Polacy sensacją Eurobasketu | kolejna gwiazda kontuzjowana!

Wiele razy koszykarze z najwyższej światowej półki słyszą pod swoim adresem niepochlebne opinie gdy rezygnują z udziału w reprezentacji w danym sezonie czy turnieju. Jeremy Sochan dla przykładu nie otrzymał zgody na udział w Eurobaskecie od San Antonio Spurs i kto wie, być może zrobili mu tym dużą przysługę.
Pomyślcie, jakże inaczej wyglądałyby takie zespoły, jak na przykład:
- Francja z Victorem Wembanyamą
- Słowenia z Vlatko Cancarem albo jeszcze lepiej z centrem Joshem Nebo
- Belgia z Toumani Camarą czy Ajayem Mitchellem grającym 1v1
- Czechy z Tomasem Satoranskym na piłce
- Bośnia i Hercegowina z Dzananem Musą
Być może nie zauważacie tego, ale mnie udało się obejrzeć 75% meczów turnieju i kilka obserwacji chciałbym poczynić. Panowie grali dziś czwarty mecz w ciągu sześciu dni. Turniej ułożono tak, że każdy z zespołów rozegrał przy tym mecz dzień po dniu. My też lecieliśmy, najpierw z Izraelem w sobotę, a następnie z Islandią w niedzielę.
Island ma czterysta tysięcy mieszkańców, czyli tyle co Gdynia i okolice. Mam małe pretensje do Igora Milicica, że wciąż goni tych samych 4-5 ludzi, w meczu, który powinien zostać wygrany z marszu. Jordan Loyd w pierwszej połowie z Islandią dostał ile, trzy minuty przerwy? Następnie do boju posłano rezerwowych, którzy nie przywykli do dużej odpowiedzialności i zaczęli oddawać rywalom pole.
Widziałem jak w takich sytuacjach zachowuje się np. Svetislav Pesic, selekcjoner Serbii. Jeśli postanowił, że Nikola Jokic będzie w czwartej kwarcie odpoczywał, to choćby rywal szarżował i odrobił dwadzieścia oczek, do końca ufał będzie graczom drugiego składu. U nas tego nie ma, u nas się gra na wynik zawsze i wszędzie i obyśmy się nie przejechali. Mamy ogrom szczęścia, wiecie?
Wykluczając wielkie gwiazdy NBA jak Luka, Giannis czy Jokić, panowie Mateusz Ponitka i Rokas Jokubaitis z Litwy to moim zdaniem dwaj najlepsi gracze tego turnieju. Kiedy widzę intensywność, z jaką Ponitka idzie na deskę, jakie susy robi biegnąć do ataku, to zastanawiam się jak to możliwe i jakież końskie zdrowie trzeba do tego mieć.
O ile Jordan Loyd pięknie odnalazł się w roli desygnowanego strzelca:
- 32 punkty 7/8 zza łuku ze Słowenią
- 27 punktów 5/8 zza łuku z Izraelem
- 26 punktów 13/14 FT z Islandią
i faktycznie można go nazwać „Jordanem” polskiej reprezentacji, o tyle Ponitka to istny LeBron James!
- 23 punkty 7 zbiórek 8/13 z gry +20 wskaźnika plus/minus ze Słowenią
- 16 punktów 11 zbiórek +7 wskaźnika plus/minus z Izraelem
- 18 punktów 8 zbiórek 8 asyst +10 wskaźnika plus/minus z Islandią
Widzieliście sami, gdy zrobiło się gorąco w końcówce, do kogo poszła piłka w czterech kolejnych akcjach i kto generował przewagę po obu stronach parkietu?
Zostaliśmy dotknięci ręką Bogą w pierwszym meczu. Skuteczność nie z tej ziemi. Izrael zbiliśmy niesieni dopingiem zahipnotyzowanej publiki. Islandię przepchnęliśmy z trudem, z pomocą gospodarkich gwizdków w końcówce. Jesteśmy dalecy od mistrzowskiej koszykówki, nasza druga linia obrony momentami dostaje fisia, ale nie zamierzam się teraz zagłębiać w niuanse i niech ta passa trwa. Proszę tylko, aby zaufać szerszej grupie.
Michał Michalak prawie nie gra, Tomasz Gielo podobnie, Przemysław Żołnierewicz cały czas stoi w rogach boiska. Ponitka, Loyd, Pluta, Łączyński i zajechany dokumentnie Michał Sokołowski jak dotąd brali na siebie wszelkie kreacje gry. Nie otworzyliśmy zmienników, nie wiem co nas czeka dalej.
Nie będę zdawkowo opisywał kolejnych meczów na turnieju, bo widziałem, że ten format Wam nie podchodzi, wobec czego mnie także szkoda energii. Dziś bardzo kibicowałem Litwie w meczu z Finami i się nie zawiodłem.
Wyobraźcie sobie, że wielki Jonas Valanciunas, który na grze w kosza zarobił w karierze więcej niż reszta składu razem wzięta, po raz pierwszy w historii został poproszony przez trenera o wyjście z ławki! Miało to sens, bo dwaj wysocy naprzeciw dysponują rzutem za trzy i cała taktyka Finlandii opierać się miała właśnie na wyciąganiu Big Vala z pola trzech sekund oraz polowania na jego brak mobilności.
Litwa wyszła niskim składem, zaskoczyli przyklejając skrzydłowego do Lauri Markkanena, który jak się okazało nie było już takim dominatorem. Karuzelą kręcił znakomity Rokas Jokubaitis, jak mówię: mój ulubieniec w tym turnieju. Tylko, co… okazało się, że chłopakowi posłuszeństwa odmówił organizm.
- 12 punktów 5 zbiórek 6 asyst z Wielką Brytanią
- 21 punktów 12 asyst z Czarnogórą
- 20 punktów 7 asyst przeciwko Niemcom
- 16 punktów 9 asyst dzisiaj
Kolejne, ultra dynamiczne wejście pod kosz zakończyło się podkręceniem kolana. Piszę tak, ale obawiam się, że mogło dojść do zerwania ACL. Rokas nie mógł w najmniejszym stopniu ciężaru ciała oprzeć na lewej nodze i jestem przekonany, że jego występy na turnieju dobiegły końca. Oczywiście doceniam cały zespół litewski, złożony z absolutnych walczaków. Widzę zmiennika Arnasa Velickę, o którym już pisałem parę dni temu, ale bez Jokubaitisa, ten zespół może wracać do domu, przykro mi.
Mocne uderzenie przyjęli także Łotysze, którzy w zderzeniu z odpowiednią fizycznością, bez kontuzjowanych Zagarsa i Grazulisa, umieją grać tylko pick and pop. No i faworyzowani Serbowie, gdy okazało się, że snajper Bogdan Bogdanovic ma naciągnięte ścięgno udowe. Serbia wygrywa kolejne mecze w cuglach, ale uprawiają basket tak mało „inspirujący”, że widać wyraźnie, że chcą rywali odprawić jak najmniejszym nakładem sił. Tak trzeba. Yam Madar w Izraelu też widać, że bez rytmu jest totalnie z powodu wcześniejszych problemów zdrowotnych.
Dziś zaskoczyli Niemcy, i nie mówię o nokaucie, jaki zaserwowali Brytyjczykom (120:57) bo niczego innego nie można było się spodziewać. Dziwi raczej fakt, że obie gwiazdy Franz Wagner i Dennis Schroder nie dostali w tym meczu wolnego. Niemcy to królowie ofensywy w tymże turnieju: 106, 105, 107 i 120 zdobytych punktów. Ich ogromną zaletą jest zgranie, ośmioosobowy trzon gra ze sobą od paru ładnych lat, a role są pięknie rozpisane i obsadzone. Dwie niemieckie gwiazdy to w tej chwili najlepsze „1-2 punch”, jak zwykło się mówić, za czasów Kobe i Shaqa, albo wcześniej. Franz graczem jest elitarnym, jeśli tylko odrobinę powtarzalności nabierze zza łuku, to winien być etatowy All-Star NBA. Zaryzykuję stwierdzenie, że takiego ataku closeoutu nie ma żaden gracz na świecie powyżej 205 cm wzrostu!
Jak wygląda sytuacja w czterech grupach tunieju. W grupie A liczy się Turcja (4-0) i Serbia (4-0), cała reszta to przystawka, z fajnymi elementami, ale jak mówiłem, nie będę się zagłębiał. Grupa B to oczywiście Niemcy (4-0) i to chyba tyle, bo Litwa (3-1) właśnie straciła silnik. Z kolei czar Finów przeminął, na zmęczeniu nie siedzą trójki, Markkanen nie ma odpowiedniego wsparcia, drugiej gwiazdy. Grupa C, czyli Grecja, Hiszpania i Włochy… żeby się zaraz nie okazało, że ktoś stąd najlepiej rozłoży siły, zachowa zdrowie i sprawi niespodziankę w strefie medalowej, której normalnie być nie powinno. Grecja nie ma rzutu, Hiszpania playmakingu, Włochy fizyczności ani motoryki.
Grupa D, czyli niepokonana Polska (3-0), Francja (2-1) i cieniutka fizycznie Słowenia (1-2) kierowana przez geniusza na piłce. Luka Doncic bywa irytujący, jest jak rozpuszczony, bananowy dzieciak, pełen kaprysów, domagający się na parkiecie gwiazdorskiego traktowania, ale jego kunszt koszykarski nie podlega żadnej dyskusji. Ludzie kochani, on przyjechał na ten turniej nie mając dosłownie komu podać, ani z kim grać. Klemen Prepelic i Edo Muric to ma być to wsparcie? Oni połowy centra nie mają, pick and rolla nie mogą dobrze wyegzekwować, a ten wciąż ciągnie ten statek.
- 34 punkty 9 asyst przeciwko Polsce
- 39 punktów 8 zbiórek 9 asyst przeciwko Francji
- 26 punktów 10 zbiórek 11 asyst przeciwko Belgii (piąte triple-double w historii Eurobasketu!)
Chłopu należy się szacunek, nawet jeśli prezentowany przez niego styl może się przedawniać, ani nie przełożyć się na więcej zdobytych tytułów, teraz i w przyszłości. Luka jest zwycięzcą, wygrywał w lidze hiszpańskiej, w Eurolidze, w kadrze, gral w NBA Finals, ale… pozostaje graczem jednej strony parkietu. Takie wymogi jego pracy. Widać było w meczu z Polakami, na początku kilka razy zaskoczył w obronie szybkością czy nawet atletyzmem, ale gdy sił zaczęło brakować, snuł się i patrzył jak nasi oddają rzuty, wiedząc, że zaraz znów będzie musiał ciągnąć atak.
Jacy są moim zdaniem najlepsi gracze tego turnieju po sześciu dniach? Wszyscy raczej znani, nawet niedzielnym kibicom basketu.
- Alperen Sengun
- Nikola Jokic (musiał zdobyć 39 punktów i 10 zbiórek z Łotwą, ale i tak powiedziałbym, że jedzie na jałowym biegu)
- Franz Wagner
- Dennis Schroder
- Rokas Jokubaitis
- Lauri Markkanen
- Pelle Larrson – zaznaczył się już parę razy, choć to (jeszcze) nie ten poziom co pozostali
- Giannis Antetokounmpo
- Simone Fontechhio (wreszcie odpalił w ostatnim meczu > 39 punktów < i oby tę dyspozycję utrzymał)
- Mateusz Ponitka
- Jordan Loyd
- Deni Avdija (dzień po dniu, bardzo efektywnie zagrał z Francją i wygrał!)
- Luka Doncic
Nikogo z Francji nie wymieniam, bo tam się rotacja kotłuje niesamowicie. Bardzo podoba mi się Sylvain Francisco, oczywiście jako obrońca na piłce. Przeciwko Słowenii zaskoczył całkowicie, miał dzień konia rzutowo i okazał się nie do zatrzymania, ale poza tym powiedziałbym, że to gracz o raczej przeciętnym bball IQ na atakowanej połowie i mało powtarzalny strzelecko. Najbardziej nie podoba mi się w składzie Francuzów ten cały Nadir Hifi. Jestem uczulony, nie mogę gościa oglądać. Gdy mu siedzą rzuty, bywa efektownie. Gdy mu nie idzie, trzeba go jak najszybciej posadzić na ławce. Czasem gdy biegnie z piłką, ta potrafi zostać z tyłu…

Patronami odcinka są A. Kaznowski, Ludwik Cybulski oraz B Cieśliński – dziękuję serdecznie, kłaniam się!
Jak wygląda rozkład jazdy na jutro? Polacy grają w Spodku z Francją o 20:30. Co z tym zrobimy? Będą zezłoszczeni! Izrael pokazał, że można tę ekipę „ukąsić” i zapewne my także będziemy próbowa, a przynajmniej zasiądziemy do stołu. Jeśli jednak, przy zagwarantowanym awansie do grupy pucharowej, nasi selekcjonerzy nie rozszerzą rotacji i każą się naszym liderom ścigać z ultra atletyczną ekipą trójkolorowych, to się niestety odbije na późniejszym etapie zmagań.
Grajmy mądrze, zbilansowane minuty całą dziesiątką ludzi. Nie zajedźmy Jordana, Sokoła i Mateusza. Nie ma się czego bać idąc naprzód, tylko parę zespołów jest w tym turnieju poza naszym zasięgiem. Obawiam się, że Francja nawet przy fatalnej skuteczności, ma taką dynamikę na otwartej przestrzeni i głębię składu, że będą w grze do końca, więc nie ma co liczyć na cuda. Jeśli wygramy to po ultra ciężkiej walce, więc… do boju chłopaki, byle z głową! BG










Znaturalizowanie i wziecie Loyd-a na Eurobasket byl strzalem w 10-stke. Chlop wyciagnal nam 3 mecze. Oczywiscie,ze nie sam,ale w duzej zasludze to dzieki i Mateuszowi niemu mamy taki bilans jaki mamy.
Z Izraelem 3 kwarta to dramat jak dzieci we mgle bali sie wejsc pod kosz,ale przelamali impas.
Z I slandia spokojnie powinien byc Over 15pkt + ale bylo jak bylo. Ale w sumie to intensywne granie podczas turnieju i mecz z Izraelem byli zmeczeni i wdalo sie rozluznienie.
Szkoda,ze nie mamy rezerwowych zadnego takiego sixmana,ktory wejdzie i zrobi roznice,no nie mamy niestety.
Balcerwoski od 3 lat nie widac u niego progresu zadnego. Gosciu nie lapie,nie zbiera ani nie przedziera sie,nie wykorzystuje swoim warunkow fizycznych pod koszem. Lapie glupie faule. Czesto koniec 3 kwarty,a ten juz 4 faule ma.
Sedziowie pchali nas jak mogli pod koniec meczu z Islandia,az mi szkoda Isnalndczykow bylo bo powinnismy to przegrac,mielismy mase strat. Nie bylo tej sportowej zlosci,aby postawic kropke nad „I” .
Z Francja chcialbym sie mylic i napisac,ze wygramy,ale raczej nie. Prowdopodobnie bedziemy grali z Belgami o 2 miejsce co i tak jest wielce sukcesem.
Uwazam,ze Milicic wycognal ile mogl z chlopakow,ale nie ma jakiegos pomyslu na gre w tej kadrze z tym co ma. Punktuje co najwyzej pierwsza Piatka i dwoch moze rezerwowych.
Powinni znaturalizowac kogos na centra z rzutem to bysmy mogli mysle,ze daleko zajsc(patrz na Francje zadnego bialego).
Przydalby sie dobry center,ktory zbiera bo Balcerowski byl ogrywany jak dziecko w meczu z Islandia przez Tryggvi Hlinason-a. Jezeli mamy odnosic sukcesu to musimy poszerzyc nasz sklad. Bo Sokolowskiego w tym meczu wybitnie nie siedzialo…trojki i osoiste 30 + ponad minut na parkiecie i dramat,ale mial prawo zdazyc sie slabszy mecz,dobrze ze w grupie.
Podsumowujac z Francja sie nie nastawiam,ze wygram,zadecyduje 1 polowa i ustali czy jest sens walczyc,istnieje szansa na zwyciestwo czy lepiej rezerwowi,ktorzy malo grali niech walcza,a reszta niech odpocznie na Belgie.
Final stawiam Serbia-Niemcy bo to najrowniej grajace ekipy,ktore do mnie przemawiaja.
Serbia-Niemcy ….hmm no jakby nie patrzeć to chyba półfinał będzie. Pod resztą się podpisuje
Naturalizacja nie jest najlepszym sposobem na wyniki. Po prostu koszykówka w PL cienko przędzie na poziomie ligowym, na poziomie medialnym, na poziomie nawet szkół (WF). Litwa – 2mln mieszkańców, Słowenia – 2mln mieszkańców i inne kraje – mogą mieć reprezentacje i o dziwo mają z czego wybierać (mniej lub bardziej). Dlaczego w PL na tyle milionów nie ma wyboru?
Naturalizacja to jest cyrk bo wychodzi na to, że wygrywa ten kto sobie kupi/pozyska lepszego murzyna.
Dzięki za relację! Chłopaki: do boju!
Bardzo milo, że Loyd tak pięknie wpisał sie w kadre naszą.
Z drugiej strony to nieco smutne, że przypadkowy xxx co go w nba nie chcą z miejsca staje się najlepszym koszykarzem naszej kadry, bez którego mielibyśmy bilans 0-3.
Dzieki Bartek, świetny art. Też sie boje że Polacy zajada sie w fazie grupowej i potem braknie energi, zdrowia na więcej. Chociaż i tak nie wierzyłem że wygramy ze Słowenią i Izraelem wiec jestem szczęśliwy z tego co i tak juz ugrali 🙂
Jak po kawalerskim?
Panie admin, szanuję Twoją decyzję, żeby pisać mniej. Ale daję znać, że mi się czytało świetnie, szczególnie że innego dobrego źródła nie znalazłem, a oglądać wszystkiego nie mam jak. Highlighty też oczywiście tych szczegółów nie oddają. No ale nic, jedziemy dalej, szacunek i uznanie za pracę dotychczas i najważniejsze że dumna Polska!
Mnie się bardzo słabo czytało. Więc 1-1
W ostatnim akapicie zostało wymienione serce Naszej drużyny 😉 Problem w naszych zmiennikach jest taki, że rywal ich rozjeżdza – z +16 momentalnie zrobiła się gorąca końcówka z Islandią i Milicic mimo wszystko wrócił do zajechanej trójki naszych największych gwiazd. Jordan to Jordan, Mateusz to taki polski Lebron – znakomita fizyczność jak na białego i troche drewniany rzut :P, Michal troche slabiej w ofensywie w tym roku ale obronca z Niego top. Jak dla mnie sufit tej drużyny ustali 2 linia – dla nas bracia Hernangomez to wiekszy problem niz Luka 😉 Jeśli Francja zagra bez Sarra to mamy szanse sprawić kolejną niespodziankę. A co do Jeremiego to szkoda, że Go nie ma – ciekawe ile w tym roboty SAS ile samego zawodnika/otoczenia zespołu – brakuje nam typowego slashera zdobrą zbiórką, myślę że ktoś taki miałby pozytywny wpływ na naszych centrów, którzy delikatnie pisząc niezbyt dobrze łapią piłkę czy to po podaniach w ataku, czy na zbiórce pod swoim koszem…
Mając Sochana na małej 5, lub klasycznie, ta drużyna byłaby o poziom wyżej. Brakuje mocy, inteligencji i zadziorności pod koszem. Nie chcę mi się liczyć małych punktów w grupie C i naszej, może ktoś się postara i ogarnie czy nie warto odpuścić Francji.
Mnie ciekawi właśnie ten brak Michalaka, czy to kwestia głowy? Gość nieprawdopodobnie wszechstronny. Ofensywny, z dobra 3, od juniora jestem fanem.
Słowenia gra bez centra a i tak przegrywamy deskę 😖.
Jordan Lloyd (J-Lo?) 😉 my brother from another mother.
Ale to Mateusz Ponitka jest tym gościem. He is the muhfxcking Man. Prawdziwy lider. SZACUN. Mad respect.
Pzdr.
Moi drodzy co za konsekwencja! Kolejny raz Niemcy rozstrzelali swojego przeciwnika w dacie 01.09
dlatego mimo wszystko wydaje mi się, że dzisiejszy mecz zostanie lekko odpuszczony, zwłaszcza jeśli nie będzie nam iść, mamy fajną pierwszą piątkę, która jest dobrze zbilansowana, ale oni potrzebują odpocząć – Eurobasket w ogóle jest źle skonstruowany, to powinno być 6 grup z 4 zespołami, a nie na odwrót, bo te mecze b2b są bez sensu – i raczej powinniśmy się nastawiać już na mecz 1/8 finału, który jest najważniejszy, a w nim Hiszpanię albo Włochy (a może jakimś fuksem trafi się Gruzja), a z tymi dwoma rywalami faworytem nie będziemy
Jak zabronili, jak Jeremiasz miał doznać kontuzji przed turniejem? Jeśli jest jak pisze Admin to mam spory żal do Pacudy, że tak w ch..a na bezczelnu robią polskich kibiców, wymyślając jakieś kontuzje a później wyjeżdżają z nową kampanią promocyjną dla sponsora Sochana.
Jakubaitis robił wczoraj z FInami co chciał pięknie się to oglądało mega szkoda tej kontuzji, bez niego Litwini daleko nie zajdą. Na minus z tych meczy co oglądałem to Micic z Serbii nieskuteczny, nie podaje, wali głową w mur i obrażony na wszystko. A Polacy że Słowencami wygraliśmy dzięki obronie i skuteczności w ataku, z Izraelem dzięki Loydowi, z Islandią dzięki gwizdkom w końcówce ale trzymam kciuki. PS nie mogę patrzeć na grę a właściwie jej brak Balcerowskiego to jest dramat. Gość się uwstecznił w ataku nie trafia, daje się przepychać każdemu, więcej leży na parkiecie niż stoi, idiotyczne faule, ruchome zasłony (plus taki że schodzi po nich z boiska ). W obronie spóźniony Islandia mały włos rozjechała by nas głupim pickiem. Ja rozumiem że gość mało gra w klubie ale to niech chociaż idzie na siłownię.
Czego innego spodziewać się w opisie Polaków , od zapalonego kolegi R.W , któremu nie po drodze z Trenerem Kadry I.M xD . 3-0 to zwykły fart i nic wiecej hehe. Juz czekam na opis meczu jak Naszym chłopakom potknie się noga,, ile tam bedzie shitu na zasadzie ” a nie mówiłem” . Mimo wszystko DAWAJ POLSKA , i jedziemy dalej serduchem!!!
Dlaczego Ponitka nie gra w NBA? Czy skala talentu tam jest jeszcze większa czy bardziej już wiek i kontakty odgrywają większą rolę?
Takich jak on to oni mają na pęczki.
Czyli talent i umiejętności
Co balcerowski robi w kadrze to tylko chyba wszyscy święci wiedzą. Ten chłop w ogóle nie potrafi grać w koszykówkę. A że jest zawodowcem i ktoś mu płaci za taką padakę to tego już w ogóle nie rozumiem. Takiego drewna dawno nie widziałem. Sorry, ale tylko takie słowo ciśnie się na usta. No mieć takie warunki i żeby o głowę niźsi obrońcy zabierali Ci piłkę albo żebyś nie był w stanie ich przepchnąć pod kosz i skonczyc z góry? No dajcie spokój. A jak już opusci piłkę poniżej pasa to nie ma szans że ją utrzyma. No dramat Panie, dramat. I zero ciągu na kosz, zero agresywności, nikt się go nie boi bo każdy wie że to mięczak. A jakby raz czy dwa wyszedł agresywnie w górę i próbował załadować z całej siły to następny raz o głowę niższy obrońca by sie zastanowił czy nie lepiej mu zejść z drogi czy skonczyc w szpitalu. I prawie każde podanie do niego do strata, że o braku zbiórek to juz nie wspomne. Zero postępów, a wręcz nawet sie cofa. Niewiarygodne.
Admin nic nie wspomniałeś o gwizdach podczas hymnu Izraela z nami . Bo młot już to skomentował.
Jakby tak Europa się na Rzymian wypieła, żeby tak poszli sobie grać na tym swoim upragnionym bliskowschodnim podwórku, albo z uwagi na to jaką „politykę” uprawiają w stosunku do sąsiadów bliższych i dalszych, zostali odcięci od rywalizacji międzynarodowych (jak Rusowie), to taki Dani Avdija pewnie nie miałby problemu dostać naszego paszportu. Ale wypadałoby żeby się ochrzcił… 😉
w tym kontekście ważne żeby zapisać Żymian a nie przez Rz, bo jedni są z bliskiego wschodu a drudzy z półwyspu apenińskiego :p
Zawsze byłem kiepski z ortografii
Panie Admin będzie dziś opis meczu Polska Francja?
Dzień dobry.
Panie Bartku ,bardzo dziękuję za wszelkie treści ,jestem fanem pańskiego lekkiego pióra,więc proszę nie przestawać!