Floryda uczelnianym mistrzem USA | Denver Nuggets zwolnili Mike’a Malone!

30

Witam serdecznie, obiecałem przegląd wschodniej konferencji NBA, więc oto jestem. Zanim jednak zaczniemy, w nocy dobiegły końca mistrzostwa NCAA. Uczelnianym mistrzem kraju, po raz trzeci w ostatnim dwudziestoleciu została ekipa Florida Gators pokonując (65:63) w finale Houston Cougars. Aligator pogryzł kuguara, pumę znaczy – to by się zgadzało. Końcówka finałowego spotkania wyjątkowo chaotyczna, zdominowana przez obronę i nerwy, wśród grających żadnego nazwiska, które zasili w tym roku NBA.

Chociaż nie, przepraszam. Jest jeden chłopak, nazywa się Walter Clayton Jr i myślę, że pisana jest mu końcówka pierwszej rundy tegorocznego draftu. W zeszłym roku się wycofał, obecnie jako senior nie ma już wyboru, wóz albo przewóz. Mówi się, że nadawałby się do Orlando Magic, bo przy 193 centymetrach wzrostu potrafi kozłować, rzucać i przytomny jest w obronie, tylko że oni mają już swojego WCJ (Wendella Cartera Juniora) więc nie wiem, nie wiem. 

O meczu finałowym nie będę się rozpisywał, bo specjalnie nie śledziłem turnieju. Gators przegrywali już dwunastoma punktami, ale odniosłem wrażenie, że lepiej trzymają nerwy na wodzy. Wiele widzieliśmy akcji dribble-handoffs no i gry izolacyjnej. Najlepsze akcje na koniec przeprowadził właśnie Clayton, najpierw trójka z wyskoku po podwójnej zasłonie, a następnie przechwyt w kluczowym momencie. Gratulacje i powodzenia na dalszym etapie kariery! Wiecie kogo mi najbardziej przypomina, Jamala Murraya z Denver:

Patronami odcinka są Wojtek Łukasiewicz oraz Kołodziej 8745, ja nazywam się Bartek Gajewski, a to są GWBA, czyli Gwiazdy Basketu, zapraszam do lektury.

Rzut oka na wschodnią tabelę przy pozostałych do rozegrania 3-4 meczach każdej z drużyn. Zmian na pozycjach 1-6 się nie spodziewam. To oznacza, że Knicks zagrają z Detroit, a Indiana z Milwaukee (super). Prawdziwa batalia rozgrywa się obecnie na miejscach 7-10, gdzie nic jeszcze nie jest postanowione. Ktokolwiek jednak wyjdzie zwycięsko z turnieju play-in, myślę że szybko się zawinie po serii z Cleveland czy Bostonem. Jak sądzicie? 

Doły tabeli żenada. Tankują na potęgę, celowo skład osłabiają, wymyślają, eksperymentują, spacing celowo kładą, podkładają się. Najfajniej grającym tankowcem z miejsc 11-15 są moim zdaniem Sixers, z walczącym o kontrakt Quentinem Grimesem czy przynależność ligową Ademem Boną. Ten ostatni gra wyjątkowo twardo i zadziornie. Skacze blokuje, paki sadzi jakby jutra miało nie być.

Parę dni temu grali z Milwaukee, chciałbym napisać, że nikt dawno tak fanie nie krył Giannisa, ale ostatecznie Antetokounmpo mecz zakończył z dorobkiem 35 punktów 17 zbiórek i 20 asyst (rekord kariery) więc muszę chyba zrewidować swe oczekiwania względem tzw. third-stringers, czyli głębokich rezerw NBA. Bona to czwarty center Sixers, w normalnym układzie nie powąchałby parkietu. Przed nim w rotacji są Embiid, Drummond, Yabusele, aktualnie wszyscy na kasie chorych. Dziś także Bona wyskakał 16 punktów 11 zbiórek i 3 bloki, ale zwycięstwo wezmą (117:105) Miami Heat. 

Myślę, że do playoffs z czwórki walczących awansują Hawks oraz Bulls. Dwa ultra ofensywne zespoły, w pojedynczym meczu zdolne „dokonać niemożliwego”, wbić pięćdziesiąt punktów w kwartę i przy tym gwizdki sędziowskie nie są im do niczego potrzebne, liczy się dynamika, gra kozłem, trafienia i ciągła presja obręczy. 

Zespołem mocno zależącym od gwizdków są Pistons albo Magic, kluby z ambicjami w defensywie, nieco ograniczone jeśli chodzi o moc punktową. Wiadomo, że Cade i Banchero to są diabły, ale w pojedynkę trudno wygrywa się najważniejsze mecze. Pistons mogą odpalić rzecz jasna mocniej, ale do tego potrzebna im nieco twardsza gra, którą dyktują arbitrzy. 

Dziś w nocy Detroit grało z Sacramento (117:127) i abstrahując od fenomenalnej dyspozycji Zacha LaVine (43 punkty 8/11 zza łuku) pisałem, że jeśli mu siedzie Kings lecą ze wszystkimi) to jednak czułość gwizdka sprawiła, że Pistons grali poza strefą komfortu, w ofensywną gierkę do której zdecydowanie bliżej Kings. 

Oczywiście było widać energię, w jednej akcji DET potrafili cztery razy ponawiać atak, ale skoro DeRozana (37 punktów) ani Zacha dosłownie nie można dotknąć w obronie, to się trzeba cofnąć i liczyć, że nawrzuca się więcej. Do tego doszła niestety niedyspozycja desygnowanych snajperów (11/30 z gry Beasleya i Hardawaya) więc koniec końców przypominało to grę dwóch na jednego, bo Cade (35 punktów 13/21 z gry) lecieć musiał w pojedynkę więcej, niż by chciał.  

Breaking news

No i teraz na koniec bomba sprzed paru chwil: Denver Nuggets na trzy mecze przed playoffs zwalniają trenera Mike’a Malone (oraz generalnego menedżera Calvina Bootha)! Malone dokładnie 22 miesiące temu prowadził zespół do mistrzowskiego pierścienia. Fakt, że trochę histeryczny i niepewny się wydawał. Ogrywali go byli asystenci, nowi ludzie specjalnie nie rozwijali, priorytet szedł na tu i teraz, no a teraz dostaliśmy TO. Jedyny logiczny argument, jaki przychodzi mi teraz do głowy to Nikola Jokić, który musiał gdzieś podsłyszeć, że Malone nie lubi koni…

Przypomnijmy, że Denver nie przedłużyło umowy z Brucem Brownem oraz Jeffem Greenem, ludźmi kluczowymi, bez których nie byłoby pierścienia w 2022 roku. Sezon później stracili kolejnego free-agenta Kentaviousa Caldwell-Pope’a. Aktualnie mówi się o potrzebie ogrywania młodzieży i przyszłych wyborach draftu. Nad szefostwem, niczym miecz Damoklesa wisi przedłużenie umowy Jamala Murraya… więc gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi zapewne o kasę, jak zawsze. 

Koniec końców myślę, że Nuggets bez Malone’a w nadchodzących playoffs wywalczą dokładnie to samo, co z nim. O mistrzowskim tytule marzyć nie ma co. Do końca sezonu obowiązki głównego szkoleniowca obejmuje dotychczasowy asystent David Adelman.

Dziękuję za odwiedziny i za Wasz udział w dyskusjach i zapraszam jutro. B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    0 wzmocnien od 3 lat. Same odejscia plus kontuzje Murraya. Wyciagal z nich wiecej niz powinien. Top 5 trenerow ligi i kim go niby zastapia? Podsumowjac idiotyczna decyzja i wyczuwam, ze bedzie tylko gorzej

    (44)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Jak Nico Harrison zostanie nowym GM’em Denver to będzie kolejny –
      BREAKING: Jokic to Lakers for Austin Reaves, Gabe Vincent and Dalton Knecht, bo przecież Jokic nie broni, a mistrzostwa zdobywa się obroną.

      (14)
  2. Array ( )
    tripped in the elevator 8 kwietnia, 2025 at 21:20
    Odpowiedz

    Coraz gorsze to pióro, i jeszcze ta nowa wstawka z imieniem i nazwiskiem to może jeszcze numer buta podaj?

    (-41)
      • Array ( )
        trapped in a corner 8 kwietnia, 2025 at 22:13
        Odpowiedz

        Nie zauważyłeś wcześniej, że ten gość ma coś nie po kolei w czaszce ? Najpierw „wziął” sobie mój nick a potem postanowił pod nim pisać co mu te proste zwoje móżdżkowe na myśl przyniosą. Weź zrób porządek z tym bajzlem w końcu bo czasem cenzurujesz niewłaściwych ludzi.

        (7)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Detroit z Milwaukee może się jeszcze miejscami zamienić. Są jeszcze dwa bezpośrednie spotkania z tego co dzisiaj słyszałem od komentatorów. Do tego Bucks bez lilarda.

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    To co Jokić w LAL? Jeśli taki będzie kierunek Denver pod nowym GM to może być miazga d reszty ligi Doncic i Jokic w jednym zespole to brzmi abstrakcyjnie. Ale kto wie co się stanie

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    „…a następnie przechwyt w kluczowym momencie…” – przechwytu Waltera Claytona Jr. to tam nie było…ziutek z Houston #21 (Emanuel Sharp) popełnił dwa bardzo kosztowne błędy: najpierw 30 sek. przed końcem przy 64-63 dla Florida Gators rył się pod kosz, w kożle trafił we własne kolano i aut-piła dla Gators. I ostatnia akcja meczu – 6 sekund do końca, facet dostaje piłę BEZ KOZŁA, w połowie drogi między logo a linią trójek i…robi nie wiadomo co. Chcę pompkę – to staję na palcach, albo robię sugestywny zwód. A ten wyskakuje na 10-15 cm w górę i…wyglądało jakby chciał nabić Waltera Claytona Jr. ale ten się sprytnie obrócił w powietrzu i koleś z Houston…rzucił sobie piłką w ziemię. Nic już nie może zrobić bo będzie podwójny, stara się blokować piłkę, jego kumpel z #5 (Ja’vier Francis) był tyłem do akcji, zanim się obrócił i zebrał do piłki uprzedził go szczupakiem koleś z Floridy #21 (Alex Condon) robiąc 1,5 sek do końca przechwyt, przytulając piłkę…i pozamiatane. Houston mogło grać za 2 na dogrywkę (Sharp mógł wchodzić pod kosz na rzut z faulem, na 5 sek do końca miał całą lewą stronę wolną) a próbowali na siłę rzutu za 3 na co Florida była przygotowana. Przegrali w sumie na własne życzenie…

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    To jakaś nowa moda w NBA z tym wywalaniem trenerów przed playoffami? Najpierw Memphis, teraz Denver… :/ Prawda, że gra jednych i drugich pozostawiała ostatnio sporo do życzenia, ale robienie takich ruchów w przeddzień post-season na pewno nie pomaga zbudować pewności siebie. Czyżby rządziła tam szatnia, a przynajmniej jej prominentna część? Źle to wróży.

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tym Play-In na Wschodzie to wróżenie z fusów. Dyspozycja dnia. Logika podpowiada Hawks i Bulls faktycznie. Ale wejdą Magic i Heat. Zobaczycie 🙂

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Los Angeles królowie deklasują najlepszą ekipę ligi…co Ty Bartku dziś napiszesz😀składam w Twoje ręce szczere kondolencje xd

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu