Dwight Howard nie jest gejem, trwają rozmowy transferowe Kevina Love!

24

Witajcie, już niebawem rozpoczynają się obozy przygotowawcze do wrześniowych Mistrzostw Świata pod egidą FIBA. Na reprezentację Polski czy Team USA przyjdzie czas, wprzódy postanowiłem zerknąć na kadrę kanadyjską.

Co prawda kozak Andrew Wiggins odmówił udziału, ale i tak head coach Nick Nurse ma z kogo wybierać. Spośród 29 ludzi zaproszonych na camp, aż czternastu występuje w NBA. Pod względem umiejętności roster mają kompletny, najważniejsze: sprawne gabaryty podkoszowe, solidny talent na rozegraniu, wielu prędko regenerujących się atletów no i naprawdę spore możliwości jeśli chodzi o “spacing” z pozycji 4-5. Pewnie, że brakuje im ogrania turniejowego, ale potencjał mają wielki. Gdyby roster budować z samej czternastki NBA, wyglądałoby to tak:

PG: Jamal Murray (Nuggets) Cory Joseph (Kings)

SG: Shai Gilgeous-Alexander (OKC) Nik Stauskas (Cavs) Nickeil Alexander-Walker (Pelicans)

SF: Dillon Brooks (Grizzlies) RJ Barrett (Knicks)

PF: Dwight Powell (Mavs) Kelly Olynyk (Heat) Trey Lyles (Spurs) Brandon Clarke (Grizzlies)

C: Tristan Thompson (Cavaliers) Khem Birch (Magic) Chris Boucher (Raptors)

Jestem bardzo ciekaw jak z roli głównego kreatora wywiąże się Jamal Murray, tym razem obejść się będzie musiał bez pomocy Nikoli Jokica. Średnie poprzedniego sezonu wyniosły 18.2 punktów 4.8 asyst 4.2 zbiórek przy 37% skuteczności zza łuku. Do dziś nie wiem czy wart był kolejnych pięciu lat za równowartość 170 milionów dolarów oraz czy go europejscy fizole nie pobiją. Bądź co bądź większość wymienionych wyżej chłopaków ma jeszcze mleko pod nosem.


Ile wart jest Kevin Love?

Kończą się czasy Miłości. Cavaliers od miesięcy szukają korzystnej wymiany handlowej za Kevina Love, ale na drodze napotykają niespodziewany opór. Problem stanowi 120 milionowa umowa podpisana zeszłego lata. 30-letni podkoszowy, którego średnie kariery wynoszą 18.3 punktów 11.3 zbiórek oraz 37% zza łuku przeżywa prawdziwy regres wartości rynkowej. Nie skacze, nie broni, zwolnił na nogach, a umiejętności rzutowe z pozycji 4-5 nie należą już do tak wielkiej rzadkości.

Włodarze Cleveland myśleli, że dostaną w zamian utalentowanego młodzieżowca, jakiś schodzący kontrakt albo picki, a tymczasem to konkurencja chce od nich picków za to, że wezmą na klatę “toksyczny” kontrakt Kevina. Hmm.

Niedawno pisałem o propozycji ściągnięcia Love’a przez Portland. Czy w interesie Cavs byłoby przyjąć w zamian schodzącego Kenta Bazemore’a oraz kontuzjowanego ulubieńca publiczności Jusufa Nurkica? Takiego Portland nie dałoby się już zlekceważyć, a Dame z Whitesidem mieliby full miejsca na manewry.


Space Jam 2

A propos, Damian Lillard przyznaje, że aktorstwo to ciężki kawałek chleba. Musiał zgolić brodę i przez bity tydzień spędzał na planie zdjęciowym po 15 godzin. Swoją rolą w Space Jam 2 określa jako “istotną” na pewno nie żaden epizod. Dla mnie super, im więcej gwiazd NBA w filmie, tym ciekawiej.

Ktoś z Was domyśla się scenariusza? Moim zdaniem nawiązań do oryginału nie będzie aż tak wiele, powstanie z tego fabularyzowana, częściowo animowana, historia sportowa, w której określenie “lokowanie produktu” nabierze nowego wymiaru. Pamiętacie film “Creed” czyli nieoficjalną kontynuację sagi Rocky’ego Balboa? Zawarto w nim rekordową ilość logotypów Nike i Jumpmana, które pokazane zostały przeszło 160 razy. Myślę, że Space Jam 2 pobije ten rekord w cuglach.


Dwight Howard: nie jestem gejem

NIE jestem gejem, ale wielu ludzi jest i muszą się chować przed ludzką nienawiścią. To samo ludzie z problemami psychicznymi, muszą się ukrywać. Boją się wychodzić do ludzi, muszą zakładać maski. Ja nie chcę zakładać masek, chcę być sobą każdego dnia. Nie dbam o to, co gadają ludzie i co wymyślają na mój temat choć nigdy nie mieli ze mną do czynienia. Z początku cierpiałem strasznie, ale ostatecznie mnie to wyzwoliło. Zajęło mi to kilka miesięcy [Dwight Howard]

Cholera, wiem że już nie ogarnia na parkiecie NBA, ale będzie mi Dwighta brakować. Nie dość, że dawał solidnie zarobić (zapraszamy do grupy typera: [email protected]) to wbrew mniej lub bardziej uzasadnionym docinkom, tak czysto po ludzku jakoś się gościowi kibicowało.


TT!

Rodzinna tradycja to rzecz świetna, jak co wtorek LeBron z familią obchodzą “Taco Tuesday”. Tym razem na kolację zaprosili gościa specjalnego. Sami obejrzyjcie:

Zdaje się, że Davisowi dobrze u boku skupiającego na sobie uwagę LeBrona. Mówiłem Wam. To będzie mocny duet. Tymczasem pewien anonimowy menedżer NBA mówi:

Kawhi jest świetny w zdobywaniu swego na parkiecie, ale nie czyni kolegów lepszymi. Nie scala zespołu wokół siebie.

Także w zależności komu kibicujecie, daję Wam materiał do wytykania:

  • LeBron: stary, zjeżdża do bazy, od lat nie gra w obronie
  • Davis: kruchy, sypie się zdrowotnie, ostatni rok kontraktu
  • Kawhi: dziwak, nie widzi zbyt wiele wokół siebie, nie czyni kolegów lepszymi
  • George: babiarz, co roku zawodzi w playoffs po świetnej rundzie zasadniczej

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak po za tym jakoś nie kupuje Space Jam 2. Sam Space Jam to taki klasyk, pamiętam że kiedyś chyba co święta wielkanocne puszczany bodajże na TVN. Co do Howarda fakt będzie go brakować, jak każdego klasowego zawodnika, po prostu łezka się kręci, czas zapiernicza dalej a my nic z tym nie możemy zrobić 🙂

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Bazemore i…. Nurkic za Love’a????? Ktoś tu ma napraaawde dobrego dilera. Dawno czegoś równie niedorzecznego nie przeczytałem 🙂

    (12)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      właśnie miałem pisać, sam Nurkić za Love’a to obraza. chociaż Nurkić to znak zapytania po kontuzji to CLE musi coś dorzucić

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak można powiedzieć, że Kawhi nie czyni kolegów lepszymi? Dzięki niemu np.Lowry,Siakam wspieli sie na wyższy poziom. Mając kogoś takiego na wojnie czujesz się pewniejszy,bezpieczniejszy. Nie tylko asystujący może sprawiać kolegów lepszymi jeśli chodzi o aspekt sportowy, a jeśli mówimy o psychice to ludzie zamknięci w sobie/nie błyszczący przed kamerami też mogą czynić Cię lepszym i moim zdaniem Khawi jest tego najlepszym przykładem.

    (21)
    • Array ( )

      Oczywiście! On wręcz z beznadziejnego Lowry w PO zrobił całkiem znośnego grajka. Siakam zobaczymy, jak sobie poradzi będąc pierwszą opcją. Z drugiej strony – LBJ zapewniał zawsze wyniki i to się liczy. To nie jest szkółka niedzielna, która ma wychowywać, tylko masz wygrywać. Pamiętam w finałach 2018 jak Nance Jr zebrał piłę pod samą dziurą i zamiast ładować z dwóch to się obracał i bez patrzenia na kosz oddawał Królowi. Co była warta ta drużyna w erze przed i po LeBronie to wszyscy wiemy.

      (4)
    • Array ( )

      warto popatrzeć w statystyki oprócz uczuć, że wydaje się coś … Lowremu spadły wszystkie [słownie: wszystkie] staty, % także, opróćz 1.7 asysty więcej… więc nie stał się lepszy… jak grał w kratkę przed tak i w mistrzowskim sezonie i po grał w kratkę. Siakam może tak a może po prostu przyszedł 3 sezon, w którym nastąpił naturalny postęp… obojętnie gdzie i z kim by nie grał… warto prześledzić, że nawet większość topowych zawodników progres zaliczają od 3-5 sezonu jak sam Kawhi, Kobe [nie licząc pojedynczych jak MJ, Lebron, Shaq]. zależy też jak zdefiniujemy to, np. MJ pobił 2 kolegów, publicznie się naśmiewał, z Rodmanem nie gadał, obstawiał fałszywe zakłady z “kumplami” jednak jego presja zmuszała do ostrych treningów, Scottiemu zdradzał sztuczki, Kobe również swoim pracocholizmem kumpli nie zdobywał, ale zmuszał do ostrych treningów, Lebron starał się zrobić paczkę kumpli (czasem wychodziło)… czy samo zdobycie tytułu będzie wyznacznikiem czy osobiste statystyki? czy inne parametry?

      (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wymiana Portland po Love’a może mieć sens w lutym jeśli wróci do tego czasu Nurkic. Oddaliby spadający kontrakt Whiteside’a.

    (1)

Gwiazdy Basketu