centered image

Paul George wypracował przewagę, Roy Hibbert odnalazł (4:3)

14

Po raz pierwszy w historii NBA jednej nocy rozgrywanych było tak wiele “meczów o wszytko”. Decydujące siódme spotkanie serii zobaczyliśmy aż trzy razy, a kolejne dwa czekają nas dziś (w niedzielę). To także wyrównanie rekordu, nigdy jeszcze w NBA playoffs nie rozgrywano więcej aniżeli pięć Game 7. a to dopiero pierwsza runda. Niesamowite jak wyrównała nam się rywalizacja w tym sezonie.

Zaczęliśmy w Indianapolis, gdzie rozstawionych z jedynką, dominujących fizycznie Pacers nieoczekiwanie pod ścianą postawili siejący zza łuku Hawks. Dwa przeciwstawne style, gospodarze skoncentrowani w polu trzech sekund, goście polegający na rozciągnięciu parkietu oraz dyspozycji na dystansie. No cóż, jeden musiał dziś przeważyć…

atlanta hawks @ indiana pacers

szybkie uwagi:

# stres wynikający ze stawki spotkania sparaliżował obie ekipy – fatalne rozpoczęcie po obu stronach, masa niedokładnych podań, rzuty rwane i dużo przepychanek

# z zimowego snu przebudził się Roy Hibbert -> 9 punktów/5 zbiórek /2 bloki do przerwy

# hawks nie mogą trafić z wolnych pozycji, zawodzi w ataku All-Star Paul Millsap

# Jeff Teague szybki drań, top5 z piłką rękach, jednak w pojedynkę nie pociągnie

# goście właśnie pobili rekord NBA w ilości oddanych rzutów za trzy w jednej serii playoffs

# Paul George rządzi na lewym skrzydle, wiezie miejscowych na plecach, niemal samodzielnie wypracował 10 punktów przewagi

# Lance Stephenson wbija na chama pod obręcz przeciwko słabszemu fizycznie Korverowi – taktyka przynosi rezultaty

# pierwszą połowę zakończył fenomenalny blok Janka Mahinmi na rozpędzonym, próbującym wsadu Teague’iem  – swoisty symbol tej serii.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

14 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Pitas
    Odpowiedz

    “Zmęczyliśmy ich rzetelnie przez sześć spotkań”
    No to juz wiemy czemu indiana nie wygrala szybciej, chcieli zmeczyc przeciwnika rzetelnie i pozniej wygrac G7. Ciekawr czy taka taktyke obiorą przeciwko Czarodziejom ;>

    (46)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    wizzards tak im nakopia do dupy, ze szok. wstyd zeby jedynka na wschodzie tak sie meczyla z osemka.

    (7)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    @Maynard

    oni nie męczyli się nawet z Atlantą, tylko z samymi sobą 🙂 a w serii z Wizard moim zdaniem wszystko zależy od atmosfery w samej drużynie Indiany, jeśli dalej każdy będzie na każdego obrażony to Wizzards mogą już mysleć o finale konferencji 😀

    (20)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @Maynard mam takie same odczucie, Wizzy ich zabiegaja….
    Moim zdaniem najabrdziej utalentowanym zawodnikiem Indiany nie jest Paul George tylko własnie Stephenson i powatarzam to od zawsze, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić biegajacego Stephensona za Bealem, oczywiście działa to tez w drugą stronę bo beda byc moze grac z izolacja na niego, ale mimo to jak Beal sie wstrzeli to nie wiem kogo wyślą na obronę przeciwko niemu chyba Georga:D W ogóle w tej rywalizacji będzie twardo bo Wizzy graja taka koszykówke kombinacyjna, ale z twarda obroną
    ….a i Clipsy wygrały ufff

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Indiana tak jak i OKC pokazują, że w 2 rundzie są raczej dzięki przypadkowi i pechowi przeciwnika niż dzięku własnej grze.

    Szkoda, bo jedni jak i drudzy nie zasłużyli na zwycięstwo i 2 runde.

    Mam nadzieje że Wizards rozjadą ich jak małe dzieci do 0 i pokażą gdzie ich miejsce.

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Tobix92
    Odpowiedz

    Chciałbym by czarodzieje wygrali II rundę to dało by im rozgłos jak rownież promowało by to bardziej koszykówkę w naszym kraju natomiast Wizards pierwszy raz od 6 lat i to w pierwszy sezon Marcina doszli do 2 rundy PO widać jak ogromny wkład ma MG w sukcesy drużyny. GO WIZARDS!!!

    (0)

Gwiazdy Basketu