LeBron choruje od trzech miesięcy | nowe, niepokojące wytyczne dla sędziów NBA

37

Witajcie, w zeszłym roku wydraftowali go Spurs, aby parę dni później, ze względów oszczędnościowych zamienić na worek gotówki oraz prawa do hiszpańskiego rozgrywającego Juana Nuneza, który może nigdy nie zawitać do NBA.

O kim mowa? No widzicie tak ostatnio chwaliłem chłopaków: Matasa Buzelisa, Franza Wagnera czy Coopera Flagga. Chwaliłem za ich sprawność, koordynację oraz rosnące z każdym dniem umiejętności. Każdy jeden biały, nad wyraz atletyczny i nieokiełznany w jeździe na obręcz. Wszyscy niemal identyczni fizycznie, wzrost, zasięg, rozmiar… sami wiedziecie czego. 

Dziś chciałbym zwrócić Waszą uwagę na kolejnego „zawadiakę” a mianowicie Johna, a właściwie Johny’ego Furphy. Znacie? Zobaczcie jak ładnie nam się przedstawia:

W swym rookie sezonie prawie nie grał, bo Indiana skład zebrała kozacki i walczyli o najwyższe cele. Poza tym, u pana trenera Ricka Carlisle’a młodzi nie od razu wchodzą na parkiet. Coach lubi kontrolę tempa i choć czasem basket Pacers może wydawać się szalony czy wręcz „nieokrzesany”, to jeśli patrzysz uważniej, jest tam duża doza dyscypliny, konsekwentnego wypełniania założeń oraz koszykarskiego IQ. 

Nieokrzesany z całą pewnością bywa, a raczej bywał Furphy, stąd jedynie 5-8 minut otrzymywał jako rookie średnio w meczu, zazwyczaj dawno rozstrzygniętym. No i teraz idę z Wami o zakład, że jego średnie eksplodują, stać go nawet na 10 punktów i 5 zbiórek, zobaczycie. Pacers rozpoczną sezon bez Haliburtona i bez TJ McConnella, co otwiera, stwarza szansę dla 20-letniego Australijczyka. 

203 cm wzrostu, takaż sama rozpiętość ramion oraz waga w okolicach 95 kilogramów. No cóż, Furphy rozłoży ramiona znacznie WĘZIEJ niż chłopaki, od których zacząłem opowiadanie, ale spokojnie, nadrabia zawziętością i parciem do przodu. On przede wszystkim gra nowoczesny basket: prędki i motoryczny. Tylko czeka na sposobność ucieczki za plecy czy wyrwania się naprzód w kontrze.

W tym sezonie powinien otrzymać myślę paręnaście minut w meczu, co pozwoli mu złapać rytm i sami się przekonacie. Ma poprawną mechanikę rzutu, podobnie jak swój rodak Dyson Daniels, lubi przeciąć tor lotu podania, a każdy mały sukces przydaje mu energii i entuzjazmu. Dołoży parę jumperów to się ludziom oczy otworzą. Przecież ten chłopak ma jeszcze mleko pod nosem, będzie wzrastał fizycznie przez kolejne 3-4 lata. 


Nikola Jokic (przez wielu uważany za najlepszego obecnie koszykarza na świecie) twierdzi, że nie czuje żadnej presji w tym sezonie. Mimo zauważalnego upgrade’u składu Denver (równiejszy i bardziej powtarzalny Cameron Johnson w miejsce Michaela Portera Juniora, powracający do zespołu, wszechstronny Bruce Brown Jr, strzelec wyborowy + obrońca w jednym Tim Hardaway, zmiennik na centrze Jonas Valanciunas) dobrze mu z tym, że głównym faworytem do mistrzostwa zdaniem „ekspertów” pozostają obrońcy tytułu, zespół Oklahoma City Thunder. 

No i dobrze, możemy być cichym rycerzem… cichym koniem, czy tam czarnym koniem, nie wiem jak to mówicie… zwał ja zwał, wiadomo o co chodzi [Joker]


Król kosza Victor Wembanyama wzorem wielu znakomitych koszykarzy przed nim, w minione wakacje trenował pod okiem legendy Hakeema Olajuwona. No cóż, nie zawsze nauki podopiecznym „The Dreama” udawało się przekuć w sukces, zastosować w meczach, wejść na wyższy poziom techniki gry tyłem do kosza, ale w przywpadku Wemby’ego to może być TO, hehe. No kurde, fajnie tego Nurka porobił. Trochę trudno mu czasem odczytać zachowanie obrony, bywa że nadziewa się głupio na podwojenie i traci równowagę, ale tutaj rasowy Olajuwon się pojawił, zobaczcie:

Przy okazji podejrzałem też debiut dwójki draftu Dylana Harpera w barwach Spurs. Będzie pociecha, przypomina mi wiecie kogo, Cade’a Cunninghama. Duży point-guard, potrafi cielskiem wbić pod kosz, zagrać na kontakcie, ma prędkość, opanował zmiany tempa, komfortowo też wychodzi w górę po koźle, a  tam nikt raczej go nie chwyci, mało kto w każdym razie. Tak samo jak Cade nosi też numer dwa na jerseyu.

Nieograny jest, to wiadomo. Spurs od początku każą mu sporo myśleć na parkiecie, ale to będzie wyłącznie z pożytkiem dla młodego. Jak zawsze, w San Antonio liczą się nie statystyki, ale poprawność decyzji, gra „zgodna ze sztuką”, nie pałowanie. Stąd nie spodziewam się przebojowych statystyk u młodego w pierwszych latach, zwłaszcza że konkurencję ma na obwodzie całkiem sporą (Fox, Castle, Vassell).

Fantastycznym wzmocnieniem będzie też, jak mniemam, dla SAS wysoki Luke Kornet, jaram się. Nie wiem tylko jak Jeremy Sochan się w tym wszystkim odnajdzie, wpisze ze swoimi walorami, ale też ograniczeniami. Spurs to już naprawdę nie są ogórki, skończyły się eksperymenty, muszą atakować tabelę. Dla Polaka to ostatni rok kontraktu, trzymamy więc kciuki za efektywną grę Jeremy’ego w tym sezonie. 


Grube statystyki na dzień dobry może za to robić „jedynka” Cooper Flagg, którego trener Jason Kidd faktycznie umieszcza w roli decydenta, gracza generującego przewagę piłką i kończącego akcje 1v1. Nie wiem czy mi się taki układ podoba, ale czego oni (Mavs) nie dorzucą, to wybronią. Flagg, Davis, Lively w drugiej linii w połączeniu z defensywną filozofią Kidda, oznacza automatyczny spadek produkcji u playmakera rywali. Zapraszam do grupy typera jeśli interesuje Was tego typu treść/ content: 

https://discord/typer/gwba 


Shams Charania, czyli nadworny reporter NBA uzupełnia raport odnośnie stanu zdrowia LeBrona Jamesa. Otóż okazuje się, że rwa kulszowa u Króla po raz pierwszy pojawiła się na przełomie lipca i sierpnia, a to oznacza że chłop jest dwa i pół miesiąca bez treningu i sztywny jak pal. No niedobrze, niedobrze. Woda na młyn dla hejterów LJB-a, co nie? Prognozy mówią o dalszych 3-4 tygodniach przerwy, ale coś mi podpowiada, że w tym sezonie nieuchronnie zobaczymy zauważalny spadek notowań Dzieciaka z Akron. 


Nadchodzą kolejne (niepokojące) zmiany w przepisach, a konkretniej chodzi o nowe wytyczne dla sędziów NBA. Mówiliśmy ostatnio o zakazie „przybijania piątek” rywalowi oddającemu rzut, czyli zakazie kontaktu z dłońmi jump-shootera nawet po tym jak piłka opuściła jego ręce, choćby nawet  pierwszy kontakt był „w piłkę”. W tym pre-season widziałem już sytuacje, w których np. Wemby blokuje rzut, ale następnie dłoń mu schodzi na rękę rywala – gwizdek, faul obrońcy, zdziwienie.

Ale to nie wszystko, otóż kolejnym punktem, który akcentować mają arbitrzy NBA w nadchodzącym sezonie to: zakaz spychania gracza ataku, jeśli ten penetruje z piłką w prostej linii. Możesz być przyklejony do biodra jako obrońca, on cię może próbować spychać, ale jeśli ty go trącisz, wybijesz z obranego toru (lub jeśli dobrze zasymuluje) będzie faul. Ten tu poniższy przykład może niezbyt dobrze oddaje „zagrożenie”. Wyobrażam sobie jaki festiwal rzutów wolnych urządzi nam Trae Young, czy jeszcze lepiej Shai Gilgeous Alexander. 

Kompletnie tego nie rozumiem, tzn. jeszcze bardziej utrudniać zadanie obrońcom. Jesteśmy u progu wypaczenia tegoż pięknego sportu przez artystów estrady, aktorów i symulantów. Zobaczycie jak będą teatralnie machać rękami panowie strzelcy. Jak się będzie Luka czy Harden przewracał. Nie podoba mi się. Oj. 


Dobrze Panowie, Panie bo już mi przedramię mdleje od podpisywania książek. Odzwyczaiłem się od pisania ręcznego! Krótko: umówmy się, że preorder na „I Love This Game II” trwa tylko do jutra (poniedziałek) do końca dnia. Jeśli więc chciałeś, myślałeś o tym, aby zamówić, to właśnie teraz jest ten moment.

Dlaczego warto?

  • cena za zestaw dwóch książek nieznacznie wzrośnie we wtorek (bo kończy się nakład)
  • po drugie wszystkie książki z preorderu będą z autografem, dedykacją i kartami NBA
  • do losowo wybranego preorderu dołączam niespodziankę w formie… przekonacie się

Ze szczegółami możecie się zapoznać klikając w link / obrazek: 

sklep.gwiazdybasketu.pl/

Patronami dzisiejszego odcinka są: Stogiga oraz Jan Tattoo, dzięki i do przeczytania! B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    wytrącenie gracza z piłką z obranego przez niego toru/kierunku to musi być zawsze faul i aż jestem zdziwiony, że do tej pory nie było to oczywiste.

    (8)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Owszem pod warunkiem, że nie jest świętą krową. Teraz masz sytuację, że zawodnik atakujący może cię spychać, a ty musisz w zasadzie od niego uciekać z ciałem, bo każdy cwaniak(ot taki Luka pierwszy z brzegu czy Shai) będzie od ciebie odpadał i machał łapami, że jest faulowany…
      Jest cała masa rzeczy z którymi nic NBA nie robi, a które mogą robić atakujący, a przynajmniej robią i sędziowie mają w pompie – jak choćby ordynarne odpychanie obrońcy przez zawodnika atakującego, czy zgarnianie jedną ręką ręki zawodnika blokującego… Za to robią kolejne ukłony dla padalców, aby łatwiej było wymuszać faule.
      Zobaczymy ilu zawodników zacznie wyrzucać dłonie daleko do przodu przy rzutach i jak sędziowie będą reagować…

      (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Zmiany znowu idą w chorą stronę, na kroki to już FIBA oficjalnie pozwoliła, to jeszcze ktoś zamierza ekstra chronić gości typu SGA. Litości. Nie dało się oglądać tego ślizgania + teraz może oficjalnie odpychać obrońców.

    (17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętam ten ból nie używania długopisu, czy też pióra, ale to jeszcze w czasach podpisywania transakcji kartą, czyli na dzisiejsze, to dyliżansy jeździły. Wróciłem do pisania i chyba warto.
    Preorder do poniedziałku, czyli wysyłka wszystkich we wtorek? Czy może preordery wyślesz na raty zgodnie z podpisywaniem i te pierwsze ruszą w drogę wcześniej? 😀

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Te wytyczne sędziów to parodia i woda na młyn dla padalców. Już teraz widać wzrost liczby fauli i rzutów wolnych. Pozazdrościli europejskiej koszykówce 60-70 rzutów wolnych w meczu… Oj będą te mecze trwały jeszcze dłużej… Genialnych pomysłów „poprawiania” sędziowania ciąg dalszy… Jak tak dalej pójdzie to w ataku będziesz mógł połamać obrońcę, a z tyłu nie będziesz mógł zrobić nic…

    (10)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      czekamy na zaliczanie asyst po podaniu i faulu rzutowym, wystarczy że jeden FT będzie trafiony (tak jak w FIBA)
      wówczas nawet rekord Johna Stocktona nie przetrwa 😀

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    To że ktoś napisze coś na Jamesa nie znaczy że jest hejterem. Lebron zablokował 50 baniek i nie będzie grał. Może miesiąc może trzy. A może na play-off znowu to złapie. Ma ponad 4dychy a okazał się lasy na kasę mając jej mnóstwo.

    (27)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Pozwolę sobie nie zgodzić się…
      Póki co, póki trenerem jest Kerr, gracze pokroju Sochana (tzw. bez rzutu, choć z zacną obroną), nie mają miejsca w Warriors (którym bardzo kibicuję, oj, dłuuugo, od czasów TCM). Mam wrażenie, że Sochan może nawet powoli tracić znaczenie w Spurs. W przedsezonowych meczach widać jak ładnie rozwinął się Champagnie, a Carter Bryant, wydaje się bardziej wielowymiarowy niż Jeremy (który jest naprawdę mega sympatyczny). Obawiam się, że może trafić do Wizards, gdzie strzelców jest moc, a obrony brakuje…

      (1)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        a Green? w sezonach z tytułami miał % 39, 31, 30, 29.5…teraz 32…w karierze 32% Sochan J, ma 25, 31, 31, srednia 29% z kariery…. czyli jest w stanie osiągnąć…. nie licząc bójek i toksyczności, czy pod skrzydłami Draymonda i teraz Al’a nie fajny byłoby poduczyć młodego i przekazać gładko pałeczkę?? ps. ewentualnie co myślisz, myślicie o Jeremym w Bostonie (skoro Al poszedł)…

        (1)
        • Array ( )

          Zgadzam się, Green też ma rzut ograniczony. Po prostu nie da się mnożyć w drużynie podobnych postaci (zmniejsza się elastyczność). Fajna jest myśl o szkoleniu i przekazaniu pałeczki po starzejącym się Greenie, niemniej to by oznaczało przesunięcie Jednego na ławkę i dawanie mu 15 minut gry….. Myślę że na coś takiego nie zgodzi się Sochan i jego agent.
          Chyba po prostu taki będzie los Jednego: ławka i rola w utrzymywaniu wyniku w drugiej kwarcie, trochę w trzeciej . Ale obym się mylił. Oby się okazało że Jeremy w przerwie bardzo poprawił rzut i stanie się bardziej kompletnym graczem, niezbędnym w pierwszej piątce!

          (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam takie pytanie przepisowo-organizacyjne😀: Gdyby Lakersi poszli na noże z Lebronem, tak na prawdę na ostro, to czy mogliby go wykluczyć z gry na cały sezon, bo nie zalicza testów medycznych? Powiedzmy, że lekarze klubowi oświadczyli, że ma rwę, chory kręgosłup itp i nie może grać, coś jak z Markiem Wiliamsem. I czy wtedy mogą go skreślić z listy płac i zrobić jakiś tam trik finansowo-rozliczeniowy?
    Tak wiem, Lebron sprzedaje koszulki, nakręca kasę dla klubu itp, ale tak się tylko zastanawiam czy teoretycznie jest to możliwe?

    (2)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Nie. Jeżeli jest szansa na powrót do zdrowia i kontynuowania kariery, to taki numer nie przejdzie. Nie wbrew woli LBJ’a. To nie jest wymiana, nie jest przyjście do klubu. To zawodnik pod kontraktem. Starym kontraktem. Tylko zakończenie kariery ze względów medycznych wchodziłoby w grę. Wówczas są odpowiednie procedury na taką ewentualność.

      (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak to od 3 miesięcy chory ? Przecież od co najmniej dekady ma objawy schizofrenii i urojenia, że jest najlepszym graczem w historii dyscypliny. Już dawno ktoś powinien mu odpowiednie leki zaordynować.

    (19)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy Eurosport będzie transmitować mecze NBA albo się do tego przymierza?
    Wtorek 21.10.2025 01:25 – koszykówka mężczyzn NA ŻYWO

    Niektóre programy podają: 01:25 Na żywo Koszykówka mężczyzn: Polonia Warszawa – Tur Basket Bielsk Podlaski – ale nie wiem czy polska liga gra w nocy.

    (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Myślę, że oba mecze otwarcia będą transmitowane, bo w programie są dwa mecze tej nocy opisane jako „live”. Pierwszy o 1.30 a drugi o 4. Godziny pokrywają się z godzinami meczów, odpowiednio, OKC vs HOU oraz GSW vs LAL a to moim zdaniem nie może być przypadek. Jestem ciekaw kto będzie komentował te mecze.

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartek, zwykłe matematyczne pytanie… czy różnica pomiędzy 213 a 203 w rozpiętości ramion, czyli realnie 5cm na stronę, co jeśli proporcjonalnie oznacza szersze barki i realni na wprost 3 cm na każdą rękę to „znacznie węziej”? To około 5% różnicy in total… aż tak się nie znam ale to trochę jak jaranie się kiedyś czy telefon na 7,2 czy 7,1 mm grubości.

    (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      jeżeli wynika z szerokości barków, to ma to jeszcze większe znaczenie. Przecież jak skaczesz do zbiórki, to sytuacji na styku sięgasz jedną ręką, a nie dwoma. Wtedy wyciągasz jeszcze bark, który daje większą przewagę, a nie jak sugerujesz, mniejszą. Jak uczy życie, centymetry mają znaczenie 😉 Wyszperaj, jeśli się nie mylę, to Bartek pisał artykuł o rozpiętości względem wzrostu, w szczególności o wybrykach typu Khawi, którzy mają 113% (?) względem wzrostu.

      (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      pewnie anatomia każdej osoby jest inna, ktoś może mieć dłuższe dłonie, same palce, przedramię, ramię, staw barkowy, klatkę … rozpiętość to suma, czy 5cm x2 ma znaczenie w koszu? nie wiem, może czasem w przechwycie i bloku?

      (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest i ona!!! Myślałem, że grubiej niż pierwsza część zacząć się nie da ale nie doceniłem Twoich możliwości 🙂 Bartku gdzie Ci pisać recenzje?

    (0)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Przeczytane, dzięki Bartek. Wciągnąłem to jak kreskę, na raz. Dobrze się czyta. Możesz być z siebie zadowolony. Życzę Ci żebyś tym razem olał hejterów, to twoja książka, twoja historia, na maila Ci wyślę głębszą recenzję jeśli chcesz. Tym co się wahają melduję, że warto, całość jest bez zamulania, trudno się oderwać, są momenty z emocjami, pozdro dla Pawła, pozycja obowiązkowa dla tych którzy czują się częścią społeczności GWBA.

      (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu