NBA: demonstracja siły Cleveland Cavaliers (10-0) | Anthony Edwards jeszcze lepszy niż sądziliśmy

Sponsorami dzisiejszego odcinka są Jakub Lewartowski, Rafał Sosiński oraz Adaś Xk, moje uszanowanie! B
Trzynaście nocnych NBA meczów, nocka zleciała prędko, sporo było tak zwanego volatility, czyli jak to będzie po polsku? Zmienność, burzliwość? Niby umiem operować językiem polskim na różnych rejestrach, ale czasami jest mi po prostu łatwiej po angielsku, taki ze mnie poliglota, haha. Czytałem jakiś czas temu, że niektórym przeszkadzają angielskie wtrącenia, że ich nadużywam z lenistwa, że nie dbam o nasz kwiecisty język i w ogóle, ale nie wziąłem tego na poważnie. Chyba nie jest tak źle z formą pisarską na GWBA, widziałem w sieci gorsze opisy przyrody.
W tym miejscu pozdrawiam mojego przyjaciela Piotrka, który powiedział mi swego czasu: „ja mam w nosie to całe NBA, ale czytam cię regularnie, bo ty jesteś humanista, a ja lubię czytać”. Potem poprosił, żebym mu pożyczył hajs, którego do dziś nie oddał, więc w sumie nie wiem czy mu wierzyć, haha. Trochę fikcji literackiej się wkradło, ale tylko w drugiej części akapitu, pozdrawiam Piotr!
Hornets 103 Pacers 83
Podoba mi się ten młody trener Charles Lee, pod jego batutą nie ma głupot. Kadrowo jest jak jest, kontuzje odebrały mu dwóch centrów i podstawową czwórkę, ale ten wciąż kombinuje, wprowadza nowych ludzi i proszę. Do historii przechodzi linijka Moussa Diabate: 0 punktów 0 asyst 15 zbiórek. Grunt to znać swoją rolę na parkiecie! W tym kontekście co powiecie na 7/11 zza łuku Brandona Millera oraz linijkę 31/7/6 po stronie LaMelo Balla? Mimo wszystko mam wrażenie, że mecz dla Szerszeni wygrali zmiennicy.
Niestety, ale gościom zabrakło pazura, głębi z ławki, brakowało nieobecnych McConnela, Nembharda, Isaiah Jacksona, a Mathurin przesunięty został do piątki za Nesmitha. Tyrese Haliburton (6 punktów 2/11 z gry) w tym sezonie to drobne nieporozumienie, póki co podobny stylem Ball zjada go odwłokiem. Hali dziś spaskudził wsad, sam na sam z koszem, zablokowała go obręcz, jak w tej reklamie Sprite’a przed laty.
Magic 115 Pelicans 88
Po stracie Paolo Banchero i pięciomeczowej serii porażek (wszystkie na wyjazdach) Magicy wrócili do domu i wiadomym było, że Pelikanom nie odpuszczą. Franz Wagner bez obrońcy (27 punktów 5 zbiórek 6 asyst) pierwszorzędny to jest strzelec. Rodzony brat Moritz z kolei super produktywny z ławki: 17 punktów 8/11 z gry. Energetycznie zjedli przeciwnika, ale oddajmy, że Pelicans w tym momencie to szpital polowy. Zostały niedobitki, zdemobilizowany Snoop Dogg, ambitny Jose Alvarado i zdolny acz bardzo jednowymiarowy strzelec Brandon Boston Jr.
Cavaliers 136 Warriors 117
CC pozostają jedynym niepokonanym zespolem w lidze (10-0). Bardzo ciekawy manewr zastosowali na wejściu, szybkonogi Garland krył Stephena Curry’ego, a najlepszy stoper Isaac Okoro nominalnie pilnował Draymonda. W obliczu zasłony naprzemiennie albo zmieniali krycie albo atakowali Stepha we dwóch. Dubs musieli na początku szukać kontry, gra nie chciała im płynąć, ciężko było wystartować i zanim się obejrzeli było 19:2 dla gospodarzy! Ci do przerwy zdobyli 83 oczka, co stanowi rekord klubu, a ich przewaga sięgnęła 42 punktów! Steve Kerr szybko wywiesił białą flagę. Fakt: tracą mocno warunkami pod obręczą. Allen i Mobley to jest prawdziwa siła na pozycjach 4/5.
Cavs jako piętnasty zespół w historii NBA mogą pochwalić się perfekcyjnym bilansem 10-0, ale jak podają amerykańscy naukowcy, tylko trzy zespoły z owych piętnastu, awansowały do Finałów, byli to: Bulls w 1997 roku, Rockets w 1994 roku oraz Celtics w 1965 roku. Dwa pierwsze śledziłem już jako kibic i doskonale pamiętam. Rockets zaczęli od 15-0, a potem zaliczali 22-1. Bulls z kolei osiągali 12-0, a następnie 17-1. Celtics nie śledziłem, bo to prehistoria koszykówki.
Knicks 116 Bucks 94
Doc Rivers rozpoczyna nową serię porażek. Oni z lepszym rywalem nie mają czego szukać, a już szczególnie występując dzień po dniu. Są zbyt wolni, zindywidualizowani i przewidywalni. Sześciu graczy nowojorskich z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, dominujący ofensywnie Karl Anthony Towns (32/11/5) oraz 35-20 w kategorii asyst. Knicks o ile nie popełniają strat, prezentują naprawdę spory potencjał. To tak skrótowo, meczów dużo więc lecę dalej.
Grizzlies 128 Wizards 104
Jaren Jackson Junior (39 punktów 14/28 z gry) dzień konia zza łuku (5/12). Zresztą nawet gdy nie rzucał, wbijał rookie jak mu tam… Alex Sarr razem z głową do kosza. Mijał i ładował cielskiem po wsad. Scotty Pippen pod nieobecność kontuzjowanego Ja Moranta (ale to jest przypałowiec: siedzi w futrzanej kurtce, na płytę boiska o kulach wchodzi a następnie podskakuje na ławce gdy koledzy trafiają) zaznacza się statystycznie. Kurka wodna, gość jest fajny, syn legendy Scottiego Pippena, potrafi grać, ale on ma taki ciąg na statystyki, że wszystkie zbiórki kolegom kradnie i piłkę zdominować lubi. Tym niemniej, szacunek się należy: 11 punktów 10 zbiórek 11 asyst. To chyba Pierwsze triple-double ojca i syna w NBA, a więc Bronny James, czekamy na twój ruch, haha.
Podobał mi się Zach Edey, pierwszoroczny gigant. Wyszedł z ławki z tym razem, ale starcie z Valanciunasem było nieuchronne. Podobało mi się, gdy po otrzymaniu łokcia, pchnął po męsku Litwina i przyjrzał mu się jak pięściarz przed walką. Charakter zawsze na propsie, albo go masz albo nie masz:
VALANCIUNAS ELBOWS EDEY IN THE FACE
THEN EDEY BUMPS AND STARES DOWN VALANCIUNAS
WOW😳💪‼️
Do NOT mess with Edey😮💨 pic.twitter.com/17gxOtZZf8
— EdeyMuse (@EdeyMuse) November 9, 2024
Thunder 126 Rockets 107
Houston słynie z obrony łuku i braku podwojeń powyżej linii rzutów wolnych, Dillona Brooksa kładą na najlepszego ball-handlera i siedzą ciasno przy strzelcach. Shai G. Alexander się na ten pomysł obśmiał, tym bardziej że mu Brooks (kolega z kadry Kanady) coś furczał do ucha i tarmosić próbował z dala od piłki. Do Brooksa nic nie mam, taki styl, podziwiam wręcz kondycję, bo on jeszcze w ataku się zaznacza i mocno przepycha.
Tylko, że no SGA to nie jest postać o której można w ogóle myśleć, że ktokolwiek mu ustoi 1v1. W efekcie dostaliśmy koncert: 29 punktów przy 11/16 z gry. Gdy zaczynał taniec, Brooks tańczył, a piłka tak czy siak wpadała do kosza. Powinno być widać na migawkach albo tu łapcie przykład:
SHAI’S GOT DILLON BROOKS IN HELL pic.twitter.com/EyWkIQJXdw
— 𝑪𝒐𝒏𝒆 🌩 (@Three_Cone) November 9, 2024
Całościowo powiem tyle: VanVleet i Sengun za wolni, za słaba motoryka by ganiać za kotami. Wystarczy chwila rozproszenia i tracą trzy posiadania z rzędu, a na każdy rzut przychodzi ciężko pracować. Podania pod presją, kozioł nawet niekomfortowy, cały czas oglądasz się za siebie, Thunder są po prostu niesamowici. Nie wiem co ich trafiło w meczu z Denver, może chodziło o zmęczenie psychiczne, ale większość NBA im po prostu nie jest w stanie dotrzymać kroku. Każdy broni, kozłuje i rzuca do kosza, a Jalen Williams obok Shaia wyrasta na drugiego muszkietera. Bezkompromisowo do przodu, aż przeciwnik sam zrozumie, że kapitulacja jest po prostu najlepszą opcją. Houston: siedemnaście strat, dwadzieścia punktów stracone z szybkiego ataku, 43% z gry i deficyt sięgający trzydziestu oczek.
Wolves 127 Blazers 102
Portland z kolei słynie z zamykania trumny, trójką tracą masowo, ale pod koszem jest gęsto i żaden center się nie rozwinie jeśli rzucać z odległości nie umie. W tym kontekście wypowiedział się i zagrał, zagrał i wypowiedział kolega Anthony Edwards: „Jestem szczęśliwy, mam nadzieję, że cały czas będą chodzić pod zasłonami, zamierzam słać w powietrze te piep%zone trójki”.
Matchup sprzyjał wybitnie, ale niech Wam 37 punktów przy 9/15 zza łuku nie przysłoni całości obrazu. ANT może mieć jeszcze większy potencjał niż myśleliśmy! Przecież on od początku sezonu notuje 50/104 za trzy (!!! 48.1% !!!) co daje średnio 5.6 trafień na 11.6 oddanych. Szok!
Nuggets 135 Heat 122
Nikola Jokic 30 punktów 14 zbiórek 11 asyst 11/13 z gry. Niesamowity jest to zawodnik, który nie tylko tworzy strukturę zespołu, ale zagra w dowolnej roli i ta właśnie wszechstronność czyni go wyjątkowym. Jak młody LeBron biegający na centrze albo rozegraniu. Jak prime KG w krótkim okresie kariery.
Heat mają problemy, przewagi organizacyjnej nie ma i nie wiadomo czy i gdzie oni mają w ogóle jakieś przewagi nad resztą ligi pozwalające myśleć, że zwojują cokolwiek w tym sezonie. Dość powiedzieć, że Pelle Larsson i Haywood Highsmith w drugiej połowie zajęli miejsce starterów Jimmy’ego Butlera i Niko Jovica! Spoelstra wymaga więcej!
Pistons 122 Hawks 121
Cade Cunningham w tym tygodniu zaliczył trzy triple-doubles: 22/13/11 – 20/10/10 – 17/11/11 i chyba po raz pierwszy czuje się dobrze i na miejscu, jako gwiazda Detroit. Duży, potężny wręcz to combo-guard (198 cm 100 kg) co stwarza mu rzadkie warunki i możliwości. W dwóch ostatnich akcjach dzisiejszego meczu najpierw zaliczył ultra trudny dwutakt zakończony lewą ręką, a następnie blok zapewniający zespołowi zwycięstwo. Grubo! Zespół z solidnym, zaangażowanym (!) trenerem, suplementowany strzelcami (Harris, THJ, Beasley, Fontecchio) zaczyna podnosić łeb, a już na pewno nie jest ligowym pośmiewiskiem, jak niektórzy raczą czasem sugerować. Chodzi mi o ludzi, którzy nie oglądają meczów, pitolą o stereotypach, czyli 80% polskiej blogosfery koszykarskiej.
Hawks prowadzeni przez Younga, ze wsparciem defensywnym Dysona Danielsa oraz lepiej lub gorzej dysponowanymi ofensywnie Johnsonem i Risacherem również idą w dobrą stronę, wymiana Dejounte na Danielsa uzdrowiła ten roster. Wciąż uważam, że niewiele ugrają w tym sezonie, ale dobrze widzieć określone role i logikę budowania składu miast maksymalizacji talentu za wszelką cenę.
Celtics 108 Nets 104 [OT]
Namęczyli się niebotycznie mistrzowie NBA, żeby odprawić zajadłą ekipę nowojorską. Ci otworzyli mecz prowadzeniem 16:2 i trzeba było nie lada gimnastyki mentalnej by przez 48 minut + dogrywkę gonić wynik. Wydawało się, że zakończą w czwartej – fajna akcja / stary patent znany jeszcze z czasów Brada Stevensa. Jayson Tatum startuje z własnej połowy i otrzymuje piłkę w biegu:
beautiful design from Boston to get Jayson Tatum a quick basket. pic.twitter.com/Z07pkZnpDN
— Nekias (Nuh-KY-us) Duncan (@NekiasNBA) November 9, 2024
Cameron Johnson jednak faulowany wyrównał zawody z linii rzutów wolnych i potrzebne było dodatkowe pięć minut, a tam ważną trójkę dziabnął nieśmiertelny Al Horford (13 punktów 10 zbiórek). Nieobecność kontuzjowanego Jaylena Browna ofensywnie pokrył tym razem Payton Pritchard, ależ to jest zdolny strzelecko chłopak: 20 punktów 6/11 z gry. Swego czasu w amerykańskiej kadrze 3×3 grał, wiedzieliście?
Suns 114 Mavericks 113
8-1 PHX grubo lecą. Kevin Durant w ofensywnym klimacie Mike’a Budenholzera po prostu kwitnie, uzupełniany talentami niemniej zdolnych kolegów. Inna sprawa, że Mavs bez „piątki” i dwóch „czwórek” (Lively, Washington, Kleber) i tak się nieźle trzymają. Końcówka iście dramatyczna, przy remisie niedociągnięty layup zbiera Józek Nurkić i jest faulowany na 0.1 sekundy przed końcem. Mavs protestują, ale decyzja zostaje utrzymana. Nurk trafia raz i wystarczy. Taka karma dla Luki Doncica za flopowanie:
Ciekawostką w obozie PHX jest rookie Oso Ighodaro, wybrany z czterdziestym numerem tegorocznego draftu. Widzieliście kiedyś jak ten chłopak rzuca do kosza? Dziś w wyrównanym meczu na plac nie wstąpił, ale u trenera Buda każdy na boisku musi rzucać zza łuku, więc Oso trenuje. A więc to jest ta „forma czysta” o której nawijają czasem polscy raperzy. Gość przebił stylem Billa Cartwrighta czy Michaela Kidd-Gilchrista, pozdrawiam starszych Czytelników:
Suns rookie Oso Ighodaro for 3. #Suns pic.twitter.com/eXCZF4o1mW
— Duane Rankin (@DuaneRankin) November 8, 2024
Lakers 116 Sixers 106
Haha, JJ Redick przesunął D’Angelo Russella na ławkę. Zapytany o to zawodnik mówi mądrze: „zostawiłem bagaże przed wejściem [to chyba w nawiązaniu do zwolnienia Darvina Hama przyp. red.] jestem pozbawiony ego, chcę wygrywać”. Haha, gość jest niemożliwy, zobaczcie na to:
Przy okazji dodam, że bilans Sixers wynosi w tym momencie 1-7 i zaraz trzeba będzie poddać sezon. Tak to jest gdy się wchodzi w offseason mając dwóch ludzi na obowiązujących kontraktach. Nie dopisało im szczęście, kontuzje zabrały Embiida, teraz Maxeya, a kibicom przychodzi przekonać się, że Paul George (9 punktów 4/13 z gry) „nie nadaje się na pierwszą opcję”. Możemy szukać usprawiedliwień, PG-13 to jest klepak do klepania, efektowny i nieźle wyszkolony technicznie, ale on nigdy nie będzie stanowił struktury zespołu, on ją może dopełnić, z naciskiem na słowo „może”. Może może a może nie może.
Anthony Davis, choć rekord zespołu musiałby ulec poprawie, prezentuje się jak wczesny MVP sezonu. Taki zresztą cel postawił przed AD trener: „idź zdobądź MVP”. Dziś było tego 31 punktów 9 zbiórek i 4 bloki. Nie najgorzej wypadł także LeBron James: 21 punktów 13 asyst 12 zbiórek 3 bloki 9/14 z gry, ale jak miało wyjść inaczej gdy rywale zatrudniają dwóch „knuckleheads” Andre Drummonda i Kelly’ego Oubre, a na rozegraniu siedzi Kyle Lowry, który z całym szacunkiem nie ma już mobilności, pozwalającej mu na występy w NBA. Na pewno nie w roli startera.
Clippers 107 Kings 98
Norman Powell uwolniony: 31 punktów 12 zbiórek 5 trójek. Coś pięknego. Clippers bez dwóch zmanierowanych gwiazd, ich dziwaczności i przekonania, że zasługują na specjalne traktowanie (po angielsku entitled, hehe) naprawdę da się lubić!
Dobrego dnia wszystkim, dziękuję że wpadliście przy sobocie, pozdrawiam serdecznie. Może jeszcze na koniec tabela, zauważcie że na Wschodzie są tylko dwa zespoły z dodatnim bilansem, zaś na Zachodzie: raz, dwa, trzy… jedenaście ekip!











Podział na wschód i zachód po mału staje się przeżytkiem. W sezonie ten podział jest ok, ze względu na dalekie podróze, ale do play offs mogloby juz wchodzic 16 najlepszych drużyn i tyle.
play-in powinny być grane na krzyż konferencji
@ZbigZero
To by miało naprawdę dużo sensu.
Tom
Mądrze. To dobry kierunek i dziwie sie, ze nba w dobie szukania klientow na to jeszcze nie poszla. Mooooze wowczas nie byloby liczenia na swoją tabele tylko spięcie tylków i zasuwanie na top 16 w PO.
Robię w windykacji. Daj namiar na kolegę to spróbujemy odzyskać 😎😅
Są i video. Dzięki Bartek.
Początek sezonu, tabela się jeszcze zmieni, zwłaszcza na wschodzie, ale teraz jest śmiesznie.
Kidd gillhrist miał piękny realese 😁. A Ci co narzekają na zapożyczenia niech lepiej kasę oddawają. Pozdro
Sztosik artykuł, dziękujemy!
Butler podkręcił kostkę w 7 min gry powodem czego było opuszczenie całego meczu 😉 Spoelstra nie miał za dużego wyboru.
Na zachodzie 1 z tych 11 ekip odpadnie. Wschod z kolei to zagadka, przecież jeszcze z tydzień lub dwa takiego dziadostwa w wykonaniu 76 oraz bucks i te dwie drużyny już będą po za playoffs. Nawet jeśli by dali radę do play in się dostać. To będzie darmowa 1 runda dla Bostonu i (chyba) Clevland. To beda 4:0. Bucks niemmaja też szans się wzmocnić bez pickow które oddali. Moim zdaniem Giannis nie wytrzyma tam do przyszłego sezonu, tylko pytanie kto i za ile go ściągnie?
Brandon Miller w 3 kwarcie starcia Hornets : Pacers zniszczył system tym trzecim rzutem za 3pkt. W Hornets fajna paka jest. Ten floater Manna palce lizać, fajny ofensywnie zawodnik.
Jakiś dwa tyg temu naogladali się netflixa i rozpisywali się gamonie że Ant nigdy nie będzie twarzą ligi bo ktoś mu pakuję walizkę i że je ciastka na obiad. Ehhh
Gorzkie żale 2 akapit
Ja bym dał te namiary na kolegę…January spróbuje odzyskać.
Robię w tłumaczeniach od ’96 i lingwistycznie jest git, obce wtręty już nagminnie zaśmiecają nasz język i nie ma sensu z tym walczyć (patrz np. jezyk nastolatków, totalnie usiany kalkami językowymi), jak już to ja bym na interpunkcję zwrócił uwagę, no a te typerskie skrótowe opisy po angielsku które się czasem przewijają to jest sztosik, tzn. naprawdę wysoki poziom w języku obcym
Doc Rivers jest jak tornado tam gdzie się pojawi wszystko niszczy 🙁
Co to za straszne czasy nastały że pamiętając Michaela Kidd-Gilchrista, jestem uważany za starszego czytelnika hahaha
Ja jeszcze pamiętam GSW z sezonu 15/16 gdzie zaczęli od 24-0 I też doszli do finałów niestety przegrywając je z cavs