fbpx

Były gracz NBA skazany na 23 lata więzienia

9

Milionerem stał się w wieku dwudziestu lat, wybrany w drafcie przez Los Angeles Lakers. Razem z nim do ligi trafili chociażby Kevin Durant, Marc Gasol, Al Horford, Joakim Noah czy Jeff Green. Dziś, kiedy jego rówieśnicy biją się o ligowe laury, on szykuje się na 23 lata w więzieniu. Gdy wyjdzie na wolność, będzie mieć 50 lat na karku i złamane życie. Oni być może będą już w Hall-of-Fame. Kim jest Javaris Crittenton?

Javaris Crittenton został swego czasu okrzyknięty największym talentem uczelni Georgia Tech od czasów Stephona Marbury. To właśnie z tego względu zainteresowali się nim Lakers, szukający zmiennika dla Kobe Bryanta, a także, ze względu na konflikt Black Mamby z rozgrywającym Smushem Parkerem, testujący rozmaite opcje na rozegraniu. 196-centymetrowy Crittenton miał dobry kozioł i fenomenalny pierwszy krok. Rzucić też umiał, poza tym ciągnęła się za nim opinia cudownego dziecka Georgia Tech. Po obiecujących startach w Summer League nawet Kobe był nim zajarany.

Niestety, bajka nie trwała długo, a takich meczów jak ten powyżej (19 punktów, 7/8 z gry i 5/5 osobistych) nie było wiele. Crittenton nie spełnił pokładanych w nim nadziei i jeszcze w czasie swego debiutanckiego sezonu odesłany został do Memphis Grizzlies, gdzie szło mu nieco lepiej (7.5 ppg, 3.2 rpg, 2.5 apg w ciągu niespełna 18 min/mecz).

Ponieważ wymiana, w której odesłano Crittentona do krainy Elvisa okazała się dosyć ważną dla układu sił w NBA, zamieszczam jej pełen zapis. Pierwszego lutego 2008 roku Lakers oddali do Memphis:

-> wątpliwe postaci Crittentona oraz Kwame Browna,
-> 23-letniego tarzana z nadwagą, wtedy jeszcze grającego w Hiszpanii, czyli Marca Gasola,
-> wyliniałego weterana Aarona McKie
-> picki: I rundy 2008 (Donte Greene) oraz I rundy 2010 (Greivis Vasquez)

W zamian do Miasta Aniołów przyjechał All-Star Pau Gasol oraz pick II rundy draftu 2010 (Devin Ebanks). Wówczas wyglądało to jak gwałt w biały dzień, najbardziej jednostronna wymiana w historii NBA, dopiero rozwój Marca Gasola wyrównał nieco rachunki.

Wracając do Crittentona, kolejnym przystankiem na jego drodze okazali się Washington Wizards. To właśnie jego i Gilberta Arenasa klub zawiesił w “aferze pistoletowej” w grudniu 2009 roku. Pamiętacie? Poszło o dług karciany, częściowo w ramach dowcipu, częściowo z bezsilności Arenas wyciągnął w klubowej szatni broń na Crittentona, który zrewanżował się tym samym. Zrobiła się afera, biznes NBA został zagrożony, trzeba było wysłać jasny sygnał do wszystkich zawodników. W efekcie obaj zostali zawieszeni do końca sezonu. Arenas jako gwiazda odzyskał kontrakt, Crittentona posłano precz.

Zwolniony próbował załapać się jeszcze do Charlotte Bobcats, którzy oferowali mu niegwarantowaną umowę we wrześniu 2010. W drużynie utrzymał się przez 3 tygodnie, nie doczekał nawet do rozpoczęcia rozgrywek. Dalej było już tylko gorzej, ze zmiennym szczęściem tułał się po chińskiej CBA i D-League (Dakota Wizards). W sierpniu 2011 dostał się na pierwsze strony gazet, po tym jak oskarżono go o śmiertelne postrzelenie 22-letniej kobiety. Julian Jones nie była celem Javarisa, znalazła się na linii ognia przez przypadek. Rzekomo strzelał on do złodzieja, który okradł go kilka miesięcy wcześniej. Ranna w nogę kobieta zmarła na stole operacyjnym, a Crittenton znalazł się na liście przestępców ściganych przez FBI.

Pojmano go w L.A, podczas próby wejścia do samolotu lecącego do Atlanty. Jak dowodził prawnik Crittentona, sportowiec chciał wrócić do Georgii i oddać się w ręce policji. Nie przyznając się do czynu został zwolniony za poręczeniem w wysokości 230 tysięcy $.

Jego sprawa odżyła ponownie w 2013, kiedy zatrzymano go razem z kuzynem. Wśród szeregu rzeczy, o jakie ich oskarżono znalazły się m.in próba matactwa, usiłowanie zabójstwa i zorganizowana działalność przestępcza. To wtedy zaczęto łączyć Crittentona z inną strzelaniną. Wyszło na jaw, że Crittenton najprawdopodobniej przystał do gangu Crips (a dokładniej do ekipy Mansfield Gangsters Crips) będąc jeszcze graczem Lakers.

cr

Uczciwie trzeba dodać, że nie był to odosobniony przypadek w NBA. Z gangami łączono już (bardziej lub mniej trafnie) m.in takie nazwiska jak Marquis Daniels, JR Smith, James Harden, Stacy Augmon (Bloods) oraz Zach Randolph (Hoop Family).

Nawet Derrick Rose dawał czasem zły przykład. Na zdjęciu poniżej pokazuje gest Blood Killa, a mężczyzna za nim wykonuje odwrócony znak Insane Vice Lords, symbol chicagowskiej grupy Almighty Vice Lord Nation (AVLN).

Dalszym etapem w “karierze” Crittentona było powiązanie go z handlem narkotykami na szeroką skalę. W proceder zamieszanych było jeszcze kilkanaście innych osób. Bojąc się surowego wyroku za recydywę 29 kwietnia 2015 Crittenton przyznał się do zabójstwa i przyjął wyrok. Sąd orzekł karę 23 lat pozbawienia wolności. Oto nagranie z sali sądowej:

https://www.youtube.com/watch?v=Ct6iTcpzXnY

A jeśli ktoś chciałby poczytać więcej w podobnym klimacie, odsyłam go do mojego blogowego wpisu o Jaysonie Williamsie, byłym centrze Nets i Sixers, zawodniku formatu All-Star:

/fortuna-kołem-się-toczy-historia-Jaysona-Williamsa/

[BLC]

Ostatnie Wpisy

9 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe modzel8
    Odpowiedz

    świetny artykuł! mógłbyś w następnych artykułach poopisywać podane przypadki, bo bardzo mnie to zaciekawiło (w szczególności Harden i Rose). pozdro!

    (82)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fito
    Odpowiedz

    Jeżeli istnieją jakieś “stereotypy” o murzynach, którzy w bezrozumny sposób marnują swój talent oraz życie swoje i innych, to ten ziomek wpisuje się w nie idealnie.

    (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawsze wiedziałem, że NBA to w wiekszosci patologia która tylko potrafi rzucać do kosza. Każdy z nich ma swoje grzeszki.

    A ten typo to typowy ganksta z osiedla. Z bronia w szatni? Strzelać typa bo go okradł kilka miesiecy wczesniej?

    Żałosne to jest. Czarni tylko siedza w tych gettach i dilują.

    (0)

Gwiazdy Basketu