NBA: Paul George zepsuł kolano | Klay Thompson pudło | Ben Simmons wraca na tron

10

WTMW. Witam wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam do lektury. W szczególności zamierzam studzić nadinterpretacje po tych paru meczach NBA pre-season. Nadinterpretacje, od których roi się w sieci. 

Pierwszy temat z własnego podwórka, na Discordzie czytam, że chłopaki planują wejść na grubo w zakład „Chicago Bulls ponad 28.5 zwycięstw„. Panowie nic podobnego, swego stempla do tego nie przykładam, a jeśli już skłaniałbym się raczej ku wersji odwrotnej, czyli „poniżej 28.5 zwycięstw”. Ok rozumiem, że Zach LaVine wygląda dynamicznie po rehabilitacji i solidnie przepracowanym lecie, w ostatnim meczu wrzucił 28 punktów na 6/6 zza łuku. Tak było, ale czy ktoś zauważył, że Bulls grali z trzecim garniturem Memphis Grizzlies?

Przede wszystkim, jak Wy to sobie wyobrażacie w obronie? Miękki Giddey, filigranowy Coby White, 90-kilogramowy LaVine jako trójka (!) plus słoniowaty Vucevic w pasie środkowym? To będzie najmarniejsza obrona w lidze. Poziom eksperymentalny jak w Wizards. Bulls już w zeszłym sezonie pokazali, że nie umieją kryć rzutów trzypunktowych, których tracili najwięcej w lidze, więcej niż najobrzydliwsze tankowce. Ideą trenera Billy’ego Donovana nie od dziś jest szczelne zamknięcie pola trzech sekund i próba gry z kontry. Partyzancki, biegany basket, do którego fakt, lepiej pasuje Giddey niż DeRozan. Tylko żeby grać z kontry, trzeba najpierw akcję wybronić…

Co więc, lineup trzeba będzie połatać, wspomóc defensywnie, więc zakładam, że wprowadzą ludzi nieco twardszych: Jevona Cartera, Torreya Craiga, może Talena Hortona Tuckera, tylko ci trzej do pary z Giddeyem to są non-shooterzy, więc ten cały dynamit LaVine’a zostanie zalany wodą z octem, w postaci podwojeń rywala. Myślę, że po paru miesiącach Zach będzie zajechany i zdemotywowany. Lonzo Ball? Ma ponoć zadebiutować jutro w nocy, nie spodziewałbym się jednak zbyt wiele. Moim zdaniem druga część sezonu zejdzie na ogrywaniu młodzieży (Matas Buzelis) i jeśli sztab kadrowy Byków jest mądry, celować powinien raczej w wywindowanie wartości rynkowej Zacha oraz transfer jego paskudnego kontraktu. Bulls zmierzają donikąd, a to nie uzasadnia zarobków na poziomie 43-45-48 milionów dolarów w kolejnych latach. Jeśli mnie pytacie Bulls to zatem „sprzedawcy” raczej aniżeli „kupujący” a ich trend sportowy idzie w dół. 

Nie twierdzę, że nie są w stanie wygrać 29 meczów, ale „wchodzić na grubo” w over zwycięstw dysfunkcyjnego zespołu jest niezgodne z moją logiką. Zapraszam do grupy typera. Mamy tego więcej, hehe. Do rozpoczęcia sezonu (zostało 7 dni) obowiązuje też promo na full-season pass. 

Kolejny temat, Klay Thompson grał dziś w nocy: zaliczył zero punktów cztery straty przy 0/9 z gry. No i co z tego?! Śmiejemy się? Może uważacie, że chłop się skończył i powinien się z NBA pożegnać? 

Klay Thompson ma poprawnie pracować w obronie, stopować piłkę, nie dawać się minąć, na zasłonie iść za gościem, siedzieć mu na biodrze, nie tracić energii, nie popełniać durnych błędów. Uważam, że jest na tyle doświadczony i zmotywowany po zmianie barw klubowych, że go na to stać. Strzelecko? Kończy się? Ostatni sezon dramat?

  • najlepsza w lidze skuteczność rzutów wolnych (92.7%) 
  • wciąż 38.7% zza łuku na średnim wolumenie dziewięciu prób
  • 39.7% z rogów parkietu
  • najwięcej w lidze prób catch and shoot (7.7) na skuteczności 38.4%

Mówiąc wprost: nie obchodzi mnie jego skuteczność w meczu, w którym nie zagrał Luka Doncic ani Kyrie Irving. Docelowo zespół Mavs umieści go nie tylko jako stacjonarnego strzelca czekającego z rękami. Oni wrzucą go w rolę dywersanta, będzie latał po „weak side” i odwracał uwagę obrońców od pierwszych opcji. Uważam, że Klay idealnie pasuje do tak skonstruowanych Mavs a przenosiny wpłyną korzystnie na ostatni etap jego kariery, to znaczy zestarzeje się koszykarsko z klasą i (być może) kolejnym tytułem mistrzowskim, którego szczerze mu życzę. Zresztą popatrzcie na to feralne 0/9 z gry, przecież każda jedna próba to nie jego gra:

Wydarzeniem nocy jest raczej przeprost kolana Paula George’a. Tyle pieniędzy przeznaczone na jednego zawodnika, wielkie plany zespołu i tuż przed startem rozgrywek – kij w szprychy. Źle to wyglądało i jeśli mnie pytacie, obóz przygotowawczy PG-13 będzie musiał zaczynać na nowo. Sixers nie dadzą mu grać przed zapewnieniem lekarzy, że ciało jest w stu procentach sprawne. Zbyt wiele w gościa zainwestowali (211 milionów dolarów do wypłaty w cztery lata). 

To zbiega się z informacją, że Joel Embiid już prawdopodobnie do końca kariery nie będzie występował w meczach dzień po dniu, bo staw kolanowy mu na to nie pozwala. Puchnie i sztywnieje, pod koniec rozgrywek jest już mocno wyeksploatowany, a konieczność rozgrywania grubych minut w playoffs sprawia, że Joel w którymś momencie wygląda jak kuternoga, pirat z przytroczoną nogą, ale od stołu. 

Rundę zasadniczą przelecą, czego Embiid nie dotańczy, to Andre Drummond zbierze i poprawi. Nie ma co łamać rąk, może to nawet wyjdzie Sixers na zdrowie. Od dekady odnoszę wrażenie, że George swój szczyt formy osiąga w okolicach stycznia – marca, a potem do playoffs słabnie. Trzymam kciuki za badania lekarskie i rychły powrót do aktywności. W najważniejszych meczach Philly będą PG-13 potrzebować przede wszystkim (jak na obrazku) w obronie, a do tego trzeba pewności i wiary w swój organizm. 

Kolejna akcja to rzekomy „anonimowy działacz NBA” który anonimowo (LOL) twierdzi, że „Denver Nuggets utknęli z ręką w nocniku, bo Jamal Murray zalicza regres, Michael Porter Junior jest przereklamowany, a klub nie ma zasobów, którymi mógłby się wesprzeć w przyszłości”. Tak, kolejne durne, głupie doniesienia, które należy zdementować czy też może raczej osadzić w realiach:

  • Nikola Jokic jest w fizycznym prime, to najlepszy koszykarz NBA, gracz przy którym koledzy rosną.
  • Aaron Gordon podobnie (29 lat) moim zdaniem wciąż stać go na progres, większą rolę ofensywnie.
  • Westbrook dodaje tak brakującej w ostatnim sezonie dynamiki. OK, nie nauczysz go nowych sztuczek, ale z oddaniem będzie bronił, a give and go z Jokerem to opcja, którą wyraźnie sobie upodobał już po paru tygodniach współpracy. 
  • MPJ jest nierówny, zgoda, nigdy nie wiesz co trafisz, ale trzeba go respektować gdy idzie do podania. 
  • Jamal Murray nie gra już „nad obręczą” to fakt, ale postrzegam go podobnie jak kazus Klaya powyżej, dopóki nie gra u boku Jokica traci część wartości i to nie jest żadne odkrycie Ameryki. 
  • Nie było drugiego centra, teraz jest Dario Sarić, i znów: oceniając go przez pryzmat indywidualny jest miernie, ale w kontekście współpracy z Serbem i układzie, który proponuje trener Mike Malone, to jest znakomity fit, zwiększona motywacja i pierwszorzędny player o wysokim bball IQ. 
  • Braun, Strawther, Nnaji, Watson: tutaj mamy prawo oczekiwać naturalnego progresu młodych chłopaków, nie trzeba wielkich postępów, wystarczy wzrost świadomości i mniejszy odsetek błędów. 

Denver to jest nadal topowa piątka zespołów NBA, więc chciałbym wiedzieć w jakim zakresie oni „utknęli z ręką w nocniku”.

Co się działo w nocy? Clippers wygrali swój pierwszy mecz w Intuit Dome, brodaty kolega James Harden rozdał 12 asyst w 23 minuty, pięknie wygląda dynamika defensywy i jeśli znajdą stabilną podaż ataku za plecami Brody i (wracającego niebawem) Kawhi, ten zespół naprawdę fajnie się prezentuje. Znacznie zdrowiej niż z PG-13, który statystycznie był przecież ich „pierwszą opcją”.

Derrick Jones Junior, Norman Powell, Terance Mann, Kai Jones, Kris Dunn oraz Kevin Porter Junior to nieprawdopodobni atleci. Dodaj mądrość Batuma, gabaryty Zubaca, Hardena na piłce i większą przestrzeń do pracy Leonarda. Jest naprawdę fajnie, fajniusio. Waszej uwadze polecam postać #77 Kevina Portera Juniora (18 punktów 6 asyst), który może mieć nierówno pod sufitem, ale na boisku koszykarskim prezentuje się bosko, olbrzymi talent – patrzcie na akcję, w której przeleciał po zbiórce całe boisko, piłka jak na sznurku:

Grizzlies spuścili swego rookie olbrzyma na niespodziewających się niczego Pacers, hehe. Zach Edey autorem 23 punktów i 9 zbiórek przy 10/15 z gry. Wątpię by się wielce przydał w playoffs, bo jednak defensywnie pewnych rzeczy nie przeskoczy, ale ozdoba rundy zasadniczej jest, a do tego bardzo wdzięczny chłopak. Pracę nóg już teraz ma lepszą niż połowa centrów NBA. Obie strony bez najważniejszych ludzi (Morant, JJJ, Hali, Turner, Nesmith) więc nie ma co opowiadać przebiegu meczu.

Brooklyn Nets wygrali 131:92 z Washington Wizards i był to prawdziwy pojedynek na szczycie. W meczu obejrzeliśmy Bena Simmonsa (11 punktów 5 zbiórek 13 minut) raz po raz atakującego obręcz i był to widok równie rzadki, co kupka niemowlaka nie trawiącego mleczka bebiko. Trener go paruje z Dennisem Schroderem, cuda. Pytanie brzmi co zrobią bez „efektu zaskoczenia” gdy naprzeciw stanie przeciwnik nieco bardziej ogarnięty niż bujający w obłokach Kyle Kuzma (który znów wczoraj zaliczył air-balla):

Dobra, nie ma co rozprawiać, jeśli szukacie merytorycznych dyskusji, zapraszam na grupę. Dajcie znać o szansach i perspektywach którego zespołu chcielibyście poczytać w nadchodzących dniach. NBA startuje dokładnie za tydzień. B

1 komentarz

    • Array ( )
      Odpowiedz

      Denver przepłaciło MPJa, potem musiało dać Maxa Murreyowi, będą musieli dać większy kontrakt Gordonowi, żeby go zatrzymać. Stracili KCP w lato. Jokic jest najlepszy-to prawda, ale reszta nawet z jego przeglądem parkietu nie ma szans na wygranie tytułu. W finale musieliby pokonać Boston, może NYK, a na to nie ma żadnych szans. No i po drodze musieliby pokonać OKC, Minnesote, Dallas itp, moim zdaniem stracili szanse na tytuł w tym składzie, podobnie jak no Bucks.

      (20)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko czekać podobnej deklaracji z obozu Load Managera, że jemu kolano też nie pozwala na back to back. A na to wszystko patrzy z przekąsem dziadzia Lebron szykujący się na grudniową imprezkę z okazji 40 urodzin. Jak mniemam pierxxxnie z 50 punktów żeby to uczcić. Pozdro dla fanów kosza, sezon już blisko.

    (30)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Mega fajnie się czyta takie analizy.
    Ten Discord może być naprawdę ciekawym miejscem do analizy/wymiany zdań tylko samo obstawianie jednak nie dla mnie 😜
    Pozdro

    (7)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie Adminie, to w końcu jak to jest z tymi Clippers? W poprzednim artykule nie wchodzą do playoffs, a dzisiaj fajniusio? 😁
    Ja przychylam się jednak ku drugiej opcji, z dostępnym w dalszej części Leonardem

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nawet nie wiesz jak ja tęsknię za takimi regularnymi wpisami w sezonie zasadniczym. Świetnie się to czyta jak zawsze. Dzięki za podsumowanie 😉

    (9)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Apropo Kuzmy i jego airball’i…Wizards chłopa zawiesili za zjedzenie edibles przed meczem z Raptors.
    Fajne tam będą cyrki w sezonie…tylko Arenasa brakuje 😉

    (7)

Komentuj

Gwiazdy Basketu