fbpx

Lakers zwyciężają thriller w Detroit (22-26) na budziku

27

W quasi tajskim klinczu zwarli się przed przerwą MWP i Brandon Knight.

Rzecz jasna liczba karabinów przemawia na korzyść przyjezdnych, stąd utrzymujące się 10 punktów przewagi.

Niemałe problemy gościom sprawiają penetracje Willa Bynuma.

Na początku IV kwarty strefę podkoszową opanował rookie Andre Drummond.

Gospodarze będą walczyć do ostatnich sekund.

Końcówka to thriller. Cztery pudła Lakers z linii rzutów wolnych w tym dwa Steve’a Nasha.

Ostatecznie: LAL 98 – DET 97

Staty:

Kobe 18 punktów, 5 asyst, 8/20 z gry
Gasol 23 punkty, 10 zbiórek, 10/18 z gry
Earl Clark 17 punktów, 10 zbiórek
Steve Nash 11 punktów, 10 asyst

Greg Monroe 20 punktów, 12 zbiórek
Andre Drummond 9 punktów, 11 zbiórek
Will Bynum 18 punktów, 10 asyst

1 2

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    I kolejny mecz, w którym Lakersi zamiast spokojnie dowieźć wysokie prowadzenie do końca (tym razem +18), to na własne życzenie fundują sobie nerwową końcówkę. Nie wiem, w czym jest problem, czy wynika to z braku koncentracji, z braku sił w drugich połowach, nie ważne, muszą po prostu coś z tym zrobić, bo nie można oddawać wygranych meczów.

    (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    BRAWO!!
    Gasol naprawde świetna robota, Earl Clark kapitalna pierwsza kwarta, a Kobe jak to Kobe nie zawiódł.

    @Fajrant
    to, że Kobe miał 5 asyst, a nie 8-10 to nie znaczy, że nie podawał grał tak samo jak w ostatnich meczach cały czas patrzył na kolegów i szukał ich.

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Pomimo nerwowej końcówki , najbardziej zdenerwowało mnie chyba zachowanie Howarda , kilka sekund do końca. Wszyscy stoją, napięcie rośnie, do rzutów wolnych podchodzi Nash nie trafia a Howard się śmieje 😐 Reszta z zapartym tchem patrzy na to czy Steve podoła, nie daje rady a ten śmiech ukrywa w dłoniach. Come one!

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    damn, takie wpisy to na forum a nie na główną… wypociny na tym poziomie to i ja bym sklecił podczas reklam w trakcie meczu. 30 minut starań i pojawia się normalny wpis a nie zlepek gwno wartych (“Obrona, mówiąc delikatnie, nie powala.”) zdań.

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    @Izzy- dobre!!
    Oczywiście nie ma się co spodziewać wzmianki o Heat, bo już o Lakersach było napisane to po co o meczu, który był równie ciekawy. Portal powinien się nazywać gwiazdyLAL.pl

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    nie ma co 😀 znowu prawie się posrałem na końcówce, a jeszcze jak tam miał ładować z góry to już masakra 🙂 Clark bardzo ładnie się pokazał na tym meczu, nie wspominając o Gasolu. Powoli już zgrywają się ze sobą, jest gra, piłka jest rozgrywana, każdy szuka wolnych kolegów… Tylko nie wiem co z tym Howardem… jest nadzieja na PO byleby zrobili coś z tymi 2 połowami…

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    mówię o kontuzjach Howarda, bo @Zbyssiu to nie tak że on się śmiał, ale z nerwów to było 😉 nie martw się, jemu zależy na pierścieniu z tą drużyną 🙂

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Kobe Bryant musi swoje wbić. Wyobrażacie sobie Kobe – 10 pkt. i 15 asyst ? Ten mecz był spoko w wykonaniu Bryanta.

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem cały mecz i LAL grali super ale najgorsza była 4q kiedy to spalili całą przewagę.LAL potrzebują trenera specjalizującego się w defensywie a nie jak Mike D’anitoni.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu