NBA: LeBron nie wydziwiaj | jurny jak Anthony Edwards | Harden wygląda dobrze

Welcome to my world. Słyszeliście pewnie rewelację, że Herb Jones ma służyć jako center New Orleans Pelicans? He he, to bardzo ciekawe, taka piątka: Dejounte Murray – CJ McCollum – Brandon Ingram – Zion Williamson – Herb Jones. Czy to znaczy, że jak się ustawią szeroko w ataku, to Herb będzie pod obręczą, w tzw. dunker’s spot? Bo jakoś nie wierzę by czołowego obrońcę obwodowego, jakim dysponują nie tyle Pels, co cała liga, oddelegowano do przepychanek ze środkowymi rywala. Jones to nie jest banger (ile on waży 95 kg?) więc byłoby to kontrproduktywne.
Pewne matchupy może obskoczy, może próbować pokryć nominalnego centra Wembanyamę choć i tu to raczej głupi pomysł. Pokryje raczej Sochana. Akurat przeciwko Spurs rywale jadą na patencie, środkowy / rim protector zwykle kryje Jeremy’ego „na radar” a Wemby ma na sobie sprawniejszego na nogach obrońcę plus widzi blokującego z pomocy. No niestety. Także nie wiem co tam wypisuje Shams Charania i gdzie to usłyszał. Z ławki startować będą Jose Alvarado – Jordan Hawkins – Javonte Gree – Trey Murphy i Daniel Theis. Ten ostatni może się mocodawcom w Nowym Orleanie nie podobać, ale to najlepszy wysoki, jakim dysponują. Poniżej parę migawek z gry obronnej Herba Jonesa, skoro już go tak chwalimy:
No i skoro mowa jest o środkowych, wielki Mitchell Robinson opuści resztę roku kalendarzowego i trykotu New York Knicks przynajmniej do stycznia nie przywdzieje. A może w ogóle nie przywdzieje jeśli Knicks uda się w jego miejsce skubnąć kogoś w tym samym przedziale płacowym (14.3 mln $) którego umowa nie wygasa przed latem 2026… zobaczymy. Póki co Tom Thibodeau będzie tyrał Karla Anthony’ego Townsa, za którego plecami zobaczymy Preciousa Achiuwę i zapewne Jericho Simsa, choć to w małych dawkach.
Knicks to w tym momencie już zupełnie inny zespół, mniej muskulatury, więcej szybkości i umiejętności. A propos tego ostatniego, bo dopiero się przyjrzałem, widzieliście jaki debiut w Madison Square Garden zaliczył wczoraj (właściwie przedwczoraj) rookie Tyler Kolek (15 punktów 5 asyst w siedemnaście minut)? Od wejścia jestem fanem tegoż 23-letniego, leworęcznego gościa, bo widać że ma mocną głowę i wszechstronnie jest wyszkolony:
Other NBA news
Danny Green po piętnastu sezonach kończy karierę sportową. Za nim imponująca kariera, bowiem Green to jeden z zaledwie czterech graczy w historii NBA, którzy po mistrzowski pierścień sięgali z trzema różnymi zespołami, kto zgadnie kiedy i z jakimi, proszę bardzo…
- 2014 Spurs (edycja Beautiful Basketball, 9/20 czyli 45% zza łuku w finałach z Miami)
- 2019 Raptors (6/10 zza łuku w kluczowym Game 3 NBA Finals przeciwko Golden State)
- 2020 Lakers (11 punktów 5 zbiórek 3/7 zza łuku w ostatnim meczu sezonu vs Miami)
Myślę, że wybrał dobry moment na odejście. W ostatnich latach wyraźnie zesztywniał zarówno jako obrońca co strzelec. Tak czy inaczej dziękując Danny’emu za dostarczone emocje, zapamiętamy go jako wykwalifikowanego 3&D.
-> Informacja to nie do końca potwierdzona choć ja bym się raczej skłaniał ku jej prawdziwości. Zapewne kibicom zawodnika nie spodoba się doniesienie jakoby gwiazdor NBA Anthony Edwards miał spłodzić czwórkę dzieci na przestrzeni dwunastu miesięcy…
- najpierw, we wrześniu 2023 roku na świat przyszła córka Aris
- w październiku 2023 pojawił się syn Amir
- w grudniu 2023 pewna modelka prezentowała wiadomości, w których ANT namawiał ją do aborcji
- w marcu 2024 narodziła się córeczka, której matka ma już dziecko z raperem o ksywie Chief Keef
- aktualnie trwa też proces o ustalenie ojcostwa dziecka, którego matka… tak… ma już dziecko z raperem o ksywie Lil Baby
Nie komentuję, w koszykówkę ów dzieciak gra świetnie, okrzyknięty niedawno przez ligowych menedżerów najbardziej atletycznym człowiekiem w lidze. Wiemy że wychowywał się w rozbitej rodzinie, prędko stracił matkę i babcię… ech.
-> LA Clippers mają nie lada zgryz z postacią Kawhi Leonarda. Ten sam gość, który miał być gotów do występów w turnieju olimpijskim w sierpniu, nie odbył jeszcze ani jednego treningu z LAC. Trener Tyronn Lue mówi tak: „Najważniejszą rzeczą dla nas jest aby Kawhi wyzdrowiał. Nie zamierzamy mu pozwolić się znów popsuć w ramach prób powrotu na parkiet. Jeśli się na nas wkurzy za tę próbę ochrony jego zdrowia, niech tak będzie”. Sami powiedzcie, nie wygląda to optymistycznie.
Tymczasem, wiecie kto powinien być naprawdę mocny w nadchodzącym sezonie? James Harden bez przeszkadzaczy w postaci dryblującego Paula George’a oraz niszczyciela spacingu Russella Westbrooka ma na sobie wiele oczu. Tym bardziej, że jak mówię, Kawhi nie pogra na starcie sezonu: od teraz LA Clippers to więc zespół z brodą. Nawet w obliczu niechęci, przyznajcie że fizycznie JH wygląda świetnie.
James Harden stepback threes after Clippers practice and a point to the camera pic.twitter.com/r2bMW1xCBo
— Joey Linn (@joeylinn_) October 10, 2024
Rozegrane dziś w nocy mecze pre-season:
-> Pacers wyprzedzili Cavaliers 129:117, jak wypadł rozentuzjazmowany w poprzednim meczu Evan Mobley, którego co niektórzy wpychają siłą (woli) do All-Star Game? Nie zagrał! Tak samo jak Mitchell, Garland, Strus czy LeVert. Goście z Indiany polatali przynajmniej tych parę minut w pełnym składzie. Ideą jest intensywność, duży poziom energetyczny, błyskawiczne przenoszenie gry na połowę rywala oraz dwie równorzędne piątki wystawiane na boisko. Dobrze widzieć w formie wracającego po urazie Bena Mathurina: 25 punktów 8/12 z gry.
-> Jazz okazali się dynamiczniejsi od Mavericks pozbawionych Luki czy PJ Washingtona. Dobrze widzieć pierwsze trafienia Klaya Thompsona w nowym klubie, ale Mavs bez udziału Doncica są zwyczajnie przeciętni. Dereck Lively II (wyszedł w pierwszej piątce) nie ma umocowania ofensywnego, Kyrie Irving to nie jest playmaker, a obsługa wysokich i pick and roll to nie jego styl. Starterzy po stronie Utah grali dłużej, a najlepszym strzelcem spotkania został… bez niespodzianek: Lauri Markkanen, autor 26 punktów i 7 zbiórek.
-> Hornets oblecieli Grizzlies (119:94) mimo braku LaMelo Balla, wiodącą rolę ofensywną wziął na siebie drugoroczniak Brandon Miller (22 punkty 6/8 zza łuku) bo to jest niebagatelny strzelec i tylko martwię się, że u boku Melo oraz jego kumpla Milesa Bridgesa zwyczajnie zgnuśnieje. Memphis bez Moranta, Jacksona oraz paru młodych walczaków.
-> Los Angeles Lakers nie poddali się przeciwko Bucks (107:102). LeBron dostał czapę od Giannisa, ale go to wiele nie obeszło, po chwili znów wbił się pod obręcz kończąc reverse layup. Następnym razem maznęli go w baniak i się zezłościł, od sędziego daszek ekstra wyłapał co przyznacie, rzadko się zdarza w pre-season. Tym niemniej, stare wygi trzymają poziom.
Umówmy się, o zwycięstwie gości zdecydowała czwarta kwarta, w której zmiennicy Lakers zaliczyli serię 19:0. Na szczególną wzmiankę zasługują tutaj… nie, nie Bronny (0 punktów 0/4 z gry) ale 17. pick draftu Dalton Knecht (13 punktów 8 zbiórek 4 asysty 34 minuty) oraz niejaki Quincy Olivari (11 punktów 5 zbiórek 4/6 z gry w 9 minut) czyli 190 centymetrowy strzelec pominięty w drafcie.
-> OKC Thunder zamietli New Zealand Breakers wynikiem (117:89) nie wystawiając na plac ŻADNEGO z członków sezonowej rotacji. Całe spotkanie rozegrali gracze z zaplecza, zaproszeni na obóz przygotowawczy na testy, raczej kończący swą przygodę z NBA.
Dobrze, Panowie i Panie, dziś wieczorem robię porządek i przyznaję dostępy VIP-om, jeśli ktoś się decyduje na grupę typera w tym sezonie, będzie fajnie jeśli oszczędzicie mi pracy i zapiszecie się do tego czasu. W tym roku planuję więcej interakcji, nie mam monopolu na wiedzę o NBA, bywa że w okolicach Bożego Narodzenia na skutek deprywacji snu opadam z sił, dlatego będziemy się wzajemnie wspierać / wymieniać obserwacjami, a nawet głosować na najlepsze typy danej kolejki, plan zakłada profit, ale też dużą dawkę wiedzy, emocje i wymianę doświadczeń w ramach pasjonatów sportu / koszykówki. VIP to także dostęp do kanałów zatytułowanych „e-sport analizy” oraz „typy na inne sporty”, które prowadzą nasi @GWBA contributors. Dobrego dnia wszystkim! B
https://discord.gg/KSTUtkTBAn










Niesamowite… Jeżeli z jedną kobietą to raczej nic złego…
Chociaż szkoda tych poplątanych relacji dzieci z jakimś raperem…
xd
A niby jak z jedną kobietą? Musiałaby być królikiem czy coś w tym stylu 😉
Może kolega myślał że jak kobieta jest w ciąży to można ją dociążyć drugim dzieckiem.
Taki rodzaj żartu. Widzę że ciężko u niektórych z dystansem i swobodnym mysleniem. Xd mogło chociażby sugerować
Aaaaa czyli żarty też złe? Czy po prostu minus za to że nie zajarzyłeś i teraz trochę głupio przed samym sobą?
Lmao
Właśnie skończyłem oglądać miniserial na netfliksie „pierwsza piątka”. Pokazują tam Edwardsa jako kochającego partnera i ojca. Najwyraźniej chłopak musi miec ma prawdę wielkie serce.
Super czwarta kwarta w wykonaniu młodych Lakers. Oczywiście bez udziału Bronnego, który po 6 minutach bezproduktywności zszedł i już nie wrócił. Ten Quincy Olivari w porównaniu z nim wyglądał jak Allen Iverson. I pomyśleć, że taki kozak nie ma jeszcze kontraktu i zapewne ktoś z ostatnim wolnym miejscem sprzątnie go Lakersom sprzed nosa. Kontrakt dla Bronny „please sprint!” Jamesa wazniejszy. Oczywiście z całego składu był najmniej ucieszoną osobą po zwycięstwie. Jak nie zaliczy jakiegoś przełomu w stylu 6pkt 2asysty to skończy się depresją.
No cóż… Jest prawda czasu. I jest prawda ekranu. Prawda.
Ew. Jest prawda. Święta prawda. I gunwo prawda.
No to dobrze obrazuje jak bardzo produkcje (nie tylko Netflixa akurat) tworzą lub przynajmniej próbują tworzyć rzeczywistość alternatywną dla mas i jak bardzo różni się ona od prawdziwego życia. Przykre, że niektórzy są tak zaślepieni w swoich „bożków”, iż tego nie widzą.
Anthony Edwards – etatowy rozpłoduch
Byk rozpłodowy 🐂
Hmm, ciekawa sprawa z tym Antem. Albo rzeczywiście nie bardzo trzyma wacława na wodzy, albo hieny rzuciły się na mięsko, no albo ktoś próbuje mu mocno zaszkodzić🤷♂️
Coś w tym musi być. Shaw Kemp też był najbardziej atletycznym graczem początku lat 90-tych.
Za bardzo się w Reignmana zapatrzył…
No Oklahoma silna. Play Off zweryfikuje.
Spurs z jeszcze jednym nazwiskiem graliby o Play Off.
Bridges-Hart-Anunoby-ależ moc obrony. Przeciwnik nie może na chwilę złapać oddechu, wyprowadzając piłkę spod własnego kosza. Kolek!! O tak! Tylko on jedyny sprawdził mi się, jak zobaczyłem potencjał po naborze. Liczyłem jeszcze na Dadieta i McCullar. Ale ten Tyler Kolek to taki fajny, nowoczesny Jeff Hornacek. A przy Brunsonie ładnie udoskonali te wjazdy z lewej łapy. Myślę, że jeszcze w tym sezonie może się stać mocnym wsparciem z ławki, niczym Pritchard w Celtics. Robinson out. Niech już idzie ta wymiana za Poeltla. Bo Achiuwa nadal nie ogarnia. Co najwyżej może być trzecią opcją.
No Oklahoma silna. Play Off zweryfikuje.
Spurs z jeszcze jednym nazwiskiem graliby o Play Off.
Bridges-Hart-Anunoby-ależ moc obrony. Przeciwnik nie może na chwilę złapać oddechu, wyprowadzając piłkę spod własnego kosza. Kolek!! O tak! Tylko on jedyny sprawdził mi się, jak zobaczyłem potencjał po naborze. Liczyłem jeszcze na Dadieta i McCullara. Ale ten Tyler Kolek to taki fajny, nowoczesny Jeff Hornacek. A przy Brunsonie ładnie udoskonali te wjazdy z lewej łapy.
Robinson out. Niech w końcu zgarną tego Poeltla z Raptors, bo Achiuwa nadal nie ogarnia.
Presezonowe hasło „Harden wygląda dobrze” jeszcze nigdy się dobrze nie zestarzało. Coś jak napinki Bennyego Simmonsa.
Typ 23 lata, a już z 4ką kobiet dzieci, to się nie może dobrze skończyć. Żeby mu się przez karierę trafiły 2 takie jak PJ Washingtonowi, to ani dziecka nie zobaczy, ani hajsu z kariery. Sam sobie będzie winny.
Stawiam tysiaka, że Lakers nie wejdą w tym sezonie do PO a młody James po pierwszym faulu pobiegnie z płaczem do ojca.