fbpx

Furious George: najbardziej soczyste kąski książki

28

Odkąd światło dzienne ujrzała kontrowersyjna publikacja autorstwa George’a Karla, w NBA zapanowało święte oburzenie. Szukający rozgłosu ex-szkoleniowiec klubów takich jak Cleveland, GSW, Seattle, Denver i Sacramento nie oszczędza nikogo i niczego. W książce aż roi się od ostrych sądów (na ile sprawiedliwych to inna sprawa), ale i ciekawych zakulisowych historii, ukazujących ligę od kuchni. A jest o czym pisać. Jak sugeruje podtytuł, George Karl ma za sobą 40 lat użerania się z divami, niekompetentnymi managerami i złą selekcją rzutową… Jakich rewelacji można się spodziewać po “wkur#$onym Jurku”? Na przykład takich, zapraszam do lektury:

#Michael Jordan był “za” oddaniem Pippena do Seattle

Bulls widzieli w tym szansę. Cztery dni przed draftem zadzwonił Jerry Krause, GM, który odwiedził mnie w Hiszpanii. Miał propozycję: Shawn Kemp, Ricky Pierce i nasz pick za Pippena. Pip był najlepszym skrzydłowym w lidze, nie miał słabych punktów. Pod nieobecność Michaela przewodził ekipie w punktach, asystach, przechwytach, zbiórkach i blokach (zbiorcze statystyki z czasu całej nieobecności Michaela). To ewenement, mający precedens jedynie we wkładzie Dave Cowensa w grę Celtics w sezonie 1978-1979.

pip

Z Michaelem bawiącym się w baseball Pippen był trochę osamotniony. Próbując wyobrazić sobie tamtych Sonics bez Shawna, brakowałoby go nam, ale wizja Paytona i Pippena w jednej drużynie… Każdy transfer niesie za sobą debatę, ja byłem za, ale nie byłem pewien. Zadzwoniłem do Michaela. Rozmawialiśmy o baseballu, golfie i koszykówce uniwersyteckiej w Północnej Karolinie. I wtedy ja do niego: “Michael, a może im Kempa za Pippena dać?” Powinniśmy to zrobić?

Reakcja Jordana?

Powiedział “Zróbcie to. Scottie może sprawić, że Twoi zawodnicy będą grali lepiej, Kemp nie.” Na dzień przed draftem wszystko było dogadane. W mediach zawrzało. Fani zespołów byli bardzo przywiązani do obu zawodników. Wieczorem zadzwonił do mnie Ackerley (właściciel). Kazał czekać. Musiałem to przekazać Krausemu, nie był zadowolony. Bulls zwlekali. W dzień draftu Krause puściły nerwy. Zadzwonił i powiedział, że Bulls już nie interesuje nasz pick. Zaproponował pieniądze, potem podwoił sumę. kiedy w końcu Ackerley ukręcił sprawie łeb i zadzwoniłem powiedzieć o tym Jerry’emu, zwyzywał mnie strasznie.

Ciekawa opowieść Karla, jeśli faktycznie było tak, jak mówi, Jordan mógłby nie wrócić na drugi three peat! MJ zapytany później czy wróciłby do NBA, jeśli Bulls oddaliby Pippena do Sonics odparł “Hmmm… pewnie nie.” Więcej o samym transferze i innych ciekawych zamianach, które nie doszły do skutku pisałem Wam tu:

#NBA is rigged!

ac

Kiedy żona koszykarza mówi, że mecze w NBA są ustawiane, zazwyczaj vox populi każe jej spadać na drzewo. Jednak kiedy podobny zarzut pada z ust trenera, który wygrał w swej karierze ponad 1000 meczów… po prostu brzmi to inaczej. NBA miała już w swej historii aferę z sędziowaniem Tima Donaghy, co udowodniono. Jednak głosy mówiące o tym, że liga ma swój interes w konkretnych wygranych i porażkach pojawiają się cały czas. Ostatnio swój kamień do tego ogródka wrzucił Paul George:

A co na to George Karl w swojej książce?

To moja teoria. Wierzę w spisek w tym temacie. NBA to wielomiliardowy biznes i liga ma interes w tym, żeby jednym się powodziło bardziej niż innym. Czy mam dowody na to, że coś zmalowali? Nie. Ale rzeczy są podejrzane.

Karl podaje przykłady playoffs 1993, gdy prowadził Supersonics przeciwko Phoenix Suns  oraz playoffs 2001, kiedy był coachem Milwaukee w serii z 76ers. W obu przypadkach lidze miało zależeć na tym, by ówcześni MVP (Charles Barkley i Allen Iverson) znaleźli się w finałach.

Kiedy wszedłem do NBA w latach 80-tych, liga była dołującym biznesem. Mogłeś kupić klub za 12 milionów baksów. David Stern, z pomocą Larry’ego, Magica i Michaela, odwalił kawał dobrej roboty w uczynieniu z ligi maszynki do robienia szmalu. Czasem już ciężko dostrzec, że to jeszcze sport, a nie tylko biznes.

#Czy Jordan miał problem z hazardem?

Całej sprawie, stanowiącej rzekomo powód pierwszego rozbratu Michaela z koszykówką poświęciłem swego czasu obszerny tekst:

A jak zapatruje się na to George Karl? Warto dodać, że prywatnie przyjaźni się z Michaelem.

Chcę wierzyć, że to nie jest prawda. Ale Michael jest taki, że wchodząc do kasyna będzie stawiał już od progu. Ma tę żyłkę hazardzisty, był strasznie zażartym skurczysynem, kiedy grał, teraz gdy jest w Vegas, wciąż się tak zachowuje.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

28 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ta liga z pewnością ma tyle do opowiedzenia, o czym większość nie wie, że nie widzę powodów, by on musiał cokolwiek wymyślać mając do wyboru tysiące historii z takiego ogromnego szmatu czasu w niej. Czy zawodnicy i środowisko są zszokowani? na pewno, ale nie samą wiedzą tylko raczej tym, że on je wywleka poza środowisko. Jeśli chodzi o sprawę Bryanta i koksu, wybaczcie ale to pewne jak dzień i noc. Zawodnik ze szczytu sportu na całym świecie, generator MILIARDÓW dolarów dla samego siebie, dla całego sportu, dla takich gigantów jak Adidas czy Nike aż po samą ligę NBA i ogólnie USA… Serio. On musi funkcjonować. Tak jak ktokolwiek pokroju LeBrona obecnie. Po pierwsze całe otoczenie tego od nich wymaga, po drugie są pewnie już miliarderami i tego się nie da porównać już z jakimkolwiek innym sportem. Deal with it

    (32)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Może to i zazdrość lub chęć zwrócenia uwagi ale mnie bardziej intryguje prawdomówność Carla niż jego motywacja.
    I tak sobie myślę, że gdyby nie mówił prawdy to by go pewnie zaraz po sądach włóczyli a jakoś o tym nie słychać.
    Jedyna reakcja to jakieś tweety i inne wynalazki zawodników a nikt nie powiedział TEN FACET KŁAMIE.

    (59)
    • Array ( )

      Za co mieli by go włóczyć po sądach? Przytoczone powyżej cytaty to albo krytyka poszczególnych zawodników ( z tego co się orientuje to jeszcze nie można pozywać ludzi za niepochlebne opinie ), albo prawdy objawione ( doping, ustawianie ligi), bez żadnych konkretów czy nazwisk.
      Natomiast tekst o ojcu Carmelo poniżej wszelkiej krytyki. Sam nie jestem fanem pączka, ale żaden dwulatek nie ma wpływu na śmierć swojego ojca z powodu nowotworu.

      (1)
    • Array ( )

      I chociażby za to.
      Zniesławienie też jest karane. Pomówienia ? Jak najbardziej.
      Jeżeli coś się nie zgadza i narusza Twoją prywatność albo dobre imię myślę że ze spokojem mogliby to robić.

      Po drugie teraz wielkie oczy i achy a skąd macie pewność czy to też nie jest gra to cale płakanie zawodników na to co napisał. Prawo jest tak poryte że gdyby chcieli mogliby się dowalić dosłownie o wszystko. Nie ma możliwości aby takie coś ukazało się bez czyjejś zgody.

      (-2)
    • Array ( )

      Bez urazy, ale chyba nie rozumiesz co to jest pomówienie/zestawienie. Napisanie że Carmelo nie pracuje w obronie, a JR Smith ma fatalną selekcje rzutową to nie jest pomówienie. To opinia. Gdyby Karl napisał że Melo bije zonę, a Kobe szprycował się w Niemczech hormonem wzrostu, to to było by pomówieniem i podstawą do pozwu.

      (18)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Karl był jednym z moich ulubionych trenerów. Rozumiem, że trzeba jeść i Książka to jeden ze sposobów na emeryturę, ale stracił w moich oczach.

    (-10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    biorą wszystko co najlepsze i niedostępne dla zwykłych śmiertelników pod kontrolą lekarzy, nie od siłownianego dilerka i rozpiską z internetu.

    biorą jak w większości zawodowych sportów na najwyższym poziomie, ile można o tym gadać..

    (17)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Proszę o więcej fragmentów z tej książki! Super się to czytało, mega ciekawe.
    Co o tym myślę? Prawda zawsze leży po środku- tyle. Czy w książce jest coś na temat Ray Allena z Milwuakee?

    (22)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Boże, takich rzeczy SIĘ PO PROSTU NIE WYWLEKA… oczywiście ze w większości pisze prawdę, ale czy wy byście chcieli, żeby wasz trener napisal książkę w której opowiada o was wszystkie” ZŁE “historie?

    (-8)
    • Array ( [0] => subscriber )

      To ciekawe, że gdy zawodnicy piszą biografię, w których, jak Ty to nazywasz, wywlekają, kto jest fajny, a kto głupi, to wszystko jest okej, ale gdy to samo robi trener, to już jest źle?

      Bardzo dobrze, że ktoś napisał, jak to w szatniach NBA wygląda. Poza fochami J.R. Smithów i innych takich, nikt nie zarzucił mu kłamstwa, tak jak ktoś tu wyżej napisał, nikt nie powiedział – on kłamie.
      Poza tym, jak już napisałem pod innym artykułem na ten temat, większość rzeczy które Karl zarzuca czy Anthony’emu, czy J.R. Smithowi, mają przełożenie na rzeczywistość.

      (30)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Myślę, że gdyby chciał jeszcze takiej pracy szukać to nie pisałby takiej książki.
      65 lat to dobry moment na emeryturę a nie na użeranie się z kolejnymi Melo, JR czy Cousins’ami

      (7)
    • Array ( )

      Chyba każdy wie o jaką książkę chodzi,więc nie rozumiem twojego komentarza Fric..

      (-8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A może to po prostu zawiedzione ideały faceta, który zaczynał w świecie sportu, a skończył w korporacji nastawionej na zysk. Jeszcze prośba; za dobrzy jesteście, by wrzucać onetowe nagłówki, jakoby Jordan był za oddaniem Pippena, kiedy on tylko przyznał, że Pippen jest lepszym graczem.

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Koks??
    Od kilku sezonów zastanawiam jak mogę interesować się ligą koksiarzy??
    Jak Armstrong wygrywał to na około rozpowiadałem że on na pewno bierze. Po jego wpadce triumfowałem a później czytałem o NBA gdzie wiadomo że biorą. Podwójne standardy?? Przerzucam się na Euroligę, wolę prawdziwy kosz niż koksy robiące 4 kroki w dwutakcie itp. itd. Żegnam i dziękuję za ten portal. Wszystkiego dobrego w przyszłości.

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu