Mistrzowie NBA przelecieli Lakers, Ricky Rubio odmienia fantastyczne Phoenix Suns!

48

A man walks down the street
He says, Why am I short of attention?
Got a short little span of attention
And, whoa, my nights are so long
Where’s my wife and family?
What if I die here?
Who’ll be my role model
Now that my role model is gone, gone?

denver nuggets 100 minnesota timberwolves 98 (OT)

Oto macie Denver Nuggets w pigułce, w trzeciej kwarcie wyglądali jak mistrzowie NBA, prowadzeni przez ryczącego Paula Millsapa (14 punktów 10 zbiórek) zezwolili gospodarzom na 13 punktów obejmując wielocyfrowe prowadzenie. Obrona wyglądała pięknie, zbiórki tak zastawione, że gdzie by się piłka nie odbiła, wpadała w ręce chłopaków. No a potem dramat. Przez ostatnie 6 minut i 43 sekundy regulaminowego czasu gry górale byli w stanie zdobyć NIC. Inaczej, miejscowi zakończyli czwartą kwartę serią 16:0. Pozbawieni rozgrywających, po nieco desperackiej akcji Andrew Wigginsa (25 punktów 5 asyst) zakończonej odegraniem na zerowy kąt do Karla Anthony’ego Townsa (25 punktów 16 zbiórek 6 asyst) wyrównali mecz, a potem w dogrywce… liczyli na kolejną. Nic z tego, obręcz odczarował Nikola Jokic (20 punktów 6 zbiórek 7 asyst) kolejny raz waląc do kosza w ostatnich sekundach. Wygrała bezsprzecznie drużyna lepsza, ale doprawdy: nigdy nie wiesz na jakie Denver trafisz.

indiana pacers 109 orlando magic 102

Orlando gra fajnie, niestety w dalszym ciągu zdarzają im się OGROMNE problemy ze skutecznością, czego dowód mieliśmy na przełomie drugiej i trzeciej kwarty. Siedem minut bez jakichkolwiek zdobyczy punktowych? A pewnie! Druga sprawa: zorientowani na obronie skrzydeł i środka pola, magicy pozwalają grać pick and rolle więc wiadomym było, że im panowie Malcolm Brogdon i Domantas Sabonis trochę krwi napsują. Spoko, nie można mieć wszystkiego.

Uważam, że błędy zostały popełnione gdzie indziej, taki na przykład TJ Warren nie powinien nawet powąchać 19 oczek! Raz za razem bo byle jakiej akcji dokładał punkty floaterami, półhakami, trafił nawet za trzy po szczęśliwym odbiciu piłki i zbiórce ofensywnej. Wykorzystał swoje okazje do maksimum przy czym te okazje stworzyli mu raczej opieszali rywale. Nie rozumiem, facet dostarcza średnio 20 punktów, oddaje piętnaście rzutów, wiadomo że nie wolno mu zostawiać miejsca, bo jest sprytny bez piłki na zasłonach, a ci go kryją na radar. Dopiero w ostatniej części postawili na Warrenie swego najlepszego defensora Jonathana Isaaca, było dużo lepiej. Niestety mecz był już rozstrzygnięty, a rozstrzygnęli go właśnie “zadaniowcy” Pacers, jak Warren, McDermott, McConnell…

charlotte hornets 106 philadelphia 76ers 114

Podglądałem jednym zaspanym okiem i znów muszę napisać, że Devonte Graham (19 punktów 10 asyst z ławki) to najlepszy gracz Szerszeni. Philadelphia odczuwa wyraźnie brak defensywy Ben Simmonsa, bo coraz częściej fikają im obwodowi przeciwnych drużyn. Całe szczęście, że coach (jak on się nazywa) Brett Brown nie kombinuje już z Joshem Richardsonem na rozegraniu, ale śmiało puszcza Raula Neto oraz Treya Burke’a – tak trzeba. Sixers zluzowali starterów chyba 3 minuty przed końcem osiągnąwszy 18-20 punktów prowadzenia, nie pamiętam dokładnie. No. Chwilę później Charlotte dobili na 5 oczek. Fajna ambitna grupa, ale wygrał zespół mocniejszy. Joel Embiid autorem 18 punktów 9 zbiórek 2 przechwytów i 2 bloków, ale grał tylko 26 minut i widać jak na dłoni, że brakuje mu wydolności.

milwaukee bucks 121 oklahoma city thunder 119

Gallinari stłamszony (4/17 z gry). Chris Paul ograniczony. Antetokounmpo (35 punktów 16 zbiórek) niepowstrzymany. Eric Bledsoe (25 punktów 9 asyst) w coraz lepszej formie. 55% skuteczności Milwaukee. Pogrom? A gdzie tam! Z trzynastu oczek przewagi, gdy goście szykowali się już do zakończenia, OKC przypuściło atak i za chwilę po rzucie przez ręce Gallo byli na remisie! Kluczowe trafienie z dalekiego półskrzydła zaliczył 25 sekund przed końcem zwalisty Brook Lopez. Po tym ciosie Thunder już się nie podnieśli.

cleveland cavaliers 108 new york knicks 87

Kolejny prztyczek w nos dla nowojorskich Knicks. Mecz nie trzymał w napięciu ani przez moment. Cavaliers robili co chcieli, koncertowo pogrywał drugoroczniak Colin Sexton 31 punktów 5/8 zza łuku. Rzuty gospodarzom nie wpadały, a najciekawszym elementem widowiska był stuletni weteran II wojny światowej grający hymn USA na harmonijce.

brooklyn nets 112 phoenix suns 138

Wow! Ktoś jeszcze kwestionuje kompetencje koszykarskie tegorocznych Suns? Obwodowi gości odcięci od podań, przeganiani zza linii 7.24 metra, a po drugiej stronie prawdziwy koncert ofensywny. Każdy gracz pierwszej piątki minimum dwa trafienia zza łuku, 19/42 prób jako drużyna, 37 asyst i rosnący z każdym trafieniem entuzjazm. Coach Atkinson nie miał wyjścia jak zbilansować minuty zespołu, walkę próbowali nawiązywać zmiennicy, ale bez powodzenia. Mecz do jednej bramki, lanie że hej! Ricky Rubio i Devin Booker podzielili między siebie 49 punktów i 21 asyst grając na skuteczności 20/30 z gry!!!

Podawaliśmy sobie piłkę, graliśmy super zespołowo, miałem super radochę z gry [Rubio]

Nie wydaje mi się bym choć raz stawał dziś na linii rzutów wolnych. To wiele mówi jak mało agresywny byłem. Inna rzecz to podejście do krycia Rubio, nie było mnie we właściwych miejscach, biorę winę na siebie [Kyrie]

Warto zauważyć, że najmocniejszy promień Słońca zaświecił na samym starcie meczu. Suns osiągnęli przewagę 33 do 13 i mimo zrywu gości w II ćwiartce, prowadzenia nie oddali już do końca.

atlanta hawks 113 portland trailblazers 124 (OT)

Trae Young (35 punktów 8 zbiórek 10 asyst milion rzutów wolnych) znów szalał mając do pomocy równie niewygodnego do krycia Jabari Parkera (27 puntów 11 zbiórek) oraz nieoczekiwane wsparcie strzeleckie rookie DeAndre Huntera (14 punktów 4/9 zza łuku).

Portland chętnie by skorzystało z usług jakiegoś mobilnego, sprawnego na nogach, oszukanego centra, ale Zach Collins ma kontuzję, a Draymond Green gra w Golden State (i też ma kontuzję). Hassan Whiteside ma swoje momenty oczywiście, plusy dodatnie i ujemne, ale gdy widzę przy jego nazwisku 35 minut gry, to wiem że trochę desperacja kadrowa jest w ekipie Terry’ego Stottsa. Młodzi strzelcy Atlanty korzystali. Doprowadzili nawet do dogrywki (Kevin Huerter wyrównał na 0.7 sekundy przed końcem!) w której jednak górę wzięły rutyna i doświadczenie. Sześć razy młodzi Hawks pudłowali ze szczytu parkietu w doliczonym czasie gry. Po drugiej stronie dalekimi rzutami mecz wykończyli Kent Bazemore i CJ McCollum. Liderem gospodarzy klasycznie Damian Lillard, autor linijki pt. 30/7/6.

toronto raptors 113 los angeles lakers 104

Fred VanVleet (23/7/10) jest profesorem koszykówki. Tyle mam do powiedzenia. Jest lepszy niż 70% innych playmakerów. Mówię szczerze, jego mądrość boiskowa, technika i opanowanie to rzecz godna podziwu. Mistrzowie NBA zajechali do Staples Center nie wystawiając na parkiet Kyle’a Lowry i Serge’a Ibaki. W pierwszym minutach wyglądali na przestraszonych i przytłoczonych rozmiarami, intensywnością i talentem Lakers. A potem po prostu zaczęli wykorzystywać błędy popełniane przez głośnych rywali.

Postawili też na obronę strefową, której tym razem Lakers nie udało się tak łatwo rozbić. Co więcej, Raptors zrobili genialną robotę przechodząc z obrony do ataku i napierając na nieustawionych jeszcze gospodarzy -> 32:8 w punktach z kontry mówi samo za siebie. Będzie co studiować na filmie, to na pewno. Tak się złożyło, że Raptors to najlepsza drużyna w kontrze w tym sezonie, średnia 22.7 punktów w meczu! No i jeszcze ten Siakam, gdy mu się LAL dali rozpędzić, nie potrafili zatrzymać (24/11/4) przy czym cała seria to łatwe punkty z otwartej przestrzeni lub po zwodzie na obwodzie, hehe.

Oczywiście są wymówki, cała masa: Anthony Davis (27 punktów 10/20 z gry) przyznaje, że gra z urazem barku, którego ból doskwiera mu w każdej akcji. Królewska straż, czyli Avery Bradley i Danny Green zaliczyli marne 1/8 zza łuku, no a King James mimo kolejnego triple-double (13/13/15) także nie zaimponował skutecznością (5/15 z gry) bo wiek ma już słuszny i świeżości (plastyczności ruchów) będzie brakować coraz częściej.

Raptors pozostają w Staples, dziś zagrają z Kawhi i być może także PG-13.

Other NBA news

-> Miami Heat znów zawiesiło Diona Waitersa, tym razem na 10 meczów za to, że nażarł się jakichś smakołyków z THC i odleciał w samolocie. Najpierw dostał ataku paniki, a potem wpadł w “śpiączkę” i zamiast na mecz pod opieką lekarzy odesłali go do hotelu. Facet nie radzi sobie chyba psychicznie z sytuacją w ekipie. Jego miejsce raz na zawsze zajęli Nunn, Butler i Herro. Pozostaje oczekiwać na transfer tylko kto zechce nieefektywnego strzelca po kontuzji z taką głową? Przykre co?

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

48 comments

    • Array ( )

      Tak, pisalem o tym wczesniej. Nie sa zli ale genialni tez nie. swoja droga zabawne jak szybko pojawia sie 2 artykul na stronie gdy LAL przegrywaja XD

      (14)
    • Array ( )

      100% agree, jak zobaczyłem ich grafik na kolejne 12 meczów to aż za głowę się złapałem czy to jakiś trolling ze strony nba czy może admin po godzinach dorabia grafiki układa.

      (9)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    KD i Kyrie to będzie duet na miarę… pierwszego miejsca w loterii draftu. Czekam który pierwszy wyniesie się z Brooklynu 🙂 Kyrie to mega toksyczna osobowość, o mentalności KD nie trzeba wspominać, następny sezon będzie naprawdę ciekawy w przypadku tej drużyny, o ile zobaczymy ich wgl razem na parkiecie

    (29)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    LAL-TOR

    i skonczyło sie rumakowanie….
    i to w dodatku u siebie (LAL ma najwiecej meczy u siebie) stad taki wynik jaki maja.
    w dodatku to chyba 13 mecz z rzedu przegrany z Raptors

    LBJ i jego puste statystyki na nic sie nie przelozyly.
    AD – ostatnie podrygi przed powazniejsza kontuzja a ta napewno sie zdarzy i tyle bedzie z cudownego sezonu LAL

    Ogladajac mecz nie widzialem jakiegos wiekszego zamyslu, planu taktycznego LAL.
    Polecam ogladac mecze Dallas, klasa wyzej

    (23)
  3. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Brzezzz
    PATRON
    Odpowiedz

    Obejrzałem Denver – Minnesota, liczyłem na fajny pojedynek KAT’a z Jokerem 🙂
    Komentator wspominał, że KAT jest lepszy od Jokera (KAT dużo bardziej mobilny), Joker lepszy od Embiid’a (technika Serba niszczy Kameruńczyka), a Embiid lepszy od KAT’a (Kameruńczyk to ściana której KAT nie przeskakuje) 😀

    Myślałem, że Minnesota pokazała wszystko na początku bo przeważali nad Devner, ale gdy goście weszli na obroty to Wilki widziało tylko tylne światła.. Dodajmy TRAGICZNĄ dyspozycję rzutową Wilków za 3 punkty! Ale na początku 4 kwarty przy wyniki +16 dla Denver, to Minnesota dostała skrzydeł i zrobili piękny run 16-0! Dogryweczka i kolejny dzień w którym mówimy o Jokerze i jego rzucie o wszystko i piłka trafia!

    Młodzież z Timberwolves może się fajnie zaznaczyć na parkietach NBA, potencjał jest duży 🙂

    (9)
    • Array ( )

      Najbliższej nocy fajny meczyk się zapowiada, Celtowie grają właśnie z Mavs

      (3)
    • Array ( )

      Pełno hejtu i żółci w waszych komentach, odbieram to jako życzenie zawodnikowi kontuzji, no słabo. Niektórzy czytelnicy zachowują się jak psy spuszczone ze smyczy wyczcekujące porażki LAL, jak Ci przegrają to zaczynają ujadać

      (8)
    • Array ( )

      Żeby wykorzystali tylko dokładniej rzuty wolne to z Denver nie byłoby co zbierać 🙂 Wiggins coraz to śmielszy !

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Coś czułem , ze lakers disisj przegrają jakie rumakowanie ? Widziałem,ze wyleje się fala hejtu.Ale być tak nieobiektywnym to już przesada.A kto w tym sezonie wygrał z Dallas ,Heat ,Jazz zobaczcie za kim do tej pory grało Clippers .. Po za tym jak narazie clippers grali częściej w staples niż lakers .

    (7)
    • Array ( )

      Jak wygrają to są spusty i jojczenie jak to lakers na mistrza idzie ale jak przegrają to ” jakie rumakowanie?”, “wyleje się fala hejtu”, “taki nieobiektywnym to już przesada”.

      Lakers od początku sezonu oceniani są subiektywnie faworyzując praktycznie w każdym aspekcie, a Ty się dziwisz dlaczego wylewa się hejt i ludzie się cieszą z ich porażki ? Ja się nie dziwię.

      Porównujesz pozycję Lakers którzy żyłują LeBrona po 35 minut który ciągnie Lakers jakby to były PO do gry Clippers którzy co rusz dają odpocząć Leonardowi i grają bez PG13 ?
      Lakers się spina na wyniki bo hype musi się kręcić, a grają niewiele lepiej niż Clippers którzy idą przez RS na luziku bo wiedzą, że i tak wejdą do PO.

      Ot cała różnica między Lakers, a innymi zespołami NBA. Lakers musi mieć wszystko na już i na teraz przy czym produkt jaki oferują jest bardzo przeciętny. Gra się nie klei, szarpią gwiazdy, ze świecą szukać jakiejś powtarzalnej akcji z playbooka. Na RS wystarczy. W PO w serii do 7 gier ?

      (12)
    • Array ( )

      Z Dallas ledwo się udało w dodatku po sędziowskich niedopatrzeniach, heat grali 3 mecz wyjazdowy w przeciągu 4 dni a jazz jeszcze byli cieniem swojej normalnej dyspozycji

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Never underestimate the Heart of the champion.
    A gdyby KL jednak został w Raptors mieli by dużą szansę obronić tytuł. Ta DRUZYNA jest niesamowita. Bo DRUZYNA zdobywa mistrzostwa A nie liderzy franchise Playerzy. Kawhi był tylko wisienka na torcie poukładanej ekipy. Toronto w tym sezonie zajdzie daleko.

    (23)
    • Array ( )

      Dla mnie osobiście to jak pisze Admin ,że lakers na mistrza to ironia:) A ludzie tak się tutaj spinaja jakby nie wiem co to było.A ci co naprawdę piszą ,że lakers na mistrza na tym etapie i tak dalej bo wygrali kilka meczy to są jakieś dzieci ,którzy nie oglądają meczy tylko skróty -oby tylko.Więc nie czaje tego hejtu na LaL po przegranym meczu bo widząc ich mecze do tej pory a Clippersow to są porównywalne drużyny.

      (2)
    • Array ( )

      Akurat lekko bym się nie zgodził, w meczach PO najwięcej do powiedzenia mają akurat franchise playerzy, to na nich się liczy, ich się rozlicza po meczu i to oni się fundamentem gry zespołu w serii.

      (0)
    • Array ( )

      Anonim
      Kluczowa jest jedna rzecz którą napisałeś.

      “i to oni się fundamentem gry zespołu w serii”

      Franchise player jest fundamentem gry ZESPOŁU. To jak daleko się zajedzie zależy od tego jak ten FP funkcjonuje w tym zespole. Jak nie funkcjonuje jedno nie zadziała drugie i odwrotnie.
      Toronto ma zespół na najwyższym poziomie i dołączając takiego gracza jak Leonard w mgnieniu okiem stworzyli fundament który pozwolił im osiągnąć sukces. Gdyby byli słabą organizacją/zespołem nic by z tego nie wyszło.
      Zobacz teraz jakim FP jest LeBron, a jakim zespołem jest Lakers i jakie fundamenty stworzyli w swoim pierwszym sezonie.

      Dobre organizacje radzą sobie bez FP ale już Franchise Playerzy nie radzą sobie bez dobrych zespołów.

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Fredzio i Siakam, wiadomo. Ale jakiś Bouchard co robił, i w obronie i w ataku. No i proszę, Toronto na drugim miejscu
    w konferencji. Ciekawe jak dzisiaj George, w końcu debiut, ale zapewne na limicie minut.
    Można już hejcić że D’Lo>Irving?

    (10)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem cały mecz Min -Den i mam jedno spostrzeżenia! Nikola Jokič jest kompletnie bez formy. Mega ciężki i gruby. Ten run w końcówce 4kwarty to wina trenera, że Jokič był na boisku. Ledwo biegał i zrobił się prawie fioletowy, zdecydowanie nie efaktywny.. Mega dojechany po zeszłym sezonie i MŚ! Podobnie wygląda M.Gasol. Mam go w swoim Fantasy i płakać się chce po każdej kolejce , w której gra Toronto.
    Jaram się Jokiciem, ale obawiam się ,że w tym sezonie nie starczy mi sił. Obym się mylił… 😉🙏

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    “Sixers zluzowali starterów chyba 3 minuty przed końcem osiągnąwszy 18-20 punktów prowadzenia, nie pamiętam dokładnie. ” To sobie przypomnij XD Albo sprawdź w skrócie 😉

    “cleveland cavaliers 108 new york knicks 87”
    wystarczyło tylko wstawić filmik, dzięki za kawał dobrej roboty

    “Trae Young (35 punktów 8 zbiórek 10 asyst milion rzutów wolnych) ” heheheheh heh

    “Hassan Whiteside ma swoje momenty oczywiście, plusy dodatnie i ujemne, ale gdy widzę przy jego nazwisku 35 minut gry, to wiem że trochę desperacja kadrowa jest w ekipie Terry’ego Stottsa.” Dosyć ogólnikowo, ale najważniejsza wiedza przekazana – plusy dodatnie i ujemne!

    “W pierwszym minutach wyglądali na przestraszonych i przytłoczonych rozmiarami, intensywnością i talentem Lakers(GŁOŚNYCH)” XDD serio? Raptors przestraszeni? Rozmiarami i intensywnością? Przestraszenie wystąpiło po przeciwnej stronie, dokładnie przy nazwisku, gdzie widnieje 5/15 z gry i “milion zablokowanych prób oraz milion rozmów z sędziami zamiast powrotów do obrony” 😉

    Talent? Ten wózek zajedzie tak daleko, jak daleko zaniesie ich Davis i trafiający za 3 Green

    “Raptors pozostają w Staples, dziś zagrają z Kawhi i być może także PG-13.” już milion głośnych lat temu było wiadomo, że dzisiaj w nocy nie zagra. Chyba że clippers i doc znowu kłamią

    (-3)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      właśnie nie spoko
      usuwamy większość Twoich wypowiedzi, bo są obraźliwe i nie wnoszą nic merytorycznego
      bardzo prawdopodobne, że nie jesteś taki fajny, ani taki obiektywny jak Ci się wydaje

      (27)
    • Array ( )

      admin
      To ile artykułów o Lakers powinniście po drodze usunąć bo nie wnoszą nic merytorycznego co sprawia, że nie jesteście tacy fajni ani gwiazdybasketu jak wam się wydaje.

      Bakset niezaczyna i nie kończy się na LeBronei i Lakers

      (11)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers z lepszymi zespołami, ogarniętymi taktycznie nie ma szans. Tak samo będzie w play-off, mieli na początku szczęście do terminarzu, ale zaraz będzie weryfikacja. #drugarundamax

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers przegrali, bo znowu nie trafiali i nie potrafili pokryć w drugiej połowie Siakama. Co ciekawe, Siakam kompletnie nie radził sobie w ataku gdy bronił go AD (2 pkt gdy bronił go AD), nieustannie grał 1 na 1 po zmianie krycia, a Lakers zamiast bronić pick&rolla dołem i pozwolić PS rzucać (1/8 za trzy) to zmieniali krycie…LBJ dzisiaj jakiś taki mało ruchawy, jakby zmęczony, Daniels po zdobyciu 11 pkt w pierwszej połowie kompletnie niewidoczny w drugiej (albo zbyt krótko wystawiony do gry).

    Ławka Raptors super, w obronie bardzo solidnie i celne trójki. Zagadką jest dla mnie Norman Powell, gość totalnie niewidoczny w ostatnich finałach, a dzisiaj poczyniał sobie bardzo pewnie.

    Sędziowie dali ciała w końcówce 4 kwarty przy kontrze i layupie Kuzmy (LAL dochodzili Raptors na 3-4 pkt), przeciwnik szybko przerzucił piłkę i powiększył przewagę. Obejrzyjcie i się zastanówcie czy aby na pewno LAL są faworyzowani przez sędziów, byli w gazie i odrabiali straty…

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Przykre są dwie rzeczy, … :
    1. że Waiters po kilkunastu dobrych meczach, gdzie jego ułańska fantazja spotkała sie ze skutecznością i Hest dali mu 12 baniek za sezon
    2 że każdy mecz Lakers jest komentowany w szczegółach, chociaż każdy wie, że lebron zjeżdża do bazy, a AD jest lub wkrótce będzie kontuzjowany. Do tego ciekawsze spotkania jak hornets-sixers lub knicks-cavaliers są opisywane po łebkach.

    (2)
  12. Array ( )
    The one and only 11 Listopad, 2019 at 14:52
    Odpowiedz

    Lakers wygraja mecz:
    “Ułaaa…Lakers na mistrza, powrót do własciwego porządku w lidze, król wraca na tron-klekajcie narody bla bla bla…”
    Lakers przegrają:
    “Stop mowie nienawiści, wylewa się fala hejtu bla bla bla…” 😀

    Prawda jest taka że to przez narrację admina i fanbojstwo Lakers i Lebrona (wcześniej było non stop Cleveland i Miami) tak wielu osobom zwyczajnie zbrzydła ta drużyna.
    Przecież gdyby dalej trzymać się tej narracji to Toronto (które już jest skazane na porażke bo odszedł Kawhi) zjadło dzisaj “najlepszą drużyne ligi (bo przyszedł Lebron i Davis). Troche to śmieszne…

    Tak że może mniej bicia w bębenek a wiecej obiektywizmu, bo kończy sie tym że ludzie (w tym i ja) łapią antypatie do LAL i tylko czekają aż ten projekt rozbije się w cholerę.

    (19)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Imponujące jest to z jakim luzem zagrało Toronto. Bez Ibaki i Lowry’ego spodziewałem się oklepu, a jednak ci goście mają już tak wyrobione nawyki i nerwy, że postawili Lakersom poprzeczkę nie do przeskoczenia. A nowym VanVleetem może być Terrence Davis – też niewybrany w drafcie, z mocną psychiką, dostaje minuty i jak na swoje pierwsze kroki gra odważnie i punktuje. No Kawhi, no cry!

    (5)
  14. Array ( )
    Marian Paździoch syn Jóefa 11 Listopad, 2019 at 15:51
    Odpowiedz

    Popatrzmy na to realnie Lakers mają tak dobry wynik głownie ze względu na kalendarz bo do tej pory wygrywali jedynie ze słabiakami i średniakami a z topowymi jak Clippers czy Raptors przegrali. Nawet z Maverics wygrali fartownie w ostatnich sekundach i to w sumie niesłusznie bo w końcówce powinien być faul na Currym.

    (-1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    …A pamiętam jak się zdziwiłem i trochę zezłościłem jak jakiś czas temu wysadzaliście Rickiego z siodła NBA 😀. No i że rzucać nie umie 😁😁😂😂. Nooo, a ktoś poprosił o jego fatalne usługi za $51 mln… Głupcy.

    (13)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    “Pełno hejtu i żółci w waszych komentach, odbieram to jako życzenie zawodnikowi kontuzji, no słabo. Niektórzy czytelnicy zachowują się jak psy spuszczone ze smyczy wyczcekujące porażki LAL, jak Ci przegrają to zaczynają ujadać”

    @LA Fan
    Znikąd się to przecież nie wzięło, może i jest to subiektywny (autora) portal o koszykówce, ale skoro autor pisze tak jak pisze (a w zasadzie o kim), to nie dziw się. Nadmiar słodyczy i lukru może powodować takie objawy, które prowadzą do rzyg…, tfu, do wymiotów. Nic się nie dzieje bez przyczyny.

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba jeszcze nigdy w swojej karierze LBJ nie zebrał tak pokaźnej kolekcji pięknych bloków na sobie w sezonie 😉 Zmiana warty jest faktem i cieszy to bardzo bo młode koty grają na 100%
    Pozdro

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Tez nie jestem jakimś mega-fanem Jamesa, ale to fakt, ze od 15 lat jest w czołówce zawodników walczących o MVP regular seson. W play-off jest chyba w czołówce wszech czasów wszystkich klasyfikacji punktów, asyst, zbiórek itp. Nie wiem ile czasu jeszcze pogra, ale już teraz należy mu się szacunek, a to, ze jest egoista, sam jest sobie trenerem itd. to tylko świadczy o jego wielkości.

    (-2)
    • Array ( )

      Fajnie, że LBJ jest w topkach wszystkich najważniejszych statystyk. Szkoda, że daleko mu w tej najważniejszej. Mistrzostw.

      Westbrook statystycznie też wygląda wybitnie. Tylko trzeba wziąć poprawkę na statystyki i rzeczywistość.
      Jak na 15 lat dominacji którą wmawiają nam media i wszyscy “szpecjaliści” te 3 mistrzostwa jakie zdobył James przy tych wszystkich rekordach statystycznych to raczej śmiech.
      Jak na kogoś kto ma być najlepszy all time James nie potrafił zdominować swoich czasów.

      James to chyba jedyny gracz który jest lepszy marketingowo niż w rzeczywistości jest. Nawet Magic czy Bird osiągając większe sukcesy nigdy nie byli tak pchani i wyciągani za uszy.

      (5)
    • Array ( )

      LBJ nigdy poza 2011 nie był w drużynie, która była największym faworytem do mistrzostwa i je przegrało. A to był przypominam pierwszy sezon w Heat, gdzie się dopiero dogrywali.

      (0)
    • Array ( )

      To chyba oglądamy inną ligę. 8 finałow z rzędu jak by nie patrzeć to wyczyn historyczny. Ilość mistrzostw jest wypadkową większej ilości zmiennych niż wybitny gracz dominujący drużynę. Boleśnie przekonał się o tym np. Kobe, a także swego czasu przywołani przez ciebie Bird i Magic. Ba nawet MJ – zanim dorobił się drużyny dostawał w PO wciry, pomimo kosmicznych statystyk.
      Jeśli mielibyśmy mierzyć dominację czy wielkość zawodników mistrzostwami, to co z takimi graczami jak Barkley, Ewing, Chamberlain, West, Baylor, R. Barry, M.Malone,, K. Malone, Stockton, Olajuwon, J. Erving i setki innych którzy jakoś trafili do HOF, pomimo mniejszej ilości mistrzostw od LBJ o wizytach w finałach kończąc.
      Wszystkie “wady” jakie przypisuje się ostatnio bardzo chętnie LeBronowi tak samo można by przypisać każdemu wielkiemu graczowi.
      Zastanawia mnie, czemu zamiast cieszyć się, że mamy możliwości oglądania historycznych dokonań, które na trwałe wpiszą się w historię koszykówki jedziemy z tak bezsensownym hejtem. W ciągu 25 lat mojej przygody z NBA – to wkurza mnie bardziej niż średnia 47 trójek w meczu, brak obrony i wolne Hardena.
      Nie wiem, czy to nasza wrodzona przypadłość, że nie potrafimy się cieszyć Show, pięknem sportu – tylko jedziemy powtarzając najbardziej absurdalne argumenty.

      (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    “wyglądali na przestraszonych i przytłoczonych rozmiarami, intensywnością i talentem Lakers”
    – o tak, dokładnie tak (fap, fap, fap)…. a nie czekaj, Lakers przegrali, daaamn!

    (1)

Gwiazdy Basketu