fbpx

Joel Embiid nie ryzykuje, nowe przypadki koronawirusa wśród graczy NBA

24

Witajcie albo może raczej ja cię chromolę. Joel Embiid przyjechał do Disney World w maseczce, lateksowych rękawiczkach i szpitalnym kombinezonie, który najwidoczniej ma go uchronić przed COVID-19. Ciekawe co na to drugi center zespołu filadelfijskiego Kyle O’Quinn, z którym w nadchodzących dniach szamotać się będą wielokrotnie pod obręczą. O’Quinn jak widzicie w tle, przyjechał bez maseczki i głośno śmieje się z Kameruńczyka myśląc, że to żart… To nie żart.

Pozdrawiam parę seniorów, których spotkałem w pierwszych dniach po ogłoszeniu pandemii w marcu. Mieli na sobie lakierowane kombinezony oraz maski gazowe rodem z lat osiemdziesiątych. Czy świat faktycznie stanął na głowie wraz z nadejściem 2020 roku czy po prostu dopiero teraz, w tych nietypowych okolicznościach dostrzegamy mentalność ludzi? Weźmy to…

Wyskakuj z hajsu

Pewna agencja marketingowa skarży Ziona Williamsona na kwotę 100 milionów dolarów. Koszykarz, jeszcze przed przystąpieniem na uniwersytet Duke, jako sportowiec / amator miał rzekomo przyjąć 400 tysięcy dolarów od owej agencji w zamian za przyrzeczenie zawarcia z nią kontraktu. Taka transakcja wiązałaby się w świetle przepisów akademickich z przejściem na zawodowstwo oraz niemożnością gry w NCAA…

Niejaki Donald Kreiss, który miał pośredniczyć w transakcji między Williamsonem a “Maximum Management Group” złożył nawet w tej sprawie oświadczenie pod przysięgą. Rzekomo ma pisemne dowody na pokrycie swych zeznań. Jako wzór podpisu Ziona przedstawia na przykład ewidentnie sfałszowane prawo jazdy Williamsona. Oceńcie sami. Cała sprawa jest grubymi nićmi szyta stanowiąc raczej pośmiewisko niż poważne oskarżenie…

Bubble life

Czy wspomniałem, że Embiid pożalił się w sieci na jedzenie? Nie podoba mu się wygląd kawałka mięsa oraz bezglutenowy makaron w plastikowym kubeczku. Na koniec wkleił swoją fotkę sprzed 5-6 lat:

Jeszcze raz, hotelowa obsługa prosi o cierpliwość. Prawdziwe posiłki zaczną być wydawane w hotelach w momencie, gdy wszyscy goście przejdą z sukcesem proces kwarantanny. Co ciekawe, posiłki będą dostarczane do hoteli z sześciu różnych restauracji. Właścicielem każdej z nich jest… właściciel Houston Rockets nazwiskiem Tilman Fertitta. Co za tym idzie, myślę, że kurs na mistrzowski tytuł dla Rockets powinien znów spaść, hehe. A propos, słyszę że James Harden i Russell Westbrook nie dolecieli wraz z ekipą Houston. Do miasteczka przyjadą sami, po weekendzie. Tymczasem ekipa Dallas Mavericks bawi się przy balkonach, jak im zalecono, z zachowaniem środków ostrożności i dystansu minimum 2.5 metra od siebie nawzajem:

-> Ważne: kolejne dwa przypadki koronawirusa wśród graczy to Gary Payton II oraz środkowy Thomas Bryant, obaj reprezentują barwy Washington Wizards a ich przyjazd do Orlando stoi pod wielkim znakiem zapytania.

-> Tom Thibodeau odbył wczoraj oficjalną rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko głównego szkoleniowca New York Knicks, czekamy na formalne wieści o zatrudnieniu TT.

-> Jeśli chcecie popatrzeć w jakich warunkach przyjdzie chłopakom mieszkać dwa tygodnie do trzech miesięcy, zapraszam tutaj. Myślę, że to tylko kwestia czasu zanim w pokojach / korytarzach dojdzie do afery.

No dobrze, sezon restartuje już za 20 dni, więc dobrze byłoby wiedzieć kto gdzie gra. Nie rozumiem jak można pracować w telewizji i analizować mecze NBA nie znając nazwisk zawodników. Jak Wam poszło? Osobiście miałem kłopot z Anthonym Tolliverem, ale szybko sobie przypomniałem.

Przypominam też, że za 20 dni restartuje grupa typera, dotychczasowi jej członkowie wciąż mają możliwość się dopisać:
[email protected]

Dobrego dnia wszystkim.

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Że niby złe warunki? Ojojoj, bidulki… Chyba się już w dupach poprzewracało trochę, zapomnieli jak mieszkali w gettcie

    (8)
  2. Array ( )
    Albert Eindouche 10 Lipiec, 2020 at 17:19
    Odpowiedz

    Koronawirus przekroczył 500 tysięcy zgonów, to tylko kwestia czasu aż dobije do stu milionów, jak przepowiadał Ted, nikt ani nic nie będzie w stanie wznowić sezonu, więc odpuśćcie sobie to codzienne info o czymś, co i tak nie będzie miało miejsca.

    (-13)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Standard pokoju nie odpowiada? Ojojoj, bidulki… Parafrazując Marszałka: “Wam kury szczać prowadzać, a nie koszykówkę robić”. Sami w slumsach dorastali, a teraz wielkie paniska, phi!

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczerze – nie kumam śmieszków z Joela… Tym bardziej z wspomnianej pary seniorów. Sam bym czegoś takiego z pewnością nie zrobił, ale pamiętajmy o tym, że w marcu (moment spotkania w/w) o wirusie było wiadomo praktycznie nic. Ludzie zaprzestali sobie podawać ręce – wielu zaczęło interpretować to jako możliwość zakażenia się przez dotyk. Poczatkowo mowiono, ze unosi się w powietrzu przez 25 minut, z łatwością trwa na ubraniu itd.itp.
    Często wspominacie na tym portalu o skumulowanej wiedzy zyciowej jako prawdziwej soczewce spojrzenia na świat. Pamiętajmy, że jak w optyce, równocześnie można korzystac z wielu zabiegów korekcyjnych. Ja, dla przykładu, lubię bazować na wiedzy i odczuciach, które interpretowalem latami, ale mam też wielki szacunek dla wiedzy innych. Pozwolę sobie przywołać tu moją żonę, z wykształcenia biotechnolog, która z wirusologią coś tam wspolnego miala. W poczatkowej fazie pandemii, to ona stanowiła moj azymut w kwestii wirusa. Weryfikowala to co w mediach i, mimo wszystko, budowała we mnie obowiązek pilnowania się dla wspólnego dobra. Innym nośnikiem wiedzy, z którego korzystam jest mój kuzyn. Odsluzyl praktycznie całą pierwszą Jugoslawie. W Afryce bral udzial w tych wszystkich “przedsiewzieciach” o ktorych pierwszy świat nie chce wiedzieć. Zawsze gdy rozmawiam z nim na temat jego kariery z szacunkiem odnosi sie do zycia. Swojego i innych. Należy je cenić, dbać o nie oraz się o nie bać. Dlatego nie jestem w stanie pojąć tej nonszalancji w kwestii ludzi wspomnianych na wstępie. Człowiek, który chce byc podziwiany za myśl, nie powinien czegoś takiego robić. To go cofa, nie tyle w oczach innych, ile w jego rozwoju.

    (14)
    • Array ( )

      Co do krytyki staruszków, to też tego nie kumam, bo to oni są głównie w tej grupie ryzyka, więc maska gazowa z racji ochrony na oczy faktycznie zwiększa bezpieczeństwo niż te maseczki, które nie robią kompletnie nic. Jak się okazało wg statystyk, że wirus działa przede wszystkim na mężczyzn, to u moich dziadków, to tylko babcia wychodzi z domu i to w przyłbicy, którą dostała od koleżanek z rckik. Na razie oboje się nie zarazili, a że mają koło 80 lat, to wiadomo jakby to mogło wyglądać szczególnie, że w pobliskim bloku niby były osoby zarażone.

      Najłatwiej jest krytykować ludzi gdy Ciebie samego to nie dotyczy. Tak samo jak chociażby z BLM, o którym Polacy mają zawsze wiele do powiedzenia, a USA, rasizm i czarnego, to widzieli wyłącznie w TV. Jesteś zdrowy i wirus Tobie nie zagraża? Spoko, ale uszanuj że inni mają inne podejście, bo może u nich nie jest tak różowo, a to jak są ubrani, to nie powinno Ciebie w ogóle interesować.

      Co do Embiida, to wątpię aby się tak przemieszczał już po samym ośrodku gdzie wszyscy są przebadani, bo nie miałoby to większego sensu gdy za chwilę idzie się ocierać pod koszem z innymi osobami. Brakuje w tym logiki.

      (7)
    • Array ( )

      Kuppi,

      Nie popadajmy w paranoje. Wielu ludziom wprowadzona przez media panika naprawdę odebrała resztki mózgu.
      Co powiesz np. o grypie? Całe życie się trzęsiesz na myśl o tym, że możesz się zarazić? W przeciwieństwie do tego arcygrożnego koronawirusa, kiedy człowiek zarazi się grypą, na jakiś czas poważnie go ona rozłoży i grypa nie pyta ile masz lat i w jakim jesteś zdrowiu. Tych bardzo słabych może też oczywiście wykończyć. Jakie proponujesz środki ostrożności w tym względzie? I co robisz, żeby uniknąć raka? Bo rouzmiem, że jesz tylko i wyłącznie żywność bez dodatków chemicznych i całe życie spędzasz w lesie oddychając świeżymj powietrzem?

      (0)
    • Array ( )

      Stefan, czytasz, a nie rozumiesz. Marzec nie dawał nam żadnej wiedzy na temat tego świństwa, dlatego, tak jak pisałem, nad własny rozum w tamtej chwili postawiłem zasoby intelektualne osób lepiej przygotowanych do tego problemu. Dla mnie większą paranoją jest fakt, że żyję w Państwie 38 milionów lekarzy, 38 milionów ekonomistów, 38 milionów polityków… prawników, budowlańców, trenerów, mechaników, zarządców i, Bóg jeden wie, czego jeszcze. Życie mnie uczy, że im bliżej coś poznaję, tym bardziej zdaję sobie sprawę z indolencji mojej wiedzy. Oczywiście – istotne jest własne zdanie i gdy tylko mam taką możliwość to takowe posiadam. Bardzo mnie drażni podejście w stylu “tak czy nie? pytani o zdanie nie mówią nie wiem”.
      “Co powiesz o grypie? Co powiesz o raku” – stary, tutaj dostajemy toooootaaaalnego gratisa. Masz sobie przyrost naturalny, na kształt którego wpływają nowe bobaski i zgony. Spowodowane zaprzestaniem działania poszczególnych organów z powodu starości, masz ofiary wypadków komunikacyjnych, samobójców, chorych, którzy przegrali walkę z rakiem, zmarłych z powodu powikłań po grypie itd. Aż tu nagle, w naszym państwie,, które i tak ma mega słaby przyrost, dostajemy gratisa, który nie wiadomo jak będzie się zachowywał za x lat. Nie masz pewności, czy po jakimś czasie wyzdrowieńcy nie zaczną tracić wzroku, albo obniży im się odporność, vide aids, albo staną się bezpłodni. Dochodzimy do punktu, w którym powinieneś sobie uświadomić, że pomimo tego, że już mamy lipiec, a nie marzec, to w dalszym ciągu wiemy niewiele.
      Uprzedzając – od samego początku pandemii chodziłem normalnie do pracy, poruszałem się w zgodzie z nakazami. Obecnie maski używam tylko w sklepie. Jedyne co, z perspektywy czasu, uważam za przesadzone, to to, że odciąłem moich ponad 70-letnich rodziców od kontaktu z moim dzieckiem.
      Nie możesz zabronić się innym bać. Ja się nie boję, ale rozumiem innych.

      (2)
    • Array ( )

      Kuppi

      Marzec dawał nam wiedzę, np. z Włoch. Wiadomo było, że wirus skraca życie/męki schorowanym dziadkom. Oczywiście zdarzają się i młodzi, których ciało jest pojemnikiem na zgniłe odpady i takie ananasy też mogą być narażone. Najbardziej chodzi mi o niewytłumaczalny strach przed śmiercią, zwłaszcza wśród tych najstarszych. Ja będąc po 30-tce już dawno pogodziłem się z myślą, że mnie też czeka śmierć, może za rok, dwa, dziesięć, a może jutro. Natomiast patrząc na chorobliwie wystraszonych seniorów zastanawiam się, na co oni liczą? Że będą żyć wiecznie? Tak trudno zrozumieć, że przemijamy? Tak trudno powiedzieć sobie: ja już swoje przeżyłem?

      Tak czy inaczej cieszę się, że nie ogarnęła Cię ta chora panika i prowadzisz normalne życie połączone ze stosowaniem się do nakazów władzy. Robię to samo, bo popadanie w paranoję odbija się tylko na otoczeniu, a to nikomu dobrze nie służy.

      (-3)
  5. Array ( )
    Ulubieniec sędziego 10 Lipiec, 2020 at 23:42
    Odpowiedz

    Kazdy ma swoje zdanie… wirus jest groźny albo nie… ale dzisiaj taka sytuacja: zasuwam ze sklepu w maseczce jak należy a tu nagle mucha wleciała mi za maske… ale pewnie pomoże na wirusy…Pozdro dla Joela

    (3)
  6. Array ( )
    Ulubieniec sedziego 11 Lipiec, 2020 at 10:19
    Odpowiedz

    Pytałem się jej ale tez nie wiedziala…. ale tak na serio to ten drucik na nosie nie przylega idealnie do twarzy. Jak owocówka dała radę to wszystko inne pewnie tez da

    (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Maseczki służą temu żeby chronić otoczenie – w sensie jeśli ktoś jest potencjalnie zarażony ale bezobjawowy to dzięki maseczce ograniczy sianie wirusem. Standardowa maseczka nie daje ochrony noszącemu – są maseczki które jak najbardziej mają taką funkcje, ale one powinny być zarezerwowane dla personelu medycznego i służb np. policji czy straży pożarnej. No ja mam takie maseczki, jeśli jedziemy – a ostatnio mieliśmy taką sytuacje – do mieszkania gdzie jest kwarantanna to takie właśnie nosimy. Razem z kombinezonami ochronnymi, dużą ilością taśmy klejącej i goglami.
    Aż się dziwie że robią takie wielkie kombinezony…
    Embiid jest jednak z Afryki – tam na choroby ludzie nadal jakby częściej umierają, epidemia to nie jest coś co jest w telewizji i gdzieś indziej. Ja się naprawdę nie dziwie że chłop ma teraz tryb hipochondryka…

    Mimo wszystko cała idea tej bańki ma jeden duży minus. Jeśli ktoś zostałby zarażony na kilka dni przed przybyciem, to w ostatnim teście nadal będzie mieć wynik negatywny. A to dlatego że wirus potrzebuje nieco czasu na to żeby się stosownie namnożyć. Wystarczy jedna taka osoba – zawodnik, ktoś ze sztabu drużyn, jakiś pracownik… i to by było na tyle jeśli chodzi o sterylność. Sterylność to oni mogliby sobie zapewnić gdzieś w marcu, gdy przypadków zarażeń w USA było bardzo mało, a nie teraz – bo wiecie to zawsze jest tak że statystyki pokazują wam przypadki wykryte testami. A jest masa nie wykrytych. Ba są nawet zgony które nie są doliczane do statystyki, bo są sytuacje gdzie wirus może zabić baardzo szybko i taka osoba nawet nie zdąży się zgłosić do lekarza. Albo też mimo objawów tego nie zrobiła, bo np. jest z USA i nie ma ubezpieczenia.

    (4)

Gwiazdy Basketu