fbpx

NBA: Klay Thompson oficjalnie w Dallas Mavericks | Thunder podkupili Hartensteina!

47

WTMW. Kolejny dzień i kolejna porcja transferowych niespodzianek NBA. Nie przedłużając, przechodzę od razu do sedna: Klay Thompson oficjalnie zmienia barwy klubowe. Po trzynastu sezonach w Golden State Warriors, zwieńczonych czterema tytułami mistrzowskimi i pięcioma występami w All-Star Game, 34-letni strzelec przenosi swe talenty do Dallas Mavericks.

W ramach trójstronnej wymiany sign and trade, Thompson podpisuje z Mavs trzyletnią umowę o wartości 50 milionów dolarów, atleta Josh Green leci do Charlotte, a Dubs otrzymują dwa picki II rundy draftu. Ruch należy postrzegać jako cięcie kosztów. Po przedwczorajszym zwolnieniu Chrisa Paula, po raz pierwszy od wielu lat Warriors schodzą z restrykcyjnych progów podatkowych. Nominalnie uwolnili ponad 70 milionów dolarów i choć mieli oferty transferów za obu, Klaya i Chrisa, wybrali drogę oszczędności. Thompson, który w minionym sezonie zarobił 43 miliony dolarów na maksymalnej umowie, obecnie będzie zarabiał średnio 16 milionów. Co wniesie do Mavericks?

To jest wciąż pierwszej wody strzelec, jeden z najwybitniejszych, jakich widziała dyscyplina. Wedle wszelkich metryk trzypunktowych Klay to wciąż elita, w pozostałych aspektach jest poniżej kreski i nie przystaje do NBA. Nie skończy akcji wjazdem, nie udzieli pomocy w obronie, nie ustoi gry post-up, nie przetnie toru lotu podania ani nie wybierze nikomu piłki w koźle, o ile ten nie popełni rażącego błędu. Obok kuglarza i Słoweńca będzie kolejnym, raczej teoretycznym obrońcą, choć oczywiście nie odmawiam starań całej trójce.

Analiza podpowiada natomiast upgrade jeśli chodzi o ruch z dala od piłki. Mavericks w minionym sezonie trafiali średnio 32% zza łuku gdy strzelec poruszał się po zasłonach bez piłki. Nie licząc tankowców to absolutne dno ligi. Klay to właśnie specjalista poruszania się off-ball, zdobywa najwięcej punktów w lidze po zasłonach bez piłki, a jego skuteczność trójek off-ball w zeszłym sezonie to imponujące 41%. Kto choć raz próbował podobnej sztuki w meczu, wie jak trudno jest ścigać się z obrońcą na zasłonie, a następnie mając sekundę na rzut, oddać go w tempo, poprawnie technicznie i trafić. Tak, można powiedzieć, że Klay wygeneruje sporo wiatru dla Luki, by tego przesadnie nie nagabywali obrońcy oraz żeby się na nim tak mocno nie skupiali. Co jak co, ale Thompson nadal ma swą własną grawitację jak przystało na elitę strzelców. Jego dorobek zza łuku w karierze to: 2481/6010, czyli 41.3% przy średnim wolumenie ośmiu trójek oddawanych w meczu.

Marnieje, zużywa się, sam dla siebie zdobyczy nie wykreuje, jego mowa ciała na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów bywała irytująca, ale pewne walory wciąż posiada i Mavs będą próbowali je wykorzystać dla swoich, niecnych celów. Czy ich offseason można uznać za zakończony? Chyba tak. Odeszli Derrick Jones Junior, Tim Hardaway Junior i Josh Green. W ich miejsce pojawili się Naji Marshall i Klay Thompson. Kluczowa sprawa to zdrowie liderów, dalsza integracja zatrudnionego w okienku transferowym PJ Washingtona oraz naturalny progres Derecka Lively II. Ten ostatni udowodnił podczas playoffs, że potencjał ma niewiarygodny. Zmyślny facet o zasięgach Rudy’ego Goberta, rozrzucający piłki ze środka i wychodzący do rzutu za trzy. Let’s go!

Jedziemy dalej, jak można było przypuszczać, Oklahoma City Thunder świsnęli Isaiah Hartensteina z Nowego Jorku! Knicks bardzo chcieli faceta z powrotem, proponowali maksymalne, dopuszczane przepisami, w pełni gwarantowane cztery lata za kwotę 72.5 milionów dolarów, ale Thunder z racji mniej obciążonego budżetu mogli zaoferować więcej. Dla środkowego to zdecydowanie największy kontrakt w karierze, pod względem zarobkowym najszczęśliwszy dzień w życiu gwarantujący spokój finansowy dla niego i kolejnych pokoleń: 87 milionów dolarów za trzy sezony!

Niniejszym OKC jawi się jako potężna siła w zachodniej konferencji, I-Hart to bardzo sprawny facet o 220-centymetrowej rozpiętości ramion. Stawia zasłony, roluje, kończy te swoje pchane pseudo floatery, pokaże się, rozegra ze środka gdy mu ball-handlera naciskają, zbierze, dużo widzi i szybko mu taktuje procesor. Innymi słowy, idealnie się wpasowuje w styl koszykówki uprawianej przez Thunder. Z drużyną zostają także ball-handler / strzelec Isaiah Joe (48 milionów za cztery lata) oraz swingman Aaron Wiggins (47 milionów za pięć lat). Dla obu to niebagatelna podwyżka i potężna walidacja. Teraz panowie spina, mistrzowski puchar jest w zasięgu, potrzebny będzie wkład całej rotacji, zobaczcie:

  • PG: Shai Gilgeous Alexander / Cason Wallace / Nikola Topic (R)
  • SG: Alex Caruso / Isaiah Joe
  • SF: Luguentz Dort / Aaron Wiggins
  • PF: Jalen Williams / Kenrich Williams / Ousmane Dieng / Dillon Jones (R)
  • C: Chet Holmgren / Isaiah Hartenstein / Jaylin Williams

Niebywałe! Patrzymy na naprawdę srogi defense, kompetencje rzutowe od jedynki do piątki, atletyczne młode nogi, głód sukcesów i duży potencjał rozwojowy (J-Dub, Holmgren). Tak to się robi, brawo.

Nie sądziłem, że to będzie możliwe, ale chwalę off-season w wydaniu Los Angeles Clippers! Podobnie jak Golden State, po raz pierwszy od lat schodzą poniżej restrykcyjnych progów podatkowych. Nie dali się nabrać na słodko pierdzącego Paula George’a, który przez lata zaoferował wyłącznie obietnice bez pokrycia, a tymczasem roster może być mocniejszy! Nowe nabytki to:

  • Derrick Jones Junior (30 milionów za trzy lata)
  • Nico Batum (9.6 milionów za dwa lata)
  • Kevin Porter Junior (5 milionów za dwa lata)
  • Mo Bamba (roczna umowa)

Za psie jak na NBA pieniądze dodali pożyteczną, solidną obronę na obu skrzydłach oraz nieokrzesany wielki talent na obwodzie. Ze swojej strony powiem tyle, jeśli Load Manager będzie zdrowy, ten zespół zajdzie dalej niż kiedykolwiek z PG-13. Harden –  Westbrook – KPJ – Powell – Mann – Manager – DJJ – Batum – Tucker – Zubac – Bamba

Mistrzowie NBA robią zakupy. Boston Celtics właśnie podpisali najwyższy kontrakt w historii ligi: 314 milionów dolarów za kolejnych pięć lat pracy dla Jaysona Tatuma. Swój aneks (125.9 milionów za cztery lata) otrzymał także Derrick White. Dodaj 304 miliony $ płatne w pięć lat dla Jaylena Browna, niedawne przedłużenie (135 mln $/ 4 lata) Jrue Holidaya oraz 60 mln$ za dwa sezony Porzingisa. Co to oznacza? Boston, którego łączny budżet płacowy w tym sezonie wyniesie 271 milionów $ (już po podatkach od luksusu i innych przymusowych opłatach na rzecz ligi) w sezonie 2025/2026 będzie już wynosił 483 miliony $! To absolutny rekord. Jednocześnie, klub został wystawiony na sprzedaż. Grupa inwestycyjna dowodzona przez Wyca Grousbecka zakupiła Celtics w 2002 roku za łączną kwotę 360 milionów dolarów. Obecnie wartość klubu szacuje się na 5.1 miliarda $. Pytania?

Co dalej? Gdzie są Lakers, dlaczego oni śpią? Haha. Proponowali różne konfiguracje, chcieli oddać m.in. D’Angelo Russella w transferze za Klaya, ale Golden State po prostu powiedzieli “nie”. Co się teraz stanie? LeBron chyba nie będzie miał wyjścia tylko wziąć maksymalny, przysługujący mu kontrakt. Twierdził, że pójdzie na ustępstwa finansowe jeśli Pelinka sprowadzi kogoś uznanego: Klaya, Valanciunasa albo CP3. Teraz to już chyba po ptakach, haha.

Jedyna nadzieja jest taka, że uda się przeforsować, podebrać DeMara DeRozana z Chicago. Los Angeles to przecież jego dom, a Chicago rozpada się jak domek z kart. Transfer Alexa Caruso na szalonego Giddeya przesądził. Powszechnie mówi się o chęci, wręcz żądaniu przeprowadzki ze strony DeRozana. Jego przyjście do Los Angeles to oczywiście kolejny plot twist, więcej narracji niż potencjalnych wyników, ale kto wie. Lakers brakuje pewnych rąk do pracy w najgorętszych momentach, jako taką strukturę posiadają, więc czemu nie. Na tym etapie (kariery Jamesa) niech eksperymentują do bólu. Technicznie rzecz biorąc trzeba by jednak najpierw uwolnić środki, zaprząc do transferu trzecią drużynę, rozładować kontrakty m.in. Russella czy Gabe’a Vincenta.

Other news

-> Tobias Harris ląduje w Detroit (a gdzieżby indziej) w dwa lata zarobi 52 miliony $. Pistons mają / mieli wakat na silnym skrzydle. Na pewno ekspozycja zawodnika wzrośnie. Może nawet stanowić pierwszą opcję u boku Cade’a Cunninghama. Coś mi jednak podpowiada, że panowie się nie dogadają. Pistons mają też nowego trenera, po spektakularnym zwolnieniu Monty’ego Williamsa nowym szkoleniowcem został JB Bickerstaff (parę tygodni wcześniej zwolniony przez Cavaliers).

-> Sixers zgodnie z planem podpisali z Tyresem Maxeyem maksymalne przedłużenie: 204 mln $ za pięć sezonów. Tracą natomiast obronę, Batum poleciał do Clippers, teraz De’Anthony Melton podpisał roczną umowę (12.8 mln $) z Golden State Warriors i jest to ważna wiadomość, bo zdrowy Melton zapewne wniesie do Warriors więcej niż zeszłoroczny Klay.

-> Orlando zabezpiecza drugi skład, z czego bardzo się cieszę. W ekipie zostają shooting-guard Gary Harris (14 mln $/ dwa sezony) oraz środkowy Goga Bitadze (25 mln $ / trzy lata). Daje to trzon w postaci: Suggs – Anthony – Black – KCP – Harris – F. Wagner – Houstan – Banchero – Isaac – Carter Jr – Bitadze.

-> Wyścig zbrojeń trwa, ogromne zainteresowanie na rynku wzbudza przykładowo Lauri Markkanen, którego Jazz publicznie wystawili na “listę transferową”. W szczególności San Antonio i Golden State życzyłyby sobie zatrudnić 213-centymetrowego Fina o średnich 25 punktów 8 zbiórek oraz 40% skuteczności za trzy. Tymczasem to tyle, bardzo dziękuję za wsparcie serwisu Panom: MPlewako, Emcemat oraz A. Kaznowski – dobrego dnia Panowie! B

47 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin zapomniał o jeszcze jednym zawodniku który trafił do Mavs – Quentin Grimes, pewnie żaden game changer ale jednak 😉

    (22)
    • Array ( )

      Zależy jak na to spojrzeć. Jeśli patrzymy w kontekście absurdalności wynagrodzenia za rzecz tak banalną jak gra w kosza to oczywiście.
      Jeśli zaś prze pryzmat tego co zarabia np. PG13 lub inny Harden czy LaVine to jednak nie.

      (11)
    • Array ( )

      29 baniek za sezon dla centra- zmiennika, który nie jest szczególnie uzdolniony w rzutach za 3?

      (6)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Golden state uwolniło trochę kasy, to prawda, ale za CP3 i Klaya w sumie dostać 2 picki i to drugiej rundy draftu to słabizna

    (16)
    • Array ( )

      tylko obecny cp3 to gracz z ławki, mentor, choć niekoniecznie musi działać dobrze na chemię w zespole…a klay, tam coś chyba w atmoafwrze z pracodawcą wyazło, bo poszedł za niższymi pieniędzmi, ewentualnie chciał zmiany,może lepszy Stan do życia i otworzenia biznesu po karierze…choć w gsw pewnie w sztabie miałby fuchę jak nic..2 picki, za potencjalne zblokowanie budżetu na 3 lata…raczej ważne co teraz z gsw… finansowo do przyciągania tylko 1 gwiazda i do sorzedaży gadżetów, sportowo młodych, no nie wiem, ktoś musiałby wystrzelić albo kolejne transfery

      (6)
    • Array ( )

      zawsze dobrze jest pooglądać pojedynki dwóch gigantów, ale z tym zmiataniem to raczej gruba przesada

      (9)
    • Array ( )

      @Drupi

      Kibicuję Oklahomie, ale nie obraziłbym się, gdyby powstała nowa rywalizacja pomiędzy OKC i Spurs o miano czołowego klubu zachodniej konferencji.

      Dwa kluby oparte na rozwoju młodych gwiazd i zespołowej koszykówce? Proszę o więcej.

      (7)
    • Array ( )

      @yo
      Spokojnie, oni jeszcze nawet do finału konferencji nigdy nie doszli z obecnym trzonem

      (1)
    • Array ( )

      @drupi Niby tak, ale póki co SAS są w najlepszym razie tam gdzie OKC byli trzy sezony temu. Wszystko może pójść nie tak.

      (3)
    • Array ( )

      Tak, mi nie też przeszkadza że OKC i SAS będą piekielnie mocni i że będzie rywalizacja na zachodzie.
      Najważniejsze jest to, żeby potem na swobodzie weszli i zbili na kwaśne, zielone jabłko Bostonów.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Życzę Klayowi by w Mavs był co najmniej kimś na wzór Korvera lub Fraya z mistrzowskich czasów Cavs. Ależ to byli cyngle. #nostalgia

    (16)
    • Array ( )

      A przypomnisz kiedy Korver zdobył mistrzostwo?Nie miałem pojęcia, że ma pierścień.

      (-8)
    • Array ( )

      @fan basketu
      Tam jest ‘lub’, a nie ‘i’, więc ‘mistrzowskie czasy’ odnoszą się wyłącznie do Frye’a.

      (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Klay chciał duży kontrakt “za zaslugi”. Obrazil się bo uważa że mu się coś należy. Taka trochę mentalność Schrodera się włączyła u Klay’a. Wziął mniejszy kontrakt i poszedł do Dal. Myślę, ze się zdziwi jak wyląduje na ławce, bo w Dal nie mają żadnych sentymentów z nim związanych. Życzę mu oczywiście żeby się odblokował i trafiał jak za dawnych czasów i może z Dallas powalczy wtedy o mistrzostwo. Czyli dobrze ze odszedł z GSW, wydaje mi sie ze mu status wielkiej gwiazdy klubu ciążył na psychice.

    (8)
    • Array ( )

      Za zasługi to Klay dostał maxa w 2019 już po zerwaniu ACL, po czym przez 2,5 sezonu kontuzjowany nie grał. Wtedy GSW zagrali z nim bardzo fair. Patrząc z tej perspektywy nie czuję, żeby klub był zobowiązany go przepłacać za piękną przeszłość, bo już swój “dług” wobec Klaya spłacił z nawiązką.

      (42)
    • Array ( )

      Co do kontraktu z 2019 to trzeba przyznać że w 2022 był drugim strzelcem zespołu w PlayOffs i zdobyli mistrzostwo, więc z perspektywy czasu to był dobry ruch dla obu stron. Wątpię żeby zdobyli to mistrzostwo bez Klaya.

      (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    DeRożan bądź jak Klay – wybierz mądrze
    w sensie nie idź do tego cyrku, bo zostaniesz błaznem

    (14)
    • Array ( )

      Dokładnie, błaznem wielkiego króla. Jak będzie sukces to i tak zasługa wielkiego LBJa a jak porażka to blazen zostanie też kozłem ofiarnym

      (11)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors właśnie pokazali ile wart dla nich jest Klay Thompson. Trochę smutne dla tego Hall of Farmera, że zespół, z którym był 6 razy w finałach i wygrał 4 mistrzostwa nie zaoferował nawet 50 mln za 3 lata jak Mavericks. To znak, że Dubs kompletnie w niego nie wierzą.

    (-26)
    • Array ( )

      chcieli mu dać 20 baniek za sezon- nie zgodził się, chciał zmiany. Myślę że odbyło się to wszystko fair z jeden i drugiej strony nawet jeśli były tam jakieś niedopowiedzenia.

      (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest ktoś z familii GWBA w Walencji? Służę za przewodnika! Trzy lata w mieście, co prawda dwa w pieluchach, ale co nieco się człowiek otrzaskał. Może znajdziemy się na hali jutro (3.07.24)?

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    ,,jeśli Load Manager będzie zdrowy, ten zespół zajdzie dalej” serio ? Jeśli Ben Simons zacznie rzucać trójki dostanie MAXA……bla bla bla każdego lata bla bla

    (0)
    • Array ( )

      Ja to przeszukałem cały internet i nie znalazłem takiego koszykarza jak Load Manager….
      Taki z tego admina znawca koszykówki, a nie potrafi poprawnie napisać imienia i nazwiska zawodnika na temat którego próbuje się wypowiadać? Przykre.

      (1)
    • Array ( )

      Lillard to najbardziej przereklamowana gwiazda NBA, odpowiednik Doca wśród trenerów…
      Klay porównując kariery był lepszym strzelcem, obrońcą. Klay byl podstawowym graczem jednej z najlepszych drużyn w historii NBA prime GSW, rekord zwycięstw w regular sezon, absolutna dominacja w play-offach, 4 pierścienie na palcach. O ile dobrze pamietam to ma tez chyba rekord punktów w kwarcie i rekord trójek w jednym meczu. Lillard nie wygrał nic, płakał o udział w all star game, nie broni, nie podaje, nie zbiera, pół sezonu ustawia celownik, skutecznie blokuje salary absurdalnym kontraktem. Obecnie pasożytuje na Bucks, gdzie tworzy przepiękny duet z Dyzma Riversem marnując najlepsze lata Giannisa. Po skończonym kontrakcie czmychnie zapewne do Miami, gdzie również nic nie wygra.

      (18)
    • Array ( )

      Nie zastanawiałem się nigdy akurat nad tym, ale Klay >>>>> Dame. Period

      (6)
    • Array ( )

      Bywało jeszcze gorzej…w 1997w eliminacjach do Eurobasketu przegraliśmy z Maced…a właściwie z 49 punktami Petara Naumoskiego, a pod koniec lat 90 gralismy bodajże w Birminhgham w turnieju eliminacyjnym do eliminacji do Eurobasketu z takimi tuzami kosza jak Luksemburg czy Wlk. Brytania (która jakieś 10 lat później z Luolem Dengiem i Joelem Freelandem zlała nas na jednym z Eurobasketów w meczu decydującym o wyjściu z grupy)

      (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlaczego nikt tutaj nie zauważył albo nie chce zauważyć, że Polska przegrywając jednym punktem z Finlandią straciła 100% szansę na udział w igrzyskach. Bo to, że pokonałaby w kolejnej rundzie Hiszpanię zapewniając sobie tym samym awans jest oczywiste!

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Przegrać wygrany mecz o wszystko, żeby zagrać z Hiszpanią, która po skoszeniu dwóch ogórków mogła być do wzięcia), to trzeba być mentalnie polskim sportowcem.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu