NBA: James Harden nowym graczem Cleveland Cavaliers

21

Niespełna dobę temu dowiedzieliśmy się, że wesołą kompanię najemników z Los Angeles (Clippers) zamierza opuścić James Harden, Pewne rzeczy się nie zmieniają, ponoć za pośrednictwem agenta zapowiedział się i negocjować zapragnął własny transfer. Klasyka gatunku, jedenastokrotny All-Star po raz wtóry pozostawia „tonący projekt”, a co złego po drodze, to nie on.

No, i przed momentem spadła bomba transferowa. Clippers posłali „Brodacza” do Cleveland Cavaliers w zamian za Dariusa Garlanda! W sumie wymiana odbyła się „jeden do jednego”, bo w obie strony poszły jeszcze wybory II rundy draftu. I co Wy na to?! 

James Harden to podstarzały, bo 37-letni już w tym roku, combo-guard, były MVP, jeden z najbardziej prominentnych graczy w minionej dekadzie NBA, choć bez sukcesów drużynowych. Znacie go doskonale, przed laty prowadził Houston Rockets możliwie daleko, bo aż do finałów konferencji. Był liderem ligi w liczbie wjazdów podkoszowych, wymuszanych przewinień, no i na poły ze Stephenem Curry rozpoczęli w lidze, albo może raczej, obaj byli uososobieniem „rewolucji trójkowej” jaka opanowała NBA na przestrzeni ostatnich dziesięciu sezonów. Pamiętacie jak dominował, czy nie? Tutaj mała przypominajka:

Dziś, wciąż pozostaje duży (196 cm wzrostu / 100+ kg wagi) świetnie panuje nad piłką, potrafi odseparować się od obrońcy, ale cała reszta zalet uleciała z wiekiem. Od czasu do czasu odpali kilka trójek, wówczas obrona zaczyna go mocno respektować, obrońca klei się jak niemowlę do cycka matki, na co pojawiają się penetracje, parę efektownych asyst, tego typu rzeczy.

Harden wciąż zagra pięknie, egzekwuje pick and rolla, świetnie podaje z biodra, potrafi przytrzymać piłkę pod presją, a w obronie? No cóż, jego największa zaleta to możność przejęcia znacznie większego rywala, który próbuje grać przeciwko niemu post up. Harden mocno zaprzeć, na nogach zastawić, bo tak: jest niezwykle silny, zbity, ale z walorów defensywnych to tyle. 

Utarło się mówić, że pod presją głębokich playoffs gaśnie, psychika mu klęka. Jest nieskuteczny, wycofany, lubi też odpowiedzialność zrzucić na współpracowników. Kolejni ludzie zarzucą, że James zmienił już wiele klubów w poszukiwaniu tego najlepszego miejsca na wygranie ligi, ale za każdym razem kończyło się tak samo: implozją, brakiem synergii, chemii między zawodnikami, wytykaniem błędów oraz idącym za tym… żądaniem transferu. Nie inaczej tym razem. 

Oklahoma -> Houston -> Brooklyn -> Philadelphia -> Clippers -> teraz Cleveland. Na przestrzeni lat chłop współpracował z najwyższego kalibru gwiazdami: Kevin Durant (dwukrotnie), Russell Westbrook (dwukrotnie), Kyrie Irving, Dwight Howard, Chris Paul, Joel Embiid, Tyrese Maxey, Kawhi Leonard… i za każdym razem była klapa.

Co więc robią Cavaliers? Cavaliers idą va banque, oni wiedzą co się święci. Harden może po tym sezonie wypowiedzieć umowę (player option), będzie żądał (już z pewnością żąda) nowej, kilkuletniej, a niżej niż obecnie (42 miliony za sezon) zejść z zarobkami nie zechce. Clippers nie zamierzali się w ten proces pakować, poszli więc w filigranowego Garlanda licząc, że gdy ten w końcu wyleczy duży paluch u nogi i przestanie się wywracać o własne buty gdy te złapią za mocną przyczepność, to się wywinduje  z powrotem na poziom All-Star. Myślicie, że to możliwe na bardzo konkurencyjnym Zachodzie?

Garland jest malutki, mierzy 185 cm wzrostu przy ledwie powyżej 80 kilogramach wagi. Jego siłą jest prędkość, zmiany kierunków, ale w żadnym wypadku nie jest atletą, ani twardzielem na miarę Allena Iversona czy chociażby Tyrese’a Maxeya. To nie jest i nigdy nie będzie pierwsza opcja zespołu. Życzę mu zdrowia oraz stabilnej kariery w Los Angeles. Niech mija, generuje przewagi, śle asysty, trafia 40% trójek, bo to właśnie potrafi najlepiej.

Kontrakt ma wielce przesadzony (39 / 42 / 44 miliony dolarów do wypłaty) ale przynajmniej zaklepany jest na dwa i pół roku do przodu. W zeszłym tygodniu skończył bodaj 26 lat, więc miejmy nadzieję, że Clippers dostaną jego najlepszą wersję. Póki co jest kontuzjowany, więc żegnajcie playoffs. Czekamy aż się Kawhiemu odwidzi ciągnąć wózek w pojedynkę, myślicie że dotrwa na posterunku do końca rundy zasadniczej? Jak mówiłem, 50% zwycięstw w obozie LAC na koniec sezonu regularnego, to będzie wyzwanie. Projekt LAC znów trzeba rozpocząć na nowo…

Tymczasem w Cleveland cały czas miotła chodzi. Są zdecydowanie mocniejsi, skład jest głębszy, choć mam obawy jeśli chodzi o współpracę, jej płynność i wyniki. Czy zostawią skład w obecnej formie? Nie jestem pewien, w dalszym ciągu są zakusy na Giannisa Antetokounmpo! Czy faktycznie miałoby się tak stać, że zarówno Garland, jak i Allen, których ustawicznie „wyganiam” z Ohio, mieli wreszcie łajbę opuścić? Jeden już poleciał, zobaczymy co będzie dalej. Oto aktualny roster / głębia składu: 

Cleveland Cavaliers 2026

  • PG: James Harden / Dennis Schroder / Craig Porter Jr / Lonzo Ball
  • SG: Donovan Mitchell / Keon Ellis / Sam Merrill 
  • SF: Jaylon Tyson / Max Strus (kontuzja)
  • PF: Evan Mobley (kontuzja)/ Dean Wade / Larry Nance Jr
  • C: Jarrett Allen / Nae’Qwan Tomlin

Gruby temat, a wszystko określi relacja liderów na piłce: Mitchella, Schrodera, Hardena… Chłopaki mają mocne plecy, mocne wsparcie, zastęp wysokich, sprawnych dziadów pod koszem, obronę obręczy, a także szereg strzelców dystansowych, którzy wdzięcznie skorzystają z ich podań. 

Jak myślicie, czy w Cleveland zaistnieje koszykówka na poziomie wykraczającym ponad drugą rundę playoffs? Jestem ciekaw Waszej opinii. Patronami tego odcinka są Luc Fluc, Jan Krasuski, Piotr Janus oraz Adam Xk – dziękuję. Zapraszam po południu na podsumowanie innych, bieżących transferów NBA. Nikola Vucevic z Boston Celtics?! No kto to słyszał! B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Pierwsza linia duże wzmocnienie.
    Speeda łapie oddech przed PO
    Jaylon Tyson łapie minuty by pokazać jakim jest kotem.
    Tylko Lonzo szkoda.

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden podejmie player option, bo nikt mu nie da kontraktu na 3-4 lata za 40 mln. Wezma pewnie LBJ’a po sezonie, ale ja to widze gorzej niz jest obecnie. Temat Giannisia w Cavs mozna juz uznac za zamkniety. Czyli bedzie dwoch dziadkow Harden i prawdopodobnie LBJ co w obronie nic nie zrobia. Wiem, ze Garland byl co chwile kontuzjowany. Cavs w regularnym moze ok i beda dobrzy, ale z czym do ludzi w PO’s

    (13)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Harden = porażka. Chlop nigdy nie grał dla druzyny. Nawet w prime time. Cippers odżyją. Bedzie szybciej. Ja takich wymisn nie rozmiem.

      (5)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      a co z Bronnym i draftem Bryce’a? czy będzie presja na 2 miejsca w składzie także dla nich? wiem, że w każdej drużynie są słabi rookie i ogony, bo są… jeśli będzie jakiś klub co chce Lebrona ma niski pick, to może poświęcić, takiego Jokica trudno wyhaczyć tak nisko, więc z ciekawości czy Bronny idzie w paczce z ojcem i czy mus lub zanętą przez jakiś klub, że wybierzemy ci drugiego syna jak pójdziesz do nas… niestety finansowo to się sprzeda (koszulki, bilety, reklamy), sportowo już nie

      (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartku pytanie: czy GSW w tym sezonie gra lepiej z Drayem Greenem na parkiecie czy bez?
    Może Sabonis do GSW…
    Ciekawe czy Cavs dali by Allena i Mobleya za Giannisa.
    Nie przepadam za gra J Browna i Tatuma, ale jestem fanem Mazzuli. Ciekawe co im wyjdzie w tym sezonie. To jest chyba na pewniejsza kompetencyjnie i psychicznie ekipa na wschodzie.
    Myślałem, że trener Atkinson odkorkuje ofense Cavs, ale widać to nie tak łatwe jako myślałem, żeby przekuc to na wyniki

    (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    pozostało 27 godzin na transfery… swoją drogą ciekawy film z 2014 OStatni gwizdek / Draft day, bodaj z Costnerem, o drafci i wymianach, w futb.amer.

    (2)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      chyba do 21.00 czasu PL, do jutra ? jeszcze 2 dni temu sports illustrated dłuuugi atykuł o Soachanie a od wczoraj cisza

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Strasznie szkoda Kawalarzy – ale sami sobie to zrobili.
    Woda najczęściej, ziemia, woda, coś takiego, nie? Halucynacja, hemoglobina, dwutlenek węgla… Taka sytuacja… Chema, nie? Najczęściej to chema mnie interesuje. I ta chema w szatni będzie teraz w rozkładzie.

    Z drugiej strony oddali za niego paczkę frytek – bo z Dariuszem i tak by nic nie ugrali.

    (7)
  6. Array ( )
    Fan Minnesoty od 2k14 4 lutego, 2026 at 13:48
    Odpowiedz

    A to nie jest win-win?
    Clippers puszczają Hardena, z którym i tak nie chcieli przedłużać kontraktu, więc nie było dla nich sensu trzymać obrażonego gwiazdora.
    Dostają narwanego Garlanda, który jest 10 lat młodszy i przy zdrowiu i odpowiedniej ekspozycji może być graczem kalibru All-Star (To trochę naciągany statement, ale oni i tak w tym i kilku najbliższych sezonach grają o nic).

    Cavs dostają gracza który odciąży trochę atak, pewnie będą dzielić jego minuty z Mitchellem, a w clutch piłkę i tak będzie miał Mitchell/Mobley.
    Oddając Garlanda za Hardena nie obniżają moim zdaniem walorów defensywnych zespołu, i jest to ciekawszy ruch, niż patroszenie składu za Giannisa.

    (11)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jaki wstretny dziad. I że sie dalej na niego nabiorą. Kurde tyle co koleś wydymał kolegów i drużyn to juz dawno powinni mu podziękować ehhh. Dobrze że tylko opcja tego sezonu. Potem mu podziękują bo koleś nie pociągnie ich do pierścienia

    (-1)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      nie wiem czy masz świadomość, że na poziomie profesjonalnym to praca, zawód, kontrakt, zleceenie?? posłuchaj też wywiadów, reportaży po latach gry, owszem są przyjaźnie czy szczere koleżeństwo czasami czy relacje biznesowe na całe życie… jednak w większości to ludzie ewentualnie znajomi z pracy… zbyt często nabieramy się na wyidealizowany, romantyczny obraz, ta narracja o kamratach, przybranych braciach , wujkach… znaczy tyle, że marketing i pisanie powieści o szlachetnej nba działa…

      (11)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    James chciał utrzymać serię rokrocznych awansów do PO, z Cavs ma to pewne a w LAC raczej nie 😅😀🤭

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu