fbpx

Kogo nie zobaczymy już w lidze NBA

19

nr

Do rozpoczęcia kolejnego sezonu NBA coraz bliżej. Za trzy tygodnie rozpoczną się obozy przygotowawcze stąd gwiazdy powoli kończą swoje światowe tournee i zamykają w salach treningowych. Do pełnego reżimu treningowego wraca np. LeBron James.

Nie wszyscy mają jednak sytuację tak stabilną jak LBJ. Istnieje spora grupa graczy, którzy wciąż nie dogadali się z pracodawcami lub zrobili to w ostatniej chwili. Niektórzy, zniechęceni brakiem zainteresowania ze strony włodarzy drużyn NBA, nakazali swym agentom telefonować po świecie. Oto kilka tyłków na “gorących krzesłach”:

#Nate Robinson

Wulkan energii i człowiek mający na swym koncie najwięcej zwycięstw w konkursie wsadów NBA w historii. Nie podoba mi się to, ale fakty są nieubłagane: Nate Robinson prawdopodobnie zagra w Chinach w przyszłym sezonie. Płetwale Błękitne z Syczuanu (no dobra, zostanę przy anglojęzycznej nazwie, brzmi mniej niedorzecznie: Sichuan Blue Whales) są poważnie zainteresowani jego usługami. Ich oferta przebija jakikolwiek deal, na jaki Nate mógłby liczyć w Europie, a w rozmowy ma być podobno zaangażowany Daniel Orton, inny były gracz NBA, który zasilił szeregi Syczuanu. No cóż, taki biznes. Z jednej strony Nate spędził w NBA niemal dekadę i mimo występowania w siedmiu klubach, ani razu nie był starterem, z drugiej zaś, ciężko mi oprzeć się wrażeniu, że wciąż ma potencjał by zaistnieć.

#Tyrus Thomas

Nowym pracodawcą weterana (w lidze od 2006) będą nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy. TT spróbuje sił w lidze niemieckiej, a konkretnie w drużynie Eisbaeren Bremerhaven. Czwarty numer draftu 2006 (Portland wymienili go później z Chicago na LaMarcusa Aldridge’a) ostatni rok spędził w D-League w Iowa Energy, a 7.7 ppg, 4.8 rpg i 73% skuteczności z linii osobistych to papiery z jakimi trafi do Europy.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

19 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Kogo nie zobaczymy już w Nba? A opisujecie Beal’a, Rubio czy Morrisa??? Fakt , szkoda Nate’a , ale widziałem Jego mecze w LA i w sumie to On nic pozytywnego nie wnosi do drużyny. Obrona u Niego leży , warunków fizycznych niestety brak, czasem odpali jakąś fartowną ”trójkę” , ale to za mało… Zamiast na treningu skupiać się na “pompowaniu” mięśni powinien skupić się na nauce rozgrywania i prowadzenia gry , bo może chociaż tym przyciągnąłby do siebie jakiś zespół, który da mu prace…

    (18)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Wypowiem się tylko o dwóch zawodnikach…

    Nate:
    – gdyby miał 196-200 cm na SG spokojnie mógłby zarabiać 11-16 mln za sezon.
    – po ostatnich udanych PO w Bulls byłem zdziwiony brakiem oferty przy absencji Rosa.
    – szkoda chłopa, ma serce do gry a tego coraz to mniej…
    Rubio:
    – Minesota powinna wywalić Rubio(LeVine, Wiggins, Towns – piorytet, przyszłość, ogromny potencjał, co będzie gdy każdy zapragnie 20 baniek za sezon??, a ławka by coś tam ugrać na mocnym zachodzie…)
    – podawać każdy może, Rubio ani nie jest wybitnym strzelcem ani też obrońcą. Poważnie się zastanawiam co On tak długo w NBA robi, uchował się w wielkim szczęściu…
    – najwyżej wart 5 mln za sezon, jeśli zażąda więcej to wypad do Barcy…

    (-3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo szkoda Nate, zajebisty chłopak!
    Od początku kiedy tylko zobaczyłem ten tweet Morrisa, powiedziałem że do Houston właśnie za Jonesa, według mnie byłby lepszy.
    Beal jest średni, a przynajmniej na takiego się pokazywał, nie dałbym mu maxa.
    Durant w NYK? Dziwnie to brzmi i wygląda, ale kto wie, może się skusi, może do Wizards z Marcinem a może nadal OKC. A Kobe nie prezentuje sobą tego co kiedyś, po prostu jest już zbyt wyrobiony, zestarzał się i wg mnie jest to teraz tylko nazwisko, nie zawodnik…

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    A co do Rubio to jeśli nie Minnesota to myślę, że znalazła by się jakaś drużyna zainteresowana jego usługami w NBA

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    po pierwsze Lavine, po drugie, serio uważasz że podawać każdy może? Are you kidding me? Więc porównajmy Stocktona i Łukasza Koszarka

    (20)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @3xDinPost
    Widziałeś mecze Minnesoty “Z” Rubiem na boisko, a “BEZ” niego? To jest różnica podstawówki, a NBA. On sprawia, że cała maszynka działa. A obrońcą jest bardzo dobrym. Ma jeden z najlepszych wskaźników obrony, jest w TOP5 jeśli chodzi o broniących rozgrywających, dobrze zbiera, jest mądry i młody, a Ty już chcesz go skazać na porażkę :P? Zobacz sobie jak na początku grał Gary Payton i Jason Kidd 😀 Chłopak ma potencjał, shooterem nigdy nie będzie, ale nie musi nim być, wystarczy jak się poprawi (a już to zrobił, tylko kontuzja nie pozwoliła mu tego udowodnić) i będzie na “4-“.
    Rubio-LaVine-Wiggins-Bjelica-Towns
    To jest przyszłościowy line-up Minnesoty. A jeśli ktoś uważa, że powinni go za przeproszeniem “wy***ać” to widocznie nie oglądał meczów Minnesoty. Basketball is not only about shooting! 😀

    (37)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Hozdysz czytałeś artykuł? 7 klubów w prawie 10 lat. Czy tak ciężko wyszukać w Google poza tym? Chyba, że ten komentarz to miał być wyraz zdziwienia dla powyższego faktu, to ciężko wyczytać w tym przypadku akurat.

    (-3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    @3xDinPost
    1. Wiggins,Lavine mają jeszcze 3lata debiutanckiego kantraktu(z sezonem15/16 włącznie)a KAT 4, więc o kasę to oni póki co się nie muszą martwić,czego dowodem jest danie 8+8 Garnettowi! natomiast za 3 lata kiedy nie będzie KG ani Pekovica kasa dla wszystkich się znajdzie.
    2. Za rok kontrakt Rubio będzie spory ale nie tragiczny.
    3. Rubio ma dopiero 25 lat a więc jeszcze może się rozwinąć a doświadczenie ma już ogromne.
    4. Tym kogo trzeba wyrzucić z Wolves jest Pekovic który będzie tylko zabierał miejsce Townsowi
    5. a co jeśli Wiggins, Lavine nie wypalą?
    podsumowując: Minnesota jest w naprawdę świetnej sytuacji aby stopniowo wspinać się coraz wyżej a w niedługim czasie zasiąść na szczycie i być tam przez wiele lat. Są tylko 2 warunki młode gwiazdy muszą faktycznie tymi gwiazdami zostać a gdy już nimi będą, żeby nie okazało się że w Minneapolis jest im zbyt zimno i zamarzą o LA czy NY. A to kolejny powód aby zostawić Rubio i czekać na rozwój sytuacji

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    ,,Melodrama”, ,,Dwightmare”, ,,Lovestory”, a teraz ,,Keef Beef” – kocham tę kreatywność przy wymyslaniu nazw 😀

    (13)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Robinsona – to smutna prawda tego biznesu. Serce i zaciętość na miarę największych, ale ograniczenia w grze oraz mizerny wzrost (jak na NBA) powodją, że w chwili kiedy zabrakło KryptoNate – zabrakło także chętnych na Jego usługi.
    Chinach Nate może liczyć na kasę jakiej w NBA nikt mu nie da. Do tego dochodzi popularność i możliwości marketingowe – na skalę, jaką w USA zarezerwowana jest dla największych gwiazd (nie za taką kasę jak KD, czy LBJ oczywiście – ale na poziomie wędrowniczka rezerwowego w NBA to po prostu big deal).
    Przykład Starburego – jest znaczący – jesli schowasz dumę gracza najlepszej ligi swiata (a to wiadomo jest niezwykle trudne – każdy ambitny profesjonalista chce pracować z najlepszymi)
    możesz nieźle zarobić i dobrze się przy tym bawić jednoczesnie zaspokajając swoje egoistyczne potrzeby w zakresie afirmacji (a to u sportowców – przecież jedna z ważniejszych sił napedowych).
    Dlatego życzę Robinsonowi aby odnalazł się w CBA, znalazł tam to czego NBA mu nie dała.
    Stabilność i status uwielbianej gwiazdy na jaką Jego etyka pracy, miłość do koszykówki i serce do gry zasługują.

    (6)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Kibicuję T-wolves od 1999 r… jak draftowali Rubio to prawie płakałem, bo wiedziałem, że to gracz nieprzystosowany do NBA i zaraz się połamie. Jak na forum T-wolves pisałem, żeby go gdzieś przehandlować zanim jeszcze nikt się nie zorientował, że to przereklamowany arachityczny bust to miałem beef z większością użytkowników. Jak mu zaproponowali obecny kontakt to nie wiedziałem co się dzieje. Dopóki ta szkapa będzie rozgywać w Minnesocie to klub nic nie osiągnie. A w tym 2009 r zdraftowali też chociażby Lawsona – już to by była lepsza opcja… Towns, Wiggins, Bjelica, Lavine, Muhammad, Dieng czy nawet Bennett i Payne – świetnie to wygląda… jakby Andre Miller był 10 lat młodszy to bym powiedział, że już teraz jest to skład na mistrza w perspektywie 3 lat… ale nie z Rubio

    (-2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Podobną sytuację do Nate’a ma I. Thomas, który wyraźnie rzuca kiedy tylko ma okazję, bo wiadomo, że przy negocjacji kontraktu liczą się statystyki

    (0)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @BLC
    Ja mówię o tym kogo wybrali, bo lista wpadek jest niesamowita (ograniczę się do graczy z tych samych pozycji)
    06′ Wymiają Roya na Foye
    07′ i 08′ – Brewer z #7 na SF i Mayo wymieniony na Love’a to akurat dobre opcje
    09′ tak jak mówiłeś – wybierają 4 rozgrywajków a nie ma wśród nich Curry’ego, Teague’a czy Holidaya
    10′ Wesley Johnson zamiast Paula George’a
    11′ Derrick Williams zamiast Kawhiego
    … a później już było przyzwoicie
    13′ Muhhamed #14, Dieng #21
    14′ Lavine
    15′ Towns

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu