fbpx

NBA: Ja Morant blokuje Lakers | Klay Thompson wrócił i robi wsady!

50

WTMW.

Bulls 99 Mavericks 113

Dallas przerwało zwycięski marsz Chicago. Od kilku gier imponują obroną, ale utrzymać skrajnie ofensywnych Bulls poniżej setki to już znamiona wielkiej jakości. Architektem gry na atakowanej połowie jest jak zwykle byczek Luka Doncic (22 punkty 14 zbiórek 14 asyst). W tym zakresie nic się nie zmieniło. Mając tak mocnego playmakera, którego nie wzrusza presja rywali czy stawka spotkania, pozostaje tylko pracować. To już 39. triple double w karierze Słoweńca za oceanem.

Bulls (i piszę to po raz wtóry) mają problem z obroną akcji dwójkowych. Coby’ego White’a czy Vucevica łatwo wyizolować i ograć. Nadciągającą pomoc rozrzucić. Oczywiście pomocni byliby nieobecni Caruso i Javonte Green, ale znając Doncica i innych cwaniaków, tak czy inaczej rozgrywaliby kogo chcieli. To jest temat do zaadresowania w Chicago. Pick and pop Luki z Maxi Kleberem (6/9 zza łuku) zamordował gości. To plus Vuc pudłujący spod kosza oraz nieco słabszy niż zwykle Zach LaVine.

Cavaliers 82 Warriors 96

Moi ulubieńcy z Ohio nie byli gotowi na energię, którą poczęstowali ich Golden State Warriors witający z powrotem Klaya Thompsona.

Draymond Green doznał urazu łydki przed meczem, wiedział że nie będzie mógł wziąć udziału w grze, ale dla uczczenia powrotu kolegi wyszedł w pierwszej piątce i po siedmiu sekundach zszedł z boiska. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Jak wyglądał Thompson? Trochę brakowało siły w nogach, parę rzutów trafiło w przednią obręcz, ale bardzo aktywnie (17 punktów 7/18 z gry)! Dubs brakowało jego półdystansu, pracy bez piłki, penetracji. Steph Curry (28/5/5) w jednej chwili odczuł różnicę. Nie bez powodu wołamy na nich Splash Brothers. Jeden i drugi potrafi skupić na sobie uwagę obrony czym ułatwia pracę pozostałym. Szkoda urazu Draymonda, bo zakładam że wyglądałoby to jeszcze płynniej.

Mimo to, jak mówię: energetycznie Cavs zostali zdmuchnięci. Kevon Looney w rozszerzonej roli zaliczył 18 zbiórek 3 asysty i 4 przechwyty. Może inaczej: dziewięć ofensywnych zbiórek przeciwko ludziom pokroju Allena, Mobleya, Love’a i Markkanena to rabunek w biały dzień. Jeszcze do tego z półdystansu jumpera sieknął. Gracz meczu!

Akcja meczu to z kolei Klay mijający przejmującego wysoko zasłonę Jarretta Allena i środkowym pasem idący na wsad! Zaskoczył wszystkich, samego siebie chyba też. Kibice wstrzymali oddech ze strachu, że znów coś sobie zrobi. Gościa roznosiło!

Defensywnie?

Indywidualnie było dobrze. Pod koniec już trochę jakby brakowało mu kondycji czy skupienia, ale to normalne. Pocił się znacznie mocniej niż pamiętamy. Nade wszystko jednak: był SZCZĘŚLIWY jak ja na GWBA Camp mogąc ponownie grać w koszykówkę!

Cavaliers onieśmieleni presją. Tutaj niestety znów wychodzi brak playakera jak Rubio. Nie mogę odżałować tej kontuzji! Mocną psychikę ma Rajon Rondo, zaliczył fajny epizod w drugiej połowie. Piętnaście punktów, trzy na trzy zza łuku gdy go odpuszczali, pięć rozdanych asyst, pozwoliło zmontować mały comeback. Nie na na tyle jednak groźny by zagrozić nienaturalnie pobudzonym gospodarzom. Przegrali w każdej możliwej kategorii. Mentalnie siedli.

Fakt że są pośrodku brutalnej, sześciomeczowej serii wyjazdowej, dziś znów grają więc z tyłu głowy mieli konieczność oszczędzania / rozkładania sił. Pewnych meczów po prostu nie da się wygrać i dziś był jeden z nich. Darius Garland 3/12 z gry.

Spurs 119 Nets 121 (OT)

Nie oglądałem. W kinie byłem na nowym filmie Woody’ego Allena. Polecam!

Mecz rozpoczął się bodaj o osiemnastej. Widzę, że Brooklyn wreszcie uraczył zwycięstwem własną publiczność choć nie bez nerwów. Dogrywki nie powinno być. Spurs zakończyli czwartą kwartę serią 8:0! Widzę, że KD jest dojechany za to Harden prężniej niż dotychczas atakował półdystans. Sporo werwy wśród młodych, Claxton kończący akcje, dominujący na tablicach. Wśród SAS niewiele widzę. Nie są mocni, sporo absencji, uzależnienie / dominacja piłki przez Dejounte Murraya (19/9/2). Może skrót coś nam podpowie.

Hawks 93 Clippers 106

Trae wyglądał źle. Nie dorzucał do obręczy, tracił piłki w prostych sytuacjach, w obronie jak zawsze był na minusie z racji skromnych warunków fizycznych. Clint Capela nieobecny. Dla Hawks był to szósty, ostatni mecz wyjazdowy tego tournee i było to widać. Ekipa Tyronna Lue ma oczywiście swoje problemy, ale jest zorganizowana, a trener aktywny/ reagujący. Wyróżnienie: zawsze solidni Ibaka i Batum oraz ten młody Amir Coffey (21 punktów 5/8 zza łuku).

Pelicans 101 Raptors 105

Fred VanVleet jest kozakiem. Sprzyjają mu oczywiście strzelecko puste trybuny i dobrze znane obręcze w Toronto, ale to chyba najciężej pracujący chłop w całej lidze. Niezmordowany lider, stabilizujący zespół po obydwu stronach. Dostarczający zwycięskich zagrań ilekroć Raptors tego potrzebują. Stawiać na niego to zaszczyt! Momentami zmęczenie materiału wychodzi. Wówczas siada na krótko na ławę po czym wraca i znów kosi. Jeszcze kiedy gra przeciwko słabemu fizycznie obrońcy (Graham) albo vs drop coverage (Valanciunas) to już w ogóle dogodne warunki. Trzecia kwarta to popis aktywności Pascala  Siakama (29/10/7). Ten także wygląda lepiej gdy na trybunach pustki. Miło widzieć starą gwardię odnoszącą sukcesy.

Mam problem z Pelicans taki, że jak już grają sety to jakoś mało asertywnie. Brandon Ingram (22 punkty 6/13 z gry) omiatany, ale też często głowa kolegów odwracana. Bez przekonania wychodził do piłki. Dawał się odcinać, spychać. Nie podobało mi się, w czwartej kwarcie powinien brać na siebie więcej, więcej presji na obronę wywrzeć. Wówczas gospodarze tak by nie fikali i wszystkim byłoby łatwiej. Fajne akcje przez JV (20/17). Raptors jedziesz albo zdecydowaniem albo ruchem piłki.

Wolves 141 Rockets 123

Minnesota powzięła sobie, że pokaże jaki talent i możliwości w nich drzemią. Są intensywni i bezpardonowi, zwłaszcza jeśli D’Angelo siedzą rzuty. 56 zbiórek przy tak wysokim wyniku to absurd (19 zbiórek “naszego człowieka” Jareda Vanderbilta). Do tego 37 asyst. Nice!

Nuggets 99 Thunder 95

Denver wydawało się, że połknie OKC bez gryzienia. Co najwyżej mlasną parę razy. Wyszło inaczej, bo Thunder są nieobliczalni, pakują się wszyscy w pole trzech sekund, a Gordon z Bartonem nie mogli trafić dziś kamieniem do jeziora. Joker (22/18/6) podwajany, czasem nawet bez piłki! Jeff Green dobrze wygląda jako lider drugiego składu. JaMychal Green gra teraz bliżej kosza z Jokicem na placu. Trenerzy odwrócili ich role. Spoko.

Kings 88 Blazers 103

Bez Lillarda, McColluma, w ostatniej chwili bez Normana Powella, który wpadł w kwarantannę. Numerem jeden na placu młody Anfernee Simons (31 punktów 6 asyst 7/11 zza łuku). Kings to jest jednak pośmiewisko. Najgorszy defensywny rating NBA.

Grizzlies 127 Lakers 119

JaM powinien iść wprost do All-Star Game. Skacząc do alley-oopa musiał dziś uważać, aby głowy nie rozbić o obręcz. Pozwólcie sobie powiedzieć, że oglądamy wyjątkowej klasy atletę. Nawiązując do tytułu posta “Ja Morant blokuje Lakers” mam na myśli między innymi TO. Na myśl przychodzi Michael Jordan w barwach Wizards czyż nie?

LeBron (35/9/7) ponownie nie do ruszenia / zastąpienia jako center / fundament gry, ale gdy schodzi z parkietu zaczyna się dramat. Mecz nie był w najmniejszym stopniu wyrównany gdzieś od trzydziestej minuty. Kolega Westbrook z dorobkiem 6 punktów na 2/12 z gry z obowiązków się nie wywiązuje.

  • 25:10 w punktach z kontry
  • 33-26 w asystach
  • 32-19 w kwestii wywalczonych rzutów wolnych

Grizzlies atakowali słabe punkty, przeważali energetycznie. Kiedy jako środkowi grają Carmelo lub Trevor Ariza, aż się prosi aby atakować obręcz. Prosiłem by tego nie robić, ale Frank Vogel nie słucha hehe. Dwight Howard siedem minut na placu. Tężyzna fizyczna młodych atletów dojechała gospodarzy. Fenomenalny w ostatnich dwóch tygodniach Malik Monk tym razem 3/13 z gry. Grizzlies są nieprzeciętnie zadziorni, presja obrony potrafi dostać się do głowy i zakłócić rytm. Niegdyś gdy rzuty nie siedziały, gracze pokroju KCP, Greena, Caruso czy nawet Kuzmy byli wciąż pożyteczni. Monk czy Melo (2/8) pożyteczni w innych aspektach niż rzutowe absolutnie nie są.


W ramach ogłoszeń parafialnych

Dziękuję kolegom Patronom:

  • Marek D
  • Marcin P
  • Wojtek Sz

Zapraszam do grupy typera -> [email protected] , ostatnie tygodnie są jak choinka, zielone. Dzisiejsza noc przyniosła 5-1:

Wszystkim nadal nieprzekonanym do grupy typera GWBA polecam mojego TT, gdzie dzielę się wybranymi przemyśleniami:

Co jeszcze? Znalazłem w piwnicy karton, a w kartonie 30 książek “I love this game” więc jeśli ktoś nie zamówił dotąd, a jeszcze by chciał to (znów) może:

I love this game – Bartek Gajewski

Dobrego dnia wszystkim! b

Ostatnie Wpisy

50 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Korzystając z okazji, że mam 16h różnicy czasowej z San Francisco obejrzałem sobie Cavs vs GSW do śniadania i kawy. Ależ japa mi się cieszyła widząc formę Klay’a. Widać, że motorycznie może jeszcze nieco brakuje. Warunki meczowe to jednak nieco inna gra niż treningi ale ten pewny wjazd zakończony dunkiem naprawdę dobrze rokuje wskazując, że mentalnie jest totalnie gotowy do gry.

    (22)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    @lou

    To może ja cię sparafrazuję za poprzedniego tematu, bo po przeczytaniu tych wypocin spod pachy aż mózg mi się topi. No to jedziemy:

    Mam wrażenie, ze te wszystkie komentarze i tweety z rodziny jaśnie oświeconych, bananowych proszczepionkowców pisze zawsze ta sama osoba z miliona kont. ONI (tu moja dygresja – zawsze znajdą się ci mityczni “ONI” czy tam jakieś inne “lewaki”) wszyscy są jak z mcdonalda, gdzie nie zajdziesz – bigmac zawsze jest ten sam.
    Każden jeden myśli, że powtarzanie tych bzurnych komunałów o tym, że “zaszczepię się żeby nie zajmować łóżka w szpitalu” i inne określenie dodają pikanterii albo wzmacniają siłę ich argumentów. Każden jeden jak zajrzysz na ich konta fb to taki sam wykolejeniec i socjopata z milionem znajomych wrzucających zdjęcia swoich dzieci w wannach albo z wakacji w Egipcie udając przed innymi jacy to oni nie są szczęśliwi a ich życie usłane jest sukcesami i srającymi tęczą jednorożcami. I zawsze wiesz, że w pakiecie przy okazji znajdziesz u niego co najmniej popieranie przymusowych szczepień, wspieranie tzw. “wolnych mediów” w postaci TVN-u czy też tendecję do umoralniania innych i tłumaczenia im co jest dla nich najlepsze. Ale takie egzemplarze doskonale rozumieją się między sobą klepiąc się wzajemnie po pleckach z ogroną dumą i zadowoleniem z samych siebie.

    Widzisz lou – zawsze miałem cię za relatywnie rozgarniętego gościa ale tu wylazł z ciebie przeterminowany cheeseburger z Maca. Taki bez sera.

    PS. Sorry Bartek, że trochę robię Ci burdel na Twoim portalu, ale tak jak z reguły potrafię się powstrzymać tym razem …. no nie dałem rady.

    (-47)
    • Array ( )

      Dziękujemy “ekspercie” za wyrażenie opinii i że się nie powstrzymywałeś. Naprawdę głębokie.

      (4)
    • Array ( )

      Man, wyjaśnij jeszcze co ma na celu to uzewnętrznianie się ze swoją bańką medialną, bo zrobiłeś chyba za duży skrót myślowy

      (-4)
    • Array ( )

      Ależ proszę MC, nie ma za co 🙂 A teraz przeczytaj sobie komentarz pana lou z wczorajszego NPAW z godziny 17:37 . On za swój komentarz został sporo na plusie. Ja napisałem właściwie to samo tylko ironicznie i “w drugą stronę” i zostałem srogo zminusowany. Niechcący wyszedł z tego jak widać całkiem interesujący eksperyment socjologiczny obnażający jak bardzo niektórzy są niewolnikami stadnego myślenia :))))

      (1)
    • Array ( )

      @liberty bell – przeczytaj proszę komentarz użytkownika lou z wczorajszego NPAW. Wierzę, że po tmy zrozumiesz co miał na celu mój komentarz 😉

      (1)
    • Array ( )

      Tomtom, osobnik Lou to bożyszcze tłumów niczym najświętsze serce Marata, do którego modlili się przedstawiciele rewolucji antyfrancuskiej. Tam nie dojdziesz argumentami, gdyż głowa pyszna nie zna pokory. I pamiętaj Tomtom, żeś przebrzydły Konfederata (nawet jeśli masz inne preferencje polityczne, nieważne)! Pozdrawiam normalnego, nie nakazującego innym, jak mają żyć.

      (-3)
    • Array ( )

      No dobra, to wkleję oryginał posta od lou, może co niektórym będzie łatwiej zrozumieć.

      “lou
      9 stycznia, 2022 at 17:37
      mam wrażenie, że te wszystkie komentarze i tweety z rodziny foliowatych pisze zawsze i ta sama osoba z tysiąca kont. Oni wszyscy są jak z mcdonalda, gdzie nie zajdziesz – bigmac zawsze jest ten sam.
      Każden jeden myśli, że te ironiczne “szpryce” i inne określenia dodają jakiejś pikanterii albo wzmacniają ich brak argumentów. Każden jeden jak zajrzysz na ich konta fb to taki sam wykolejeniec i socjopata bez życia i znajomych. I zawsze wiesz, że w pakiecie przy okazji znajdziesz u niego co najmniej popieranie konfederacji, sprzeciw przeciwko 5G i memy o Tusku sprzed 8 lat
      Ale miedzy sobą rozumieją się świetnie”

      (-4)
    • Array ( )

      Mam już dosyć tych dyskusji na temat szczepionek, naprawdę bokiem mi to wszystko wyłazi. Już tyle było kłótni w tym temacie, że naprawdę wystarczy. Wchodzę na portal o koszykówce chcąc się odprężyć od tego wszystkiego, oderwać. I nawet tu nie mogę poczuć wolności, bo muszę non stop natykać się na wypowiedzi znawców medycyny i polityki. Dziękuję, naprawdę już nie chcę tego słuchać i czytać. Idźcie sobie dyskutować na tematy szczepionek gdzie indziej. Już było aż za dużo dyskusji w tym temacie. Tu jest koszykówka, do widzenia.

      (12)
    • Array ( )

      @tomtom Ze wszystkich rzeczy obecnych na tym portalu przy***ałeś się do czegoś, z czym nie da się dyskutować. Antyszczepionkowcy nie mają ŻADNYCH logicznych argumentów. Określanie normalnych ludzi wrzucających swoje zdjęcia na fb “wykolejeńcami” też jest idiotyczne. Parafraza działa tylko wtedy, gdy wnosi coś do dyskusji, a nie wydaje mi się, żebyśmy byli na forum entuzjastów fekaliów, więc nie musisz się dalej dzielić swoimi żałosnymi wysrywami.

      (0)
    • Array ( )

      Łukaszu, a kto zaczął? Wróćmy do korzeni. Gdyby nie chore gadki na temat Irvinga (a teraz może na innych forach Djokovicia) nie byłoby tematu. Nic nikomu do tego, jak ktoś żyje, a B.min zasiał wiatr, więc zbiera burzę (podtrzymywaną przez takich asów socjalistycznych jak “Lou”).
      Pamiętaj też o ty, że ludziom typu Mandela kneblowano usta, Jezusa powiesili za to, że mówił rzeczy/idee/dogmaty niepopularne w dawnych owym czasie. Życie.

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    “LeBron (35/9/7) ponownie nie do ruszenia / zastąpienia jako center / fundament gry, ale gdy schodzi z parkietu zaczyna się dramat.”

    No nie wiem, bo Lebron miał -30 +/- i było dokładnie odwrotnie. O kilku lat Lebron gra świetnie indywidualnie, a jego zespóły wyglądają bardzo słabo mimu wielu gwiazd – przypadek?

    (18)
    • Array ( )

      No właśnie też nie kumam jak to jest, rzucał z kosmiczną skutecznością 14/19, generał parkietu a tu na -30
      Tak samo Monk niby defensywnie nie istnieje a miał w tym meczu 3 bloki. Niestety meczu nie widziałem a nie chcę na samych suchych danych się opierać, mógłby mi ktoś to wyjaśnić?

      (13)
    • Array ( )

      To jest mój problem z LeBronem i mam nadzieję, że nie dostanę bana za następujące herezje:) ale mam wrażenie, że uzależnia od siebie zespół w niezdrowy sposób. Spójrzmy, jacy gracze zostali posunięci z zespołów Jamesa i jak potrafili się odnaleźć gdzie indziej. Już nie idąc w prehistorię – weźmy samych Lakersów.
      Ja rozumiem, że chłop jest genialny i w ogóle, ale od kiedy zaczął grać jednoosobową orkiestrę oraz – nie bójmy się tego głośno powiedzieć – pompować statystyki, to w dłuższej perspektywie odbywa się to kosztem drużyny. Robi oczywiście wiele, ale równocześnie wchodzi w paradę gościom wyspecjalizowanym w swojej robocie i ich blokuje.
      Najlepszy LeBron to był w Miami imho, ale co ja tam wiem…

      (18)
    • Array ( )

      @ZwykłySandacz
      +/- to nic innego jak info czy drużyna z Tobą na parkiecie wygrywała czy przegrywała
      Dlatego możesz mieć 50pkt / 11zb / 13as, ale jak mecz jest przegrany to i tak będziesz na minusie.

      (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Do Admina kieruję te słowa i bardzo proszę o odpowiedź; po raz kolejny czuję niesmak, niedosyt z powodu tak krótkiej relacji o meczu San Antonio, a tym bardziej, że mecz oglądałem i byłem ciekaw Twojej opinii, młodzi zagrali z serduchem, a tu nic o tym nie ma. Wiem, byłeś w kinie, rozumiem, ale trudno mi znieść jak często są Ostrogi pomijane, nawet gdy wygrywają z silnym zespołem to o nich jest tylko krótka wzmianka, boli mnie to bardzo. Bardzo lubię tu zaglądać i czytać Twoje relacje z meczów, o której by to godzinie się pojawiało, zawsze się raduję, gdy się artykuł ukaże 😀
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie 🙂
    Go Spurs Go!!!!!!!!!

    (10)
    • Array ( [0] => administrator )

      Mam tak samo jak Popovich, wiesz co powiedział ostatnio, prawda?
      Jak mam opisywać zespół skoro…
      “I don’t even know half of their names” 😉

      (14)
    • Array ( )

      Po pierwsze, bardzo dziękuję za odpowiedź 😀
      Po drugie, ciężko się nie zgodzić po ostatnich dniach ;D
      Po trzecie, tak od siebie dodam, że Primo i Cacok oraz Landale zagrali świetnie, a Walker IV to co trafiał to aż niemożliwe 😀

      (3)
    • Array ( )

      Jak oglądasz Panie każdy mesz SAS to dawaj w komentarzu swoje spostrzeżenia. SAS to też moja ulubiona drużyna

      (9)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ogladalem mecz Warriors vs Cavs na zywo i sie japa cieszyla,widac,ze Klay ma ogromny glod gry.
    Bardzo sie ucieszylem widzac go znow biegajacego po parkiecie.
    Kondycyjnie momentami wiadomo,ze po tak dlugiej przerwie troche to potrwa stad te limity minutowe Kerra.
    Ale i tak zacnie sie ogladalo.
    Morant faktycznie przekocur,wczesnieh nie ogladalem tak Memphis,ale od jakiegos czasu zaczalem i widac duzy progres u tego zawodnika jaki ma wplyw na cala druzyne,graja o wiele lepiej. Az mi sie czasy starych Grizzles przypomnialy z Z-bo,Allenem,Gasolem i Conleyem. Dawac go do ASG.
    Bol bol do Pistons polecial,a Nuggets maja Cousinsa jako zmiennik dla Jokicia.
    Milego dnia Panowie 🙂

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Veenn tak z ciekawości od kilku to znaczy od ilu lat? Pytam się bo raptem w październiku 2020 roku Lakers byli mistrzami czyli od ostatniego tytułu minęło tylko 15 miesięcy 🙂
    Czy to Lebrona wina że jego koledzy z pierwszej piątki czyli West, Monk, Bradley i Stanley trafili dzisiaj łącznie 8 rzutów z 39 czyli mieli skuteczność ok.20%?
    Czy Kent Bezamore, ktory nie zdobył żadnego punktu a miał wskaźnik +/- plus 21 zagrał lepiej od Lebrona w tym meczu który zdobył 35 pkt. na skuteczności 73.7%?
    Kolejny z filarów drużyny Deandre Jordan również nie zdobyl żadnego punktu ale miał wskaźnik +/- plus 19 czy to również znaczy że zagrał lepiej od Lebrona?

    (9)
    • Array ( )

      Rzucanie punktów to połowa sukcesu … jest jeszcze obrona i +/- akurat bierze pod uwagę obie części. Co z tego, że rzucasz FG 75%, skoro nie bronisz, spowalniasz atak, tracisz piłki itp. Zakładam, że grasz w kosza i wiesz o czym piszę. Praktycznie cały rezerwowy skład LAL jest na mocnym plusie gdy nie grał Lebron – jak go nie było LAL wygrywali +22 punktami. Szczerze jak Ty to widzisz?

      (4)
    • Array ( )

      Tak, to jego wina że wolał Westa i nie widzi że Davis to miękka faja. Jako zapewne przyszly GM i właściciel/współwłaściciel jakiegoś zespołu powinien chociaż jednego z nich odesłać w siną dal. Kumple są fajni, ale mecze/mistrza wygrywa się nie z kolegami , tylko umiejętościami i trzeba jeszcze chcieć gryźć parkiet. W LA nie bardzo komu się chce zapieprzać na 110%, wiek niektórych robi swoje…

      (1)
    • Array ( )

      Veenn
      A może warto dodać, naprzeciw komu grasz podczas swoich minut w meczu ?
      Jeżeli wychodzi nic się z ogonami rywala, to chyba łatwiej skleić +20 takiego wskaźnika?

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Thompson wygląda jak zawodnik z lat 80tych. Albo z jakiejś komedii o koszykówce. A moranta należy przebadać antydopingowo.

    (17)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja Morant. My Man!
    Nie tylko migusiem Go do All-Star Game, ale i do Slam Dunk Contest!
    Chłopak mało łba nie urwał przy alley-oopie (o obręcz) i przy bloku (o tablicę)!
    A mimo to nie traci głowy. Ok, czasem go ponosi, ale ma dopiero 22lata!
    A grania z taką energią, techniką i dojrzałością mógłby się od niego uczyć np, Russell W. (w końcu człowiek uczy się przez całe życie;)
    Po 941 dniach od kontuzji w końcu wrócił Klay! Po 31 dniach od zamówienia w końcu przyszedł prezent od Mikołaja dla mojej siostry! Co za piękny dzień ( i jeszcze się nie skończył:)
    ps.
    “Denver wydawało się, że połknie OKC bez gryzienia. Co najwyżej mlasną parę razy…” -toż to początek pamfletu, nie zwykłej relacji 😉 za takie rodzynki Was uwielbiam!
    Tak trzymać! Czekam na więcej.
    Haters gonna hate. Players gonna play!

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook powinien po prostu wyleciec z rotacji. Tych cegiel nie da sie ogladac. Atak minusowy, obrona i playmaking też. Absolutnie niczego nie pokazuje, 0 wartości dodanej a multum ujemnej. Co LeBron miał w głowie zeby wymyśleć, że West do nich pasuje to ja nie mam pytan. Inna sprawa, że Westbrook gra okropnie nawet jak na siebie. Nie potrafi trafić nawet totalnie spod kosza. Dla mnie najgorszy starter w calej NBA aktualnie.

    (8)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak oglądam Ja Moranta to przypomina mi Dericka Rosa z początkowych sezonów. Ten tez latał nad obręczami… Mam nadzieje, ze Ja nie powtórzy jego historii kontuzji.

    (8)
    • Array ( )

      Przy takich zdolnościach skocznych ryzyko kontuzji wynosi 90 procent. Organizm jest wyrzylowany do granic możliwości i w którymś momencie dochodzi do przekroczenia punktu krytycznego. Taka prawda.

      (-2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Mógłbym się czepiać Lebrona za pełno rzeczy jak chociażby za ten nieszczęsny transfer Westa na którego osobiscie nie mogę patrzeć.
    Ale czepianie się w tym jednym konkretnym meczu Lebrona, ktory gral na skuteczności prawie 75% jest dla mnie nieporozumieniem zwłaszcza w sytuacji gdy jego koledzy z pierwszej piątki dali wręcz żenujący popis rzutowy trafiając wspomniane wcześniej 8 z 38 z gry.
    A jeżeli chodzi o wskaźnik +/- to oczywiście jest dość istotny wskaźnik ale pokazuje też różne absurdy. Jak np. wspomnianego wcześniej K. Bazemora i D. Jordana którzy mieli najwyzsze wskaźniki w drużynie a nie zdobyli nawet punktów i zagrali raptem po kilka minut w 4 kwarcie jak bylo już po meczu i Lakers udało się na koniec zmniejszyć duża stratę.
    Zresztą końcowy wynik tego meczu zakłamuje rzeczywistość i nie pokazuje prawdziwego jego przebiegu.

    (8)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook to jest jakaś masakra. Jak udał mu się kolejny mecz w tym sezonie bez żadnej straty to gosc trafia 2 rzuty na 12 prób. Albo jedno albo drugie.
    Chciałbym żeby po powrocie K. Nunna gość usiadł w końcu na ławie ale niestety wiem że to nierealne 🙁

    (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tym że jak LBJ schodzi z parkietu zaczyna sie dramat to dzisiaj Bartek poleciałeś. James miał -30 +/-. Wiadomo że w pojedyńczym meczu to dużo nie znaczy, ale tutaj akurat to stwierdzenie nie pasuje

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu