LeBron James lepszy niż Lonzo Ball, Thibs przedstawia się rezerwowym

45

No witam Was! Dziś mój ulubiony dzień tygodnia. Jeszcze parę godzin i… the weekend has landed!

los angeles lakers 112 cleveland cavaliers 121

Odwiedziwszy lokalny szpital dziecięcy, LeBron usłyszał od małego pacjenta: “weźmiesz Lonzo na plakat dla mnie?”

Ha ha. A Ty? O co byś poprosił LeBrona, gdyby w przebraniu świętego mikołaja zadzwonił do twych drzwi?

Plakatów nie oglądaliśmy, mało tego: LBJ zdaje się kibicować Lonzo. Po meczu miał dla młodego kilka rad, niestety nie wiemy co mówił, bo twarz przytomnie zakrył koszulką. W każdym razie, Ball wypadł naprawdę nieźle, podanie przez całe boisko to nie jest rzecz, którą oglądasz często, zwłaszcza w wykonaniu pierwszoroczniaka, nieprawdaż? Numery też mocne: 13 punktów 11 asyst 8 zbiórek 5/11 z gry. Małymi kroczkami do przodu, zaraz piłka zacznie wpadać i się narracja co niektórym odkręci, czy nie?

Lakers stawiali się jak przystało na młodą, ambitną grupę. Brandon Ingram rośnie na gwiazdę (26 punktów 6 zbiórek 6 asyst 10/15 z gry). Trochę pomogli sędziowie pozwalając okładać Jamesa bez faulu, trochę pomogła śpiąca ławka gospodarzy, jednak pewnych rzeczy Lakers nie przeskoczą:

Brook Lopez usuwał się z drogi nadlatującemu Jamesowi, dwukrotnie nie dorzucił do obręczy osobistego oraz przestrzelił wsad. Niewiarygodnie zjechał z formą odkąd przestał być centralną postacią ofensywy. Trochę nie wiadomo jak go używać, w obronie jego wartość bywa wątpliwa, skuteczność rzutowa spadła, priorytetem jest rozwój młodego narybku, no i brak mu rasowego partnera do pick and rolla. W efekcie znów spędził na placu 20, nieszczególnie produktywnych minut. Przede wszystkim, nie był to dla niego dobry matchup, Cavaliers są mistrzami w wykorzystywaniu braku mobilności centrów, mają szereg zagrywek obliczonych na wyciąganie środkowych spod obręczy. Nie inaczej tym razem: 28 punktów i 4/6 zza łuku zapisał na swe konto niejaki Kevin Love.

Najlepszy występ w barwach Cleveland zaliczył też chyba Jose Calderon: 17 punktów 6 asyst 5/8 zza łuku. Przez całą karierę słynął z celności rzutów oraz minimalnej ilości popełnianych strat. Jak widać nawet kogoś tak mało atletycznego można przysposobić, zaprząc do idącej po mistrzowski tytuł układanki. Ciekawe czy po powrocie Isaiah Thomasa znajdą się minuty dla Hiszpana.

Larry is The Man

A no, byłbym zapomniał o najważniejszym: 25 punktów 12 zbiórek 12 asyst, czyli 59. triple double w karierze Jamesa daje mu szóste miejsce na liście wszech czasów ex aequo z legendarnym Larrym Birdem. Pamiętacie gościa? Jeśli nie, posłuchajcie:

To jeden z najlepszych. Grał dopóki ciało nie odmówiło posłuszeństwa. Dał z siebie wszystko, co miał. Młodzi kibice mają go za strzelca z dystansu, ale on być kimś więcej. Podawał. Notował średnio 10 zbiórek. Bronił, wymuszał szarże. Był koszykarzem kompletnym. Scottie, Bird, Dr J, George Gervin, oto ludzie których podglądałem na mojej pozycji niskiego skrzydła.

new york knicks 111 brooklyn nets 104

Derby nowojorskie jakbyś nie zauważył. Gospodarze mieli problem z matchupem Porzingisa, bo nie mają w składzie kompetencji strzeleckich na pozycjach podkoszowych i trudno dryblasa wyciągnąć spod kosza. Zadziorny, rzucający się na obręcz Rondae Hollis Jefferson to kiepski fit przeciwko Łotyszowi. Nadrabiać musiał szybkością i walecznością, a gdy Kristaps podkręcił kolano i zszedł z parkietu na początku trzeciej kwarty – rozkręcił się na dobre: 25 oczek to nowy rekord kariery. Gość bez rzutu, dostający elektrycznych spazmów po zetknięciu z piłką, uwierzycie?

Niestety tego rodzaju partyzantka nie zapewniła sukcesu rezydentom Barclays Center. Nie siedziało im za trzy, a to ich podstawowy oręż. W sumie zaliczyli 12/42 zza łuku. NYK skontrowali rzutami Courtneya Lee, wygibasami Michaela Beasleya, a w końcówce raz jeszcze zimną krwią popisał się rookie Frank Ntilikina.

detroit pistons 105 atlanta hawks 91

Po siedmiu meczach posuchy nareszcie się odbili. Trzeba było wizyty u pozbawionych środka Hawks, ale jakie to ma znaczenie? Zwycięstwo to zwycięstwo. 12 punktów 19 zbiórek 8 asyst Andre Drummonda, na którego dosłownie i w przenośni nie było dziś siły. Krążący wokół niego jak sępy Tobias Harris i Avery Bradley, wielka przewaga na desce i brak rażących błędów wystarczyły. Niesamowitą formę po kontuzji wciąż prezentuje Ersan Ilaysova, ale reszta kolegów została spacyfikowana. Bradley przyklejony do Dennisa Schroedera. Easy!

sacramento kings 96 minnesota timberwolves 119

Demolka. Tom Thibodeau z zadowoleniem patrzył na wynik. Następnie odwrócił w stronę siedzących na ławce rezerwowych, przedstawił się i zapytał czy nie mieliby ochoty zagrać.

Nowej energii i ochoty do gry dostał Karl Anthony Towns (30 punktów 14 zbiórek 5 bloków) Andrew Wiggins kilkukrotnie przymierzył z linii 7.24 metra, bo tę zespół z Sacramento kryje chyba najgorzej w lidze. Jimmy Butler dominował fizycznie nad swingmanami Kings, którym niewiele się kleiło. Trener gości żonglował minutami w poszukiwaniu gorącego nadgarstka, ale żaden się nie wyłonił.

dallas mavericks 97 golden state warriors 112

Nawet w osłabieniu mistrzowie okazali się kością zbyt wielką do przegryzienia, zwłaszcza że Mavericks sami wydają się być nadgryzieni zębem czasu. Chwała dla nieśmiertelnego Dirka (18 punktów 9 zbiórek) jak długo jeszcze zanim całkowicie się posypie? Nie zagrali Stephen Curry, Zaza Pachulia, Draymond Green i Nick Young, ale w niczym nie przeszkodziło to obrońcom tytułu.

Wszyscy mówią o kolejnym wielkim popisie Duranta (36/11/7) albo double-double wtrąconego do pierwszej piątki Omri Casspi. Ja wam powiem co innego, byliby we wsi zapyziałej gdyby nie praca bez piłki Klaya Thompsona. Cztery kolejne trójki w ostatniej odsłonie i było po ptakach.

Dobrego dnia wszystkim!

Trwa przedświąteczna obcinka cen w sklepie Pro-Baller. Wiecie, że to pierwszy nasz sponsor? Pojawili się kiedy pisaliśmy jeszcze dla grona paruset osób za co jesteśmy im dozgonnie wdzięczni. Pozdrawiamy!

/GWBA/prosale-december/

Ostatnie Wpisy

45 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Thibs jest idiota i powinien razem z Riversem wypiepszać na Alaskę wypasać renifery. Czy tylko mi się wydaje, że to TT odpowiada za tak słabe zdrowie Rosea i Noah ?

    (114)
    • Array ( )

      Najlepsze jest to że Thibs i Rivers współpracowali razem w Bostonie za czasów wielkiej 3 😀

      (32)
    • Array ( )

      Jestem fanem Clips ale nie liczę na nic spektakularnego, mam nadzieję że Logo zrobi tam to co w GSW. Co do TT I DR to, że mając taka ekipę w Bostonie zdobyli tylko jednego miśka pokazuje najlepiej jakie to spece 😉

      (3)
  2. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe kmn
    PATRON
    Odpowiedz

    jasny gwint ! znów srebron to, srebron tamto. przez te wszystkie lata jak tu zaglądam, nigdy nie narzekałem na “szefostwo”, chyba że robicie to dla jaj,a ja nie skumałem. w każdym bądź razie…… a z resztą, piszta jak chceta i tak będę czytał. może z pominięciem info o samozwańczym kruuulu

    (-85)
    • Array ( )

      Żal mi cie ,że nie umiesz docenić takiego gracza jakim jest LBJ. Zamiast cieszyć sie ,że możesz oglądać i podziwiać jednego z najlepszych graczy w historii to płaczesz ,ze ludzie chcą podkreślić dokonania Jamesa. Pozdro !

      (13)
    • Array ( )

      Cofnij się do podstawówki i zaczerpnij trochę wiedzy z j. polskiego… W każdym razie…………………….. Bądź tłukiem gdzie indziej..

      (0)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      King, Ty w ogóle do mnie? dżizas… zero poczucia… wyczucia… ten kruuuul Cię tak mocno zabolał? kilka lat temu wszyscy jak jeden mąż jechali po bronku za samozwańczość czy za przeniesienie talentów, a teraz co? inny człowiek?! test na demokrację oblany kolego. następnym razem spytam o pozwolenie gdy będę chciał coś nabazgrać.
      natomiast do kolegi Phb2853 – więcej luzu towarzyszu.,bo nieźle mnie rozbawiłeś swoją ripostą. onetem zajechałeś z lekka.

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Kilka spostrzeżeń po CAVS-LAKERS
    -czas chyba dać troche respektu dla J.Calderona.Nie wiem czy sie zgodzicie,ale w kazdej druzynie potrzebny jest gracz o nastawieniu pass first,ktory nie bedzie przetrzymywal gały tylko puszczał ją w obieg.Działa to mobilizująco na cała resztę.Juz od jakiegos czasu chcialem tu o tym napisac,akurat zbieglo sie z dniem konia Jose :).Do tego przyzwoity Pick and pop .Szkoda ze fizycznie odstaje od innych PG,szczegolnie bylo to widac w meczu z ATL bo Schroeder go objezdzal .
    -w kilku momentach mecz wygladał jak jakis mecz pokazowy-latwy kosz za latwy kosz
    -Przestancie juz o tym Lonzo-chlopak grał ok,ale widac ze brak w nim pewnosci.Kilka razy penetrowal,mial spokojnie akcje pod basket,ale podaje gdzies czesto niepotrzebnie.Zaczniemy pisac wreszcie o Kuzmie( a przestaniemy o Lonzo) ? Chlopak sie nie pier^oli w tańcu,wjezdza pod basket często siłowo w stylu LBJ-podoba mi sie ! Do tego ma przyjemny rzut.Beda ludzie !
    -Cavsi ogolnie grali na śpiąco cały mecz i raczej mieli kontrole.
    -Nie da sie wygrywac meczy tak rzucajac za 3 jak Lakers dzisiaj.
    -Lopez 2 airballe z rzutow wolnych pod rzad !!! 🙂
    -Nie wiem czy zwrociliscie uwage ale w 1 kwarcie LAL mieli okolo 26-28 ptk z czego 22 byly z pomalowanego !!!
    -Ławka Cavs to naprawde nie sa przelewki-dzisiaj WADE nie mial dnia ,to do gry wzieli sie Crowder i Green ! o 4th Korverze nawet nie ma sensu wspominac-on zawsze daje rade 🙂

    Zgadzacie sie ?
    Tyle !

    (26)
    • Array ( )

      No ta. Ja sie zastanawialem czemu graja tyle drosem, a dopiero jak ten wypadl, to sobie przypomnieli o calderonie.

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Booooże, wczoraj pod artem wyszło że przedział wiekowy czytelników to 19-40 a dzisiaj po tych dwóch komentarzach widzę że to jednak 11-40. Ehhh

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    EDIT-wiem ze Crowder czesto wychodzi w Starting5,ale mial czesc meczy tez z lawki i nazywalbym go hybryda pomiedzy starter/bench 🙂 .Jesli to wogole ma znaczenie …

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie powiem, jestem ciekaw dalszego rozwoju w Lakers i tak, jak cieszy łatwość zdobywania punktów blisko kosza, na dystansie są nadal w powijakach. Nie jestem specem, lecz spoglądając na dzisiejszą grę, ogrom rzucanych trójek, trochę mnie dziwi to zamiłowanie do trumny, skoro chłopaki powinni strzelać, jak na tę nowoczesną koszykówkę przystało. Może to kwestia braku predyspozycji w kadrze, wygrywać trzeba, toteż nie pójdą na wymianę z wicemistrzami.

    Chyba nikt na forum nie zaprzeczy, że Lonzo ma potencjał. Często zapominamy, że draft nie oznacza wybranie zawodnika na jeden czy dwa sezony ( chociaż czasem i tak bywa ) i muszę się przyznać, że również zdarza mi się oceniać tego chłopaka przez pryzmat draftowej dwójki. Do tego jeszcze dochodzi ojciec, który nie łagodzi oczekiwań, a wręcz je wzmacnia. Życzę chłopakowi jak najlepiej i tylko martwi ta moc social media, opiniotwórczych wpisów na Facebooku czy Twitterze, które potem przekładają się na kilkugodzinne dysputy na kanale ESPN, krzykaczy na błahe tematy, których oglądam dla niecodziennej rozrywki ;d

    (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    I w dzisiejszym meczu Bronek kolejny raz udowodnił , że właśnie jak porównywać Jego grę to do Birda właśnie albo Magica , a nie wiecznie do Jordana który miał parcie na wygrywanie samodzielnie meczy… a Bronek przede wszystkim gra bardziej pod zespół. Jedyne co ich łączy to zdominowanie ligi w swoim okresie gry , ale z dwóch różnych powodów. 🏀

    (34)
    • Array ( )

      Lebron sam niedawno stwierdził w wywiadzie, że chce być zapamiętany jako rozgrywający a nie strzelec.

      (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Przestań już z tym Ballem błagamy. Poważny fan koszykówki nie zmieni swojej narracji bo gość jest najzwyklej cienki. Na jego pozycję jest dziś dzień około 60-80 lepszych graczy w NBA. Nie wiem o czym rozmawiamy. Przypuszczam że gdyby nie grał w fejmotworczym LA tylko np w Portland czy Dallas to grzalby lawę na potęgę bo graliby poprostu lepsi sportowo zawodnicy. No ale super zrobił linijkę, ktora po raz enty dala swietna porażkę Lakers i wszyscy szczęśliwi. Szczyty ambicji są tam niesamowite. Bryant przewraca się w łóżku. Trener z Minneapolis musi tam siedzieć po jakiejś dobrej znajomości bo w normalnym świecie wylano by już go nawet z 3 ligi cypryjskiej koszykówki.

    (-6)
    • Array ( )

      Na dodatek w LA jest dwa razy lepszy rookie, o którym nie słyszymy w ogóle, bo po co.
      Kuzma wczoraj z ławki miał 31 min. , 20pkt, 7 reb. Praktycznie co mecz muszę sprawdzać to sam, bo Lonzo jakimś cudem jest ważniejszy.

      (10)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    A mi imponuje rozwój Ingrama. Po pierwszym sezonie i kilku meczach aktualnego byłem nieco zawiedziony jego postawą i chciałem już mocno krytykować zeszłoroczny wybór władz LAL, ale to jednak gracz z niesamowitym potencjałem. Giannis też zaczynał od przeciętnych statystyk, a wszyscy widzimy gdzie jest teraz. Oby młody Brandon (cholera, on ma dopiero 20 lat, rocznik 1997!) rozwinął się podobnie i był liderem Lakersów przez lata. Zauważmy, że ma ogromny potencjał zarówno w ataku jak i w obronie. Już teraz widać, że coraz lepiej go wykorzystuje.

    (9)
    • Array ( )

      Dobrze, że to napisałeś o Ingramie, bo sytuacja jest analogiczna z Lonzo. Brandon też wchodził do ligi z wielkimi oczekiwaniami co do jego osoby i mimo, że to był dopiero pierwszy rok młodego chłopaka w poważnej koszykówce (fakt, bardzo słaby), to niektórzy już po tym pierwszym sezonie zdążyli uznać, że nic z tego nie będzie. Tymczasem Ingram udowadnia, że zdecydowanie zbyt pochopnie, bo postęp jest ewidentny i chłopak coraz częściej zaczyna ujawniać ogromny potencjał. Podobnie Kris Dunn, ten jest 3 lata starszy i pewnie nie aż tak utalentowany, ale po kontuzji na początku sezonu, też pokazuje, że jednak mogą być z niego ludzie. Tak więc nieco więcej cierpliwości i bardziej dalekowzrocznego patrzenia na młodych zawodników, a wracając tym samym do Balla, to przebłyski dużego talentu widać gołym okiem, na jego pełnię przyjdzie pora w przyszłości.

      (4)
    • Array ( )

      Sweeney
      Kłamstwo.
      Co do każdego rookie są oczekiwania ale to kur… nędzy o Ingramie nie czytaliśmy bredni każdego dnia !!!!!!!!!
      Przez cały rok o Ingramie nie czytaliśmy tyle co o Ballu w tydzień.

      Co więcej. W Ballu nie chodzi o to że gra słabo. To jest rookie. Ma prawo do takiego sezonu jak Ingram np. Ale do jasnej ciaśniej po jakiego grzyba o nim tyle pisać i wspominać? Ingram jak zagrał słabo to było jedno zdanie i spokój. A o Lonzo cały opis meczu tylko o nim i jedno zdanie o innych nawet jak zagra padakę.
      Tylko i wyłącznie o to chodzi. Ze portal bezsensownie promuje gościa. O Ingramie tak nie było i o Lonzo też tak nie powinno być. A Brandon w sezon zrobił ogromny postęp a i tak wzmianka w 1 zdaniu bo Bonzo ważniejszy marketingowo.

      (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie gra Curry nie gra Green a oni i tak wygrywają maja niesamowita pełnię składu, mają Klay, a Durant to odpowiedź na każdego.
    Jak wszyscy wrócą i zacznie się prawdziwe granie ( mowa o play off) to dojadę każdego. Pierwszy padnie Westbrook, później Leonard i Pop następni w kolejce będą Harden i Paul a na deser zostanie wiecznie ponoszący porażki w finałach Lebron i tak skończy się ten sezon. Na dzień dzisiejszy nie ma innego scenariusza bo utworzyła się nam najlepsza drużyna w całej historii koszykówki.

    (13)
    • Array ( )

      Niby tak, ale kontuzje i zmęczenie mogą nieco zmienić scenariusz. Pop ich wymęczy na bank, pytanie czy na tyle, żeby Houston potem miało realną szansę.

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wchodzi człowiek z rana w Internet zobaczyć wyniki meczów, których nie oglądał, a tam same obrazki Brona z Lonzo jak gadają po meczu, wchodzę na Instagram ( Tak tak, niech bedzie ze za duzo Social Media) A tam …Lebron gadający z Lonzo po meczu, na dodatek milion postów z jakichś basketowych fanpejdży, gdzie Bron stoi w koszulce Lakers wraz Bonzo, fanowskie teorie z wymianami za Shumperta i pick draftu …Nadzieja, że przeczyta jakis fajny opis meczu ciągle niezaspokojona wiec czekam na ulubiony portal koszykarski ( Tak to wy 😉 ) a na głównym zdjęciu……Sam wiecie kto….

    No naprawdę nigdy nie byłem hejterem, ale serio co mecz Lakers piszecie o Ballu, niezależnie jakby zagral, hype is real powiecie, ale cały akapit poswiecacie jemu gdzie Ingram zagral naprawdę zajebisty mecz a jest wymieniony w jednej linijce…znowu…

    Cmon…

    (32)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Yzdyr
    Odpowiedz

    Lebron idzie na MVP to niezaprzeczalne :). Zauważył ktoś, że Calderon notuje 11/15 zza łuku w 3 ostatnich meczach ?(73%) a Thibs chyba też czyta GWBA: KAT 34, Butler 35 , Wiggins 33 min

    (17)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    niektórym jednak nie styka coś w przewodach: “co mecz to Lonzo, a nie Gonzo” , “Panie autorze a czemu piszesz o Lonzo?”, “Przestańcie pisać o Lonzo”, “Lonzo ssie”, “Lonzo to bust” “Po co pisać o Lonzo?” “a moja mama powiedziała, że nieładnie jest pisać o Lozno.” “Lozno jest do dupy bo (i tutaj litania)”
    Nosz ku%$#…
    Jakby 15 geniuszy za każdym razem nie miało czegoś do powiedzenia o Lozno, a Lozno byłby taki marny jak by chcieli to by nie było tematu, ani wzmianek, ani dyskusji na ESPN.
    Chcecie czy nie chcecie HYPE IS REAL. A czy będzie wielką gwiazdą okaże się za pare lat. Póki co jak na 20 latka,rookie z taką presją gra przyzwoity basket.

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Naprawdę, coraz bardziej podziwiam LeBrona. Pamiętam lato 2003 nad Bałtykiem i reportaże na jego temat, w polskich mediach! Pisali, że nowy MJ itd. Pomyślałem wtedy – ta, na pewno, który to już nowy Jordan? A jednak, ten dzieciak udźwignął presję i po tylu latach wciąż jest na topie i w dodatku cały czas rozwija swoją technikę, nie tracąc przy tym jakoś w widoczny sposób atletyzmu. Bestia!

    (13)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      skuszony brakami podkoszowymi gracz postawił over Drummonda a tymczasem Plumlee i Collins się postawili
      Pistons w obecnej sytuacji mają trochę inne priorytety, napisz na priv, maila znasz

      (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko mnie drażni ten TYTUŁ ??!
    Bron lepszy niż Bonzo , k*rwa niewiarygodne odkrycie ..
    Rozumiem strategie pisania wyolbrzymionych nagłówków ale szanujmy się .
    Pozdrawiam

    (1)
  16. Array ( )
    What Can i Say 5 w plecy only lbj 15 Grudzień, 2017 at 20:59
    Odpowiedz

    O co bym poprosił Lebrona w stroju Mikołaja?O 6 finał w plecy i pewnie prezencik dostanę.A tak na marginesie “Lebron lepszy niż Ball”.To jest oczywiste.Lonzo nadaje się na robienie z siebie błazna razem ze swoim durnym ojcem

    (0)

Gwiazdy Basketu