-
LeBron wyprzedził Michaela Jordana, Lakers kończą sezon jak parodia zespołu
Cześć wszystkim, znów się będziemy chwalić, ale co tam: dzisiejsza noc w grupie typerskiej bez błędów (6:0). Jeśli ktoś chce dołączyć do grupy w marcu, zapraszamy do maila (zakładka KONTAKT) co ... -
Delonte West: The Dark Passenger
Nie jestem pewien kim jestem, ale wiem, że jest we mnie coś mrocznego. Skrywam to. Z pewnością o tym nie mówię, ale to zawsze tam jest, ten Mroczny Pasażer. Kiedy ... -
NBA: Boston miażdży mistrzów, błyskotliwy Gordon Hayward, Harden ogrywa Toronto
Cześć. houston rockets 107 toronto raptors 95 Pierwsza połowa tradycyjnie już pod dyktando silników rakietowych Houston, w drugiej zamknięcie bramek, kij w szprychy, sprint Toronto. Krótko po przerwie z 22 ... -
Reakcje świata koszykówki na aktualną dyspozycję Los Angeles Lakers
Bardzo chcemy awansować do ósemki. Nie potrzeba nam dodatkowej motywacji, i tak jesteśmy pod ścianą. Wszyscy nas skreślają. Jesteśmy najbardziej krytykowanym zespołem NBA! Jeśli to cię nie motywuje do wytężonej ... -
Dwie twarze San Antonio, koniec sezonu Lakers, Space Jam 2 sam się nie nakręci
Dzień dobry, witam. Tajfun jakiś szaleje od wczoraj na wybrzeżu. Piździ jak na Uralu. Małe stworzenia kulą się pod naporem mroźnego wiatru, lepiej nie wyściubiać nosa z domu, znów mam ... -
Upaleni koniczyną: Boston Celtics pękają na robocie!
Obudźcie się do cholery! … krzyczy w niedokładnym tłumaczeniu mało znany i używany skrzydłowy Semi Ojeleye. Mamy trzecią kwartę wczorajszego spotkania w TD Garden, miejscowy zespół Bostonu przegrywa z Houston ... -
Houston Rockets zdolni pokonać Golden State, co dalej z Gortatem
6-1: takim wynikiem zakończyliśmy noc w grupie typerskiej. Raptors długo walczyli o czyste konto, Kyle Lowry ze skóry wychodził pod nieobecność Kawhi, mieli wszelkie argumenty by żywiołowych Pistons docisnąć, ale tak ... -
NBA: na przypale albo wcale #278
Siema, świrusy! Znacie tę reklamę jakiejś porównywarki, gdzie sympatyczna Ania mówi, że można dorwać ubezpieczenie tańsze o połowę? O połowę! To samo mógłbym w sumie powiedzieć o drugiej części sezonu ...








