Trade alert: Desmond Bane nowym graczem Orlando Magic

17

Orlando Magic idzie za ciosem. Chcą się piąć w górę, otoczyć młode gwiazdy Paolo Banchero i Franza Wagnera talentem na miarę mistrzowskiego pierścienia. Czy po dzisiejszej wymianie w klubie Myszki Miki i Kaczora Donalda właśnie uchyliło się okno mistrzowskie? Sprawdźmy, wejdźmy w szczegóły, wytłumaczmy. Tekst powstaje na specjalne zamówienie, pozdrawiam Mateusza – największego (dosłownie) kibica Orlando Magic w Polsce. Jeśli znacie większego, proszę o informację.

Zeszły sezon przyniósł owszem poprawę jakościową, skład był pełniejszy, bardziej kompletny, niestety zabrakło ciągłości, zdrowia. Z kontuzjami borykali kluczowi ludzie: Paolo Banchero opuścił 36 spotkań, Jalen Suggs zdołał rozegrać zaledwie 35 meczów, a rezerwowy center Moritz Wagner zerwał ACL w połowie grudnia. 

Mimo to, największy zawód stanowił chyba Kentavious Caldwell-Pope, który jako free-agent dołączył do klubu w lipcu ubiegłego roku. Popularny KCP nie sprostał oczekiwaniom, trafiał nędzne 34% zza łuku, nie kreował niczego w koźle, a defensywnie na tle chłopaków wyglądał przeciętnie. Jego trzyletni kontrakt opiewający na kwotę 66 milionów dolarów nie był niczym uzasadniony. Spacing zespołu w dalszym ciągu stanowił problem, to nie były warunki do tego, by podbijać ligę. Koniec końców Magic po raz kolejny zakończyli sezon w pierwszej rundzie playoffs. 

4-1 powieźli ich obrońcy tytułu Boston Celtics, a dorobek Magic w pięciu meczach wyniósł odpowiednio: 86, 100, 95, 98 i 89 punktów. To był anachronizm, wiele dobrego można powiedzieć o strukturze obrony Orlando, ale ofensywnie… tu wciąż jest szlam, trująca wilgoć i błoto, muł, sinice, pijawki. 31.8% zza łuku, jakie osiągnęli w minionym sezonie to najgorszy wynik w ostatnim dziesięcioleciu NBA! Zamknij przestrzeń wokół jednej, drugiej gwiazdy, a będą się męczyć. Goście jak Cory Joseph czy Cole Anthony to w żadnym wypadku nie jest materiał na starterów, a kolega Anthony Black, no cóż, musi się jeszcze wiele nauczyć… 

Enter Bane!

No więc co? Dziś po południu spadła bomba, do Magic dołącza strzelec Desmond Bane, zaś w drugą stronę, do Memphis Grizzlies wysłani zostają: 32-letni Kentavious Caldwell Pope i jego dwa lata umowy po 22 mln za sezon, Cole Anthony – zbyteczny w tym układzie oraz GIGANTYCZNA wartość draftowa:

  • 16. pick draftu 2025
  • niechroniony pick draftu 2026 oryginalnie należący do Phoenix
  • niechroniony pick draftu Orlando w 2028 i 2030 roku
  • prawo wymiany kolejności w drafcie z Orlando w 2029 roku

Pierwsza reakcja, czy oni powariowali? Rozumiem, że nie interesuje ich nabór i rozwój młodzieży przez kolejne lata tylko maksymalizowanie wartości sportowej, ale taka cena za 27-letniego Bane’a? To się nazywa gra va banque mili Państwo!

No i teraz uwaga, bo po tym manewrze Orlando ma aktualnie zobowiązań płacowych na 237 milionów dolarów, czyli jakieś 29.5 miliona powyżej poziomu Second Apron! Do bezwzględnego ścięcia pozostaje więc prawie trzydzieści baniek i domyślam się jak to zrobią:

  • kontuzjowany Moritz Wagner (opcja klubu warta 11 milionów $) OUT
  • Gary Harris (opcja klubu z 7.5 milionów $) OUT
  • Cory Joseph (opcja klubu 3.5 milionów $) OUT
  • Caleb Houstan (opcja klubu 2.2 milionów $) OUT
  • mistrz wsadów Mac McClung odpuszczenie praw do zastrzeżonego free-agenta (2 mln $)
  • Trevelin Queen jak wyżej (2 mln $) 

Budżet w takim układzie powinien się zgodzić, ale kadrowcy (GM Anthony Parker oraz szef operacji Jeff Weltman) pozostawili sobie zerową prawie przestrzeń na dalsze manewry. Pozostaje więc pytanie jak daleko potrafi w najbliższych 2-3 latach zajść roster złożony z następujących osób: 

Roster

  • PG: Jalen Suggs / Anthony Black
  • SG: Desmond Bane / Jett Howard
  • SF: Franz Wagner / Tristan Da Silva
  • PF: Paolo Banchero / Jonathan Isaacx
  • C: Wendell Carter Junior / Goga Bitadze

Nie odmawiam chłopakom walorów, niech lecą jak najwyżej, sky is the limit (!) jednak mam pewne obawy. Tutaj w dalszym ciągu nie ma rozgrywającego. Jalen Suggs to jest gracz w stylu Andrew Nembharda, komandos energizer, którego puszczasz na najlepszą obwodową opcję przeciwnika, ale schodzi mu na tym tyle zdrowia, że wszelki jego wkład ofensywny to jest ekstra. 

Desmond Bane choć kosztował „pół królestwa”, to jego angaż rozumiem, to jest znacznie lepszy strzelec aniżeli KCP, w zasadzie to lepszy niż ktokolwiek, kto na przestrzeni ostatnich paru lat pojawił się w Orlando. Może mieć krótkie ręce, ale pracuje niezmordowanie, kreuje grę kozłem, rzuca ze stacjonarnych pozycji i nie da się go zostawić samego. Rzecz w tym, że ostatnia seria przeciwko OKC pokazała, że Desmond to w żadnym wypadku nie jest gość, którego oddelegowujesz do grania piłką. Cztery mecze, cztery sromotne porażki z Thunder, w tym łączna skuteczność na poziomie 20/55 z gry, czyli 35%. 

Bane to jest podobny kazus co CJ McCollum, on znacznie przekroczył wszelkie oczekiwania, jakie przed nim stawiano, jego nie powinno w ogóle być na tym poziomie. Żeby nie było tylko tak, że zamiast korzystać z niego jako armaty, Orlando oddelegują go do roli klepacza-podawacza, w której przygaśnie i świat o nim zapomni. Oczywiście na Florydzie zagra z ludźmi bardzo sprawnymi i utalentowanymi. Będzie co najwyżej „trzecią opcją”, a system powinien przykryć jego ewentualne deficyty fizyczne. 

Tylko, że tu wciąż jest wiele znaków zapytania. Na ławce rezerwowych co najwyżej obietnica, Black i Da Silva fajne chłopaki, ale oni na razie to zawalczą o utrzymanie w lidze. Issac nie ma zdrowia, Bitadze w serii playoffs może być niegrywalny. WCJ jako pierwszy środkowy bywa za mały fizycznie, jest też cholernie nierówny. Paolo Banchero musiałby zrobić skok jakościowy przede wszystkim jako obrońca oraz strzelec trzypunktowy. Kiedy masz do dyspozycji 25 rzutów w meczu i aspirujesz do czegoś więcej niż tylko szacunek niedzielnych kibiców patrzących w statystykę punktów czy zbiórek, to efektywność jest priorytetem. Poza tym, czy Banchero to „samiec alfa” na którego plecach można grać o cokolwiek więcej niż I runda? Franz, czy jego w ogóle stać na jeszcze lepszą grę? 

Nie wiem chłopaki, mnie się ten skład nie spina w dalszym ciągu. Nie ma głębi, nie ma też pewniaka z talentem na miarę MVP… jak Jokic, Curry, Giannis, LeBron. Wierzę, że Banchero nie powiedział, nie pokazał jeszcze najlepszego w NBA, ale raz jeszcze: czy to jest materiał na gościa, który pociągnie zespół do mistrzowskiego tytułu? 

Patronami dzisiejszego odcinka GWBA byli: Kacper Chmal oraz Langum, kłaniam się Panowie. B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Też mi się to zupełnie nie klei. Orlando jedynie umocowało się w przeciętności (bo ich max to finały konferencji, czyli de facto nic), w zamian wyprzedało kupę zasobów. Tu jest wciąż zbyt wiele słabych punktów, by ktoś na poważnie mógł myśleć o miśku, a coś nie chce mi się wierzyć, że kadrowcy Orlando grają w szachy 5D i ten trade był im potrzebny do odpalenia kompletnej rewolucji, która się nam, maluczkim wyobraźnią, po nocach nie śniła.

    (4)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      No właśnie najciekawsze jest to że kibice orlando fantazjują : Ty jerome, nickeil alexander walker, cp3 – podczas gdy oni nie mają kompletnie środków

      (3)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Coś źle policzyłeś, bo mają 199,4 bański w kontraktach i jeszcze nie osiągnęli first apron. Wciąż mogą kogoś podpisać na mid-level. Jednak tego lata prawdopodobnie podpiszą przedłużenie 247/5 z Banchero, które wejdzie w życie od sezonu. 2026/27

        (0)
  2. Array ( )
    Patryk (największy fan Magic w Polsce) 15 czerwca, 2025 at 23:17
    Odpowiedz

    ,,pozdrawiam Mateusza – największego (dosłownie) kibica Orlando Magic w Polsce. Jeśli znacie większego, proszę o informację ”

    Tu Patryk z Podkarpacia : największy fan Magic w Polsce.Proszę zapamietać 🙂
    Uwielbiam Magic i tylko ich śledzę i oglądam od najmłodszych lat do teraz.To największa miłość do klubu w PL na 100%.Udzielam się pod artykułami o Magic na PROBASKET i zbieram tam dużo plusów za komentarze o Orlando

    (22)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak ta NBA jest zarąbiście nieprzewidywalna:) Można było się spodziewać, że KCP odejdzie, ale że tak mocno obciążą się kontraktami?? W*f?
    Jakaś abstrakcja. Kontrakt Suggsa teraz wzrośnie z 9mln do 35mln. Franza Wagnera z 7mln do 38,6mln. Ostatni rok kontraktu Banchero i Mo Wagnera, na których musieliby wyłożyć pewnie ze 40mln i 13mln. Plus Bane za 36,7mln.
    Ja tam czuję kolejne transfery.

    (5)
  4. Array ( )
    Stasiek (prawie największy fan Magic w Polsce 16 czerwca, 2025 at 10:54
    Odpowiedz

    Ja, aż tak wielkim fanem chyba nie jestem, ale to moja ulubiona drużyna z NBA od lat 90 i Penny’ego Hardawaya. (to jeden z moich ulubionych zawodników z NBA). Dalej śledzę poczynania i czekam na mistrzostwo. Pozdrawiam fanów wszystkich fanów Magic z tego portalu i nie tylko z tego.

    Mi ta wymiana brzmi podobnie jak wtedy gdy ściągali Ibakę do siebie. Też przepłacili a efektów z tego nie było jakichś znaczących.

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Że za tyle zasobów nie wyciągnęli nikogo lepszego niż Bane to jest podobna fuszerka jak transfer Goberta do Minnesoty… Przy walorach defensywnych reszty składu spokojnie mogli sobie pozwolić na ściągnięcie jakiegoś magika ofensywy, a zamiast tego biorą dobrego gracza, który pewnego poziomu nie przeskoczy i myślą, że pozwoli im to całościowo na ten kolejny poziom wejść. Jakoś średnio to widzę.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Moje pierwsze wrazenie bylo takie, ze Magic oddali za duzo pickow. Z drugiej strony wcale tak nie musi byc. Uwazam, ze ten sklad ma potencjal – Banchero ma 22 lata, Wagner 23, Suggs 24 a Bane 26 – kazdy z nich moze byc jeszcze lepszy. Mysle, za maja okno na najblizsze 3-4 lata zeby cos z tego ulepic. Jak sie nie uda, kazdy z tach zawodnikow moze zostawc wytransferowany za nowe picki.

    (3)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      Pal sześć wybory draftu jeśli zachowają zdrowie one i tak nie będą wiele warte. Znamienne jest natomiast to, jak ciężko jest Orlando przyciągnąć free-agenta. Takie manewry przerpowadzają kluby, które nie mają wielkiego przebicia na rynku w off-season. Wiecie jaka jest ogólna percepcja Florydy, zwłaszcza u multimilionerów NBA: zapyziałe, emeryckie, homofobiczne miejsce.

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Fatalna wymiana. Pal licho te picki, i wymienionych zawodników. Ściągają kieszonkowego gracza, który bedzie zarabiał 40 baniek, a jest wart około 24. Tutaj przypominam wstrzemięźliwość Bostonu, który nie zaproponował wysokiej umowy temu krasnalowi co miał półtora świetnego sezonu. Potem poszedł do Cleveland i słuch po nim zaginął. Mogli uderzyć do Mavs, tam fireNico oddałby im Irvinga wiele taniej.

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ruch który dla Mephis może znaczyć dużo (pick Suns może nawet w TOP 10 następnego draftu?) Jeszcze Morant i ewentualnie JJJ. Ten ostatni myślę że wylądowałby w Lakersach o ile Morant wcześniej poleci. Jeden I drugi nie nadaje się na 1 opcje w drużynie mistrzowskiej ale jako 2? Myślę że pasowałaby im ta rola.

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie 💥 przecież KCP to powinien dostać nagrodę za zjazd sezonu…Bane to przy nim Dinozaur dosłownie 😃

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu