NBA: długo wyczekiwany powrót Franza Wagnera

13

Obiecałem odcinek specjalny i oto przychodzę do Was z propozycjami typów na dzisiejszą noc. Aż dziesięć meczów zawistować nam chce staruszka NBA, a wśród nich wytypowałem następujące trzy propozycje:

Utah vs Miami ponad 239.5 punktów

[BETTERS kurs 1.81]

Pojedynek pierwszej i czwartej najszybszej drużyny NBA. Miejsce akcji: South Beach, Miami. Gospodarze grają drugą noc z rzędu. Goście niniejszym kończą pięciomeczowe tournee po wschodnim wybrzeżu. Wszyscy są zmęczeni i spinać się w obronie nie będą. Wiemy, że nie zagra Keyonte George, czyli na szpicy zobaczymy ultra szybkiego i szalonego Isaiah Colliera (GIF). Musicie coś wiedzieć na temat Jazz, którzy chociaż z obroną są na bakier, ofensywnie potrafią wiele, albo bardzo wiele.

Nurkic rozdaje podania na lewo i prawo, piłkę łatwo przenosi w sam środek obrony rywala, pozwala się obiegać, obsługuje ścinających kolegów, dużo widzi. Lauri Markkanen bije trójki, skupia na sobie wiele uwagi. Jackson będzie wykorzystywał przewagę fizyczną, ma miękką kiść lubi grać tylem do kosza, a młodzi… no cóż, będą strzelać. Po stronie Miami również, nacisk jest na tempo, bully-ball i wykorzystywanie indywidualnych przewag, których w tym spotkaniu zabraknąć nie powinno. W ostatnim pojedynku obu drużyn wynik brzmiał 147:116. 

Franz Wagner minimum 15 punktów vs Milwaukee

[BETTERS kurs 1.88]

Franza widzieliśmy prawie miesiąc temu podczas Global Games w Londynie i Berlinie. To była jedna wielka akcja marketingowa po stronie NBA, a lokalnego bohatera Franza Wagnera przymuszono do gry. Był owszem rdzawy, grał mniej niż zwykle, ale swój przydział punktów wyrobił.

Dziś wraca i powinien być głodny gry jak nigdy. Nie ma opcji by nie zagrał minimum 25 minut, w sumie to taki standard dla rekonwalescentów NBA (projekcja mówi o 27-29 minutach) co powinno spokojnie wystarczyć na 15 punktów. Milwaukee odkąd kontuzji uległ Giannis Antetokounmpo liże rany i na nowo próbuje się określić. Właśnie zatrudnili Cama Thomasa, którego przyjdzie im wkomponować w zespół, kosztem przede wszystkim obrony. 

Franz to maszyna do zdobywania punktów, biega, skacze, rzuca, przerzuca, dobija, faule wymusza, znacie go dobrze, co Wam będę kadził. Bucks teoretycznie mają dobry powrót do obrony (dominująca strefa Wagnera) co Rivers jako trener akcentuje od ćwierćwiecza ze swymi zespołami (odpuszczają niemal całkowicie ofensywną zbiórkę i wracają do szyku) ale naprzeciw Kuzmy, Portisa czy Simsa, kolega Franz powinien kręcić kółka. To nie są mocni ani inteligentni obrońcy. 

Donovan Mitchell minimum 25 punktów vs Denver

[Betters kurs 1.46]

Wrzucam jako dodatek, być może ktoś z Was przy okazji zechce obejrzeć nowych Cavaliers pod wodzą Mitchella i Hardena. Dlaczego idę w punkty Spidy? Jeśli odrzucić, wyfiltrować dziesięć zespołów z najlepszych ratingiem defensywnym, wyjdzie na to, że Mitchell robił linię w 25 z 31 rozegranych dotąd meczach, co dało mu średnią 31.9 punktów. 

Denver z pewnością dadzą radę się utrzymać w grze z Jokerem w środku, ale ile punktów stracą skoro nie wystąpią ich dwaj najmocniejsi defensorzy Aaron Gordon i Peyton Watson?

Musicie wiedzieć, że Harden został zatrudniony by ulżyć obciążeniom Mitchella w kwestii ciągnięcia, przeprowadzania piłki na atakowaną połowę czy inicjowania akcji. Obecnie otrzymuje podania tak, jak lubi: w ruchu. Atakuje soft matchupy, o które dziś nie powinno być trudno, bo zarówno Joker jak i Valanciunas grają drop coverage. Ostatnie trzy pojedynki z Denver przyniosły 28, 33 i 33 punkty po jego stronie. Bardzo możliwe, że w meczu nie wystąpi także Jaylon Tyson, co jedynie zwiększy tzw. usage rate kolegi Donovana.


Tak to widzę. Łącznie, trzy powyższe zdarzenia zapewniają pięciokrotne pomnożenie zaryzykowanej kwoty. I to jest moja propozycja dla Was na tę poniedziałkową noc z NBA. 

Jeśli macie chęć spróbować szczęścia i pójść za mną, oto link do witryny naszego partnera:

https://www.betters.pl/GWBA

Jeśli lubicie tego rodzaju analityczne rozkminy, zapraszam do grupy typera, którą od wielu lat prowadzę, obecnie w formie serwera na Discordzie. Powodzenia! BG

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy ten Bad Bunny ma chociaż jeden kawałek, którego da sie posłuchać? Bo obczaiłem ze trzy i więcej nie daje rady.
    Powtarzam się, ale serio pytam.

    (5)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Lepiej sprawdź J.Cole.
      Podczas transmisji Wolves komentator amerykańskiej stacji jarał się linjkom poświęconej Naz Riedowi.

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Portal umiera, wpisy ta na kilka dni…słabo….kiedyś czytałem codzinnie bo było co, dziś wchodzę raz na tydzień i widzę że nic nowego nie ma

    (17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Wprawdzie nie na powyższy temat, ale chciałbym nawiązać do wcześniejszego artykułu. Pierwsza rzecz to Detroit, pozwolę nie zgodzić się co do ich możliwości w tym sezonie. Z pewnością nie jest to jeszcze kandydat do wygrania ligi, ale finał wschodu z NYK jest moim zdaniem najbardziej prawdopodobny. Żadna z pozostałych drużyn moim zdaniem nie ma z nimi większych szans w playoffach. Niewiadomą na tę chwilę są odmienieni Cavs, ewentualnie Sixers, którzy jak się dobrze przyjrzeć, personalnie wyglądają naprawdę ciekawie plus doświadczony trener, problemem jest chyba po prostu sama organizacja, co odbija się negatywnie na sportowym aspekcie. Wracając do Pistons, są oni dla mnie analogią Indiany z zeszłego sezonu. Ubiegłoroczna seria z Knicks i z pozoru demolka, ale po jakich końcówkach – zabrakło doświadczenia w takich momentach. Pacers w identycznych okolicznościach polegli 2 lata temu z Bostonem, gdyby nie fatalne końcówki wynikające właśnie z braku doświadczenia, mogło być bardzo różnie. Pamiętamy, jak zaprocentowało to w zeszłym sezonie i dokąd doszła Indiana… Pistons już rok temu byli mocnym zespołem, w tym mają to, czego wówczas zabrakło, a czego nauczyli się w meczach z NY. Choć bilans rzeczywiście zadziwiający, oni przecież walczą w tym momencie z OKC o palmę pierwszeństwa w całej lidze!
    Druga rzecz, a dokładniej pytanko do Ciebie Bartek. Wiadomo, że do playoffs jeszcze dużo czasu i dużo może się wydarzyć (kontuzje, spadki formy, zwyżki formy), ale gdyby plaoffy zaczynały się pojutrze, to czy Twoim zdaniem Charlotte ze swoim obecnym flow, grając serię z kimś z najlepszej na tę chwilę czwórki wschodu, mogliby by ich realnie postraszyć, czy jednak realia postseason szybko by ich zweryfikowały?

    (11)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      Tak, tylko Spida dowiózł.
      Franz wyszedł z ławki, na placu spędził łącznie… 16 minut, nie spodziewałem się tego. Zabrakło mu 1 punktu.
      Utah zaliczyło 28% zza łuku, Miami przestrzeliło 14 rzutów wolnych.
      Niestety.

      (5)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Niewdzięczna rola, jak już Ci wspominałem na discordzie mam za sobą długie lata w temacie i duże wygrane, duże przegrane i za każdym razem kiedy dzieliłem się z innymi to było w papę. Podziwiam, bo mimo, że koszykarskie środowisko w teorii powinno być mniej zero jedynkowe, to jednak tu jest kwestia pieniędzy, a tu przez to spada tolerancja i wyrozumiałość, najłatwiej krytykować, z fartem!

        (12)

Komentuj

Gwiazdy Basketu