fbpx

Bez filozofii: Pacers zdominowali fizycznie Knicks (1-0)

22

indiana @ ny knicks [Game 1]

MSG wyprzedana po ostatnie rzędy. Witamy w II rundzie playoffs po raz pierwszy od 13 lat! Osobiście wyczekuję pojedynku Paul George vs Carmelo Anthony. Pierwszy to elita obrońców na piłce, Most Improved Player minionego sezonu, drugi: absolutna supergwiazda ligi, być może najtrudniejszy do zatrzymania 1-na-1 gracz NBA. Pacers z pewnością są potężniejsi fizycznie, spodziewam się wielu dograń pod kosz do Davida Westa, który będzie miał przeciwko sobie właśnie Melo. Wymienione dwa pojedynki będą rozstrzygać o losach tej serii.

Nie do przeoczenia jest też pick-and-roll Raya Feltona z Chandlerem jednak Pacers są zbyt mocnym defensywnie kolektywem, aby regularnie obrywać po uszach w wyniku tej samej akcji. Innymi słowy: bez skuteczności Melo nie będzie mocy NYK. Ciekawą rzecz popełnia Mike Woodson pod koniec pierwszej kwarty, po parkiecie biegają równocześnie: Chandler, Kenyon Martin i Anthony. Problemem takiego ustawienia jest ofensywa, a raczej jej brak. Dopiero z Jasonem Kiddem i JR Smithem na powrót pojawiają się właściwe odstępy między graczami, a gospodarze kończą I część gry dwoma kolejnymi trójkami.

Jak to mówią, im dalej w las, tym ciężej: Pacers z minuty na minutę zdają się podporządkowywać sobie Knicks w polu trzech sekund, zbierają większość piłek, zastawiają twardo, walczą na atakowanej tablicy zupełnie nie przejmując się ewentualnym kontratakiem gospodarzy. Wyraźnie skupili się też na zatrzymaniu dwójki strzelców tj. Melo i JR Swisha.

W drugiej kwarcie nieoczekiwanego kopa zalicza ofensywa gości za sprawą DJ Augustina. Jak dla mnie Koleś gra nonszalancko, jest kiepskim playmakerem, ale rzucić potrafi. Siedem kolejnym punktów chłopa wyrównuje losy spotkania, a Pacers nieznacznie odjeżdżają z wynikiem. Na dodatek fizyczna gra wtrąca Melo i Chandlera w problem z przewinieniami.

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Skoro przegrali z INDIANĄ to jak mogą mieć większe szanse? Jeszcze INDIANA przejdzie dalej i wszyscy będą “nagle” zdziwieni. Jakoś każdy zapomniał o tym, że chyba taka drużyna istnieje i nadal gra. Mieli cieńką końcówkę sezonu, ale mógłbyć to tzw. fejk albo po prostu się mocno oszczędzali. 🙂 Beka z Typa. XD

    (-2)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Super , stoperzy Heat idą jak burza 😀
    Ja tam wolałbym Knicks 😀 ale jednak z Miami nie widział bym ich zbyt dobrze 😀

    (-4)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Poczekajmy na STAT’a i Novaka to siła fizyczna + akcent za 3 będzie zbilansowany i miejmy nadzieje że w drugiej odsłonie NYK wygra już z Pacers

    (-2)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    “Ciekawą rzecz popełnia” co?!
    Gruby Melo sie zagotował…
    Bedzie ciekawie, mysle ze game 7 nas czeka

    (1)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Bardzo słaby mecz JR i Chandlera to powód przegranej. Teraz game 2 jest must win dla NYK, bo w Indianie będzie ciężko wygrać choćby 1 mecz.

    Za dużo prób izolacji dla Melo, bronią NYK powinno być szybkie dzielenie się piłką na obwodzie i rzuty z czystych pozycji, a nie siłowanie się Melo i dostawanie czap od Hibberta.

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    jestem ciekaw czy po przegranej u siebie NYK wymyślą coś oprócz tego ze będą liczy na indywidualny wybuch Melo lub/i JR’a oraz wysoka skuteczność za 3, bo o troszkę mało uniwersalna taktyka na play-offy, a jeżeli supergwiazdy nie świecą we własnej hali to już w ogóle @Zinoz chyba Ewing musiałby wrócić żeby NYK zdominowali fizycznie Indiane.

    (1)
    • Array ( [0] => administrator )

      bez zaatakowania Hibberta – wypędzenia go na ławkę z powodu przewinień – będzie ciężko

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A czy to Redakcja czasem nie pisała gdzieś w środku sezonu, że Augustin w ogóle nie potrafi rzucać (faktycznie, miał wtedy słabą skuteczność, choć nigdy nie uważałem go za słabego strzelca)? Jeżeli to nie Wy to z góry przepraszam ;D

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )

      być może któryś napisał, na pewno lepszy z niego strzelec niż tzw. playmaker
      mnie najbardziej wpienia jego nonszalancja, kozłuje i porusza się w obronie tak jakoś od niechcenia
      pozdr!

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Brawo Pacers . To będzie ciężka seria dla jednych i drugich ,ale wydaje mi sie ,że Indiana da radę w 6 ew. 7 spotkaniach . Jeśli Melo i J.R będą dalej grać na takim słabym % z gry ,a Knicks ulegną pod koszem to nie ma mowy o NYK w finale konferencji . Myślałem ,że napiszecie coś o Stephenson’nie ,bo koleś serio robi różnicę na parkiecie . Brakuje mi jeszcze Granger’a . Nawet gdyby wchodził z ławki na 15 min i zdobywał te kilka punktów + dobra defensywa to bardzo by się przydał .

    (2)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    No chłopaki z Indiany zagrali dobry mecz i to bez jakiegoś ogromnego wpływu George’a w ofensywie. To dobry prognostyk. David West mimo że odkąd odszedł z NOH jest mniej doceniany, to ja dalej go uważam go za czołówkę PF w tej lidze. Problem Knicks jest taki, że nie mają dla niego dobrego obrońcy. Także pod koszem będą tłamszeni, a zwycięstwo w tej serii będzie zależało od rzutów z dystansu i heroicznych występów Melo i JR’a. Póki co tego brakowało, więc wynik jest jaki jest.

    PS. W kwestii gdybania to również uważam, że Pacers mają większe szanse z Miami. Prawda jest taka, że żeby wygrać z Heat trzeba im się przede wszystkim postawić fizycznie, bo Miami nawet jak mają zły dzień rzutowy, to zjadają przeciwników atletyzmem. Takich drużyn jest tylko kilka, a na Wschodzi pozostała Indiana i Chicago. Chicago jest zbyt zdziesiątkowane przez kontuzje i na Miami mają za mało atutów w ataku (Z BKN też tak się wydawało no ale drugi raz takie rzeczy się nie powtórzą), ale Indiana może postawić opór.

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem zawiedziony postawa Knicks. Nic nie grali w tym meczu w porownaniu do tego co pokazali w Bostonie, ale wierze ze to sie zmieni. Jesli Miami trafia na Indiane to beda w finale, jesli na Knicks to bedzie bardziej emocjonujaco. Wydaje mi sie ze Knicks sa jedyna druzyna w tej chwili na wschodzie ktora moze pokonac Heat w 4 meczowej serii, Bulls tez mieliby jakies szanse, ale tylko w pelnym skladzie.

    (-1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Seria NYK przeciwko zdziesiątkowanym kontuzjami i zmęczonym Celtom obnażyła słabości ekipy z NY. Wg mnie Melo musi się wyzbyć “hero-ball” i zacząć podawać, jak LeBron. Łatwo jest go wyprowadzić z równowagi i nakręcać do gry w izolacjach. O ile potrafi kończyć takie sytuacje, to oddaje arcytrudne rzuty, a reszta ekipy stygnie w bezruchu. Jeśli NY tego nie zmienią (coach Woodson – powoli przestaję w ciebie wierzyć) to ciężko im będzie.
    @miły Nie powiedziałbym, że NY grali dobrze z Bostonem (w którego rotacji było 7 zawodników w tym 3 weteranów i Green po poważnej operacji serca). Knicks męczyli się, mimo niesamowitego talentu i potencjału tej drużyny – po obu stronach parkietu. Dwa trafione rzuty (ledwo żywych Pierce’a i Green’a) w końcówce meczu nr 6 i Knicks walczyliby w 7. meczu z Bostonem, straciwszy 26 punktów przewagi w jednej kwarcie… To nie jest mistrzowska koszykówka.
    Pacers z kolei to czarny koń – od dawna to podkreślam, już w zeszłym roku napsuli krwi Miami, a w tym roku są jeszcze silniejsi (nie licząc straty Granger’a). Są moim faworytem w tej serii i mogą doprowadzić do 7 meczowej kolejnej rundy, a przy “sprzyjających wiatrach” wejść do finałów. Ale to tylko moje zdanie 😉

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy mówią o tym, że NYK jak przejdzie Pacers’ów to nie poradzi sb z Miami. Ja uważam, że to Chicago przejdzie Miami.

    (0)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @1234
    No w końcu ktoś dobrze gada!
    CO to są za kometnarze że Indiana sobie lepiej poradzi z Heat czy NYK lepiej sobie poradzi z Heat ?!!
    Kuźwa ludzie jeszcze się seria Bulls vs Heat nie zaczeła a wy już na przegranej pozycji Chicago stawiacie….
    Jak dla mnie Bulls wygrają z Heat i to już w 6 meczu ;D

    (-2)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Knicks mają ogromny potencjał tylko z jego wykorzystywaniem różnie bywa.Myślę,że z mocną obroną i silną walką na tablicach Indiany może to być długa seria.A Chicago może wszystkich zaskoczyć,nawet zdziesiątkowani kontuzjami.Rose przebąkiwał coś o powrocie jeżeli przejdą Nets.Najwyższy czas!

    (-1)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @Kozak, Rose nie wróci w tym roku, czytaj na innych portalach o tym, info z dziś.
    Po drugie mam przeczucie że Miami poleci 16:0 w tym roku

    (0)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Indiana to taki kolektyw jak Memphis, bez gwiazd, solidna obrona, zrównoważony atak, trzymam kciuki za oba zespoły.. co do NY mieli świetny sezon, ale bez skuteczności Melo i JRa nic nie osiągną więcej, poza tym Chandler jest cieniem samego siebie, taki chłop musi z 10 piłek zbierać w meczu! wystarczy spojrzeć jaki wkład w grę ma w Bulls Noah, podobnie powinien grać Tyson w NY, ale nie ma do tego determinacji i umiejętności niestety… Poza tym Hibert jest w kapitalnej formie, więc Indiana jest jeszcze silniejsza w defensywnie niż w sezonie regularnym…
    Zinoz – Stat tutaj nic nie pomoże miał słaby sezon i raczej już w PO bym go nie zobaczył

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu