Kolejne bomby transferowe NBA, wybieram najlepsze cztery zespoły przyszłego sezonu

40

Witajcie, sprawdzamy co nowego w drugim dniu NBA free-agency. Bardzo mi miło, że wpadliście. Patronami odcinka są MacPudelko, Piotr Janus, Mrcn Kwcz oraz M Sosiński – dziękuję Panowie, skoro jest Was czterech, specjalnie dla Was na koniec formułuję listę czterech moim zdaniem najmocniejszych ekip przyszłego sezonu. Jedziemy! 

Sacramento Kings odchudzają budżet niejako darując centra Jonasa Valanciunasa zespołowi z Denver. W zamian do stolicy Kalifornii jedzie Dario Saric, przed laty wielka obietnica, bardzo inteligentny wysoki gracz, jednak kiepskiego zdrowia, a przez to pozbawiony choćby cienia warunków atletycznych.

Jaram się, bowiem Nuggets nie robiąc wiele hałasu pozyskują wybitnego big-mana, który odpowiednio umiejscowiony po obu stronach parkietu, jako zmiennik Jokera z pewnością będzie przydatny, także w najważniejszych meczach. Litwin oferuje się jako super efektywna opcja na „low post”, doskonały zbierający, stawiający zasłony, a nawet strzelec dystansowy. Myślę ponadto, że po aklimatyzacji w Denver, gdzie zawodnicy przyzwyczajeni są do ruchu ciał wokół Jokica, Big Val także będzie wkrótce leciał wszelkie dribble-handoffs i podawał piłkę obrońcom za plecy, zobaczycie. Trafił swój na swego!

Dodajmy jeszcze zatrudnionego z wolnej stopy Tima Hardawaya Juniora, który dopełni strzelecko pozycję shooting-guarda. Bywało, że Christian Braun miał gorszy dzień, nie dawał rady zza łuku, pojawiały się problemy ze spacingiem. Teraz będzie alternatywa i to jaka. Mówimy o rosterze kompletnym i niezwykle groźnym w serii. Boom! 

Milwaukee Bucks dołączają nowych ludzi, dwuletni kontrakt z klubem podpisał właśnie obwodowy Gary Harris. Szukali też zmiennika na rozegranie, więc oto transferują wyliniałego już nieco Pata Connaughtona do Charlotte w zamian za serbskiego generała parkietu Vasilije Micica, zaś ich najświeższy nabytek to ściągnięty z Nowego Jorku podkoszowy atleta Jericho Sims. Co ostatecznie, albo raczej „na ten moment” zebrał Doc Rivers ze współpracownikami: 

  • PG: Kevin Porter  Junior / Vasilije Micic 
  • SG: AJ Green / Andre Jackson / Gary Harris
  • SF: Kyle Kuzma / Gary Trent Jr / 
  • PF: Giannis Antetokounmpo / Taurean Prince
  • C: Myles Turner / Bobby Portis / Jericho Sims 

Gdzie ich to zaprowadzi? Biorąc pod uwagę mocne obniżenie notowań we wschodniej konferencji, awans do playoffs w ramach pierwszej szóstki daję w ciemno.

Wiemy już na co kitrali hajs sztabowcy Kings, otóż trzyletni, opiewający na kwotę 45 milionów dolarów kontrakt z klubem podpisuje Dennis Schroder. No widzicie, dotychczasowy pracodawca Detroit Pistons stanęli przez dylematem. Schroder bardzo im pasował, mogę wręcz napisać, że odmienił losy tej organizacji w drugiej części minionego sezonu. Z pewnością zachowaliby go u siebie jednak wierzą w wysoką klasę wracającego po kontuzji Jadena Iveya.

Co ponadto? Sandro Mamukelashvili leci z San Antonio do Toronto, gdzie oszaleli oferując 104 miliony dolarów za cztery lata środkowemu Jakobowi Poeltlowi. Się absolutnie nie dziwię dlaczego Masai Ujiri się stamtąd zawinął. Ruchy absolutnie dla mnie niezrozumiałe się w Kanadzie dokonują. 

Młody byczek Josh Minott został z Minnesoty przechwycony przez Boston (dwa lata, pięć milionów $ zarobku). Wolves przedłużyli umowy z największymi nazwiskami, ale po drodze tracą głębię składu i sam nie wiem co o tym sądzić. NWA, Minott czy Garza to może nie byli najważniejsi gracze, ale najbardziej rozwojowi i najbardziej pasujący horyzontem kariery do Anthony’ego Edwardsa. 

Co jeszcze? Tre Mann podpisał umowę z Charlotte Hornets, przez trzy lata zarobi 24 miliony dolarów, a Los Angeles Clippers zwalniają środkowego Drew Eubanksa, z którego i tak nie korzystali wiele. Ten momentalnie wskazuje na listę płac Sacramento. Umowę zawarto na rok. Królowie wejdą w nowy sezon w takim ustawieniu:

  • PG: Dennis Schroder / Malik Monk /  Devin Carter
  • SG: Zach LaVine / Keon Ellis 
  • SF: DeMar DeRozan / Nique Clifford (R)
  • PF: Keegan Murray / Isaac Jones
  • C: Domantas Sabonis / Drew Eubanks / Dario Saric

Z niefajnego kontraktu wreszcie wykaraskał się Pat Riley, strzelec wyborowy Duncan Robinson najpierw wypowiedział ostatni rok umowy, a następnie za 48 milionów $ (płatne w trzy lata) zaciągnął się w Detroit. Ci ogromnie stracili jeśli chodzi o ciągłość składu, nadal ważą się też losy Malika Beasleya, który naprawdę może pójść siedzieć za nielegalny hazard i obstawianie meczów ze swoim udziałem. Tak to już jest, kto na szwank naraża biznes warty kilka miliardów dolarów rocznie, ten musi się liczyć z konsekwencjami.

Mimo wszystko, nowy zaciąg, powrót Iveya oraz kolejny rok doświadczeń po stronie Cade’a, Thompsona, Durena i Hollanda powinny pozytywnie wpłynąć na wyniki Pistons w przyszłym roku. Wiele mają do poukładania, mogą być jeszcze szybsi i jeszcze bardziej napastliwi, ale w paru meczach może zabraknąć celnej ręki za trzy. Nie wiem, nie wiem. Mnie współpraca Cade & Ivey nadal nie przekonuje. To będzie kluczowy rok dla tego duetu. 

  • PG: Cade Cunningham / Marcus Sasser
  • SG: Jaden Ivey / Caris Levert
  • SF: Ausar Thompson / Duncan Robinson
  • PF: Tobias Harris / Ron Holland
  • C: Jalen Duren / Isaiah Stewart / Paul Reed

Najlepsza czwórka NBA 2025/2026

Oczywiste założenia to utrzymanie zdrowia i nietoksyczna kultura organizacyjna na przestrzeni sezonu:

1/ Denver

Mają genialny, najlepszy w lidze fundament gry w ataku pozycyjnym do którego właśnie dodali prochu strzelniczego i głębi. Są zdecydowanie więksi fizycznie i zdolniejsi na pozycjach podkoszowych aniżeli mistrzowie. Dysponują wystarczającą bazą talentu i kreacji indywidualnych. 

2/ OKC

Mistrzowie NBA nigdy nie powinni być stawiani na drugim miejscu, ale ja nie zamierzam się bawić w konwenanse. SGA, J-Dub, Holmgren i sfora psów wokół nich nie powinni niczego zmieniać. Zachowując dotychczasowe mogą być wyłącznie lepsi i bardziej zgrani. 

3/ Houston 

Niebywała fizyczność, głębia składu i pierwszorzędne (na razie na papierze) spasowanie talentów, którym przewodził będzie wybitnie efektywny strzelecko Kevin Durant. 

4/ Cleveland //  Nowy Jork // Golden State // Dallas

Wybrałbym jedną z wyżej wynienionej czwórki. Określę się na przestrzeni dwóch tygodni. Na razie za wcześnie by wyrokować, gdyż:

  • Cavs mogą jeszcze odpalić transfer Garlanda bądź Allena
  • Knicks wciąż nie mają trenera, faworytem jest Mike Brown, który jest już po dwóch rozmowach
  • Warriors nie wymyślili jeszcze co robią z Jonathanem Kumingą, nie mają centra
  • Mavs są drużyną o wybitnych nazwiskach, ale niesprawdzoną, nowi Flagg i Russell, będą grać na piłce

Tak to widzę, a Wy? Dobrego dnia Panowie, za chwilę jadę do Bydgoszczy, gdzie jutro otwieramy trzynasty GWBA Camp. Szukajcie nas w akademickim centrum sportu, na rynku albo nad jeziorem. Do przeczytania! Bartek Gajewski

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Może lepiej zostańcie na rynku jeszcze się kurcze nie daj Boże potopicie w tym jeziorze znając wasze możliwości.. pdk!

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę,że większość tu cieszy się z tego co robi Denver.
    Kolejny sezon powinien być znowu ciekawy 🙂

    (59)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston niby kompletne, ale po nieuchronnej kontuzji FVV mają na zastępstwo Sheparda i Aarona Holidaya. Rozumiem, że wtedy gra będzie szła przez Senguna, ale na co wtedy ten Capella, bo chyba nie będą grali 30+ minut na dwie wieże jak nie każda drużyna NBA to Warriors/Lakers bez jednego porządnego centra i granie 2 shooterami na placu tak łatwo nie przejdzie…

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Odważnie z tym Houston, tymczasem Kevin ze swym emocjonalnym rozedrganiem może narobić takiego kwasu w szatni i wszystko się rozsypie.
    Po cichu to właśnie przewiduję i za co dostanę tutaj sporo minusów ale jak to mówią, „nikt nie jest prorokiem we własnym kraju”, więc „wam się dopiero oczy otworzą jak mi się zamkną”.

    (16)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Dokladnie, mam takie same odczucia. To genialny zawodnik strzelecko, ale od odejścia z GSW wszędzie robi kwas. Też nie widzę w nim roli lidera i opoki drużyny. Projekty w Nets i Suns gdzie wszystko było budowane wokół niego zakończyły się totalną klapą. Tutaj przychodzi do drużyny teoretycznie jako brakujące ogniwo, więc może może, brzydko mówiąc to zażre, ale doświadczenia ostatnich lat podpowiadają kwas gdy tylko coś Kevinowi się nie spodoba…

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nadzcchodzacy sezon może być tym gdzie mistrz zachodu powinien ciężej mieć się dostać do finału niż go wygrać. OKC, Denver, Houston i Dallas w zdrowiu? Przecież widząc wschod to w finale może być sweep

    (14)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Mhm. W tym też miało być 4-0, no góra 4-1, a było ledwo, ledwo z tym cieniutkim wschodem i z całą masą pomocy z góry…

      (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Denver jak na razie fenomenalny off season – zanosi się, że będą piekielnie mocni. Houston też wykonali ciekawe ruchy. Wielką niewiadomą jest Dallas. Tam będzie sporo talentu i osobowości, ale pytanie jak ta drużyna będzie poukładana.
    Na Wschodzie dużo znaków zapytania. Topowe drużyny jak Boston, Pacers raczej będą musiały przeczekać ten sezon, Knicks na razie bez trenera. Całkiem niezły skład przynajmniej na papierze zmontowali Hawks – tu ważne będzie zdrowie Kristapsa. Ogółem może się okazać, że na Wschodzie drużyny, które jeszcze niedawno walczyły o PI będą w top 5-6

    (14)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Management Denver zrobił po cichu piękną robotę! Dobrali właściwe osoby na właściwe miejsca.
    Trzeba im jedynie życzyć duuużo zdrowia!

    (24)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Emeryci z gsw w najlepszej czwórce i Dallas gdzie połowa składu łamie się od podmuchu wiatru, proszę cie bez żartów

    (25)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      I nowy yoke, co nie mają ławki, a ich najdroższy zawodnik nie potrafi zachować zimnej krwi w największych momentach.
      Ja bym dał Atlantę. To drużyna, która zrobi największy progres w tym sezonie.

      (-7)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak Drupi ma rację dziadek Durant ze swoim ego słabo to widzę tylko Taki trener jak Kerr potrafił to poukładać. . ale to przecież uczeń PHILA JACKSONA

    (-3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Denver jaram się. Mimo wszystko myślę że kluczem może być forma Murraya. Jak zdobywali tytuł to grał pięknie. Kontuzje jednak odcisnęły na nim pietno

    (13)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja też nie wierzę w Houston. Tam nigdy nie wiadomo co oni mają grać w ataku. Sengun nie jest ulubieńcem trenera.
    Denver wygląda dobrze, chciałbym by Bruce Brown zagrał jak kilka lat temu 😁

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale Jericho Sims to, proszę Admina, już 14 meczów dla Bucks rozegrał. Jakoś na początku lutego był multitrade, Bucks oddali Middletona za Kuzmę, a Delona Wrighta wymienili z NYK za Simsa.

    Jeszcze nie odważę się prognozować sił. W niektórych zespołach spięli już trzon, ale wiele wciąż wydaje się w przebudowie. Na pewno jest ciekawie.

    Dzięki za art

    (4)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    No Houston mogę napisać ma najlepszego coucha w lidze. Gdyby Udoka został w BOS więcej by wyciągał z graczy w playoff aniżeli Mazzula. W HOU zrobił już dużo a KD będzie się raczej dostosowywał bo wie że jeżeli jeszcze coś może osiągnąć i ugrać to tylko z Udoką. Także zapowiada się ciekawy sezon. No i ten Cooper Flagg jestem jak narazie ciekaw i mam zajawkę. Myślę że szybciej będzie osiągał lepsze staty niż Doncić i ogólnie wydaję się bardziej zapowiadającym graczem aniżeli był Doncić czy nawet Tatum , jeżeli nic mu się ze zdrowiem nie wydarzy widzę u niego świetlaną przyszłość.

    (-18)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Chyba nie wiesz kim był Doncić w momencie przyjścia do NBA. Sorry, ale Flagg nie jest godzien mu rozwiązać rzemyka u sandałów.
      A już „czy nawet Tatum” sugeruje jakoby Jayson był jeszcze większym prospektem niż Luka – no to jest już zaklinanie rzeczywistości na poziomie hard.

      (32)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      A czy ja piszę że już teraz jest lepszy? A co Doncić osiągnął grał w Europie robił wyniki i tyle. Zobaczymy.. oceniać Coopera Flagga będziesz mógł po 2 sezonach. A Ty już facet najeżdżasz i przytaczasz słowa z ewangeli jesteś naprawdę Cool coś z Koranu dorzuć jak taki mądry jesteś. Dla mnie Doncić jest przereklamowany defensywy będzie mógł sie uczyć od młodego Coopera mam nadzieję że jak zagrają przeciwko sobie to młody pokaże mu co jest 5.

      (-22)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Ty tak serio xD? Albo troll, albo totalne odklejenie. Połowa NBA by nie zrobiła MVP Euroligi, o zawodnikach uniwersyteckich nie wspominając, to rzeczywiście żadne osiągnięcia u 18-latka dopiero wchodzącego do ligi. Flagga sufit ofensywny to poziom z jakim Doncic wchodził do ligi, defensywnie wiadomo, że już jest i będzie lepszy, ale braki defensywne dużo łatwiej jest przykryć, a bez warsztatu ofensywnego nic nie ugrasz i jak Flagg zrobi taką karierę jak Luka to będzie znakomity wynik.

        (10)
        • Array ( )

          Imho pierce ma akruat tutaj rację, brak wyników u Doncica to w tym momencie jest to co go definiuje

          (-7)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze przykryto braki defensywne tak że w zeszłym roku przegrał finał NBA. Jak widzisz finały wygrywa się defensywą Bill Russell pozdrawia.

    (-9)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Defensywa była taka tragiczna, że Boston średnio 100 punktów zdobywał, a wy widzieliście jakiś klip w internecie i bezmyślnie powtarzacie te głupoty. Wspaniałe defensywnie OKC jedynie w serii z Memphis miało porównywalny wynik, a Boston z zeszłego roku ofensywnie chyba był średnio na podobnym poziomie co rywale Oklahomy (wiadomo trzeba wziąć ewentualne poprawki na tempo gry etc). Serię Dallas przegrało, bo PJ Washington zapomniał, że wolno do kosza rzucać, a Kyriemu psycha nie wytrzymała i jak już to defensywa Celtics wygrała im ten tytuł, a nie defensywa Mavs go przegrała.

      (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    A tam 😁
    Doncic może miśka nie przygarnie, ale…
    To najlepszy killer ostatnich lat . To co zrobił pierw z Phoenix a potem z Minnesotą nikt wcześniej nie zrobił. On zabił tam mecze w pierwszych kwartach. Pozatym chyba nikt nie był tak gotowy do gry w lidze od pierwszego dnia.
    Tak Doncic to grubas, ale gracz wybitny 😁

    (13)

Komentuj

Gwiazdy Basketu