10 typów gości, których spotykasz na polskim orliku

26

6. Ciotka

Za każdym razem krzyczy faul. Co najgorsze, lubi z tym poczekać dopóki piłka nie wypadnie z kosza.

[vsw id=”oKkHdl4S188″ source=”youtube” width=”690″ height=”420″ autoplay=”no”]

7. Człowiek opaska

Kicksy, nowiutkie skarpetki, getry na 3/4 długości, czasem opaska na łydkę a’la Michael Jordan i ściągacz na drugim kolanie, spodenki pod kolor butów, ochraniacz na klatkę piersiową, obcisła koszulka, rękaw na łokieć i frotka na nadgarstek. Zawsze ma przy sobie plaster i ten lodowaty spray na skręcenia… szkoda tylko, że gra jak łajza.

8. Aptekarz

Jako jedyny dojrzy kroki w kluczowej akcji, fakt nadepnięcia na linię końcową widzi nawet z drugiego końca parkietu… bez formy do biegania. Nadrabia gadaniem.

9. Weteran

Jest silny i żylasty. Łokcie ma ostre, a ruchy nieskoordynowane. Potrafi oddać rzut do kosza mając stopy ustawione w przeciwnym kierunku. Nieprzewidywalny z piłką. Swoje 3-4 kosze zawsze zdobędzie. Wolisz zejść mu z drogi. Kiedy trafi cię łokciem, będzie krew.

10. Mistrz and1

Będzie kozłował dopóki nie dostanie łokcia w żebra. Czasem od kogoś z własnej drużyny. Gra po to, byś na niego patrzył. Dobra sztuczka warta jest dlań 5 punktów.

[vsw id=”jURjXss0FDg” source=”youtube” width=”690″ height=”420″ autoplay=”no”]

1 2

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeszcze są samice -tacy co nigdy nie oddają piłki po zasłonie , rzucaja przez ręce ale gdy powiesz do takiego podaj powie że przecież trafia (tylko że az na 10 rzutów )

    (33)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja to juz nie wiem kim jestem, moze sniper ale gram tez w obronie no i nie mam grubych łydek i lubie biegac no i do tego troche aptekarz

    (-5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziwne. W moim towarzystwie do gry nie ma ani jednego z typów przez was opisanych. No, może ten od grubych łydek ale on nie lubi rzucać trójek 🙂

    (10)
  4. Odpowiedz

    hahahah dobre 😀 jescze by kilku mona wyminic: np – gwiazda, kiedys podobno gdzies gral ale nikt nie wie gdzie i na jakim poziome, ma sie za lepszego od innych jezeli ktos cos spieprzy to winna wszystkich tylko nie jego, on jest gwiazda – untouchoble guy, i jescze sa typy, ktorzy nie przychodza pograc w basket tylko na orik przychodza pogadac i zajarac a jak ich ktos popprosi to z laska graja, zero skilla zero czegokolwiek tzw. 6th man 😛 i jescze jeden typ zawodnikow tzw: płaczki, jak przegrywaja to beczą w kazdej akcji jest na nich faul i takie tam. Pozdro !

    (35)
  5. Odpowiedz

    Chwała mi – gram po pracy. Generalnie nie wiem czy dobrze zrozumieliście sens artykułu. Szkopuł tkwi bowiem nie w tym aby przypisywać się do któregoś z numerku lecz w tym aby nie można było o sobie powiedzieć, że jestem nr 1 czy nr 5. Oczywiście szczera samokrytyka jest pozytywna, jednak nie jest powodem do dumy bycie nr 7 (poza całym swagiem patrz ostatnie zdanie).

    (17)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do pierwszego akapitu powiem wszystkim tak: Sam nie grzeszę talentem do gry, mam trochę nadwagi i mam zerowy drybling. Pracuje do 17, w domu jestem o 18, do dziewczyny jeżdżę kilka razy w tygodniu, spędzam czas z rodziną a i tak gram 4-5 razy gram po 2-3 godziny dziennie. Nawet z młodszym bratem. A dlaczego? Bo uwielbiam to robić. Boisko wywala na wierzch wszystkie Twoje błędy i daje szansę na ich wyeliminowanie. Wiec każdy kto mówi nie chcę albo nie ma czasu jest zwykłą xxx która szuka wymówki żeby napić się piwa. Zycie jest jedno, wszyscy z nas mamy ta samo pasję więc GRAJMY W KOSZA!!!

    (15)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeszcze jest „pasionat”… W ciagu 3 miesiecy skrecił kolano 3 razy. Za kazdym razem mial zakaz grania od ortopedy ale miłość go koszykówki brała górę. Ostatecznie skończyło sie na zerwaniu ACL i peknieciu łękotki. Chce wrócić na boisko zaraz po artroskopii 😉 Co wy na to ??

    (15)
  8. Odpowiedz

    Dziwi mnie, że nie ma typu: „porządny gracz – ćwiczy na boisku kiedy tylko ma wolną chwilę, spotkasz go tam prawie zawsze. Gra do padnięcia i nie uznaje przegranej. Żadko spotykany typ.”
    Tacy ludzie też są, co prawda mało ich, ale są.

    (38)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    brakuje tu „Crazy Loco” typ który wbija się na chama choć jest w miarę drobny a jego spojrzenie mówi nie wiem co robię ale sprawia mi to przyjemność. Całkiem zabawne typki mają do siebie dystans parę razy takich spotkałem

    (6)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Kozaq256

    Dokładnie, idealnie opisałeś takich ziomków, są w chui pozytywni, miło sie z nimi gra, jeszcze dodałbym ze UMIEJĄ PODAĆ więc to jest zdecydowanie nalepsze z tych wszystkich wypisanych 😀

    (6)
  11. Odpowiedz

    Brakuje tutaj kogoś w stylu „podkoszowego”: chłop stoi przez całą akcje pod koszem, oczekując na podanie (przecież na orlikach nie gramy na 3 sek. w trumnie ;p). No i oczywiście zero w obronie, tylko zbiórka – uwielbiam, jak taki mnie (niby) kryje, mam wtedy dużo miejsca na rzut. 😉

    (8)
  12. Odpowiedz

    Zapomniałeś dodać, że gracze nie składają się z samych kozaków pozerów i łajz. To źle, że trenują?
    Dlaczego nie ma tam gracza, który gra dobrze i dla pasji? Ciekawe jakim graczem jest autor ;/

    (3)
  13. Odpowiedz

    Jeszcze są „mistrzowie”. Najlepsi z najlepszych. Przychodząc na orlika porzucać, to trafią z każdej pozycji i w każdym momencie, potrafią rzucić pięć trójek pod rząd, a gdy przyjdzie zagrać na meczu to stają się dzieciakami, którzy zachowują się, jakby mieli pierwszy raz kontakt z koszykówką 🙂

    (4)
  14. Odpowiedz

    Ja jestem typem walczaka dużo biegam, obserwuje i kocham podawać, dla mnie asysta jest ważniejsza niż punkt ale staty nie są najważniejsza tylko dobra zabawa.Słabo gram w obronie i nie potrafię nisko zejść na nogach. Rzut też mam trochę drewniany ale wylewam litry potu na orliku szkoląc się samodzielnie.

    (1)
  15. Odpowiedz

    Generalnie człowiek czytając to nie może odejść od wrażenia że autor wylał troszke frustracji związanej z kolegami z którymi gra. Jedyny „typ” który w moim towarzystwie występuje to pan Weteran i tyle.

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu