NBA: Kyle Kuzma i Jayson Tatum gwiazdy nowej generacji, 20 tysięcy punktów Jamesa Hardena

32

Witajcie. Szybko nawijam, bo niedziela. Dobra passa trwa: 35/48 trafień grupy typera (73%) przy kursie 1.83 poprawia wszystkim nastroje. To najlepszy moment sezonu dla typerów: dostępność danych, ciągłość kadrowa, nakreślona taktyka, trzeba korzystać. Dziś ostatni dzień, w którym przyjmujemy chętnych. Następna okazja dopiero za dwa tygodnie, jeśli zwolnią się miejsca.

Zapraszam do maila: > [email protected] <

Derrickowi zabrakło jednego punktu do pokrycia linii. Zdaje się, że energia mu siadła, wiadomo że przeciwko Bykom po zasłonie z piłką nie pograsz, ale mimo znakomitej dyspozycji rzutowej nie szukał punktów 1-na-1, nie wybiegał do piłki w końcówce, nawet jeśli drużyna była w dołku i nie było komu wziąć na siebie ciężaru odpowiedzialności. Mecz zakończył z dorobkiem 20 punktów 7 asyst oraz 7/11 z gry.

minnesota timberwolves 109 houston rockets 139

Po niewyraźnej pierwszej kwarcie, Rockets przeszli do ofensywy. 35, 45, 37 punktów w kolejnych odsłonach całkowicie rozbiło gości. Kompletnie nie mieli czym zaskoczyć gospodarzy panowie wilkowie. Kreatorzy akcji zawiedli (Wiggins, Napier, Teague = 6/29 z gry!) trójki siedzieć nie chciały, więc skapitulować przyszło przed dominującym talentem Jamesa Hardena (32 punkty 12 zbiórek 8 asyst 6/11 zza łuku 11 strat w 28 minut) oraz Russella Westbrooka (30 punktów 6 zbiórek 10 asyst). Bo jeśli już mówimy o zawodnikach, którzy może trochę na bakier są z rzutem, ale słabości swe pokrywają zaangażowaniem i dynamiką, nie ma w ekipie Timberwolves gościa co by do Westbrooka wystartował. Co nie zmienia faktu, że rookie Jarrett Culver jest świetny: 15/8/5 jasny punkcik ekipy Wolves na lata wprzód.

Dobra wiadomość, PJ Tucker się nie połamał, bark co prawda zesztywniał, ale poważniejszych uszkodzeń nie stwierdzono. Aha, no i Broda przekroczył granicę 20 tysięcy punktów, gratulujemy! Groźniejszego typa 1-na-1 nie ma w całej NBA, więc jeszcze wiele tysięcy punktów przed nim. Serio, czy wiecie że Harden w akcjach izolacyjnych robi 17.1 punktów średnio w meczu?! Na drugim miejscu jest… Russell Westbrook ze średnią … 6.0 punktów. Kolejno Damian Lillard 4.7 punktów.

new orleans pelicans 105 boston celtics 140

Analogicznie jak wyżej. Pozbawieni kreacji Jrue Holidaya, obrony/zbiórki Derricka Favorsa, rozciągnięcia obrony i celnych strzałów JJ Redicka panowie pelikany na pożarcie byli skazani w TD Garden. Zwłaszcza, że gospodarze po ostatnich wpadkach szczególnie energiczni z piłką i napastliwi w obronie, a Jayson Tatum piękny wieczór sobie urządził: 41 punktów 16/22 z gry 6/9 zza łuku – taka efektywność nie zdarza się często. Siedemnastoma punktami prowadzili Celtowie po pierwszej kwarcie, czym nieformalnie mecz rozstrzygnęli. Z pozytywów: lada dzień, lada mecz powinniśmy zobaczyć na placu Ziona Williamsona! Pewnie będą go puszczać w odcinkach pięciominutowych, ale nareszcie zobaczymy na co stać tę bestię. Macie rację, nic nie schudł, wizualnie jest jeszcze potężniejszy niż latem.

chicago bulls 108 detroit pistons 99

Jak wspomniałem: Derrick Rose dojechany, zniechęcony podwojeniami zasłon, a co za tym idzie Pistons bez kreatora akcji z prawdziwego zdarzenia. Trzymali się ile mogli, Christian Wood jest następcą Blake’a Griffina w klubie (świeć Panie nad jego kolanem) lecz na tę chwilę kompletnie rozbici są gospodarze. Tradycyjnie szumu na parkiecie narobił Zach LaVine (25 punktów 4 zbiórki 6 asyst) lecz to wysocy: Daniel Gafford wzdłuż linii końcowej oraz Luke Kornet siejący zza łuku zrobili dziś największą różnicę. Bo jeśli ktoś ma rzucać trójki Pistons to tylko wysocy. Trójkę kryją świetnie, znacznie gorzej jest gdy rywal popracuje kozłem i mija pierwszą linię… Na dodatek Andre Drummonda sędziowie wyrzucili z boiska po tym jak krzyczącego nań Gafforda machnął piłką w potylicę.

los angeles lakers 125 oklahoma city thunder 110

Wszystkich jak tu siedzimy zatkało. Lakers bez chorego na grypę LeBrona oraz obitego na plecach Anthony’ego Davisa pokonują na wyjeździe rewelację ostatnich dwóch tygodni, ekipę OKC. Zresztą co ja mówię “pokonują” oni ich wbili w ziemię jakby to była jakaś niższa klasa rozgrywkowa. W rolach głównych profesor Rajon Rondo (21 punktów 12 zbiórek 8 asyst) którego nareszcie postawili na świeczniku i mógł się wykazać oraz szalony shooter Kyle Kuzma, autor 36 punktów w tym 15/24 z gry. Reszta poszła za nimi: Howard, Cook, Caruso, Daniels – każdy chciał się pokazać i wypracowawszy 22 punkty prowadzenia w pierwszej kwarcie, ani przez moment nie oglądali się za siebie. Taka zemsta Rajona na CP3 po ostatnim laniu po mordzie. Lakers są mocni. Może w końcu przyznacie mi rację, bilans gier wyjazdowych to uwaga: 17-3!

Każdy w tym zespole ma coś do udowodnienia. AD chce wygrać pierwszy tytuł. Bron chce wygrać w LA. Ja chcę zaznaczyć pozycję i pokazać, że należę. Dwight szuka odkupienia. Żadnego meczu nie bierzemy na luzie. Jesteśmy bardzo zgrani poza parkietem, chcemy dominować w każdym spotkaniu [Kuzma]

philadelphia 76ers 91 dallas mavericks 109

Embiid już zdaje się po operacji, nie wiadomo kiedy wróci. Teraz tak: albo Sixers dostaną coś ekstra ofensywnie od skrzydłowych (Harris, Scott dziś słabiutko) albo Ben Simmons zacznie rzucać i stanowić zagrożenie w tym względzie (zero punktów w II połowie) albo Sixers w rankingach podupadną przez najbliższe 1-2 miesiące. To już nie chodzi o trzecią kwartę, w której Doncic z Powellem kroją ich na plasterki. Sixers potrzebują kopa ofensywnie, kiedy im nie idzie w obronie też się zapominają. Definitywnie ograniczony jest ich potencjał w tym momencie. Luka (19 punktów 8 zbiórek 12 asyst) wyraźnie dojechany, znów najmocniej kryty, rzutowo słabo (4/15) ale swój poziom koszykarskiego IQ trzyma. Wczoraj tylko dziwnie się zachowywał, wątpliwe decyzje z piłką podejmował, ale dziś brał co mu dawali i najpewniej jak się dało w zastanych okolicznościach swą drużynę prowadził. Koledzy stanęli na wysokości zadania, zagrał kolektyw: sześciu ludzi z dwucyfrową zdobyczą, bardzo silna zbiórka.

cleveland cavaliers 111 denver nuggets 103

Całą noc nie mogli wejść na obroty faworyzowani gospodarze. Zaskakująco energiczni Cavaliers dyktowali warunki od pierwszych minut. Kevin Love izolowany na półskrzydle (19 punktów 15 zbiórek) efektywnie brał na siebie atak pozycyjny. Wyciągali na obwód wolne nogi Jokera, którego z kolei Tristan Thompson twardo trzymał w obronie i spychać się cielskiem nie dał. Denver miało kilka momentów, w którym wydawało się, że odpalą, że grę przyspieszą i ustawią wreszcie fikających gości. Długo im zeszło, dopiero w IV kwarcie się ogarnęli. Na plecach playmakera Jamala Murraya Denver zaliczyło szarżę 17-2 i kiedy wreszcie odzyskali prowadzenie na 4 minuty przed końcem… Cavs znów znaleźli odpowiedź! Bohaterem spotkania rookie Darius Garland (18 punktów 8 asyst) i jego kolejne trafienia 1-na-1 przeciwko wysokim obrońcom miejscowych. Oczywiście do niczego podobnego by nie doszło, gdyby Nuggets potrafili wstrzelić się zza łuku (8/40 niestety roboty nie zrobi w dzisiejszej NBA) a więc mamy niespodziankę. Ozdobą spotkania wsad z góry Gary’ego Harrisa, kurcze zawsze tak chciałem skończyć kontrę. Niestety nie urosłem.

milwaukee bucks 122 portland trailblazers 101

Szacunek dla pokonanych, tak trudnych warunków kadrowych nie ma nikt. Nurkic, Gasol, Collins, Whiteside nie obecni pod koszem. Ten ostatni się przeziębił i na parkiet dziś nie wyszedł. Nie było to absolutnie spacer dla najlepszych w lidze Bucks, ale trzygłowy smok (Giannis 32/17/6 Middleton 30/4 Bledsoe 29/4/3) palił dziś ogniem mocno. Na uwagę zasługuje 46 punktów z pola trzech sekund oraz 21 puntków z kontry Milwaukee. To tutaj przewaga gości zarysowała się najbardziej. W obozie miejscowym 46 punktów dostarczyli panowie Lillard & McCollum.

Dobrego popołudnia everybody!

Ostatnie Wpisy

32 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    PHILA cienko…
    z dystansu to tylko Al Horford rzuca, Ben to dramat, tylko przechwyt i dunk

    Mavs
    Swietny mecz. Kolejni gracze zaznaczaja swoja obecnosc.
    dzis Powell na wysokim procencie (double double)
    a w ekstaze wszystkich wprowadzil Boban siekajac za 3 (pierwszy rzut pudlo, drugi juz celny) 🙂
    Fajnia niesamolubna gra calego zespolu.

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ben tak pokrył Luke, że sędziowie musieli wydumac faule bez piłki by ktoś inny go zaczął bronić. Chyba 4 straty w 6 minut wymusił.

    Ale atak 6ers był żenujący tej nocy, w sensie nic nie trafiali, a pozycji mieli milion i jedną. Tu właśnie Embiid był konieczny.

    (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    LAKERS są mocni ołłłł jeeeeeee.Pod koniec stycznia mecz z Clippers, może w końcu wygrają albo będzie 3-0 w pizdeeee..,Co do czego to huujjnia i pełne gacie.

    (-8)
    • Array ( )

      Ja bym wziął “anouncera” co wywołuje zawodników podczas prezentacji. Place jak za prezydenta !

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie, że Lakers potrafią zrobić wynik i niezłą grę bez dwóch mutantow popromiennych, mam wrażenie że w tym zespole jest niezła chemia i każdy rozumie swoją rolę.
    Fajnie że Simmons nie dał poszaleć Luce, ale niestety w tej grze zwanej koszykówką trzeba też rzucać. Brawo ławka Dallas, jak im w pierwszej kwarcie Phila wyjela z 10 zbiórek z atakowanej tablicy to myślałem że po meczu. No i w czwartej kwarcie Boban Power, kibice go uwielbiają, sympatyczna pokraka rzuca trójkę w garbage time i hala eksploduje jakby to był game winner w playoffs

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    TO TEN FRAGMENT WIEC ZA CO MINUSY?
    Lakers badają rynek
    Jeśli wierzyć spekulacjom, szefostwo Lakers składa zapytania odnośnie paczki złożonej z graczy nazwiskiem: Kyle Kuzma, Quinn Cook i DeMarcus Cousins. Rola i/lub dopasowanie każdego z panów są w tym momencie problematyczne/ ograniczone.

    (0)
    • Array ( )

      Każdy trade jak dla mnie marny… za kogo niby wymienią Kuzme? Kto go zastąpi? Jr Smith który gra jak odklejony od rzeczywistości? Melo, co jest wolny na nogach w obronie? Bogdanović co jak wjedzie na kosz to trzeba po defibrylator lecieć? DRose z jego kolanami? Zepsuje to chemie w zespole. Nawet Cook i Troy Daniels są wartościowi dla Lakers. Problemem jedynym jaki widzę to Demarcus. Nie wiem po co na co go tam trzymają. Moze by rozciągać gre w ataku nim ale to i tak mozna bez niego robić wstawiajac na parkiet AD, Kuzme, Dudleya,Lebrona i Greena. Bez sensu ten trade.

      (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wczoraj jak pisałem że może być 8 zwycięstwo to nie miałem informacji że nie będzie grać aż trójka graczy Lakers: AD, LbJ i Green. Pomyślałem sobie “no OKC niby ostatnio miało dobrą formę to moga sie postawić Lakers, ale LBj ich tam pociągnie do zwycięstwa jakoś”. Mecz się zaczyna a tu patrze Lebron wyubierany w jeansy i kurtke, Danny Green i AD na ławie. Wtedy mysle o kurna będzie lipa. A tu patrze wszystko siada Lakersom w 1 kwarcie. Przez chwile myslalem że na “cheatach” jadą hehe. Wynik po pierwszej kwarcie mnie zamurował bo kto by sie spodziewał takiej szarży, nawet Lebron miny takie robił jakby jakaś druzyna z 4ligowa zamieniła sie z OKC na dzisiejszy mecz. Rondo był tak agresywny na koźle że aż miałem flashbacki z jego ery w Celtics. Kuzma miejscami jak Bryant z odchylenia trafiał, ale i tak bardzo podoba mi się jego floater z okolic linii osobistych. Przypomina mi to słynne floatery Juana Carlosa Navarro. No nie wydaje mi sie by go wymienili za kogoś. Jak to zrobią to straszne buraki z tego zarzadu Lakers. Trzymam kciuki by Kuz został na playoffy bo może być to game-changer wtedy.

    (10)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers pokazali w tym meczu jak bardzo gleboki maja sklad. Jeziorowcy maja markowych role playerow a bez takich graczy nie da sie zdobyc mistrzostwa. Irytujace jest to ze pomimo swietnego skladu Lebron co roku placze jak panienka i domaga sie wzmocnien w okienku zimowym.Jak jeziorowcy zdobeda tytul to kibice beda mowic ze to tylko dzieki LBJ a jak nie zdobeda tytulu to bedzie narzekanie ze Leflop nie ma z kim grac. Tak bylo w Miami pomimo ze tam rowniez Bron mial potezne sklady i tak tez bylo w Cavs.

    (-4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    W zwycięstwie Lakers pomógł element zaskoczenia. Rywale nie wiedzieli na co się nastawić. Mimo to i tak zajebiscie. Kuzma dwa mecze w pierwszej piątce i 26, 36 pkt. Absencja AD to idealny moment dla niego i nie tylko podolal presji, a wręcz zagrał chyba ponad oczekiwania. Brawo!

    (2)
    • Array ( )

      Lakers z Kuzmą to się w hujja zrobią.Pod nieobecność AD będzie kręcił +20, zarząd go zostawi,a na wiosnę padaka bo nie ogarnie tematu.Z deszczu pod rynnę.

      (-6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron placze jak panienka, lol, pokaz mi jakiegos jego tweeta lub jakikolwiek komentarz w ktorym prosi o wzmocnienia skladu, nigdy na ten temat sie niewypowiadal, nigdy ni kazal nikogo zwalniac, mowia to goscie ktorzy z nim pracuja, mowil tak menadzer cleveland i mowil tak pat rilay z maiami a ty tu gadasz jakbys lepiej wiedzial. Kazdy zawodnik z nim grajacy wspomina go jako najlepszego kolege z druzyny z jakim kiedykolwiek gral. Kurde hejtujcie sobie jak lubicie ale bzdur niewymyslajcie.Co do kuzmy to rzeczywiscie sie broni przed tradem, zobaczymy jak AD wroci, niemoze byc tak ze gra tylko dobrze jak nie ma AD czy lebrona on ma grac dobrze zawsze, pewnie maja mieszAne uczucia w LAL teraz ale chuba dla dobra chemi w skladzie powinno zostac jak jest, ryzyk fizyk, moze kuz wlasnie potrzebowal tej absencji AD zeby sie przebudzic

    (-1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    byłem tydzień temu w staples na meczu clippersów, a wieczorem lejkersów i taka ciekawostka – na clippsów bilety zaczynały się od 15 dolarów, a na lakersów od 110 🙂

    rywale z podobnej półki, słabej obecnie, bo najpierw knicksi, a wieczorem pistons.

    no i róża jest megaszanowanym graczem nawet w obcych halach.

    a na punkcie caruso to staples ma fioła. co ma piłkę, to pół hali drze się wniebogłosy – mvp! mvp!

    🙂

    (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem Denver-Cleveland i jakby się tak przyjrzeć szczegółowo na pierwszy i drugi garnitur składu tego zespołu to nie jest tak źle gdyby dodać Lebrona to i tak by byli w top 4 wschodu

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe, czy Harden utrzyma tempo i da radę wrzucić 3000 punktów w sezonie regularnym? To byłoby nie lada osiągnięcie, tylko dwóch gości dało radę to zrobić do tej pory. Na razie jest na dobrej drodze, bo ma na tym etapie średnią powyżej wymaganej.

    (1)

Gwiazdy Basketu