fbpx

NBA: DeMar DeRozan graczem Sacramento | wyjaśniam temat Sochana

27

WTMW. Witajcie po raz wtóry ze spalonej słońcem Turcji. Po zakończonych na świecie eliminacjach „ukonstytuowały się” trzy grupy turnieju olimpijskiego koszykarzy.

Tylko dwanaście reprezentacji narodowych przystąpi do walki o medale w Paryżu. Wśród nich zabrakło kadry Polski, a ja mam wrażenie, że okrutnie się nie zrozumieliśmy w ostatnim wpisie.

Zebrałem falę nieprzychylnych komentarzy na fb i przez jakiś czas zastanawiałem się, czy to ja nieprecyzyjnie się wyrażam, czy negatywne emocje zebrane wokół kadry narosły zbyt mocno i po prostu niektórzy musieli sobie ulżyć a zaraz za nimi poszły różne animozje ludzi, których ja (Bartek) czy GWBA kole w dupę od lat.

No to może jeszcze raz: nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem, że przegraliśmy eliminacje z powodu Jeremy’ego Sochana. Nie, nie przez Sochana przegraliśmy. Ja napisałem, że „implementacja Jeremy’ego Sochana nie wyszła kadrze” oraz że patrzymy na niego przez „różowe okulary z napisem NBA” innymi słowy: zbyt wiele od niego oczekujemy, czy raczej oczekiwaliśmy. Fakty: to największy młody talent w polskiej federacji kosza i należy go hołubić.

Więcej faktów: Jeremy w eliminacjach grał w dużej mierze „poza schematem”, a dotychczasowi liderzy (Ponitka, Sokołowski) pogubili role. Z czego to wynika? Z braku zgrania przede wszystkim. Pisałem także, że Sochan jako czwórka nie poprawia naszego spacingu, bo to zawodnik który póki co zalicza w karierze 28% zza łuku, co zresztą zgrzebnie wykorzystali nasi rywale w obydwu meczach. Dotąd mieliśmy na skrzydle Waczyńskiego, Cela, momentami Kuliga, oferującymi się za trzy. Teraz nasze kolektywne kompetencje w tym zakresie uległy obniżeniu. Co więcej, pisałem o powielaniu ról z Mateuszem Ponitką i wątpliwych lineupach w meczu z Finami, a także o „niedojrzałości” 21-letniego Sochana i jego „relatywnie słabej obronie”. Jeremy przegrał wiele close-outs, stosunkowo łatwo go też wymanewrować zmianą kierunku i choć aspekty fizyczne wyglądają bosko, musi równie wiele podszkolić / okrzepnąć. Oczywiście, inni nasi reprezentanci momentami wyglądali w obronie znacznie gorzej, zaliczali potężne wpadki i może faktycznie, tegoż dopisku zabrakło.

Teraz, zdaję sobie sprawę, że niedzielnym kibicom kadry / koszykówki tego nijak nie przetłumaczę, ale wiedzcie chociaż, że doceniam poruszenie w narodzie. Tyle tłumaczeń. Odnośnie wspomnianych grup na turniej olimpijski…

Grupa A: Kanada, Grecja, Hiszpania, Australia
Grupa B: Francja, Niemcy, Brazylia, Japonia
Grupa C: USA, Serbia, Portoryko, Sudan Południowy

Piekielnie mocne towarzystwo, przyznacie. Za wyjątkiem Japonii, Portoryko dowodzonego przez krwiożerczego Jose Alvarado i Sudanu Południowego z bramkostrzelnym Carlikiem Jonesem za sterami, każdą z ekip stać na walkę o medal. Do fazy pucharowej turnieju awansują dwa najlepsze zespoły w grupach oraz dwa z najlepszym bilansem wśród pozostałych.

Mówiąc to, pozwólcie że przywołam dwa składy. Team USA 2024 wygląda okrutnie. Zebrali wszystkich Avengersów, a filmiki z ich przygotowań budzą grozę w sercach konkurencji:

  • Stephen Curry / LeBron James
  • Jrue Holiday / Bam Adebayo
  • Devin Booker / Jayson Tatum
  • Kevin Durant / Kawhi Leonard
  • Anthony Edwards / Anthony Davis
  • Tyrese Haliburton / Joel Embiid

Nie będzie zgrania, nie będzie wielkiej synergii, ale same warunki fizyczne i talent powinny zgnieść wszystko, co stanie na ich drodze. Mogą iść w tempo, w wymianę ognia, w transmisje defensywno-ofensywne, nie wyobrażam sobie ich porażki. W wyborze kadry tym razem nie popełniono żadnych błędów.

Drugi roster, jaki chciałbym wymienić to Francuzi od których jak zwykle oczekuję zbyt wiele. Nie mają rozegrania to jasne, Rudy Gobert i Evan Fournier jacy są każdy czytelnik GWBA wie, ale ileż zmienia Victor Wembanyama. Przecież ten chłopak gra na pięciu pozycjach. Ostatnio widziałem go wprowadzającego piłkę do gry, oddającego trójki po koźle i rzucającego alley-oopy do Goberta. Kosmita absolutny, a wkrótce król NBA.

Trójkolorowi przyjadą do Paryża (daleko nie mają) w składzie: Wemby / Gobert / Mathias Lessort (wybrany do najlepszej piątki Euroligi) / Nicolas Batum / Guerschon Yabusele / Bilal Coulibaly / Isiah Cordinier / Evan Fournier / Nando de Colo / Frank Ntilikina / Matthew Strazel / Andrew Albicy. Mocno i nieprzewidywalnie. Jak się nie nadzieją na deszcz trójek gdzieś po drodze, nie no, do ósemki awansują lekko. Dalej będziemy sobie analizować, tylko wrócę z tej Turcji.

Natomiast w NBA zdarzył się fajny transfer i to nie jeden. Otóż weteran parkietów DeMar DeRozan poszedł w wielostronnej wymianie do Sacramento Kings, a Caleb Martin z Miami przeniósł się do Sixers i to jest moim zdaniem hicior, bo Phila jak nie miała zatrudnienia jeszcze tydzień temu, teraz całkiem korzystnie wygląda. Oto trzon, najważniejsi gracze rotacji:

PG: Tyrese Maxey
SG: Paul George / Eric Gordon
SF: Kelly Oubre Jr
PF: Caleb Martin
C: Joel Embiid / Andre Drummond

Szkoda odejścia Batuma i Meltona, nie starczyło środków, szef kadr Daryl Morey kolejny raz poszedł w gwiazdy i oby mu się to czkawką nie odbiło. W zasadzie wiele się nie zmienia, o kształcie gry decydować wciąż będą Kameruńczyk z Maxeyem, ale otoczenie jest mocniejsze, bądźmy uczciwi. Nie jestem fanem tegoż tworu, ale życzę chłopakom jak najlepiej.

Idźmy dalej, zobaczmy co się ulało w Sacramento Kings:

PG: De’Aaron Fox / Malik Monk / Jordan McLaughlin
SG: Kevin Huerter / Keon Ellis
SF: DeMar DeRozan / Jalen McDaniels
PF: Keegan Murray / Trey Lyles
C: Domantas Sabonis / Alex Len

Na papierze niczego więcej nie trzeba. Przyciągając DeRozana zaadresowali nierówny dotąd wkład ofensywny na pozycjach SG/SF. Wiedzcie, że w ostatnim sezonie byli w ogonie ligi m.in. jeśli chodzi o proporcje wymuszanych rzutów wolnych, od czego DD jest ekspertem. Tylko co z obroną, której wskaźniki także pozostawiają wiele do życzenia.

Sabonis świetny, niezmordowany facet, ale nie daje rady fizycznie. W eliminacjach w barwach Litwy grał z kontuzją i lepiej niech mu nieco zdejmą z barów, co zresztą się dzieje, bo to najciężej chyba pracujący zawodnik NBA w zeszłym sezonie. Rekordowa liczba posiadań piłki, podań, zbiórek, generalna aktywność. Niestety rzutowo jest blady róż. Wyjdzie na półdystans, lubi grać siłowo, ale patrząc na roster, on tu wciąż będzie stanowił jedynego, grającego fizycznie gracza. Cała reszta to ludzie polegający na finezji, a to nie jest styl sprawdzający się w playoffs. Innymi słowy: Kings idą jednoznacznie w atak, pozyskując DeRozana pozbyli się Harrisona Barnesa i Chrisa Duarte. Trade z perspektywy kalifornijskiej ciekawy, na pewno będzie co oglądać.

Dokąd powędrował Barnes? Otóż Mili Państwo do San Antonio Spurs, którzy pomogli przeprowadzić całą operację sign and trade DeRozana (70 milionów dolarów za trzy lata). No i teraz popatrzmy na skład Ostróg:

PG: Tre Jones / Chris Paul / Stephon Castle (R)
SG: Devin Vassell / Malaki Branham
SF: Jeremy Sochan / Keldon Johnson / Julian Champagnie
PF: Victor Wembanyama / Harrison Barnes
C: Zach Collins / Charles Bassey

O ile nie spodziewam się zmian w wyjściowej piątce, pytanie brzmi ile gry zabierze Sochanowi sprowadzony właśnie Barnes. Największą zaletą Polaka jest na pewno elastyczność, a jego rozwój oglądam z olbrzymim zaciekawieniem.

Co jeszcze z ciekawostek? Daniel Theis wzmacnia (a właściwie stanowi) pozycję centra w Pelicans (kontrakt zawarto na jeden sezon). Pożegnano Valanciunasa, następnie Larry’ego Nance’a Juniora, co oni chcą grać Zionem na piątce czy szarpać będą środkowego w wymianie za Ingrama? Odpowiedzi na te pytania poznamy wkrótce, tymczasem odmeldowuję się. See you soon! B

Wielkie dzięki dla MICHAŁ MACHAŁ za wsparcie serwisu!

27 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    W Philadelphia to już nie proces a procesor:-) pozdr.wszystkich z nocnej zmiany….”noc się kiedyś skończy” chyba Piaska utwór😌

    (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Czyli co? Na zachodzie są tylko 2 wyraźne tankowce w postaci Utah i Portland a trzynastu będzie się biło o PO? 🔥 Ogień 🔥

    (17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Porażka amerykańców w Paryżu bedzie sprawiedliwa. Na IO to jezdziemy ale na MŚ to juz nie łaska. I dlatego bedzie wielkie rozczarowanie.

    (-1)
    • Array ( )

      Też jestem takiego zdania.
      Tylko moim zdaniem to sami Amerykanie się ośmieszyli.
      Powinni teraz wywalić na zbity pysk tych wszystkich LeBronow, Durantow, Currych i innych pseudo koszykarzy mających parcie na szkło. Jak kadra ich potrzebowała to odmawiali. Teraz kadra powinna odmówić im i trzymać się tych graczy, którzy chcieli być w tej kadrze od początku, a nie tych fałszywych graczy.

      Mam nadzieję, że przegrają i będzie to kolejny powód do wstydu takiego LeBrona, który najpierw odmawia, a później nawołuje do gry w kadrze

      (11)
    • Array ( )
      Trapped in a corner 10 lipca, 2024 at 09:36

      I ten tytuł filmu z YT “Lebron James AND Team USA” . Czasem mam wrażenie ,że niektórzy to by mu stopy wylizali tylko dlatego, że koleś klepie pomarańczowego balona. Ludzkość to nadal jednak mentalny zaścianek.

      (10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Bratek daj spokój 😁. Ja tam z Twoich wpisów czuję tylko dobrą wolę dla naszej reprezentacji. To że inni czują inaczej, trudno. Jak mawiał mój kolega: ‘ Zesrasz się, nie zesrasz ’. Pozdro

    (-14)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    skąd w ogóle pomysł na to, że po wzmocnieniach składu pierwsza piątka z zeszłego sezonu się utrzyma? po to bierzesz Chrisa Paula i draftujesz PG z czwórką, żeby w S5 grał Tre Jones? no nie wydaje mi się

    i dlaczego nie mieliby grać Sochanem, Barnesem i Wembym na raz?

    (13)
    • Array ( )

      Barnes ewidentnie będzie przehandlowany dalej. Najpóźniej przed trade deadline. Chyba że Spurs naprawdę będą o coś walczyć

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    12 drużyn na IO to jakieś nieporozumienie. Jeszcze wg klucza geograficznego.
    Niech jacyś pływacy, sztangiści, bokserzy i inni judocy itd. startują w 12.

    (16)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Kawhi Leonard, aż miło czytać, że poza adminem ma rzesze fanów ten człowiek, szkoda przebiegu kariery to oczywiste, ale przed tymi całymi perypetiami był najlepszym graczem w aktualnej wtedy nba. Fajnie jakby wrócił do San antonio

    (-2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Że też ten dureń z Gruzji musiał w pamiętnym meczu finałów zachodu wyeliminować KL z gry. Gdyby nie to, Kawhi byłby dominatorem na lata. To i tak cud, że zdołał jeszcze zdobyć mistrza dla Raptors.

    (8)
  9. Array ( )
    Black or White te 10 lipca, 2024 at 22:25
    Odpowiedz

    Płaczek Jalen Brown popłakał się publicznie, że to nie on zastąpi Leonarda. Co za dupek. Z resztą większość ich wpisów to żałości. Banda debili i kilku normalniakow.

    (-4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    To trzeba sobie zacząć wyobrażać porażkę USA – są faworytami (jak zawsze) i nie zawsze wygrywają 🙂

    Na Sochana w kadrze trzeba spojrzeć przyszłościowo – w tak krótkim czasie to zaimplementować można doświadczonego gracza np. na fazie play-off (w warunkach klubowych), który wjedzie w to z buta a nie chłopaka po kontuzji, blokowanego przez sztab medyczny w meczach towarzyskich – tuż przed tymi najważniejszymi i do tego wychuchanego przez opinię publiczną “bo przyleciał nasz zbawiciel”.

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu