fbpx

Celtics są skończeni, James Harden za dobry na rundę zasadniczą, Lakers odsłaniają baner

45

WTMW.

washington wizards 116 atlanta hawks 120

Trae Young od początku spotkania złapał flow, czego dowodem była swoboda z jaką kozłował pod obręcz, podawał za plecami, wymuszał faule i trafiał z odejścia. Odnosiłem wrażenie, że każdy rzut, którego nie oddaje to strata posiadania Jastrzębi. Wiadomo, że od czasu do czasu wypada podzielić się piłką z kolegami, ale doprawdy był gorący i powinien był rzucać. Zobaczcie jaki ma skubaniec court awareness.

Dla kontrastu, gdy wrócił na plac w drugiej kwarcie tzn. po kilku minutach odpoczynku, ATL zaliczali mały dołek, a Young spudłował 6 czy 7 kolejnych prób. Russell Westbrook nie miał tego rodzaju problemów, gdy temu harpaganowi siedzi trójka, nie ma litości. Do przerwy na koncie Russa widziałem 25 punktów.

Przez chwilę się martwiłem, że Trae nie zrobi linii bukmacherskiej, jaką dla niego przewidzieliśmy, ale trener gości Scott Brooks jest niezawodny. Jaki inny trener wystawiłby na plac piątkę pod tytułem Westbrook, Ish Smith, Raul Neto, Davis Bertans, Alex Len – szczerze nie mam pojęcia. Powiem tak, gdybym miał stworzyć listę najgorszych defensorów NBA w tym sezonie – czterech z nich znajdziecie w poprzednim zdaniu! To już naprawdę jest niekompetencja wysokich lotów. Hachimura i Gafford grali bardzo dobrze, za co powędrowali na ławę. Patrzyłem na gościa, Brooks jest zagubiony. Kolejny facet do natychmiastowego zwolnienia.

Lineup, który wyżej wymieniłem przegrał ostatnie sześć minut bodaj dziesięcioma punktami, a więc ATL po raz kolejny górą. Kluczowa sekwencja to blok Clinta Capeli i trójka Johna Collinsa na 20 sekund przed końcem. Zauważcie ponownie przytomność Younga (33 punkty 8 zbiórek 9 asyst) oczy i głowa chodzą, to mi się podoba.

Tym samym ATL przypieczętowali udział w playoffs z czego na pewno mogą być dumni. No i właśnie, Atlanta, Miami i New York – między tymi trzema zespołami rozegra się bój o czwarte, piąte i szóste miejsce w tabeli. To znaczy, że dwie drużyny zmierzą się ze sobą w pierwszej rundzie playoffs! Jaką parę obejrzelibyście najchętniej? Atlanta versus New York byłoby chyba najciekawsze. Już się nie mogę doczekać analiz. Kto chce dołączyć do grupy typera na czas playoffs, niech pisze maila: [email protected]

san antonio spurs 116 brooklyn nets 128

Broda wrócił i sam o sobie mówi, że “jest naprawdę dobry w tę grę”. Ma powody, wychodząc z ławki rezerwowych, na dystansie dwóch kwart zdobywa 18 punktów 7 zbiórek 11 asyst 2 przechwyty i 2 bloki. Gra ze swobodą, a zarazem decyzyjnością i skillem wyprzedza rywali o krok, czego przykładem niech będzie taniec z piłką zakończony celną trójką z faulem albo podanie oburącz, znad głowy, kozłem, wzdłuż parkietu, do Jeffa Greena.

Po raz kolejny odnieść można było wrażenie, że 2-3 gracze Nets faktycznie są “za dobrzy” na sieczkę rundy zasadniczej. Harden odpoczywał ostatnie dni z naciągniętym ścięgnem udowym. Podejrzewam, że tak naprawdę nic mu nie jest. Pozycja klubu w tabeli jest niezagrożona, tak samo jak zwycięstwo w dzisiejszym meczu. Popovich choćby chciał, nie jest w stanie wykrzesać z chłopaków podobnej siły rażenia potrzebnej do pokonania Brooklynu. O obronie już nawet nie wspominam. Ośmiu graczy Nets z dwucyfrowym wynikiem punktowym, 62% skuteczności drużynowej, przy czym Kyrie i Joe Harris nieobecni, Durant ledwie dziesięć prób rzutowych, DeAndre Jordan nie otrzymał ani minuty na parkiecie. Grubo lecą.

boston celtics 94 cleveland cavaliers 102

Ależ dno. Muł, koniczyna i wodorosty. Coś Wam powiem, zespoły z Cleveland i Oklahomy od wielu tygodni celowo przegrywają mecze. Zasłaniając się kontuzjami nie wystawiają do gry najlepszych zawodników, eksperymentują, sadzają na rozegranie przypadkowych ludzi. Ich łączny bilans w ostatnich meczach wynosi 33 porażki i 2 zwycięstwa (5%). Oba odniesione nad Bostonem!

Celtics sprawili dziś w nocy, że spróchniały Kevin Love wyglądał niczym prime Larry Bird. Wszystko co złe w defensywie bostońskiej zostało wyeksponowane. Jayson Tatum stroniący od kontaktu, nie angażujący się w obronę podkoszową, środkowi Thompson czy Kornet wyciągani na obwód, w polu trzech sekund pozostawieni obwodowi, z Evanem Fournierem “udzielającym pomocy”. Powiedzmy sobie tak: łatwość, z jaką Cleveland rozbijało Boston w ataku pozycyjnym to powód do dymisji Brada Stevensa.

Oczywiście goście odgryzali się w ataku, mecz cały czas był wyrównany aż do momentu gdy Love w czwartej kwarcie po pick and pop albo wysokim przekazaniu piłki z rąk do rąk, nastrzelał trójek. W sumie, w jego dorobku znalazło się 30 punktów 14 zbiórek w tym 10/16 z gry. Ostatnim razem trzydziestkę, o ile mnie pamięć nie myli, osiągnął na święta Bożego Narodzenia w 2019 roku. Cavs grali wówczas z… Bostonem. To nie wszystko, 48-letni Anderson Varejao skutecznie wszedł kozłem pod kosz przeciwko tej ekipie!

It’s over

Celtowie skapitulowali mentalnie, to koniec. Brad Stevens i Jayson Tatum nie nadają na tych samych falach. Stevens podobnie stracił szatnię rok temu, jeszcze wcześniej sezon zepsuł Kyrie, z którym też nie mogli się dogadać. Hayward, z którym znają się od trzynastu lat, jeszcze za czasów uczelnianych, również nie chciał zostać w Bostonie. Dodaj kutwę Danny’ego Ainge’a, który nade wszystko nie rozumie, że na pewnym etapie rozwoju organizacji nie chodzi wcale o maksymalizację talentu, ale jego dopasowanie.

Osobiście nie jestem nawet pewien czy Tatum i Brown powinni grać razem. Są jak Paul George i Kawhi Leonard. Bez rozgrywającego, bez wsparcia ludzi, którzy będą się za nich bić pod koszem, tu nie będzie sukcesów. Boston aktualnie ma pod koszem dziurę wielkości krateru, a rozgrywający choć o znanym nazwisku i dynamiczny, traci zdrowie, a przede wszystkim to nie żaden rozgrywający tylko niskiego wzrostu strzelec, który wchodzi Tatumowi w paradę. Myślę, że to koniec Bostonu, jaki znamy. Ainge i/lub Stevens zostaną pożegnani w te wakacje bądź sami odejdą.

Aha, porażka Celtics oznacza, że po raz pierwszy od 2013 roku New York Knicks awansują do playoffs!

new orleans pelicans 107 dallas mavericks 125

Emocji nie było, Luka Doncic (33/8/8 w tym 7/15 zza łuku) i powracający do składu Kristaps Porzingis (19/5) zaorali niedobitki Stana Van Gundy. Ci niezależnie od nazwisk po prostu są niezdolni do krycia obwodu, czego kolejnym przykładem jest aktywność Tima Hardawaya Juniora (27 punktów 10/18 z gry). Pelicans ogrywają młodzież wśród której jasnym punktem jest środkowy Jaxson Hayes.

portland trail blazers 105 utah jazz 98

Portland bije się by nie spaść do play-in, to jasne. Jazz w dalszym ciągu są bez Conleya i Mitchella, na pierwszym miejscu, bez ciśnienia. Niestety coach Quin Snyder nie zagrał na 100% nawet aktualnych możliwości. Na całe dwadzieścia minut wrzucił w ogień pierwszoroczniaka Trenta Forresta (1/9 z gry) którego mówiąc delikatnie Portland mogło olać, po obu stronach boiska. Na dodatek, a może trochę przez to właśnie, skrzydłowi Jazz zaliczyli 3/17 zza łuku, a co za tym idzie porażka, i tak przecież niewielka, stała się faktem.

“Nasz człowiek” Dame (30/6 asyst) z chłopakami, cała naprzód, w swoim stylu. Kto nie widział podania Jusufa Nurkica (11/15/6/3/4) kończącego pierwszą połowę, niech ogląda:

Co więcej, wrócił Carmelo Anthony (18 punktów 4/5 zza łuku!) a CJ McCollum który w tym towarzystwie niespecjalnie rzuca się w oczy, wciąż liczby robi wybitne (26/4/4). Co za tym idzie, chyba jednak Lakers na siódmym…

houston rockets 122 los angeles lakers 124

Dzień po dniu, bez Davisa, LeBrona, Schrodera, Caruso, czyli czterech ludzi robiących grę albo stanowiących przewagę. Leniwi defensywnie, z przestojami w ataku Lakers “psim swędem” wygrywają po raz trzeci z rzędu. Mecz trwał więc w nierozstrzygnięciu do samego końca. Impas ofensywny przełamał Kyle Kuzma (19/10/7) który po dwutakcie wbił ważne dwa punkty. Lakers nawet na tle wyjątkowo słabego przeciwnika wyglądali nieprzekonywująco, ale oddajmy, że grając na co dzień w tym składzie zapewne sami biliby się o loterię draftu. Imponować może wola walki jednostek. Playoffs to czas weteranów stąd wybicie piłki przez Wesleya Matthewsa, który w ostatnich tygodniach zasłużył na minuty w fazie post season. Bezpańskiego Spaldinga schwycił Talen Horton Tucker, który następnie był faulowany. Małe rzeczy zdecydowały.

A ponieważ był to ostatni występ w rundzie zasadniczej dla obrońców tytułu, a na trybunach legalnie zasiąść mogło cztery tysiące kibiców, Lakers postanowili w końcu odsłonić baner mistrzowski. Miło. Czekamy na powrót gwiazd i nieco lepszą koszykówkę.

other NBA news

-> Dziś w nocy padł kolejny rekord trójek w sezonie. Zauważcie, że mamy skrócony sezon, okolice siedemdziesiątej kolejki, a tu (dziewiąty rok z rzędu) pada więcej trójek niż przed rokiem. Rekord ustanowił Davis Bertans, jego trafienie było 26 375. w sezonie.

-> Victora Oladipo nie zobaczymy już niestety w tych rozgrywkach, swingman musiał poddać się zabiegowi chirurgicznemu kolana. Nic to, let’s go Heat!

Dobrego dnia wszystkim. b

Ostatnie Wpisy

45 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie sytuacja w Bostonie to materiał do głębszej analizy faktem jest że Tatum też dziwnie zachowuje się od kilku miesięcy niczym gwiazda z 4 pierścionkami mistrzowskimi. Wydawało się że ci młodzi będą dawać radość rok w rok kibicom w Bostonie co najmniej udziałem w finałach konferencji… Cóż tylko się wydawało

    (30)
    • Array ( )

      Tatum jest pierwszym w historii przypadkiem przechodzonego covida, którego powikłaniem jest… Rozfochowanie. Z drugiej strony tak to jest, jak gownarzeria osiąga pewien poziom rozwoju, a potem się im ciągle powtarza, jacy to są super i w ogóle i klepie się po pleckach. Parafrazując zlotoustego z Lakierni: “… Tego co to tu napisał, że Jayson Tatum to będzie następny Kobe Bryant (RIP), należałoby zwolnić.. “.

      A może po prostu, mając już “syndrom gwiazdy”, kręci noskiem w drużynie, w której Ainge udaje super GM’a i samca alfa. Takie wystawianie na rynek w trakcie okresu transferowego praktycznie całego składu, nawet jeśli jest to celem “badania rynku” na bank nie wprowadza tzw. Team spirit. To tak jak miałbyś potencjał, pracował w Wawie czy innym Krakowie w korpo, a średnio raz na 4 miesiące twój szef kombinowałby na rynku pracy gadając na temat twój temat z head-hunterami z Pcimia czy innej Koziej Wólki. A przy okazji obiecywał wzmocnienia w firmie w danym dziale (np. Center), po czym zwolnił… Cały dział.

      (10)
    • Array ( )

      Zdaje się szykować w Bostonie duża przebudowa, potrzeba co najmniej kilku lat by znowu grać w czołówce. Jako fan Lakers wiem co mówię, pamiętam kilka lat temu pierwszą piątkę z Jordanem Hillem i Ronnie Pricem 😀

      (2)
    • Array ( )

      @LA Fan
      Ja to widzę tak – jak ze “static duo” Ainge/Stevens po tym sezonie na stołkach zostanie ktokolwiek z nich – to ktoś z “dynamic duo” Tatum/Brown powie cześć i czołem Bostonowi.

      Może się to fanom Bostonu nie podobać co napiszę, ale jak drużyna CELTICS nie zrobi czegoś konstruktywnego z powyższymi czterema nazwiskami – to będzie szybko dno tabeli.

      (-2)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe jurekmazurek
    Odpowiedz

    Po Jamesie Hardenie widać, że ostatnio rzadziej od stołu wstaje. Nie zmienia to faktu, że zawodnik z niego nieprzeciętny.

    P.S. w tekście jest jeden ortograficzny błąd.

    (8)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    To nie jest “court awareness”, tylko nieodgwizdane kroki, a właściwie multikrok, który znajdzie się u Shaqa.

    (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Tyle się gada o wielkiej trójcy Brooklynu a tymczasem tak jak śledzę Nets to Jeff Green chyba drugą młodość przeżywa 😉

    (25)
    • Array ( )

      @Dziadek, zdaje się, że będą grać na wyjeździe, czyli nie będą juz grać na własnej hali. Stąd była to ostatnia okazja do odsłonięcia baneru

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Trent Forrest od czasu kontuzji Conleya jest zawodnikiem grającym po 15/20 minut w meczu i spisuje się całkiem nieźle jak na niewydraftowanego rookie. Dzisiaj mu nie siedziało, ale nie obwiniał bym go o złe rozegranie i porażkę

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko ja ma problem z appka mobilna? Od 3 dni wyskakuje mi blad kod:0 problem z polaczeniem. Nie musze chyba wspominac, ze tego problemu nie mam nigdzie indziej. Pozdro

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak wygląda sytuacja 6 miejsca na zachodzie. Jaka będzie kolejnośc jeśli tyle samo zwycięstw będą mieli:
    – Lakers i Blazers
    – Lakers i Dallas
    – Lakers, Blazers i Dallas?

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Obawiam się, że Knicks muszą trafić na Hawks, żeby przejść 1 rundę, z Heat mogą powalczyć, ale nie dawałbym im dużych szans na zwycięstwo w serii, a Bucks raczej nie podskoczą. Hawks im leżą, 3 razy ich pokonali w RS, wszystkie mecze były zacięte, więc seria powinna być bardzo dobra. Za to ich ewentualny pojedynek z Heat może być epicki, jak te w latach 90-tych, kiedy 3 razy z rzędu Knicks orgywali Heat w Miami w decydującym meczu serii.

    (5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam nadzieję, że Miami i NYK nie spotkają się już w pierwszej rundzie. Bardzo szkoda by było, gdyby jeden z tych dwóch gryzących defensywnie parkiet zespołów musiał się pożegnać z PO w tak wczesnej fazie rozgrywek.

    (10)
    • Array ( )

      A co jesli sie nie spotkaja w pierwszej rundzie i odpadna oba?

      Oczywiscie ani sobie, ani Wam tam nie zycze – tylko gdybam. Jak Ty 😀

      (1)
    • Array ( )

      Lepiej, żeby jednak się spotkali, bo jeszcze może się okazać że żadna z tych drużyn nie awansuje dalej

      (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Trafne to spostrzeżenie z Ainge,. Dodałbym jeszcze, że nikt, nawet “niegwiazda” nie lubi pewnie siedzieć w niepewności o pracę. A nieczęsto się o tym mówi, a przeniesienie do innego stanu (czy kraju jak Kanada) wiąże się też z innymi zasadami podatkowymi, co prowadzi do często mniejszych zarobków mimo pozostawania na tym samym kontrakcie. Obok tego, że musisz przenieść się z krakowskiego Rynku do Pcimia, to jeszcze zabrali Ci dodatki za “szkodliwe” od smogu

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszytko wskazuje na to że już w pierwszej rundzie 3-6 powtórka półfinały zeszłego roku Bucks -Miami. Poprzedni sezon to był jednorazowy wyskok Heat czy mają patent na Kozły Giannis powinien czuć niepewność jeżeli dojdzie do tego stracia?

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Na miejscu Suns walczył bym o spadek na 3 miejsce żeby trafić na Blazers lub Mavs. Łatwo to zrobić bo przegrywają tie breaker z Clippers.

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Wygrana Lakryc absolutnie psim swędem. Fani LA powinni przejrzeć na oczy – jak masz aspiracje mistrzowskie i twierdzisz, że masz super skład – to twój drugi garnitur powinien rozjechać pierdolnik pt. Houston przynajmniej 15 punktami. A tak – jest jak jest.

    Btw. Fani LA Lakers – to wy macie tam w tej waszej drużynie “load management” w końcu, czy nie? 😂 Bo z Clippsow to bekę kręcicie od 2 sezonów…?

    (-3)
    • Array ( )

      Chłopie, wklejasz taki sam post, który napisałeś pod wczorajszym artykułem. Męczyli się grając w osłabieniu i back to back, w Rockets te ostatnie mecze to dla niektórych zawodników być może ostatnia okazja żeby się pokazać. Lakers zostaną już raczej na 7 miejscu i nawet przegrana by tego nie zmieniła.

      (1)
    • Array ( )

      @LA Fan
      Po pierwsze nie “Chłopie”, tylko “Proszę Pana”. Wódki razem nie piliśmy.

      Po drugie. Nie taki sam post, tylko podobny. A ty nadal nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie.

      Po trzecie. Klasyczny z ciebie psychofan. “graliśmy w osłabieniu”. “zawodnikom Houston bardziej zależało”. Słabo.

      (-6)
    • Array ( )

      Olas desperacko poszukuje uznania i poklasku jako “naczelny hejter” Lakers i zarazem admina. Z tego co kojarzę to dorosły chłop, więc trochę to nawet smutne, ale jeśli ma takie problemy z psychiką to powinien się udać do specjalisty zamiast tutaj próbować podbudować swoje ego poprzez jakieś dziwne pseudo-intelektualne fikołki. Żeby to napisał raz to bym nawet uznał to za troszkę zabawne, ale widać że to jest jakaś jego “misja” aby tym spamować i podobne posty tworzy już od dłuższego czasu. Ja nawet nie kibicuje Lakersom, od 1998 jestem za Utah Jazz, ale takie ciągłe przytyki z jego strony to wzbudzają niesmak i zażenowanie.

      (9)
    • Array ( )

      @slimgimbus

      Wzruszył mnie twój post, naprawdę. A teraz napisz coś o koszykówce, nie o mnie. Może coś więcej niż to, że fanem Utah jesteś od czasu, kiedy w Utah skończyła się koszykówka z aspiracjami.

      Ps. Fanem Lakers byłem przez bardzo długi czas, tak samo jak LeBrona. Ale w pewnym momencie przejrzałem na oczy. Co do wlasciciela tego portalu powiem tyle – za dużo tu ostatnio bukmacherki i usprawiedliwiana Lakersów.

      Cieplutko cię pozdrawiam! Super piszesz, bo bez błędów. To tyle✌️

      (-8)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    48 – letni Anderson Varejao – o Boże przez moment pomyślałem, że wciąż mogłem grać w NBA 🙂

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Gwoli przypomnienia dla tych co juz być może zapomnieli: Lakers nigdy nie będą pełnoprawnym mistrzem NBA (lub świata jak kto woli) gdyż zdobyli tytuł w eksperymentalnych – dotąd nieznanych -warunkach. Ewentualnie będą mogli być porównywani do innych mistrzowskich drużyn które zdobędą tytuł np w bance jak to uczynili Lakers, ale bezzasadne jest ich porownywanie do wcześniejszych mistrzów NBA. Uzyskany przez nich tytuł mógłby stanowić jedynie substytut pełnoprawnego miana mistrza NBA. Pozdrawiam serdecznie!

    (-29)
    • Array ( )

      Wprost przeciwnie, to były najbardziej sterylne warunki jakie były możliwe, pytanie czy gdyby tytuł wygrał kto inny, to swąd i pieczenie nadal by trzymały Cię tak długo 🙁

      (7)
    • Array ( )

      Bo ja wiem, Jimmy Butler grał tak jakby ten tytuł do zdobycia był pełnowartościowy. Ciekaw jestem rozwinięcia tej teorii, czy gdzieś jest zapisane, że mistrz 2020 to tylko “taki trochę” mistrz? Czy pierścienie są lżejsze? Czy w kronikach zawodnicy, dla których okaże się to jedynym mistrzostwem, będą zapisywani jako “Mistrz NBA, ale 2020, wink wink”? Czy Lebron zdobył miano “Most…” czy tylko “More Valuable Player”?
      Tyle pytań, tak mało czasu.

      (5)
    • Array ( )

      @Psorek
      Tez nie lubię tej zbieraniny z El-Eju, ale tu się nie mogę zgodzić.

      W ten sposób można powiedziec, że w sezonie 1999-2000 San Antonio zdobyło tytuł, bo był lock-out. Też możesz z bzdurnych powodów postawić gwiazdkę przy mistrzostwie.

      W tym roku też będzie w takim razie można postawić gwiazdkę, a to już niedajboże jak się okaże, że mistrz pochodzi z Play-in…

      (3)
    • Array ( )

      Podoba mi sie pomysl mistrza ktory sie dostal z play-in 😀 Malo realne, ale wygenerowaloby to ciekawa dyskusje.

      (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak ja uwielbiam takie komentarze jak użytkownika powyżej. 🙂 nieważne czy koledze się to podoba czy nie ale Lakers zawiesili 17 baner mistrzowski. I nie widać tam żadnej gwiazdki, że tytuł ten jest mniej ważny niż 16 wcześniejszych tytułów 😉

    (2)
    • Array ( )

      Spora część tych tytułów jest klubu z Minnesoty, a nie z LA.

      (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    BC nauczyło się grać dwoma zawodnikami z podobnych pozycji. Jeden wypadł i już energii jakby mniej. DA celowo tak długo ich trzyma razem by finalnie wybrać/zdecydować się na któregoś moim zdaniem za długo. Powinnien postawić na jednego (ja wybrałbym szybszego JB) dopasowac jednego wysokiego 4-5 i niskiego 1-2 najlepiej 1. . Tak byłby balans. W obecnej sytuacji mieli nielogicznie ciasno na pozycji 2-3. Dlatego tez Hayward odszedł. Myśle, ze w obecnej sytuacji i trenerowi skończyły się pomysł. Wypalenie to może za mocne słowo, bo ostatnio deklarował, ze chce zostać, ale jednak urozmaicenie dające równowagę dało by trenerowi o wiele więcej możliwości.
    Jest jeszcze jedno… DA ciagle poluje na największe gwiazdy tylko musi mieć swiadomosc, ze mało kto chce grać w zimnym Bostonie i zawsze przegra z Floryda, California, Texasem. Nawet NY z wysokimi podatkami ma więcej do zaoferowania. Czasem trudno walić głowa w mur, ale w tym sezonie mógł trochę bardziej swój skład urozmaicić. DA powinnien się zaprzyjaźnić z Samem Prestii

    (1)
    • Array ( )

      DA powinien sobie uświadomić jedno… Nie da się z gówna lodów ukręcić – nawet w Stanach – więc żeby drużynę wzmocnić trzeba oddać “kogoś” za “kogoś”. A ten na siłę stara się forsowac “oddam np. Theisa, dostanę Hardena”. Coś w tym stylu. Podejrzewam, że w tej chwili w NBA wsród GM’ów w trakcie okienka tansferowego panuje opinia:

      – Ty, Ainge do mnie wczoraj dzwonił…
      – No i?
      – Nie odebrałem.

      (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Andrzej masz rację. Dokładnie 5 tytułów zdobyli jako Minnesota Lakers. Dlatego napisalem słowo Lakers a nie LA Lakers. Co nie zmienia faktu ze organizacja Lakers posiada 17 tytułów i tyle banerów mistrzowskich wisi pod kopułą Staples Center.

    (4)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Swoja droga w LA nie ma praktycznie jezior, a Minnesota jest znana z ponad 10 tysięcy jezior w stanie i stąd powstała nazwa klubu.

    (4)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    harden za dobry na RS? a w PO co takiego pokazuje? rok w rok robi w majty jak przychodza wazne mecze, no ale teraz go bedzie mogl wyreczyc KD lub kyrie

    (3)

Gwiazdy Basketu