Pierwsza dziesiątka draftu NBA 2013: zaskoczenia i niespodzianki

20

Draft NBA 2013 za nami. Zobaczcie co wydarzyło się dzisiejszej nocy:

1. Cleveland Cavaliers – Anthony Bennett (PF)

Zaskakujący, ale solidny wybór.  203 cm/ 109 kg z nieproporcjonalnie długimi rękoma. Pierwszy w historii draftu Kanadyjczyk wybrany z jedynką. Wiadomo było, że Cavs potrzebują gracza podkoszowego stanowiącego zagrożenie także poza polem trzech sekund.

Bennett to siłacz, wyszarpuje piłki z rąk, potrafi pobiec do kontry, nie boi się kontaktu, ale co ważniejsze – mierzy za trójkę, w akcji dwójkowej równie groźny jest rolując pod obręcz co pokazując na obwodzie, potrafi minąć obrońcę kozłem, świetnie gra 1-na-1 twarzą do kosza. Rzadka kombinacja warunków fizycznych i skilla. Kyrie Irving nareszcie ma partnera do pick-and-rolla.

Jeśli chodzi o słabe strony: na pewno musi pracować nad techniką manewrów tyłem do kosza, nie jest tytanem pracy w obronie no i czy 203 cm to nie za mało jak na silne-skrzydło NBA.

2. Orlando Magic – Victor Oladipo (SG) 

Magic Johnson porównał chłopaka do… Michaela Jordana. Ha ha ha. Victor to niezwykle atletyczny chłopak, świetnie pracuje na nogach w obronie, biega do kontry, kończy akcje znad obręczy. Rzecz w tym, że nie jest naturalnym strzelcem, relatywnie kiepsko gra 1-na-1, bo bardzo przeciętnie panuje nad piłką / kozłuje, a w efekcie traci tych piłek traci. Owszem potrafi minąć obrońcę w pierwszy kroku, zaatakować obręcz, ale póki co odbywa się to przeważnie w prostej linii. Tak wysoki wybór to wiara w potencjał rozwojowy Oladipo. 

3. Washington Wizards – Otto Porter Jr (SF) 

Najważniejsza cecha tego zawodnika – myśli na boisku, a z tym bywało różnie w obozie Wizards. Chłopak ma świetnie warunki na niskie-skrzydło (203 cm z zasięgiem ramion w granicach 215 cm). Nie podpala się, nie popełnia błędów, raczej czeka na błędy przeciwnika, a następnie je wykorzystuje. Zbiera. Potrafi świetnie podać. Gracz w stylu Tayshauna Prince’a. Ograniczony ofensywnie, raczej nie wykreuje sobie akcji rzutowej.

4. Charlotte Bobcats – Cody Zeller (C)

Wysoki białas z techniką gry tyłem do kosza oraz rzutem z krótkiego półdystansu. Wie jak się ustawiać, nieźle biega. Pracowity. Problemem jest oczywiście siła pod koszem, czyli obrona obręczy przeciw potężniejszym rywalom.

5. Phoenix Suns – Alex Len (C)

Nieco mocniejszy fizycznie niż wybrany z czwórką Zeller. Mierzy 216 cm wzrostu, jednak wymaga sporo pracy, zarówno na siłowni jak i technicznie. Co z niego wyrośnie zobaczymy za 2-3 lata.

6. New Orleans Pelicans – Nerlens Noel (C)

W dniu draftu zostało oddany do Sixers za Jrue Holidaya, a więc Pelikany nareszcie mają solidnego rozgrywającego. To będzie naprawdę ciekawa paczka! Z kolei 76ers przebudowują ekipę stawiając na młodość i entuzjazm. Noel i tak nie może grać do grudnia, ale po niewypale z Andrew Bynumem w Philadelphii mają przynajmniej młodą kotwicę defensywną na środku.

7. Sacramento Kings – Ben McLemore (SG)

I to jest dopiero niespodzianka, bowiem Ben McLemore to talent rzutowy wysokiego kalibru, do tego skacze i panuje nad ciałem. Prawdopodobnie największy potencjał ze wszystkich graczy tegorocznego draftu. Tylko dlaczego akurat Kings? Klubu, który nie cieszy się sławą jeśli chodzi o rozwój potencjału młodych zawodników vide: Boogie Cousins, Tyreke Evans, Jimmer Fredette.

8. Detroit Pistons – Kentavious Caldwell-Pope (SG)

Kolejny atletyczny strzelec na obwodzie Pistons. Jego największy walor to ten, że potrafi przymierzyć za trójkę i to zarówno w sytuacjach catch and shoot, co po koźle. Jego „ścieżka kariery” to gracz w stylu 3&D, czyli trójki i obrona. 

9. Minnesota Timberwolves – Trey Burke (PG)

Oddany do Utah za Shabazza Muhammada i Gorgui Dienga. Utah wierzy chyba, że znalazła swego lidera na obwodzie. Powinno być ciekawie, zwłaszcza jeśli utrzymają w zespole tegorocznych podkoszowych free-agentów.

10. Portland Trailblazers – CJ McCollum (PG/SG)

Zakładam, że zostanie zmiennikiem Damiana Lillarda. McCollum z profilu to zdecydowanie bardziej strzelec aniżeli rozgrywający. Sprytny, techniczny zawodnik.  Straszy rzutem, a co najważniejsze, choć nie jest przesadnie dynamiczny, potrafi kozłem wypracować samemu sobie sytuację rzutową.

Dziękuję za uwagę, Bartek Gajewski

1 komentarz

  1. Odpowiedz

    Zaskakujący draft ze sporym potencjałem na przyszłość.
    Dodając wymianę Nets-Boston, otrzymujemy niezłe poranne zaskoczenie 😉

    (6)
  2. Odpowiedz

    A widzicie 🙂 ? Czasami w typowaniach mocków lepiej zdać się na własną intuicję niż Chadów Fordów itp bo pozniej rzeczywistosc wszystko weryfikuje i prawdziwa selekcja odstaje od przewidywanych typów,prognoz, rumorsów itp…

    (1)
  3. Odpowiedz

    A tak poza tym to wydaje mi się, że Kings przegotowali się na oddanie Evansa i raczej nie wyrównają żadnej oferty za niego

    (0)
  4. MJ_bogiem_MJ_panem 28 czerwca, 2013 at 11:06
    Odpowiedz

    no i stało się …. Clevland nie wzięli Noela myślałem że tak zrobią to był wielki błąd bo na pick and rollu byłby bestią po odpowiednim treningu na siłowni no niestety …

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie największym szokiem Draftu jest…. trade Pierce’a, Ganeta i Terryego do Nets. Co Ci Nets powariowali???? Mieli budować zespół a wzieli weteranów którym został sezon może dwa…. a co dalej….? I tak nie mają szans na mistrzostwo w takim składzie…. :/

    (-1)
  6. Odpowiedz

    @zielah – Nets zrobili taki sam ruch jak Dallas w 2011, mogli budowac skład na młodych graczach, ale dzis jest dzis i nie chca czekać na to co będzie za 3-4 lata, oczywiście Garnet, Pierce i Terry beda mieli problemy jeśli chodzi o atletyzm w porównaniu do młodszych graczy, obrona bedzie słabym punktem Nets, ale coś za coś i pomimo, że to wyglada dziwnie, oni namieszaja w tym sezonie.

    (-2)
  7. Odpowiedz

    @sickwitit: ty widziałeś co się działo z obroną Celtics jak Garnett szedł na ławkę? jakim słabszym punktem, co ty gadasz?

    (2)
  8. Odpowiedz

    @BLC, jedna rzecz jakiej bedzie brakowało tej druzynie to dynamika, atletyzm a w ciągu roku tego na pewno im nie przybedzie

    (1)
  9. Odpowiedz

    Pelicans wiele ugrali w drafcie para Holiday>Davis brzmi ciekawie … Fakt , że Noel poszedł z dalszym pickiem nie jest wielką niespodzianką ale wybory McLemore’a i Burke’a to lekkie nieporozumienie … Dla mnie najbardziej utalentowani kolesie tego draftu , świetni w sytuacjach catch and shot do tego są bardzo clutch i w pojedynkę potrafią wygrac mecz 😉

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wpadłem tu przypadkowo w 2025. I ja pierdziele ale niewypały. Jedynie CJ z nr 10 coś tam ugrał w lidze. Pozdrawiam z przyszłości 😉

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu