NBA Finals: Kevin Durant zerwał Achillesa, ale Warriors wygrali mecz!

78

To się zwyczajnie w pale nie mieści…

golden state warriors 106 toronto raptors 105 [2-3]

Zacznijmy od Kevina. Cudowne ozdrowienie Duranta dodało skrzydeł mistrzom NBA w I kwarcie. KD choć opuścił przeszło miesiąc gry, zaczął jak przystało na dwukrotnego Finals MVP: 3/3 zza łuku, ogrom zaangażowania, intensywność potrafiąca zaleźć za skórę i zmącić psychicznie nawet najtwardszego rywala. Spina z próbującym kiwać Fredem VanVleetem mówiła dobitnie: “wróciłem i zamierzam wyrwać wam z gardła ten tytuł”. Albo jak stwierdził coach Steve Kerr: “postać Duranta zmienia wszystko”. 7/10 z dystansu zaliczyli Warriors w pierwszej kwarcie. Rzuty oddawane na przemiennie przez KD i Splah Brothers dziurawiły siatkę, a obrona Raptors choć kompetentna i doświadczona musiała skapitulować. 34-28 prowadzili goście po dwunastu minutach.

Gdy zasiedli do obalania drugiej ćwiartki ziścił się jednak najczarniejszy scenariusz. Na 9 minut i 46 sekund do zakończenia pierwszej połowy ciasno kryty i wysoko naciskany przez Serge’a Ibakę stracił piłkę i padł na parkiet. Prawa noga po raz kolejny odmówiła posłuszeństwa. Pośród rozgoryczenia wszystkich zawodników (walić wiwatujących na widok kontuzji kibiców) KD zszedł do szatni w asyście kolegów. Podtrzymywany przez Andre Iguodalę, empatycznie poklepywany przez Stepha Curry. To nie był pozytywny widok. Jeszcze gorszy jest raport jakoby:

Durant miał (częściowo) zerwać ścięgno Achillesa…

Cios ten powinien ostatecznie dobić rozbitych całkowicie Dubs, ale stało się inaczej. Na parkiet wszedł DeMarcus Cousins, którego bezgranicznie smutną minę kamerzyści pokazywali jeszcze przez kilkoma minutami. Dość powiedzieć, że Kerr na pozycjach podkoszowych prędzej posłał w bój nie mogącego podnieść rąk ze złamanym obojczykiem Kevona Looneya oraz zdziadziałego i kompletnie nieprzydatnego rzutowo Andrew Boguta. Boogie może i nie powąchałby by dziś parkietu, ale oto znów stało się nieprzewidziane i nie było wyjścia jak tylko wstawić go na plac.

No i poszedł jak dzik w żołędzie. Błyskawicznie skończył dwie akcje na kontakcie z obrońcami, wobec jego mocy fizycznej nawet wojujący pod koszem Serge Ibaka musiał spuścić z tonu. Chwilę później leci trójka Cousinsa: no popatrz pan jaki ukryty talent i przyczajony smok. Kilka świetnych minut centra na rekonwalescencji uśpiło czujność sztabowców GSW. Do końca meczu Boogie będzie jechany bez mydła przez kolejnych graczy Raptors i jako jeden z niewielu zaliczy negatywny wskaźnik plus/ minus: 14 punktów 6 zbiórek 4 faule 6/8 z gry -4.

Kawhi Leonard odcinany od piłki, podwajany. Mistrzowie na zdecydowanym prowadzeniu, bo wyjątkowo wolny i niezgrabny jest dziś atak pozycyjny gospodarzy. Tracą aż dwanaście punktów, a wszystko dlatego, że zza łuku jest tego może 10%. Defensywa też ma problemy, bo sędziowie ciasno dziś odgwizdują wszelkie próby dochodzenia Stephena Curry na pozycję rzutową. O masz, właśnie w koszu znalazła się akcja 3+1.

Wracają demony mistrzów

Draymond Green bezczelnie odpuszczany na obwodzie, ale niechętnie się decyduje na strzał, jeszcze rzadziej robi to Andre Iguodala. Zespół na prowadzeniu trzymają genialni obwodowi oraz szalejący przez chwilę Cousins. Pierwszą kwartę pociągnął KD, teraz jego kolej.

Raptors lekko oszołomieni, nie mogą się wgryźć w rywala, Marc Gasol wciąż coś demonstruje kolegom i próbuje ustalać. Trzeba przyznać, że zaczynają ogarniać się defensywnie gospodarze. Hiszpan gra dotąd rewelacyjne zawody, jest liderem punktowym zespołu, trafia swoje dalekie próby, genialnie udziela pomocy za plecami kolegów. 15 punktów 2 trójki i 5 zbiórek nakładł do przerwy.

Kilka ponowień akcji i parę łatwych punktów później, Raptors przegrywają już tylko dwoma punktami! Stephen Curry to jednak wciąż wielkie zagrożenie, nawet jeśli piłki w koźle dziś traci: 23 punkty i 7/11 z gry do połowy musi robić wrażenie.

W skrócie: 2/12 zza łuku Raptors, ale pozostają w grze bowiem są mocniejsi fizycznie. Dwa razy tyle rzutów wolnych zaliczyli, są lepsi w kontrze i w polu trzech sekund w czym specjalny udział mają Afrykańczycy: Siakam oraz Ibaka. Jest też ten mega zwierz Leonard, który gdy idzie na kosz, odbijają się wszyscy jak popadnie. Czuję, że jeśli średnie skuteczności choć trochę wrócą do normy w II połowie, poznamy dziś nowego mistrza. Przy okazji łapcie nasze typy na minioną noc:

Splash Bros

Kilkadziesiąt minut później przebudzam się na nowo. Druga połowa zdecyduje. Co widzę: niesłychanie agresywni pozostają Klay i Stephen. Trójka wciąż siedzi Golden State tak dla kontrastu z miejscowymi. Każda próba wyrównania skutkuje odskokiem na 3-4 posiadania, ale sami powiedzcie: ja rozumiem, że Warriors wiedzą kogo zostawiają samego na łuku, ale 3/18 to jest jakiś chory klimat. Pascal Siakam i Danny Green 0/8!

Do zabawy włącza się Fred VanVleet wsadzony do pierwszej piątki w miejsce kompletnie nieskutecznego Danny’ego. Chwilami cały kształt gry Dinozaurów opiera się na popisach 1-na-1 Freda. Niestety wychodzą na wierzch braki. Cousins raz po raz ośmieszany jest po przejęciu krycia przez obwodowych. Nie nadąża na nogach. Lekki chaos i napięcie po obu stronach. Wciąż na delikatnym prowadzeniu obrońcy tytułu, ale doprawdy nie wiem czy Splas Bros dojadą w tym tempie do końca.

W pewnym momencie na ławkę siada Klay by zaczerpnąć oddechu. Osamotniony w roli strzelca Stefan dostaje podwójną kuratelę i od razu siada atak mistrzów. Sześć punktów zaliczki mają na starcie IV kwarty. Źle to wygląda, zwłaszcza że jak dotąd: Golden State 15/32 zza łuku -> Toronto 5/24. Bezproblemowo generują pozycje w rogach parkietu, ale po prostu trafić nie mogą.

Walka jednak trwa, uruchamia się Kyle Lowry, mija Cousinsa po zasłonie, sieje za trzy, mija i asystuje. Już tylko 3 oczka różnicy, a do końca pozostało osiem minut. Warriors odgryzają się, ale coraz słabiej. Siły mają nadwątlone i trudno się dziwić.

Niczym Michael Jordan

No i wtedy Kawhi Leonard (26 punktów 12 zbiórek 6 asyst) przejmuje mecz. Prywatna seria (10-0) na przestrzeni dwóch kolejnych minut kładzie mistrzów na łopatki. Zdruzgotany, nerwowo przełykający ślinę Steve Kerr każe swoim biegać dalej i się nie poddawać, tracą sześć oczek to pierwsza zmiana prowadzenia w czwartej kwarcie w całej serii!

Nagle szokujący widok, pośrodku wspaniałej szarży zespołu Kyle Lowry bierze przerwę na żądanie! Nie wierzę by robił to celowo, to pewnie wymóg formalny, stacja ma jeszcze reklamy do wyemitowania!!!

Wracamy na parkiet, Klay siedzi teraz na Kawhim, ma automatyczną pomoc, za wszelką cenę odcinają gościa od piłki. No i co? Warriors odpowiadają serią 9-0!!! Zimna krew mistrzów bierze górę. Wszystko podlane szeregiem kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, którym jednak nie zamierzam poświęcać energii.

Not so fast!

Cousins znów minięty, zalicza goaltending. 30 sekund na budziku, Warriors mają piłkę, prowadzą 1 punktem! Chwilę później ten sam DeMarcus Cousins stawia ruchomą zasłonę. Trybuny wiwatują teraz to się stanie, ale w ostatniej akcji Raptors nie potrafią dokończyć dzieła. Chaotyczna sekwencja (czekali na faul chyba, bo Dubs mieli jeden w zapasie) nie przystoi najważniejszej akcji sezonu.

Jednocześnie wielki szacunek dla walczącego przez cały mecz Draymonda Greena (10 punktów 10 zbiórek 8 asyst) ile ten facet ogarnia przestrzeni w obronie i jak inteligentnie się ustawia można by napisać serię artykułów. Dziabnął piłkę przy ostatnim rzucie, a jakże!

Wracamy do Oracle! Raptors dali sobie wyrwać pewne zwycięstwo, ale jaja! Brawo dla Golden State i tylko tego nieszczęsnego Duranta szkoda. Co myślicie? Bob Myers łamiącym się głosem na konferencji prasowej powie:

To kontuzja ścięgna Achillesa, nie znam szczegółów urazu, Kevin jutro przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. Przez cztery tygodnie przygotowywał się do powrotu pod okiem lekarzy specjalistów. Przechodził wielokrotne testy i badania. Otrzymał zielone światło, został dopuszczony do gry, chciał grać. Nie uważam, że ktokolwiek ponosi winę, ale rozumiem jak działa ten świat i jeśli musisz komuś przypisać odpowiedzialność będę to ja. To ja zarządzam sprawami kadrowymi i podejmuję ostateczne decyzje. Powiem Wam coś: Kevin Durant kocha koszykówkę. Wszyscy ludzie, którzy kwestionowali jego wolę powrotu na parkiet i wsparcia drużyny byli w błędzie. To jest z najbardziej niezrozumianych ludzi, to dobry kolega, dobry człowiek, jesteście dla niego nie fair.

Mnie też łzy napłynęły do oczu gdy schodzący do szatni KD żegnany był owacjami “Ke-vin Ke-vin”.

Dobrego dnia wszystkim.

Ostatnie Wpisy

78 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem za Toronto, ale : ‘Never underestimate the heart of a champion’. No i kontuzja KD to najgorsza rzecz tych finałów. Szkoda.

    (44)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    mały błąd tutaj:
    ” Na 9 minut i 46 sekund do zakończenia pierwszej połowy ciasno kryty i wysoko naciskany przez Pascala Siakama stracił piłkę i padł na parkiet.” – Ibaka go wtedy krył jak padł na parkiet z powodu kontuzji i on miał przechwyt, nie Siakam

    (8)
    • Array ( )

      @Anonim
      Po części się zgadzam, bo nie wiem ile razy w ciągu tego meczu NIE ODGWIZDANO kroków K. Leonarda. A spokojnie można było to z 5 razy zrobić, w tym RAZ (ale to trzeba być sedziowskim indolentem, naprawdę) na 300%. Nie ublizajac nikomu, ale tak jak Harden wyszkolil sobie double stepback, tak Leonard zaczyna ćwiczyć rzut z wyskoku po zatrzymanym dwutakcie/pseudonaskoku.

      Generalnie ogromnie cieszę się ze zwycięstwa GSW😜 szczególnie że SPlash Bros powrocili do bycia absolutnym trzonem zespołu. Będzie Game 7 na bank #PRZEWIDZIALEMTO

      (10)
    • Array ( )

      faulu greena na lowry nie bylo. Techniczy za ta akcje dostal
      3pkt

      sedziowie bardzo drukowali pod Raptorsow

      a zapisy video to dopiero w Q4 sprawdzali, gdzie w czasie meczu bylo wiecej akcji ktore wymagalyby tego

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Doris Burke:
    You were down six with about two minutes to go. You have been struggling the entire second half so when you start to make shots through those struggles, is that about resolve? Or trust in your process? What’s that about?

    Stephen Curry:
    Just about… ahm… keep shooting.

    Wszystko w temacie.

    (39)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacun dla Lowry’ego za uciszanie wiwatujących kibiców po kontuzji KD. Rozumiem chęć zwycięstwa itd. ale cieszenie się z czyjejś kontuzji to czyste skur*ysyństwo

    (83)
    • Array ( )

      Dodałbym jeszcze Gasola, który łapie Looneya lecącego bezwładnie na glebę po stołeczku sprzedanym bodaj przez Freda.
      Sport!

      (19)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Te nie odgwizdane kroki Leonarda w przynajmniej dwóch sytuacjach to jakiś śmiech na sali normalnie,także fajna historia że pomimo tego plus straty Kevina ktory przez tą w sumie jedną kwartę pokazał że gdyby grał to ta seria mogłaby się skończyć szybkim sweapem, mistrzowie nadal się trzymają #warriorsinseven

    (28)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Naprawdę ciężko źle życzyć organizacji GSW. Można ich lubić lub nie, ale to są niesamowici sportowcy, połowa ligi powinna się uczyć od nich co to znaczy wola walki. Czy wygrają czy przegrają na przestrzeni lat to najlepsza drużyna XXI wieku. Oczywiście zdrowa 🙂

    (50)
    • Array ( )

      Tak samo jak nie gwizdanie fauli na Kawhi. Umówmy się, że to sędziowanie jest strasznie chaotyczne i tyle.

      (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Czyli tak – wychodzę w pierwszej 5 w być może najważniejszym spotkaniu w mojej karierze z wielką szansą wywalczenia historycznego osiągnięcia dla swojej ekipy a nawet całej Kanady i przez ponad 33 minuty gry zdobywam 4pkt i rozdaję … nie rozdaję nawet 1 asysty xD my name is DANY GREEN and I have no fuc**ng idea what I’m doing and I’m fine with that

    (21)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Lowry tak skiełbasił na koniec 3 akcje ze powinni go xxx ze stanowiska. mogło być dawno po finałach a dajcie spokój

    (14)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Tyle milionów mają kluby do dyspozycji na “lekarzy specjalistów”, którzy dopuszczają do gry Duranta z niezaleczona kontuzją.
    Ta sama prawa noga i po miesiącu zrywa Achillesa. Coś tu jest nie tak. Zamiast dać mu się wykurować to puszczają go do gry.
    Szkoda Kevina. Powinni go nie wystawiać do końca serii.
    Jednak dla widowiska jest lepiej oglądać Warriors bez KD. Z nim jest to nad wyraz niesprawiedliwe.

    (-27)
    • Array ( )

      KD sam chciał grać to raz. Poza tym, nie wystawili go z dupy. Przed game 4 już brał udział w treningach. Chłop po prostu przesiedział miesiąc na dupie, trochę zabrakło oliwy. Niefortunna sprawa i tyle.

      (11)
    • Array ( )

      Piłka poszła po palcach Greena jeśli dobrze pamiętam. Na powtórkach dobrze to widać.

      (2)
    • Array ( )

      @LJ
      zaręczam ci ze Durant wszedlby na parkiet nawet ze zlamana noga gdyby tylko do niego nalezala decyzja o grze.
      To do sztabu Warriors nalezy decyzja o wystawieniu zawodnika.
      Chec wygrania przeslonila im oczy.

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby nie ta zaliczka KD byłoby po sezonie. Zwycięstwo drogo opłacone 🙁 jest ciekawie, nie mogę się doczekać kolejnego meczu!

    (10)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy wie ktoś dlaczego lowry wziął czas Leonard on fire Hala odlatuje złoci chłopcy już mają opuszczone głowy… największy błąd tej serii

    (18)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie mam nic do Curryego jako zwykłego gościa, oglądałem nawet ostatnio kilka filmików jak był u Fallona itp. i wygląda na sympatycznego faceta ale nie rozumiem jak można lubić go jako zawodnika….. jego pajacowanie jest tak irytujące, że jak go widzę na boisku to aż mnie nosi…dzisiaj znowu musiał popajacować, chyba ok.8 min do końca drugiej kwarty, ten odpoczywał na ławce i oglądał na stojąco,piłka poszła bodajże do Cooka który rzucał za 3 z czystej pozycji i oczywiście Stephanie zanim Cook w ogóle oddał rzut już się obraca w stronę kibiców z uniesionymi rękami do góry, że niby trójeczka wejdzie – ale niestety,nie weszła

    (-20)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Z zasad NBA:
    ‘All four periods will have two mandatory timeouts, which will take place after the first stoppage under the seven- and three-minute marks.’

    ‘Each team will be limited to two team timeouts after the later of (i) the three-minute mark of the fourth period or (ii) the resumption of play after the second mandatory timeout of the fourth period.’

    Na zegarze było bodaj 3:06 do końca gdy Raps wzięli czas. Jakby tego nie zrobili to przy następnym dead ball byłaby obligatoryjna przerwa, a oni zostali by pozbawieni tego czasu do wzięcia który wtedy mieli.
    Czyli przerwa byłaby tak czy siak.

    (16)
    • Array ( )

      z ciekawości czy taki przepis ma sportowy sens? czy raczej finansowo – marketingowy… bo niby fajnie łyka wody się napić itd. ale czy zmuszanie do czsau powinno mieć miejsce

      (0)
    • Array ( )

      no ale być może ta “martwa piłka” byłaby po kolejnym trafieniu Leonarda, a tak podali tlen GSW, którzy już byli w tym momencie liczeni i oczywiście wstali i szybko wykończyli Raps prawie jak ten spasły meksykański bokser pięknego angielskiego kulturystę …

      (3)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli Durant będzie musiał pauzować rok (miejmy nadzieję, że to naderwanie i nie straci aż tyle czasu), to aż ciężko sobie wyobrazić jak potoczy się okienko transferowe. Z jednej strony Duranta chciałby każdy, z drugiej w przypadku rocznej absencji od razu nastawiasz się, że kolejny rok spisujesz na straty, bo zawodnik, którego bierzesz za maxa przesiedzi sezon na ławie zajmując jednocześnie sporą część budżetu płacowego.

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Słucham pomeczowych wypowiedzi Stephena Curry’ego on wie że takie chwile już mogą się nie powtórzyć zdaje sobie sprawę z ulotności tego co się dzieje ma chłop łzy w oczach …a zespół GSW pokazuje charakter mistrza szacunek dla zawodników : Klay , Green , Iggy to się może nie powtórzyć smakujmy tego . Specjalne wyróżnienie dla Kevina nie musiał tego robić ale pokazał klasę i wolę walki mam nadzieje że nie odbije się to na jego przyszłości .

    (26)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli los pozwoli na G7 to ja widzę to konferencje po meczu, siedzi Steph, siedzi Kevin, oboje ze łzami w oczach… Steph mówi, że było cholernie blisko, że Kevin w G5 dał im moralnego kopa, pomógł odzyskać nadzieje mimo, że na początku byli załamani, że cała ta złość i żal napędzał ich by grać, że ta jedenastopunktowa nadwyżka wygrała mecz, poświęcenie pomogło im dobrnąć do G7… „było blisko, ale ten gość dał nam szanse, dlatego przekazuje mu tą statuetkę finals mvp”.

    (1)
    • Array ( )

      Pozostali tez płaczą, a jeden to nawet z żalu narobił w gacie. Wzruszająca historia.

      (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacun dla GSW , że mimo tylu problemów kadrowych (uraz Looneya,Cousinsa, Iguodali,Thompsona, Currego i przede wszystkim brak Duranta) na przestrzeni tych PO dalej są w grze . Miejmy nadzieje, ze Green nie otrzyma 7 technika i bedzie dostepny na ewentualne game 7. Nalezy im się to mistrzostwo, a już na pewno nie należy się kibicom Toronto za radosc po kontuzji Duranta. Nawet w piłce nożnej nie ma takich zachowań na trybunach. O pajacu Drejku nie wspomnę bo szkoda czasu.

    (20)
    • Array ( )

      jeszcze kika nazwisk było kontuzjowanych w regular… i przydałoby się im zarządzanie czasem jak KL. GSW z 1 czy 8 miejsca byliby tak samo groźni, jedynie bardziej wypoczęci na PO. Wydaje się, że pik formy przypadł na serię z Blazers i końcówke z Rockets a może poprostu zmęczenie kontuzjami, krótkim składem

      Green musi faktycznie się pilnować, bo często dostaje faule za opinię czy machnięcie ręką (jak i Cousins).

      (4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielki szacunek dla GSW za podjęcie walki i ostateczną wygraną. Ale nie ma się co oszukiwać , Raptors spaprali koncertowo końcówkę meczu i przegrali tak naprawdę na własne życzenie. Mam nadzieję że wyciągną wnioski i nie będą chcieli odkładać świętowania aż wrócą do własnej hali.

    (1)
    • Array ( )

      tego lata może? myślałem, że Masai U. zdobędzie M.Gasola i Mike Conleya jak PG w paczce… Kyle ma przebłyski formy, charatker wporzo, jednak gra w kratkę. Dlatego moje zdziwienie kiedy pierwszy poszedł Demar

      (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Lowry się nadaje do tarcia chrzanu i pchania karuzeli, może jako 3 opcja, na podmęczonego przeciwnika. Widać było w oczach, w Q4, że móżdżek ma wciśnięte Alt+Ctrl+Del. Przegrał wygrany mecz, do tego znowu wygląda jak kluska, a nie koszykarz NBA.

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    odnośnie czasu przez Nursea cyt ESPN “We just came across and just decided to give those guys a rest,” Nurse said of the timeout. “[We] just thought we could use the extra energy push.”

    In a rule that was instituted last season, teams can have only two timeouts inside of the final three minutes in the fourth quarter. Any extra timeouts are lost, causing many coaches to call one in exactly the same spot Nurse did Monday night.
    A sam Kawhi mówi: “At that time I felt that he probably wanted to get us some rest,” Leonard said. “You never know. I mean, if we would have won the game, we wouldn’t be talking about it.”

    czyli nie Kyle a trener wziął czas i zaplanowany na odpoczynek a KL podsumował – nie mówilibyśmy o tym, gdyby nie przegrana – racja. A czy czas wzięty nie w tempo… możliwe

    (6)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby nie Lowry Raptors nie byliby tam gdzie są. Gra świetne play offy. Rozsadnie, madrze i zdecydowanie podejmuje decyzje.
    Przy Leonardzie wyglada na innego zawodnika niz w zeszlym sezonie.

    (7)
    • Array ( )

      świetne … w kratkę jak zawsze… raz 6 raz 26 punktów, tak było zawsze.. wiele osób zapomina, że M. Gasol robi duża robotę, D.Green coś broni a i jest magiczne przebudzenie Vanvleeta, KL daje więcej w obronie niż Demar. Ogólnie Raptors to też 3 all starów, 3 zawodników z pierścieniami, kilku weteranów, strzelców za 3, kilku zawodnikow z all nba teams i all defensive teams oraz przebłyski formy młodych (patrz: Freda jak 6th man of the year), więc to nie ogórki a Kyle ok, ale w kratkę (myślałem, że będzie stabilne 18-20pkt)

      (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    “Raptors spaprali końcówkę”, “Gdyby nie głupie błędy Raptors byliby już mistrzem”

    Hahaha
    A może łaskawie byście dostrzegli także, że to GSW prowadziło cały mecz, byli 1-2 celne rzuty od przypieczętowania zwycięstwa i tylko frajerskie błędy które popełnili seriami spowodowały że Raptors wyszli na prowadzenie. Nudne jest to podkreślanie przez hejterów, że to Toronto przegrywa mecze a nie Warriors je wygrywa. Typowi sezonowi hejterzy

    (7)
    • Array ( )

      Dokładnie, koledzy wyżej chyba oglądają same highlighty i widzieli tylko nietrafioną trójkę na koniec.
      Przecież po odejściu DeRozana można odnieść wrażenie że ich gra wygląda zupełnie inaczej,
      Nie dość że się odblokowali to mają lidera z prawdziwego zdarzenia a nie gościa na skraju załamania psychicznego – takiego lidera drużyny to oni nie potrzebowali – przez to odpadali w kolejnych rundach.
      Nie wiem jaki sens miało by oddanie Lowryego – i pytanie za kogo ? Za Kawhi zapomnij…
      Transfer DeRozan – Kawhi to najlepsza rzecz jaka mogła im się przydarzyć

      (5)
    • Array ( )

      @Jakiś ziomek, myślałem że Kyle pójdzie w wymianie za Gasola i Mikea Conleya, co daje więcej w obronie i więcej punktow ok. 4

      (0)
    • Array ( )

      @Łukasz ja widzę że GSW grali dobrze . Chodzi o to że przy ich ograniczeniach kadrowych wyjście Raptors na prowadzenie to była kwestią czasu praktycznie. Niestety (dla Raptors) później przyszły 3 trójki i już było nerwowo. A swoją drogą nie kumam dlaczego w drugiej połowie schowali praktycznie Gasola. Ten gość wygrałby ten mecz. Albo wrzuciły kilka koszy albo wyautował Greena za faule.

      (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Lowry nie trafiając ostatniego rzutu zarobił dla Raptors ze 150 mln. W game 5 średnia za bilet to było około 6000 $. A w game 7 ?

    (2)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    jesli Raptors tego nie wygrywaja, to nie zasluguja na tytul
    Takie moje zdanie.
    Obiektywnie patrzac ciezko bedzie GSW wygrac dwa kolejne mecze.
    Lepszy zespol maja Raptors

    Tak poobijanych GSW nigdy nie bylo.
    Ogromna szkoda KD i Loneya. Niesamowite serce do gry.
    KD pewnie w RS to 2-3miesiace przerwy by mial i nie w glowie by mu byly charce na boisku.
    Niestyty sie tego obawialem ze wroci i organizm nie da rady.
    Ciezko cos prognozowac ale tym oddaniem chyba pokazal ze nie rozwaza nigdzie przenosin i kolejny sezon zostanie w GSW (kontuzja raczej utrudnia przenosiny)
    Cousins tez podejrzewam ze w RS by nie gral. Boli czasem patrzec jak gra, dostaje pilke i nie mysli nawet o akcji rzutowej. Brak kondycji i czucia zupelnie.

    Splash brothers the return. Co oni wyczyniali. Fenomenalna skutecznosc

    PS: cieszace sie buraki z kontuzji KD to taka ozdoba tej przasnej organizacji jaka jest Raptors…

    (3)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Mnie tam się wydaje, że GSW chce odjaniepawlić coś takiego, jak jeden typas kilka lat temu, co to w finałach wyciągnął swoją drużynę z gówienka pt. 1:3 na “mieszcza”. Grał wtedy… No właśnie, przeciwko komu? 😉

    Szczerze mówiąc, to bym się nie zdziwił – w końcu Ameryka kocha takie historie😜

    (-1)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    sędziowie drukowali dla Toronto haha – rozumiem, że tu piszą z elektoratu PIS i TVP, !!!
    całą serię drukują do GSW, każda decyzja sędziów na niekorzyść “miszczów” to machanie rąk jakby się od komarów odganiali – patrz kosmita Curry czy cham Green skończywszy na Livingstonie . A Toronto niech sobie pluję w twarz bo mieli ich na widelcu. A KD słowo klucz tej serii – “karma wraca”

    (-15)
    • Array ( )

      @hills Jeśli się z czymś nie zgadzasz wypadałoby podać kontrargument, twoim jest elektorat PiS-u. Dla takich ludzi nie mam szacunku, którzy obrażają poglądy polityczne bo PO lepsze PiS xxx i na odwrót. Najbardziej w polityce mi się nie podoba, negatywne nastawianie wyborców przeciw sobie, gdyż wszyscy jesteśmy Polakami i powinniśmy tworzyć jedno Państwo, a nie podzielone na wschód I zachód.

      (0)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Thomas sam jesteś debil i burak obrażając innych – jak nie umiesz inaczej wyrazić swoich emocji to są od tego specjaliści !! Polecam może pomogą

    (-6)
    • Array ( )

      nie bede wchodzil w polemike z kims takim ja ty
      poza tym bys nie zrozumial co sie do ciebie pisze

      (4)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Ojej, ale historia
    Mowilem, zeby cos ugrac to musza byc wszystkie rece na poklad i 6 All starow.
    I kolejny mecz pomimo desperackich ruchow z KD ledwo fuksem pchniety, i okupiony kontuzja zawodnika, oraz jednym technikiem od meczu zawieszenia dla Greena.
    Ciezko im przychodzi wygrywanie, nie dosc ze sie wylamuja to jeszcze na farcie
    Zastanowmy sie ile jeszcze razy Lowry zrobi taka im przysluge.
    Ile jeszcze razy bedzie taka dysproporcja za 3pt GSW ~48% Raptors ~25%
    Oni juz maksa graja, a ledwo pchaja te swoje zwyciestwa jednym punktem fuksem.
    Sedziowanie w obie strony lecialo, wiec bez dramatow fanboje GSW, krokow raz wogole nie bylo Kawhiego, tyle faluli ile na nim puszczali to szok. Cousins illegal dobitka, plus ruchoma wszystko potwierdzone w pomeczowych studiach.
    Malo tego nadepniecie Curry na linie koncowa przy 3+1 nie odgwizdane plus faul Freda.
    Wiec sedziowie nie wypaczyli wyniku, mylili sie w jedna i w druga strone, jedyne co to nie bylo jak zawsze mega faworyzowania GSW.
    Czekamy na dalsza serie, ale czuje ze bedzie smutek w Oracle Arena 🙂

    (-2)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Teraz pytanie czy Kevon Looney wypadl definitywnie czy jednak beda nim dalej orać ze złamanym obojczykiem? Gosc ma najlepszy +/-w finalach w Dubs.
    Cousins na caly mecz sie nie nadaje, beda go objeżdżać jak rondo.

    (0)
    • Array ( )

      CBS sports
      The Looney was orginally diagnosed with a sprained collarbone after Toronto’s Kawhi Leonard ran into him under the basket in the second quarter of Game 2.
      Golden State Warriors forward Kevon Looney suffered a fracture in his collar bone and will be out indefinitely in the NBA Finals, league sources tell ESPN. Looney underwent an MRI on Monday.
      An MRI revealed Looney suffered a “non-displaced first costal cartilage fracture” on his right side. Costal cartilage connects the sternum to the ribs.
      W skrócie pierwsza diagnoza po 1 kontuzji przez wjazd Kawaia, złamanie obojczyka bez przemieszczenia, potem wyszło, że ma pękniętą/ złamaną chrząstkę łączącą mostek z żebrami : /

      (0)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Kroki leonarda, faul przy rzucie na kleyu, wymuszanie fauli krzykiem przez lowriego.. Sedziowanie dramat. Ale nie tylko w tym meczu ale na przestrzeni calej serii. Bledy sedziowskie po obu stronach.

    (-1)

Gwiazdy Basketu