NBA: Lakers dominują w debiucie Luki Doncica | Andrew Wiggins to miękki wafel

Patronami odcinka są Dam Slon oraz Patryk Samsel, dziękuję. b
Potężna dziesięciomeczowa kolejka NBA, której nie zamierzam w całości opisywać, ale obok niektórych rzeczy nie sposób przejść obojętnie.
Celtics 103 Heat 85
Proszę bardzo, debiutujący na South Beach kolega Andrew Wiggins (11 punktów 3/12 z gry) zaprezentował się kibicom Miami jako miękki wafel. Cały wieczór nie potrafił zagrać niczego kozłem, żadnego sensownego manewru wykończyć, z warunków fizycznych skorzystać. Wychodził po zasłonie do gry 1 na 1, ale zamiast atakować, przystawał na gamoniowate trójki, z których połowa nawet nie była blisko. Zespół pozbawiony pierwszej opcji Tylera Herro oraz strzelca z ławki Jaime Jaqueza, wymagał wsparcia ofensywnego, ale Wiggs do tego charakteru po prostu nie ma. Straciłem całą sympatię do gościa, który w kolejnym miejscu udowadnia jedynie, że nie posiada nawet cienia cech przywódczych. Popracuje jeszcze dwa sezony, kontrakt wypełni i zrezygnuje, zobaczycie.
Jayson Tatum (33 punkty 13/26 z gry) w trzeciej kwarcie przejął stery i mecz szybciutko zamknął. Naprzemiennie grał pod obręcz i z dystansu. Całkowita kontrola nad wydarzeniami, pojedyncze krycie, korzystał. Miami miękkie jak roztopione kluski, wraz z odejściem Butlera skończyła się pewna era, sorry. Oddali 45 prób zza łuku, trafiając jedenaście. Tłukli bez sensu, całe minuty leciały bez przerywania akcji, żadnego kontaktu z rywalem, przełamaniu impasu, próby przedostania się na linię rzutów wolnych. Nie było komu ciągnąć, więc ssali. Kurtyna.
Wolves 107 Cavaliers 128
Różnica klas, po raz pierwszy w brawach Cavs zobaczyliśmy skrzydłowego DeAndre Huntera, który może skutecznością nie zachwycił, ale w obronie krwi Anthony’emu Edwardsowi napsuł nieźle. Mecz rozpoczął się od prowadzenia bodaj 16:0, goście żadnej odpowiedzi nie mieli zwłaszcza na Evana Mobleya (28 punktów 10 zbiórek 6 asyst) który gra naprzemiennie jako czwórka i piątka, blisko i daleko od kosza. Kozłuje całe boisko, zmienia kierunki, kiedy trzeba trójkę zasieje, no i przy obręczy stanowi bardzo wdzięczny adres podań.
Minnesota bez Randle, a zwłaszcza bez Donte DiVincenzo przeżywa kryzys. Rudy Gobert jak zawsze się miota w poszukiwaniu ofensywy i w najmniejszym stopniu nie wygląda to jak zwycięska koszykówka. Cavs dla kontrastu grają w dowolnym stylu, szybko, wolno, nisko i wysoko. Imponuje głębia składu oraz akcenty ofensywne w każdym meczu rozkładające się inaczej, wedle tego, na co przeciwnik pozwala. Dziś dominował Mobley, bo umieszczony naprzeciw Naz Reid nie utrzyma przy nim świeczki. Wolves salwowali się popisami indywidualnymi Edwardsa, który koniec końców przytulił był 44 punkty.
Hawks 112 Magic 106
Nie wiemy do końca co stało się Magikom, ale odkąd do składu powrócili liderzy, zespół notuje porażka za porażką. Wydaje się jasne, że nie można w NBA osiągać sukcesów bez talentu ofensywnego na pozycjach obwodowych. Co by nie mówić, Trae Young oraz nowi koledzy Caris LeVert i Terrance Mann, nawtykali Orlando do spółki 49 punktów 15 zbiórek i 11 asyst. W super wyrównanej grze zdecydowała zespołowość i lepsze prowadzenie piłki, czyli tzw. guard play. To podstawa każdego zespołu, nie przeskoczysz tego nawet super utalentowanymi skrzydłami. No chyba, że jakieś triangle offense grać będziecie, ale to już nie te czasy, nie to koszykarskie IQ i większy akcent kładziony na rzuty z dystansu.
Spurs 131 Wizards 121
W pewnym momencie Victor Wembanyama zaczął rzucać zza łuku i zanim się obejrzeliśmy było dwudziestoma dla Spurs. Gospodarze cały mecz gonili, ale nie dogonili, bo San Antonio w tym momencie to już całkiem kompletny twór z dwoma playmakerami (Fox + Pau 38 punktów 15 asyst) zadziorną grupą zadaniową pod przewodnictwem Jeremy Sochana (14 punktów 5 zbiórek) oraz totalnym game-changerem. Widzieliście ten filmik? LeBron pyta sędziego dlaczego wsady Wemby’ego liczone są za trzy punkty? Ja się okazuje, on stoi na łuku i piłkę do kosza pakuje, nioch nioch nioch.
Wizards przynajmniej odpuścili kibicom mydlenie oczu. Kuzma z Valanciunasem już naprawdę męczyli bułę w Waszyngtonie. Teraz jest prężniej i młodzi mają pełniejsze pole do popisu. Nic nie wygrają, nawet nie jestem pewien kogóż oni mieliby rozwijać, ale przynajmniej grają twardo. Dziewięciu (wszyscy) zawodnicy zaliczają dwucyfrowy dorobek punktowy? Spoko!
Warriors 125 Bucks 111
Jimmy Butler (20/9/6/4) odnalazł z powrotem radość gry w koszykówkę, a w związku z tym, że coś się zaczyna dziać z dala od Stephena Curry’ego ten korzysta: 38 punktów 6 zbiórek 4 asysty. Bucks pod wezwaniem Damiana Lillarda, najbliższy okres grać będą bez Giannisa, który ma uszkodzoną, Janczos pomóż, łydkę chyba. Nie wiem, nie rejestruję już tych kontuzji. Interesuje mnie wyłącznie, kiedy będzie z powrotem, w jakiej formie meczowej i ile minut dostanie jak wróci. Dubs (powiem to delikatnie, żeby nie zapeszać) zaczynają mi się na powrót podobać. Jest może staro, ale bardzo twardo i inteligentnie. Porobili zmęczoną ekipę Doca w dosłownie każdym elemencie.
Kings 129 Mavericks 128 [OT]
Nie oddam emocji słowami. DeMar DeRozan doprowadził do dogrywki po swojemu, z półdystansu, na 3 sekundy do końca. Następnie w doliczonym czasie gry przepięknie zza łuku przymierzył Klay Thompson i kiedy wydawało się, że już koniec, DeRozan znów wbił kosza i impas przełamał. Zimny sukinkot. Tyleśmy go krytykowali za brak clutch i rokrocznie słaby performance w playoffs, a tymczasem… sami widzicie. Fenomenalnie zagrał: 42 punkty 15/22 z gry.
Tymczasem na trybunach w Teksasie nieodmiennie: „F%ck Nico”. Operatorzy celowo przez cały mecz nie pokazują trybun, wydawało się, że przy tańcach czy innym kiss-cam będzie normalnie, ale nastrojów panujących wokół Mavs nie ukryjesz.
Lakers 132 Jazz 113
LeBron pisał esemesy do Luki czy chce być wywołany jako ostatni starter i tak właśnie było. Po prezentacjach była tyrada:
Luka masz być sobą, graj swoje, nie staraj się wpasować, masz być ku%wa wyjątkowy [LBJ]
Luka Doncic (14/5/4) zadebiutował, kibice na dzień dobry, każdy otrzymał t-shirt z numerem 77. Piękna oprawa tylko sam zawodnik bez wydolności, puchł jak balon po każdym segmencie 4-5 minut. Oczywiście dominował po swojemu, bo to fizyczny, techniczny gość, którego nie przyspieszysz. Była trójka z odejścia, post up, jakieś podanie bez patrzenia, outlet pass do LeBrona i klasyczny już pocisk w poprzek parkietu.
Koniec końców Słoweniec niewiele jednak musiał robić (zagrał 24 minuty) bo Lakers z genialnym ostatnio Austinem Reavesem (22 punkty 9 zbiórek) zmobilizowanym LeBronem (24/7/8) oraz trafiającymi Hachimurą i Vincentem, po prostu przejechali się po Utah. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni notują najlepszy bilans w lidze i przyznam szczerze, z ciekawością spoglądam na ich przyszłość w playoffs. Rekord 32-19 to tyle samo porażek co Denver, na trzecim miejscu w tabeli. No…
Other NBA news
-> Brandon Ingram porozumiał się w sprawie przedłużenia kontraktu z Toronto Raptors. Przez trzy kolejne sezony zarobi 120 milionów dolarów. Ile to będzie wagonów towarowych trawy?
-> środkowy Daniel Theis opuszcza NBA, dołącza do Mike’a Jamesa, Nicka Calathesa i Georgiosa Papagiannisa w Monaco.
-> inny center, o nazwijmy to bardzo klasycznym stylu, czyli Jahlil Okafor na 10-dniowym kontrakcie dołącza do Indiana Pacers. Kwestia zastępstwa za kontuzjowanego Mylesa Turnera. Pacers grają kompletnie inny basket i nie wiem jak im tam ma niby pasować Okafor, ale doświadczoną opcję tyłem do kosza zawsze warto mieć przeciwko strefie, gdy piłka nie siedzi albo gdy trzeba koniecznie przełamać impas. Co jak co, ale Jahlil w klasycznej grze 1-na-1 to potwór. Przypomnieć? Ma cielsko, a przy tym bardzo chwytne i miękkie kończyny górne:
-> decyzją komisarza ligi Kyrie Irving zastąpi kontuzjowanego Anthonye’go Davisa w NBA All-Star Game. I to tyle, wszystkiego dobrego, czytamy się jutro. B










Nalezy zauwazyć, że od powrotu po kontuzji Brandon znowu stanowi wzmocnienie. 3mamy kciuki
Lakers widzę w finale konferencji, a Dallas poza playoffami po bohaterskiej walce w play-in. Nico Harrison i Patrick Dumont dławią się wzajemnie swoimi jajami
Myśle ze jeśli nic się nie wydarzy to finał konferencji jest w zasięgu. Co do Mavs, oni nie będą nawet w play-in.
W finale konferecnji? Kogo pokonają OKC czy Denver? półfinał max w tym momencie..
Memphis 😉
okc, denver, mempis,lal… wyglądałoby nieźle
Luka trochę jednak ulany jest. Faktycznie widać było , że brakuje mu siły i wytrzymałości. Ale i tak fajnie wygląda w koszulce Lakers.
Wygląda jak ktoś kto nie grał w kosza przez 6 tygodni. Najważniejsze żeby się znowu nie połamał, a formę i tak osiągnie.
Trochę to eufemizm fhuk. Przy takiej intensywności ruchu jaką mają ci goście, żeby osiągnąć takie ulane, opuchnięte i czerwone lico w wieku ilu? 25 lat? To ja nie wiem jak trzeba się prowadzić. W wieku 25 lat to zdrowy chłopak, który jest w gazie może jednej nocy przeżyć imprezę życia, a następnej zagrać mecz życia podczas gdy on wygląda jakby wszedł na boisko bo tygodniowej bańce i potrzebny zaraz miał być respirator albo co najmniej tlen. Źle się dzieje z Luką i mam nadzieję, że chłopak się odnajdzie bo przehulać taki talent to byłąby naprawdę spora strata
stary nie każdy rodzic malego brzdaca jest wyspany
mam dwójkę więc raczej wiem jak to wygląda. I nie mam pierdyliarda dolarsów żeby zatrudnić sobie pomoc. No ale być może osobiście się zaangażował i wstaje po parę razy w nocy przewijać i karmić. Kto wie
@Anonim … cytując klasyka…. Można, tylko trzeba wstawać rano (na mecze w dobrej formie). Na tym polega odpowiedzialność.
jak MJ czy Dennis – Niektórzy mówią, że nie można chlać, palić czy siedzieć w kasynie całą noc do rana przed meczem w PO, w innym mieście, ale to nieprawda. Można, tylko trzeba wstawać rano (dobrze zagrać i wygrać ten mecz). Na tym polega odpowiedzialność. : P wtedy gm, trener, czy własc. nie poruszy (raczej) tematu BMI czy hazardu ; )
jeśli się zaangażował i nikogo nie zatrudnili, to może może, jednocześnie Jokic też Tatuś a nie aż tak zarzuca mu się wagę, choć często naśmiewa „dad body” , 211cm – 129kg (28.98) a Doncic 198cm-104kg (26.53), LBJ 206cm-113kg (26.63)… teoretycznie i Barkley i MJ i Kobe mają tyle samo wzrostu co Luka 198, MJ – 98kg, Kobe – 96kg…Sir – 114kg .
W skócie Luka może ważyć ile chce, jeśli będzie odnosił sukcesy – nie ma znaczenia, jeśli mało kontuzji – nie ma znaczenia, a jeśli złapie sporo kontuzji – będzie obwiniany o to… jak spadnie z wagi to może nie dostanie mu się tyle (skoro w 2018 ważył 98kg… jedynie łatwiej mu teraz przepychać się z obrońcami)…Steph leciutki a początek kariery to pasmo kontuzji, KD – patyk – kontuzje, Kobe – mega fizyczny i wycięty – masa kontuzji, ale nie byli obwiniani, aż tak
Nie chcę go usprawiedliwiać, niemniej on od 10 lat gra zawodowo w koszykówkę na najwyższym poziomie seniorskim (Real, kadra, NBA).
Po wynikach go ocenimy, nie po tym czy jest ulany 😉
Obejrzałem obszerny skrót występu luke. On rusza się jak wóz z węglem. Luka „gdzie moje mieśnie” Doncic jest tak wolny że Olivier miller był sprawniejszy.
Strach pomyśleć co jak wróci do swojej jako/takiej formy…
Co by nie mówić, Luka “wie więcej widzi więcej i tak to jest mniej więcej.”
Wiadomo, że to Utah, ale komfort posiadania 3 gości, którzy mogą naprzemiennie grac piłka to coś pięknego.
Fajnie się to oglądało.
Więc niech”rzuca tym a to jak kauczuk”😉
Wagon pomieści ok. 55 000 000g trawy. Zależy gdzie i po ile będzie kupował. Trzeba wziąć pod uwagę przyszłe cło jakie będzie musiał oplacić sprowadzając towar z Kanady lub Meksyku. Jakby nie patrzeć na jednym się nie skończy. Ja bym wagon wolał koksu. Zima jest, lepiej się ogrzać.
Moje dni w Dallas wyglądają na policzone.Nie wiem czemu ale wydaje mi się że kibice za mną nie przepadają.A przecież sprowadziłem im Davisa.
No nic,moje doświadczenie i zdolności z pewnością docenią w Denver.Drużyna na gwałt potrzebuje świetnego obrońcy na obwodzie.
Może uda się wcisnąć Bostonowi tego nieprofesjonalnego grubasa z Serbii za Holidaya i White.
jak można po jednym meczu wyciągać wnioski na jakikolwiek temat, tym bardziej umiejętność gracza i przydatności dla drużyny w całkiem nowym dla niego otoczeniu? Rozumiem, że admin to jeden z tych gości, który w każde nowe miejsca pracy wjeżdżał z buta i rozstawiał wszystkich po kątach już w pierwszych dniach od zmiany otoczenia? Litości, błagam XD
ależ ja wyciągam wnioski na podstawie tego, co obserwuję
Andrew Wiggins to jest miękki wafel, który w kolejnym klubie zawiedzie oczekiwania
i tu już nie chodzi o technikę, pierwszy krok czy zasięg, bo on to wszystko ma
AW to gość, który mimo boskich warunków i zdrowia po prostu boi się grać i obawiam się, że to jest kwestia psychiczna
wczoraj bez Herro i Jaqueza miał idealne warunki, duże, regularne minuty, rytm, klepanie po plecach
Heat wołali na niego akcje po zasłonie, bo dosłownie nie było komu zdobywać punktów
miał idealne pozycji do gry 1v1 i za każdym razem kapitulował
aż się Spoelstra jeżył, w drugiej połowie raz spróbował 1v1, wypadła mu piłka, poddał się
nic z półdystansu, nic mocnego aby przedostać się na linię rzutów wolnych
zespół zaliczał przestój a ten się chował w rogach
jeden jedyny layup zaliczył w garbabe time przeciwko głębokim rezerwom
Wiggs jest fajny jako trzecia opcja i zawsze dobra opcja w obronie na pozycje 1-4. Lider z niego żaden
Showtime w Lakers
Dawno nie było tak ciekawie w sezonie regularnym!!
Cięzki temat z tym Luką. Nawet zakładajac rozowe okulary, podpierając się tymi wszystkimi osiągnieciami to nie da się nie zauwazyc jego problemów z formą. Juz w pierwszej kwarcie podbiegł do ławki wysępić łyka wody jak ktoś wolne rzucał. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem w tej lidze pełnej atletów. Wygląda jak Charles Barkley z czasów Rockets. Ja rozumiem, że noga, ale przy zmniejszonej ilosci ruchu ograniczasz kalorie i dalejA Lebron rusza się jak bestia. Reaves wygląda jakby miał nieskończony zapas paliwa. Po ostatniej heroicznej walce z Pacers ani śladu. Mam nadzieje, że Luka się zmotywuje do pracy nad sobą bo jego prime poprostu skonczy się w kolejnym kontrakcie. Szkoda by było nie tylko dla Lakers, ale i dla całej ligi i świata koszykówki. Gdzieś tam z tyłu głowy mam zrozumienie dla decyzji Mavs o rozstaniu choć dla sposobu i rekompesaty już nie.
Czyli jak ktoś nie pije cały mecz to jest w zajebistej formie?
jak sie jest na boisku? ile widziales takich przypadkow?
„nie było komu ciągnąć, więc ssali”. Złoto
bez przesady
Show Time Luka! Nawet na jednej nodze i ze słoniną do kolan Luka jest więcej wart niż Davis w najlepszej formie.
Charakteru nie kupisz i nie wyćwiczysz. Dallas to już się zrobił klub klasy B+. Współczuję kibicom.
Nico H. chyba na łeb upadł z tym transferem.
Zgadzam się z Irkiem, że dawno nie było tak ciekawie. Takie Bryłki uznały, że nic nie będą zmieniać i może się przez to okazać, że druga runda to będzie max.
Ile razy pisałem, że problemem jest Fox. De’Aaron psuł Królom końcówki bardziej, niż pomagał. DeRozan na końcówce kariery będzie miał okazję się jeszcze postarać, wiedząc że to od niego będzie zależał wynik w clutch.
A mnie się podoba Ingram w Toronto. Pasuje tam. Może logicznie to się nie klei, ale będziecie się śmiać, jak w przyszłym roku, po jeszcze jakiejś roszadzie będą czarnym koniem na Wschodzie. Ingram 40mln, więc w przyszłym sezonie wyjdzie 170mln na kontrakty, mniej więcej tyle, co teraz, ale będą musieli dodać z 10mln, żeby przedłużyć Bouchera, skoro teraz nie wymienili jego schodzącego kontraktu.
Do wymiany Luka był top3 ligi, za Jokerem i SGA, po wymianie 3/4 komentujących uważa, że to bust, ulaniec i leń. Ot zwykły leń notował w zeszłym sezonie 33/9/9? Zasadzil 72 pkt (!) w jednym meczu. Był drugi w głosowaniu MVP i w zasadzie w pojedynkę wprowadził Dallas do finałów.
Lakers to nie jest organizacja typu Hornets, myślę, że wiedza z kim i z czym mają doczynienia i przez all star break dorzucą Luce poważny trening.
A jak o leniach mowa Alex Len nowym centrem LAL. Psy szczekają, a karawana jedzie dalej
mega mnie bawi narracja że Luka to gruby przegryw xD
Lakers mają następce LBJ, a Luka jako złoto-purpurowy wonderboy będzie twarzą ligi jeszcze długie lata.
Jeśli Luka jest złotem, to 160kg złota będzie lepsze od 120kg.
Nie wiem jak Lakers będą grać. No ale chyba każdy przyzna że obecnie każdy ich mecz będzie oglądany. Już wcześniej za dużo mówiło się o Lakersach ,a teraz będzie tego jeszcze więcej.
Wszystko to biznes, więc faktycznie może finał konferencji będzie.
Ja oglądałem wcześniej Lakersów, bo lubię patrzeć na dziada, któremu się jeszcze chce.
Może w tym roku wreszcie Tatum MVP sezonu bo gość jest naprawdę niesamowity
Taaaaa… 😂
Nice try, Jason.
😁
Luka Luką, ale gdzie jest NPAW ja sie pytam?
Szczerze dla mnie z biegiem czasu było ono coraz słabsze i takie na siłę. Nawet nie zauważyłem, że go już nie ma
A nie szczerze?
szkoda mi kleja w tym wszystkim. przyszedl do tego dallas zeby sie troche zresetowac i miec 'swiezy’ start jeszcze na koniec kariery, duzy hype, poczatek spoko i dobry bilans do grudnia a pozniej Luka kontuzja, zjazd z bilansem na poziom play-in, pozniej trade’y i cale bagno wokol klubu, masakra z perspektywy tego goscia.
Pamiętam transparenty na trybunach Madison Square ” Loose more for Okafor”
🙂
I jeszcze jedno. Z całym szacunkiem.
Wiggins ssie tak mocno że przeciągnął by piłkę do kosza przez słomkę do napojów.
przez Luke musze teraz kibicowac LAL….