fbpx

NBA: Luka Doncic ogarnięty | powrót LeBrona | Devin Booker oddawaj pieniądze!

11

WTMW

Mavericks 100 Raptors 105

Jeśli regularnie czytacie GWBA to zapewne znacie podejście trenera Nicka Nurse do spraw związanych z kryciem największych gwiazd rywali. Podwojenia i odcinanie od piłki “pierwszej opcji” nie zawsze się sprawdza i znajduje uzasadnienie, ale w tym wypadku wystarczy rzut oka na statystyki.

Tak się składa, że w całej lidze nie ma zawodnika równie dominującego na piłce co Luka Doncic. Co mam na myśli? Być może odrobinę wyższy usage rate (odsetek akcji zespołu kończonych przez zawodnika rzutem, faulem bądź stratą podczas gdy przebywa na boisku) mają Giannis Antetokounmpo czy Joel Embiid, ale jeśli wziąć pod uwagę również liczbę asyst oraz punktów, jakie padają po podaniach Luki, będzie na pierwszym miejscu. Proszę bardzo:

Ball dominators

  1. Luka 33.4 punktów zdobywanych + 21.6 punktów po jego asystach = 55.0 punktów zespołu
  2. Trae Young 28.6 + 22.1 = 50.7
  3. Stephen Curry  31.7 + 17.9 = 49.6
  4. Shai Gilgeous-Alexander 31.1 + 15.7 = 46.8
  5. Ja Morant 28.6 + 17.8 = 46.4
  6. Nikola Jokic 22.4 + 23.1 = 45.5
  7. Giannis Antetokounmpo 31.0 + 14.0 = 45.0
  8. Donovan Mitchell 30.0 + 14.5 = 44.5
  9. Jayson Tatum 30.5 + 12.5 = 43.0
  10. Kevin Durant 29.2 + 13.1 = 42.3
  11. Devin Booker 27.1 + 15.1 = 42.2

Mało tego! Mavs nie wygrali jeszcze w tym sezonie meczu,  w którym Doncic nie uzyskał minimum trzydziestu oczek! Mając takie dane na podorędziu aż się prosiło o podwojenia i tzw. ball denial. Słoweniec przez cały wieczór miał na sobie 2-3 ludzi, którzy nie odstąpili go dopóki piłki nie oddał. Nie było wyjścia, pchał podania do kolegów. Ci w chwilowej przewadze trzymali się w grze aż do ostatnich sekund kiedy to Dorian Finney Smith nie utrzymał ciśnienia i w decydującej akcji piłkę podał rywalowi.

Raptors dopięli swego, ograniczyli Doncica do piętnastu prób rzutowych, to najmniej w sezonie. Na koncie Luki znajdujemy ostatecznie 24 punkty 7 zbiórek i 9 asyst. Fenomenalny gracz ataku, całkowicie zajechany. Jednocześnie Raptors w kluczowych momentach trzy razy zagrali to samo i trzy razy z powodzeniem.

Chodzi o timing i przewagi atletyczne. Strukturę gry gospodarzy trzymał dzielnie Freddie VanVleet, autor 26 punktów 6 zbiórek i 7 asyst. W całym meczu drużyna z Kanady rzucała mniej celnie, ale dzięki przewagom fizycznym na tablicach oddali aż o piętnaście rzutów z gry więcej.

Lakers 143 Spurs 138

San Antonio przegrali po raz ósmy z rzędu. To wyrównanie niechlubnego “rekordu” z listopada 2019 roku. Najdłuższa zaś seria porażek w historii klubu wynosi trzynaście i wydarzyła się na przełomie lutego i marca 1989 roku, w pierwszym sezonie Gregga Popovicha, który był podówczas asystentem Larry’ego Browna.

Anthony Davis wykluczony z gry z powodu urazu łydki, ale za to LeBrona Jamesa dostaliśmy z powrotem. “Młody” zdobył w tym spotkaniu 39 punktów 11 zbiórek i 3 asysty. Trafił 11 z 21 oddanych rzutów w tym 7/12 zza łuku i 10/10 z linii rzutów wolnych. Grał jako center, grał jako tzw. spacer i szczerze mówiąc – nie ma takiej roli, której by na parkiecie w swej dwudziestoletniej karierze w NBA jeszcze nie odgrywał. Niezwykła dyspozycja strzelecka daje nadzieję kibicom na poprawę bilansu i walkę o playoffs.

Przeciwnik oczywiście najsłabszy z możliwych, zwłaszcza że w drugiej kwarcie z gry przymusowo wycofali się Jakob Poeltl i Jeremy Sochan. Obaj panowie mają problem ze ścięgnem udowym. Z obu stron radosna koszykówka. Ozdobą spotkania alley oop Russella Westbrooka (11/7/6) do Jamesa w pełnym biegu:

Lakers zdobyli do przerwy 70 punktów i chociaż problemów jest w tym zespole cała masa, niektóre zagrywki mają kozackie.

Most efficient halfcourt set

Na przestrzeni osiemnastu meczów zagrali 454 ustawionych zagrywek, z czego 152 było unikalnych/ różnych. Średnio w ataku pozycyjnym zdobywają 0.98 punktów na posiadanie, a to poprawa względem zeszłego sezonu. Ich najskuteczniejszy set (1.38 punktów na posiadanie) to oczywiście kombinacja Davis + LeBron z manewrami dywersyjnymi na weak-side. Tak się to prezentuje (video pochodzi z poprzedniego meczu):

Wracając do wydarzeń wczorajszej nocy. Powiedziałem radosna koszykówka choć pod koniec wcale tak radośnie nie było. Westbrook walczący o piłkę pod koszem nadział się łokieć Zacha Collinsa i puścił farbę. Była tradycyjna przepychanka, ręcznik na buzię oraz wyrzucenie Collinsa z parkietu. Ten mówi, że będzie się odwoływał od zarządzonego Flagrant Two.

Wynik końcowy nie oddaje w pełni przewagi Lakers w czwartej kwarcie. Co istotne, goście zaliczyli 17/33 zza łuku, a to musi być najlepszy wynik sezonu.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

11 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers fajnie grają. Schroder za minimum to jest jednak steal. Widać u niego zmianę nastawienia. Radosny, entuzjastyczny, skuteczny. Wygryzie Beverleya z pierwszego składu, to jest pewne. Jeśli zdrowie im dopisze to na koniec sezonu załapią się do play-in kosztem Utah i Wolves (na ich miejsce wskoczy jeszcze Mavs, ktorzy tez są aktualnie poza 10tką). Swoją drogą niebywale mocna konkurencja.

    (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Spurs odpalili “Wembanyama mode” i z tą zgrają nie ma co pałować wyniku, trzeba tankować na sam dół. Green z Houston, faktycznie kocie ruchy młodego MJ-a.

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    “Niezwykła dyspozycja strzelecka daje nadzieję kibicom na poprawę bilansu i walkę o playoffs.” Idźmy dalej. Win streak 2 nad Spurs zapowiedzią mistrzostwa w cryptocom arenie.

    (17)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Śmieszne to lejkers. Wygrali ledwo, paroma punktami z tankującymi żółtodziobami i już ‘niezwykła dyspozycja strzelecka daje nadzieję kibicom na poprawę bilansu i walkę o playoffs’. Poważnie?

    (19)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    > Lakers 143 Spurs 138

    LOL ! Jak spojrzałem na wynik myślałem, że z 3 dogrywki tam były. A pisałeś, że niby koszykówka to nie cyrk. NBA – where amazing happens ;)))

    (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Na tej jednej akcji porównania do Jordana się kończą. Na atakowanej połowie dostarcza, a w obronie oddaje w przeciwieństwie do His Airness.

    Wetbrook pasuje do LAL jak świni siodło, choć na % za 3 na 6 miejscu w klubie. Lebron i Davis dużo poniże jśredniej za 3. Głupotą było oddanie Caldwel-Popa, który wali 50% za 3 w Denver, głupotą było oddanie Caruso, około 38% za 3, głupotą było oddanie Kuzmy, choć za 3.jest na porównywalnym poziomie co Russ to wpisuje się lepiej w grę Lakers.

    Ten co zdecydował o transferze Westbrooka powinien zrobić wylot do Tajlandii razem z Howardem, nawet jeśli to Lebron. Co to za matoł o tym zdecydował to w głowie się nie mieści.

    (6)
    • Array ( )
      Pelinka ty kmiocie 28 listopada, 2022 at 17:03

      Transfer westbrooka to tylko wisienka na torcie. Kto rozmontowal mistrzowski skład lakers z 2020 powinien zrobić wylot do tfu chin

      (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu