fbpx

Kluczowy gracz NBA Finals | jak oceniam Team USA na igrzyskach | Dennis Schroder został piłkarzem

28

Czy ty lubisz chamów, bo jeśli tak to ja znam paru panów…

Przerwa w rozgrywkach NBA trwa zbyt długo! Jak mniemam tygodniowa pauza ma nadać rozgrywkom doniosłości, splendoru oraz wyrównać szanse wynikające ze zmęczenia drogą, jaką musiały przejść oba zespoły, aby do NBA Finals dotrzeć.  Celtics rozegrali dotąd czternaście meczów, których bilans wynosi 12-2. Wygrali wszystkie mecze wyjazdowe (6-0) i notują obecnie siedmiomeczową serię zwycięstw. Mavericks meczów zaliczyli siedemnaście (bilans 12-5) w każdym męczyli się okrutnie, ale trzeba przyznać, że rywali mieli silniejszych. Co się wydarzy w nocy z czwartku na piątek? Bukmacherzy szacują siedmiopunktowe zwycięstwo Bostonu, a im bliżej meczu tym rośnie ich wyjściowa przewaga. Moją zapowiedź serii finałowej czytaliście, jeśli nie zapraszam tutaj:

NBA Finals: Boston Celtics vs Dallas Mavericks, zapowiedź serii

Główne pytania to: jak Dallas zamierza bronić się przed rzutami za trzy m.in. z pozycji centra oraz co planują Celtics w przypadku gdy Luka i Kyrie (z pojedynczego krycia) znów operować będą na 60 procentach skuteczności? O ile Słoweniec nawrzuca 30 punktów (przed tym nie ma ratunku) wysiłki C’s powinny skupić się na ograniczeniu skuteczność Irvinga. Fakt: ostatnie pięć meczów Kyrie z Bostonem przegrywał, notując łącznie 9/37 zza łuku, czyli 24%.

Pozycje były bardzo niezłe, ale skuteczność kiepska. Jego nominalnym matchupem był Derrick White (w drugiej połowie Jrue Holiday) którzy beznamiętnie, po zasłonie, siedzieli mu na biodrze i nierzadko blokowali albo psuli rytm, z jakim Kai oddawał rzuty. C’s wpuszczali go na półdystans i stamtąd też przyjdzie mu pracować. Powiem więcej, nie wyobrażam sobie zwycięstw Dallas, jeśli Irving nie dostarczy <25 punktów na skuteczności <45%. Wszelkie jego wjazdy podkoszowe będą błędem obrony, za które Joe Mazzulla będzie gromił swoich wzrokiem. Co nam więc pokaże pierwszy kuglarz NBA (zobacz poniższy clip)? Mam nadzieję, że da wspaniałe widowisko, a mecze finałowe będą wyrównane od pierwszych do ostatnich minut.

Liczę na ucztę, Mavs odrobili lekcje, są efektywni i potrafią kontrolować tempo, to bardzo dużo, to im zapewnia realną szansę. Jeśli ktoś dziś chce założyć się, że Dallas zdobędzie tytuł, za każdą postawioną stówkę, otrzyma z powrotem 284 złotych, to dużo. Dobrze zmieńmy nieco temat. Ostatnim czasem widziałem w komentarzach pytania o nadchodzący (27 lipca – 10 sierpnia) turniej olimpijski koszykarzy. Główny temat to: dlaczego Team USA nie wywalczy złota…

Zaraz, czy Wy mnie próbujecie przekonać, że poniższy zestaw ludzki nie wygra turnieju olimpijskiego? Przywołujecie przykład z niedawnego FIBA World Cup, gdzie amerykański frontcourt stanowili Bobby Portis, Jaren Jackson Jr i Walker Kessler? Gość pozbawiony mózgu, nie trzymający ciśnienia, bez obrony, gość nie kontrolujący ciała, kompletnie bez ogrania na dużych arenach oraz gość bez cienia rzutu balansujący na skraju rotacji swego własnego zespołu?

O sile zespołu na międzynarodowym turnieju decyduje fizyczność, zbiórka i wszechstronność defensywna. Aby walczyć o medale potrzebujesz jeszcze dominującego talentu zdolnego dostarczać zdobycze również pod presją. A więc jeszcze raz, próbujecie mi powiedzieć, że zespół z Joelem Embiidem, Anthonym Davisem i Bamem Adebayo będzie miał problemy podczas turnieju? Z kim?

Kanada z Olynykiem i Powellem? Serbia z Milutinovicem (Joker będzie w wakacyjnej formie, o ile przyjedzie)? Francja z Gobertem i Wembanyamą, z pałującym Fournierem i bez rozegrania (DeColo) na obwodzie? Z braćmi Hernangomez z Hiszpanii (o ile awansują)? Z Porzingisem i Grazulisem z Łotwy (tak samo, o ile awansują)? A może z Franzem Wagnerem i Danielem Theisem? Dennis Schroder z tego co widzę, woli chyba piłkarzem zostać… niedawno zadebiutował w szóstej lidze niemieckiej, heh.

LeBron odpali Kobe z Londynu, ma świadomość, że to jego łabędzi śpiew i będzie gotów. Pamiętajmy, że to jest przede wszystkim facilitator. Edwards i KD ponownie mają światu do udowodnienia. Curry rzucający z odległości 6.75 metra? Embiid zajmujący pozycję na wysokości linii rzutów wolnych przeciwko strefie? Tu margines błędu będzie tak ogromny, że nie wyobrażam sobie przegranej nawet, jeśli część chłopaków będzie nie w pełni sił bądź zajechana finałami jak Jrue czy Tatum. Boicie się o przerost ego w zespole? Proszę o konkrety. Ja tu widzę raczej poczucie misji i grę jeden na drugiego. Podsumowując, rozumiem niechęć w kierunku hegemona, to normalne kibicować underdogom, ale musimy spojrzeć na sprawę obiektywnie. USA są absolutnym faworytem turnieju, a każda przegrana przez nich… kwarta będzie sensacją. Tak to widzę.

Patronem dzisiejszego wpisu jest T. Serafinowicz, dziękuję bardzo za kawkę i polecam się na przyszłość. Bartek

28 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Embiid chyba bardzo chce coś wygrać, jak nie wychodzi z 76ers, nie wyszło pchanie się do kadry Francji to czemu nie pora na USA?

    (15)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    W pełni zgadzam się z Bartkiem, jadą przede wszystkim ludzie z doświadczeniem, którzy chcą udowodnić kto rządzi basketem. Nie ma nawet co porównywać ze składem na MŚ

    (22)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Irvingowi nie wytrzyma psycha jeśli big Al i jrue holiday zagraja na 70% mozliwosci white tez i dwaj JJ to Dallas leży i kwiczy.

    (-13)
    • Array ( )

      Nie można tego wykluczyć.
      Dzisiaj maszerując brzegiem morza ładnych parę minut zastanawiałem się,
      czy Irwinek da radę tym herbatkowym fanom-kanibalom.
      Nigdy nie przypuszczałem, że będę kibicować Dallasom , w tym Irwinkowi i Kiddowi No bo Luce to zrozumiałe.

      (-2)
  4. Array ( )
    Rzuciĉ-Trafiĉ 3 czerwca, 2024 at 14:42
    Odpowiedz

    Można go nie lubić z powodu pozaboiskowych kwestii, ale Kyrie koszykarzem jest wybitnym. Moim zdaniem ma najlepszy layup package EVER.

    (25)
    • Array ( )

      @DC

      MJ był efektowniejszy (ten jego triple clutch nawet dziś wysadza z butów), ale Kyrie jest moim zdaniem jednak lepszy pod tym względem.

      (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby ludzie pisali w komentarzach, że obecny skład na turniej nie miałby szans z Dream Teamem, to można byłoby się bawić w dyskusję. Przeciwnicy mogą zacierać ręce na okazję, żeby nabrać doświadczenia i na autografy, ale o zwycięstwie nie mają co marzyć. Osobiście najbardziej cieszę się na współpracę LeBrona i Stepha w tej samej drużynie. All Star game się nie liczy, chodzi o drużynę grającą o coś.

    (18)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozumiem, że Steph ma pokaźniejszą gablotę trofeów i jest pupilem Kerra ale biorąc pod uwagę ten sezon, uważam że Kyrie bardziej zasłużył na kadrę.

    (-3)
    • Array ( )

      Curry jest powszechnie lubiany, a Irving nie ma chyba najlepszych relacji z m.in. Durantem i LeBronem.

      (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Na MŚ to nie łaska grać?!!! Ale na olimpiadę się pchają. Nie boją się kontuzji??? Przecież są starzy już. Hipokryzja aż bije po oczach. Liczyc że nie wyjdzie.

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież to są jakieś jaja, żeby upakować tyle talentu w jednej drużynie. Powodzenia i pozdrowienia dla wszystkich Jocków Landale’ów czy Leonów Kratzerów próbujących ustać przeciwko AD i Embiidowi. Będzie miazga.

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    MŚ to oni zostają po NBA Finalls 🙂 Od lat w USA prestiż w rozgrywkach międzynarodowych ma jedynie olimpiada. Ot taka kultura. Legenda Dream Teamu tylko to wzmocniła.
    A co do roli weteranów. Przypomnijcie sobie historię Redeem Team.

    (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Tygodniowa przerwa w rozgrywkach? Brzmi jak idealny termin na zorganizowanie na przykład Campa… A nie, czekaj…

    (5)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla dziadków Currego, Duranta, LBJ to ostatnia szansa aby znów stanąć na piedestale. Złoto olimpijskie i można iść spać.

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    przecież USA mogliby zrobić rezerwy i na 99% w finale graliby ze sobą
    wystarczy popatrzyć na listę pominiętych (uwzględniam tych, którzy potencjalnie by mogli, nie wiem jak potencjalne kontuzje itd.):
    Brunson, Maxey, Irving, George, Butler, Zion, Mitchell, Fox, Lillard, Brown, Ingram, Morant, Banchero, Reaves, Barnes, Harden, Holmgren, De Rozann, White …

    a pewnie jeszcze kogoś pomijam

    ktoś kto twierdzi, że USA nie wygra złota chyba upadł na łeb 😉

    (7)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Trzech kluczowych graczy z kontuzjami, czwarty to blisko czterdziestoletni zawodnik bez pary; wg mnie nic tu nie jest oczywiste

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu