NBA: Dennis Schroder nowym graczem Golden State Warriors!

Na chwilę tylko wpadłem, bo podziało się za oceanem. Dennis Schroder oddany do Golden State Warriors w wymianie za, uwaga: poważnie kontuzjowanego (ACL) De’Anthony’ego Meltona oraz picki drugiej rundy draftu. Tankowanie w Nowym Jorku wkroczyło w nową, bezpardonową fazę.
Niemiec graczem jest znakomitym jeśli dać mu piłkę do zawiadywania. Umie kontrolować tempo gry, egzekwować grę pick and roll, nie przyspieszysz go i nie przestraszysz. Trochę karykaturalnie go traktowaliśmy za kadencji w Lakers, u boku LeBrona Jamesa, gdzie wymagano od niego przede wszystkim bycia obrońcą, naciskania rywala na całym boisku, przeprowadzania piłki na atakowaną połowę i stania w rogu. Każdy by zgorzkniał. Nie twierdzę, że Golden State koniecznie zrobi użytek z jego talentów, ale pamiętajmy:
- Steph nie może być przez rywala zmuszony do gry na piłce
- Brandin Podziemski – nie chcę siać dezinformacji, ale tam coś nie gra jeśli chodzi o chemię z resztą ekipy
Schroder to super doświadczona postać (tegoroczne średnie to: 18.4 punktów 6.6 asyst 39% zza łuku) i jeśli tylko dogadają się z Draymondem Greenem, którego w jakimś sensie będzie zastępował na atakowanej połowie, widzę ten transfer jako zauważalny upgrade sportowy Warriors.
Tymczasem w mieście braterskiej miłości, czyli Filadelfii. Z wczorajszego meczu po przypadkowym uderzeniu w twarz wypisał się Joel Embiid. Nic się nie ułamało na szczęście, więc nie powinien tracić więcej czasu. Gorzej, że uszkodzenie lewej łąkotki lekarze zdiagnozowali u super utalentowanego rookie Jareda McCaina. Niesamowity ofensywnie chłopak, któremu życzę jak najlepiej. Jak to mówią: co cię nie zabije to cię wzmocni!
Trwają półfinały NBA Cup, w pierwszym meczu Atlanta broni się przed szarżującym Giannisem i resztą Milwaukee. Wiele by opowiadać, ale to jutro. Pozdrawiam! B










Dzięki B, że tak przy sobocie
B. Karykaturalnie to ty go traktowałes. Ja zawsze twierdziłem że jest to bardzo utalentowany gracz
Nie no chłopie. Daj spokój. Niech no się ta odpowiedzialność za krytykę rozłoży na „my” zamiast na „ja” lol
W końcu przecież myśmy wszyscy. Wespół w zespół. Może i jeden pisał ale czytali wszyscy. Myśmy razem tutaj na blogu lol
Widz Subiektywny: Dyzmie Riversowi znów sie udało.
Widz obiektywny: z pewnością miliarderzy, którzy są właścicielami klubów NBA nie są gapami karmieni i nie nabierają się na ładne śpiewki Glenna Riversa w rozmowach przed podjęciem pracy w nowym klubie.
Bucks w finale.
Bartas przestań byc tak upierdliwy do niektórych ludzi bo nie masz Świętej racji we wszystkim.
Pozdro
W punkt. Też mnie irytuje i śmieszy to ciągłe jechanie po Riversie na tym portalu (również w komentarzach). Trochę taka analogia do tego ciągłego „januszowania”, które się utrwaliło w popkulturze obnażając mentalne ograniczenie i jakieś głęboko skrywane kompleksy społeczeństwa. Ktoś rzucił temat, inni go powtorzyli i sami siebie – mniej czy bardziej świadomie „zaprogramowali” do takiego myślenia stereotypami i poslugiwania się utartymi zwrotami. Ludzie lubią oceniać innych nie mając do tego najmniejszych podstaw i nie znając ich „background stories”. Kusi mnie rzucić to srogi komentarz ale lepiej zostawię pewne rzeczy dla siebie.
Doc jest tak okropny, że jest 9 w liczbie meczów jako trener, a tylko 3 z 8 przed nim ma lepszy % zwycięstw. Oczywiście % zależy od jakości drużyny, ale (chyba) pierwszy na liście Phil Jackson też nigdy nie był kapitanem tankowca i nikt mu nie każe za to przepraszać. Admin od lat wybiera (raczej nieświadomie) 1-2 graczy/trenerów, do których się czas jakiś przypier., a do każdego da się przypier., bo nikt nie jest idealny. I nie, nie cenię Doca, podobnie jak Admin uważam, że jego wylanie na analitykę nie pozwala wykorzystać potencjału prowadzonych przez niego zespołów w PO, ale fajnie w krytyce zachować proporcje
No spoko, ale kiedy jakiś talented big do Warriors? Chyba że dadzą radę niskim składem, tam chyba Looney max to ma 2,05m i pewnie tak zostanie
Język polska trudna być?
Ciężko się czyta ten stylistyczny chaos.
Moim zdaniem największą karykaturą w Lakers to jest akurat LeFlop
Embiid ma złamana kość zatoki, więc chyba jednak coś się ułamało
Niby spoko ruch GSW problem tylko taki że zmierzają do nikąd. Ja to widzę tak że Kuminga już tam grać nie chce a klub nie chce dać mu maksa. Wcale się im nie dziwię jak coś. Ale jeśli nic nie zrobią z nim to będą trwać w marazmie. On i Andrzej Skrzydełka są do wymiany jeśli chcą o coś powalczyć w tym lub jeszcze nastpenym roku. Będę bardzo zdziwiony jeśli po tym sezonie zostą tam ci zawodnicy. Oni są do rozmontowania jeśli nie uda się wzmocnić drużyny pozbywając się Wigginsa i Kummingi
Dobrze że spieprzył z tego New Jersy tam kosmici latają ciagle