Najlepsze koszykarki: Skylar Diggins

20

Skyllar Diggins przyszła na świat w 1990 roku. Mierzy 175 ponętnych centymetrów wzrostu i najpewniej ograłaby Cię w kosza.

W ostatniej klasie liceum Skyllar osiągała średnie 29 punktów, 6 zbiórek, 5 przechwytów i 2 bloków, a jej szkolna drużyna przez cały sezon przegrała tylko raz w 27 meczach. Kolejne triumfy święciła na uczelni Notre Dame, gdzie dała się poznać jako odporna psychicznie zwyciężczyni.

15 kwietnia została wybrana z trzecim numerem draftu WNBA, dzięki czemu świat międzynarodowej koszykówki dowiedział się o jej istnieniu. Twardo broni, ma zadziorny charakter i wciąż stara się rozwijać swą grę na rozegraniu. Innymi słowy: partnerka idealna.

zobacz więcej >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

20 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe WhiteD
    Odpowiedz

    Uroda może się jej przydać, byleby tylko w depresje nie popadła. Grać w żeńskim odpowiedniku Charlotte Bobcats…
    Rok 2011 był ciężki dla obu drużyn, ale to Bobcats byli lepsi… wygrali 7 spotkań i mieli 10,6% procenta wygranych… Shock wygrały 3 mecze i miały 8,8%… Nawet Los Lynx nie miały tak dennego sezonu, a one były denne…
    W sumie jako Shock wygrały 18 spotkań, czyli tyle co Bobcats w swoim pierwszym sezonie…
    Shock istnieją po to żeby się Michael Jordan nie pociął 😛

    BTW panowie z Timberwolves powinni mieć darmowe karnety na wszystkie mecze siostrzyczek z Lynx – one grają tak, że cała liga WNBA drugi rok się zastanawia kto do cholery przekręcił tabele… dwa razy pod rząd 27-7 i 1 miejsce, dwa razy w finale, z czego w 2011 wygrały.

    A Seimone Augustus musi się koniecznie umówić z Rose’m na kolacyjke (partnerce Derricka nie będzie to przeszkadzać, Augustus ani specjalnie urodzina nie jest, plus już jest zaręczona z Tay Varner*) i mu wyjaśnić co to znaczy był zawodowcem… Sama zerwała ACL w 2009, w 2010 miała jakiś guz wycinany; ale wróciła po 9 opuszczonych spotkaniach. Następny sezon to ASG, dojście do finałów i wygrana, sama Augustus dostała MVP finałów. 2012 to zaś kolejne finały (przegrane), ale za to medal olimpijski…
    Ona nie jęczała ze czeka na 110% :P… Jeśli ktoś zaś powie że w WNBA są tylko 34 mecze, to i owszem – ale one grają jeszcze za granicą, ona akurat grała w Galatasaray, teraz gra w Spartak Moskwa (niedaleko).

    * do wpisania w google, ech…

    (1)

Gwiazdy Basketu