, ale liczy się też cała reszta. A w wyścigu po MVP mam wrażenie, że liczy się który samochód jest szybszy, a ja jednak bym wolał S klasę, a nie jakąś Mazdę RX 8.

      (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Lance ma nie po kolei w głowie. To niezaprzeczalny fakt.
    Ale Indianie jako drużynie brakuje pazura, a tym pazurem może być właśnie Lance.
    Z drugiej strony może też drużynę rozsadzić od środka. Chyba nawet on sam nie wie co zamierza. Plusem jest to, że podobno z PG13 dobrze się dogadują.
    Larry Bird rzucił monetą.

    (23)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe PG Dame
    Odpowiedz

    Lance jest trochę upośledzony ale jakiej energii jak on dodaje Indianie, syn marnotrawny powrócił prawie jak Jordan po dwu letniej przerwie XDD

    (24)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A czy jest możliwe wręczenie dwóm zawodnikom co-MVP? Chyba takiego przypadku nie było ale czemu nie? Zarówno RW jak i Harden mieli by prawo czuć się kiepsko jeśli po takich sezonach nie dostaliby statuetki, tym bardziej że ich przewaga w tej kategorii nad kolejnymi zawodnikami mając na oku cały sezon jest bardzo duża…

    (6)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe no3

      Już myślałem, że tyko ja to widzę i Ricky Rubio który machał rękami – a najlepsze od komentatora, że dziękuje za powtórkę w zwolnionym tempie bo wcześniej nie widział “jak on to zrobił” (bo to takie genialne było)
      Sam Curry się cieszył jak dziecko, że mu tego nie gwizdnęli a nie z tego że tak pięknie wyszło
      Zanim puścili powtórkę to z 10 razy cofałem bo tak bezczelne było, że aż sam się zastanawiałem czy to ja ślepy jestem czy pół ameryki:)
      Jak lubię Curry’ego to naprawdę “skręca mnie” jak widzę takie sędziowanie

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi, ale czy przypadkiem Oscar Robertson, mimo tylu TD’s nie dostał MVP :)? Stąd też Westbeast też wcale nie musi

    (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      W latach kiedy jeden człowiek wrzucał po 70 punktów w meczu, a drugi wygrywał 7 finałów z rzędu, ciężko było zrobić wrażenie klepiąc 41 triple-doubles.
      Teraz kiedy minęło 55 lat od tego rekordu nabrał on wartości. Tak wielkiej że Westbrook może śmiało zdobyć MVP, ale nie musi bo jest jeszcze broda 🙂

      (19)
    • Array ( )

      Podobnie pomyśli Durant (“na co komu Westbrook?”) jak zawita do drugiej rundy, a Russell będzie właśnie wyciągał wędkę z garażu…

      (-1)
    • Array ( )

      @ Kamil

      Chcesz przez to powiedzieć, że Harden z Pringelsem ograją Oklahomę z Wesbrookiem w 1 rundzie?

      (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie redaktorzy, pamiętam jak po drafcie pisaliście, że sarić nie jest kandydatem na gracza który mógłby odmienić losy drużyny. Wtedy chciałem wam pisać, że widziałem chłopaka w akcji wielokrotnie i wiem że będzie odwrotnie niż piszecie, ale dałem spokój i czekałem. Na szczęście się nie rozczarowałem 🙂 robicie świetną robotę, ale wasze typy są czasami nietrafione ( a w przypadku Dario nawet bardzo). Pozdrawiam

    (7)
    • Array ( )

      wtedy, kiedy Saric był draftowany, czyli 4 lata temu można było spokojnie wysunąć tezę, że nie jest kandydatem na gracza, który odmieni losy drużyny, co więcej na ostatnich igrzyskach też nie wyglądał na takiego zawodnika

      (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ooo typowe zjawisko. Tym razem w komentarzach Westbrook jest MVP, nie Harden. Czemu Houston ma nie ograć OKC? Rozumiem, ze Rockets to sam atak, ale prosze Was, skoro tak myślicie, to nie wrzucajcie Cavs do finału, bo oni rewelacyjnie nie bronią. Hejt na GS tez był, ale ktoś podłapał, że ktoś zaczął miło pisać o GS, to od razu nie ma minusów, tylko same plusy! A pytanie na co komu Durant? Durant gdy będzie zakładać pierścień, to Westbrook będzie w nigdzie, więc pozdro. Janusze..

    (-3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    natrzepaliście tych komentarzy …jak zwykle!!XD

    czasem komentarze nt. MVP sa kierowane czasem sympatia, ale tak szczerze wyczyn Westa kwalifikuje sie pod MVP. Jedni pisza, że liczy sie rezultat meczów, ale przeciez West nie jest na skraju PO, a tym bardziej w otchłaniach ligowego dna. Graja dobrze i sa w srodku tabeli róznica pomiedzy nim a Hardenem to tylko 9 meczy wiec bez przesady. Harden tez rozgrywa swietne mecze, ale mysle ze zadecyduje końcówka. Na ta chwile nieznacznie wyprzedza go WEST.
    ….i jeszcze jedno poziom testosteronu. Wszyscy pi sza, że kiedys sie grało twardziej i ze lepsza NBA była itp, ale to moim zdniem bzdura. Dziś tez by tak było, ale przepisy to uniemozliwaja.
    Raz, że dzis nie wchodzi sie tak czesto po kosz co powoduje, ze jest mniej spiec, a dwa ze kary sa duzooo wikesze a incydenty. Na przelomie 1998-2002 to byly kary od 5000 do 15000 tysiaków, dzis było by to 200000 tysiaków, albo lepiej bo jeszcze wykluecznia sa meczowe wiec sie nie opłaca.

    (6)

Gwiazdy Basketu