fbpx

NBA: Luka na streetballu w Paryżu | Johnowi Wallowi odjechał pociąg!

34

WTMW.

Niedziela w sezonie ogórkowym, niby nic się nie dzieje w świecie koszykówki, a jednak. Luka Doncic, Zion Williamson i inni, pomniejsi ambasadorzy Jordan Brand odwiedzili w ten weekend Paryż, a mówiąc ściślej imprezę Quai54 – największy streetballowy turniej w Europie rozgrywany pod wieżą Eiffle’a. Moje pytanie brzmi, mimo fury siana na organizację i sponsoringu Jumpmana, czy samym klimatem Quai54 wiele różni się od naszego Kaliskiego Streetballa, który notabene będzie rozgrywany 19-21 sierpnia? Pamiętam jak parę lat wstecz Jarek Jasiukiewicz, organizator i pomysłodawca imprezy, którą prowadzi od szesnastu lat (!) chciał zaprosić do Polski Scottiego Pippena jako gościa honorowego. Ten zażądał stu tysięcy złotych za przyjazd plus pokrycie kosztów. Ciekawe czy od tamtego czasu Scottie zszedł nieco ze stawką…

#Paolo Banchero znów błyszczy

Orlando Magic znów grali w lidze letniej, a wśród nich numer jeden draftu Paolo Banchero. Kurde mole jaki sprawny jest ten chłopak. Kradnie piłki, instynktownie idzie po łatwe punkty, kręci się w powietrzu wokół własnej osi, kończy z góry. Tyłem do kosza też nie myśli wiele, ale reaguje. Podaje niczym rookie LeBron. Kozłuje pod nogami i kierunki zmienia jak rasowy point guard, tyle że o wzroście 208 centymetrów! Niesamowity talent, a ja wciąż zachodzę w głowę jak sprawdzi się w bardziej zdyscyplinowanej koszykówce, gdzie jego przewaga gabarytu i szybkości nie będzie tak odczuwalna. Moim zdaniem określą go małe rzeczy, jakość koncentracji oraz to, jak będzie się prowadził w lidze.

Przykładowo wczoraj, w ostatnich sekundach meczu, pod presją czasu tak nieumiejętnie wznowił piłkę pod presją, że Kings ze stanu 92:98 dwukrotnie trafili za trzy na dogrywkę. Były też liczne błędy w ustawieniu, stanie na wyprostowanych nogach w obronie itd. Póki co cieszmy się jednak pozytywami, bo jest ich naprawdę wiele:

John Wall przypomina kim jest

Wracający do gry po długiej przerwie John Wall udziela wywiadów. Kibice zespołu Los Angeles Clippers z pewnością obiecują sobie “to i tamto” patrząc na skład, który udało się szefostwu zebrać, na czele z udziałowcem Microsoftu Stevem Ballmerem:

  • PG: Reggie Jackson / John Wall / Jason Preston
  • SG: Paul George / Norman Powell / Luke Kennard / Amir Coffey
  • SF: Kawhi Leonard / Terance Mann / Brandon Boston Jr
  • PF: Marcus Morris / Robert Covington / Nicolas Batum
  • C: Ivica Zubac / Moussa Diabate (rookie)

Dlaczego tak bardzo się wzdrygam słysząc słowa Walla:

Nie muszę być Batmanem w każdym meczu, żebyśmy wygrywali (…) Jestem szczęśliwy, bo nie będzie mnie już krył najlepszy obrońca rywali jak działo się to przez całą mą karierę. Jeśli uważasz, że trzeci najlepszy obrońca będzie potrafił mnie pokryć? Powodzenia!

Ludzie święci, on naprawdę stawia się w hierarchii Clippers jako trzeci po Kawhi i PG-13!

Ok, ja rozumiem – amerykański klimat. Cieszę się, że JW wierzy w siebie, pewnie to samo bym gadał będąc na jego miejscu. Zwłaszcza do ludzi, którzy nie rozumieją koszykówki, ani nie znają zawodników. Skoro “eksperci” jak Skip Bayless i Shannon Sharpe na antenie TV nie są pewni czy w Phoenix gra Mikal czy Miles Bridges, a “analityk” Charles Barkley zna po trzy nazwiska w każdym zespole, to czego można oczekiwać od gościa z ulicy?

Jednak do rzeczy, jak w tym zestawieniu należy patrzeć na Walla? Z całym szacunkiem dla jego przeszłych osiągnięć, licznych powołań do All-Star Game, to jest DZIESIĄTY człowiek w rotacji Clippers. Na tę chwilę nie wiadomo nawet czy załapie się na minuty w playoffs.

Playmakerami zespołu są George, Kawhi, Jackson, w mniejszym stopniu Mann czy Powell. Bywa, że piłka idzie też przez wysokiego: Morrisa, Batuma czy Zubaca. Atak pod tytułem siedem zasłon dla Johna w jednej akcji (pozdrawiam Marcin Gortat) – tego już dawno nie ma. Biegów od kosza do kosza też nie będzie wiele. Clippers to ekipa weteranów, preferująca wolniejsze tempo. W zamierzeniu polegająca na wszechstronności defensywnej, przejmowaniu zasłon – jak w Bostonie.

Time goes by

Tak samo jak w Bostonie, siłę Clippers określa to, w jaki sposób piłkę pod presją rywala podawać umieją najważniejsi ludzie (Brown & Tatum / George & Kawhi) a nie jeden wariacik, który pragnie za wszelką cenę podkręcić tempo, który indywidualnie broni poniżej standardu, a rzutowo wygląda tak, że rywale zaczynają od niego pomagać. John Wall to ciekawostka w tej ekipie. Gość od łowienia łatwych punktów w ramach drugiego składu. W żadnym wypadku nie powinien być namaszczony jako lider, bo jeśli Tyronn Lue do tego dopuści, zemści się to na nim w playoffs.

To, co dźwięczy brzydko w tym wywiadzie to “nieumiejętność pogodzenia się z rzeczywistością i swą rolą w zespole”. Taki rozdźwięk nigdy nie kończy się dobrze, koniec końców stanowi czynnik demotywujący. Chciałbym za pół roku powiedzieć, że John Wall ma pozytywny wpływ na zespół LAC, ale póki co jestem bardzo sceptyczny.

Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

34 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepsze jest to, że czytając komentarze tych durnych Amerykańców, oni na prawdę myślą że Wall będzie 3 gwiazda w LAC. Większość ludzi oglądających tam koszykówkę to są totalni idioci nie mający zielonego pojęcia o tym sporcie. To jak taki Wall ma myśleć inaczej ? Przecież to jest oczywiste, że albo on gra po 15 minut będąc energizerem z ławki, albo jego wpływ na grę w innym przypadku jest ujemny.

    (28)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Walla, pewnie masz rację. Może wróci do chociaz 80% formy, jako rezerwowy może robić różnice. W końcu to wciąż gracz który jak odbuduje formę to bez problemu ogra drugi skład każdego zespołu. Bo serio… jaki inny rezerwowy będzie lepszy niż JW w dobrej formie?

    (12)
    • Array ( )

      A skoro już o rezerwowych piszemy, czy był juz kiedyś materiał o Manu? Spojrzałem w statsy, wybitny Manu w play offach kiedy SAS zdobywali mistrzostwo tylko 15/90 meczów zaczynał w 1 piątce. Może taki Wall z ławki właśnie taką różnice będzie robił? 😉

      (9)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Reggie Jackson 16 pkt na 39% skutecznosci i 32% zza łuku plus 4 asysty. Wall gorszy statystycznie nie będzie

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja tam wierze w niego,po takiej banicji i rozczarowań masy musi być głodny coś udowodnić że …stary człowiek i morze🙂

    (-1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartek no i co z tym Kyrie. Obiecywałes, obiecywałeś, a tu cisza jak makiem zasiał. Może przyjdzie jak wykupi resztę kontraktu w 2/3 sezonu.

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    panie to w czym ten reggie jackson, który jednego dnia rzuci 30 pkt a drugiego bedie miał 5 pkt i 10 strat z tego kilkanaście w końcówce jest lepszy od johna walla którego nadal na szybkosci nje jestes w stanie zatrzymac? 10 w rotacji po kim niby. John wall to nadal gosc który da ci 20 pkt na mecz a jeśli będzie rzucał z dobra skutecznością za trzy może razem z kawhi i georgem stanowić trzon ekipy wykorzystującej mismatche cos ala triangle offense z trzema gwiazdami

    (6)
    • Array ( )
      Ściana nie do przejscia 10 lipca, 2022 at 13:49

      On nigdy nie rzucal z dobra skutecznością za trzy, jest przecietny bardzo mocno

      (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Mocno nie na temat, ale jak to jest z tym Kyrie? Często było pisane, że Kyrie w Lakers to kwestia czasu, tymczasem w jednym z wczorajszych tylko napomknięte, że jakaś opcja gracza i zostaje w NY, coś takiego. Ja się na tym kompletnie nie znam, dlatego pytam.

    (8)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiesz co, ale właściwie to Wall (31) jest młodszy od Reggiego, 5 cm wyższy. Jednak facet miał kilka sezonów 10+ asyst. Mając dwóch świetnych strzelców obok siebie, może będzieznacznie lepszą opcją ofensywną. W dodatku mam nadzieję że doleczyl wszystkie kontuzje, miał na to czas. Myślę, że jednak jest szansa że w jakimś punkcie sezonu będzie opcją nr3.

    (12)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminu słusznie podkreśla, że sukces tego transferu zależy od pogodzenia się z rolą w drużynie. Na początek powinni mu zakazać udzielania wywiadów lub przygotować kilka gotowych frazesów, które powtarzałby bezmyślnie jak np. minister rodziny i polityki społecznej MArlena Maląg. John natomiast powinien wzorować się na Dericku Rosie, ponieważ jest w podobnej sytuacji jak Derick trzy-cztery sezony temu. Jest równie uzdolniony, nie grzeszy inteligencją i najlepsze lata kariery ma już za sobą. Jeśli nie pogodzi się z rolą x-factora z ławki, Clippers będą mieli smród w szatni, który z pewnością nie pomoże, żeby przejść drugą rundę max.

    (15)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Troche sie nie zgadzam z Bartkiem w kwestii Johna Walla.

    Mysle ze ktos taki jak Jerry West i LAC przeprowadzili odpowiedni wywiad srodowiskowy zeby dowiedziec sie jakie oczekiwania ma gosc ktory w kosza nie gral od 2 lat, pomimo ze wczesniej byl nagminnym All Star.

    Do tego Ty Lue pokazal juz ze potrafi budowac swietna atmosfere w szatni, gdzie kazdy zna swoje miejsce. Jest oczywiscie szansa ze JW bedzie cos odpalal ale ryzyko jest tutaj na niskim poziomie, bo ten zespol jest zwyczajnie dobrze prowadzony.
    Do tego otoczony w miare uzdolnionymi strzelcami, Jasiek powinien miec sporo miejsca na wjazdy i asysty na obwod lub lay up. W najgorszym wypadku, wyeksponuja go na tyle we wczesnej fazie sezonu, i dostana za niego jakas ciekawa opcje.

    No ale bycie fanem LAL (zwlaszcza obecenie hehe) nie pozwala Adminowi pisac zbyt pozytywnie na temat lokalnego rywala 😉

    (13)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Z całym szacunkiem, ale sztab Clippers ma pełniejszą wiedzę na temat aktualnej dyspozycji Walla i nie zapłaciłby mu 12 mln jeśli miałby być graczem nr 10

    (12)
    • Array ( )

      I dlatego tyle nietrafionych podpisanych umów, od wyborów draftu, poprzez MLE na MAX kończąc .. Ale nie, tylko włodarze LAC mają wiedzę tajemną a inni potrafią wtopić… 😉

      (3)
  12. Array ( )
    miś4kontratakuje 10 lipca, 2022 at 14:19
    Odpowiedz

    Tyronn Lue to mądry i bezwzględny trener, oczekujący w 100 % realizacji założeń taktycznych, z zimną głowią, więc o stosunki i ustawienie Jasie bym się nie martwił. Masz rację jednak Admin, że Wall ma za duże ego i nadzieje. Przydatność Walla dla Clippers bym upatrywał jednak nie w jego produkcji, a ball-handlingu. To ten element był największą bolączką tej ekipy – wprowadzanie piłki do gry i ustawianie “plays” od czasu przyjścia tam Kawhia i PG13. Jeśli to Wall jakoś usprawni już spełni swoją rolę.

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    W temacie niewiedzy Amerykanów o NBA, to od kilku lat jestem na grupie facebookowej kibiców Suns i to co tam ludzie wypisują prosi się o pomstę do nieba (w szczególności będąc czytelnikiem GWBA). Jakieś propozycje transferów żeby ściągać Kembe Walkera jako backup dla Chrisa Paula, Thybulle za Mikala Bridgesa (bo przecież tez dobrze broni) i ogółem nastawienie, że dobry gracz to rozpoznawalny gracz, pomijając wszystkie aspekty koszykarskie. Aż się człowiek potrafi za głowę łapać, mając wiedzę która przekazuje nam Admin każdego dnia. Nie polecam wchodzić z nimi w dyskusje w komentarzach, bo wtedy jest jeszcze gorzej. To co mamy tutaj, to jest rozmowa ekspertów w porównaniu do nich. Doceńmy wiec społeczność która tu tworzymy, miłej niedzieli!

    (30)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Porównywanie go z Rose jest o kant pupy. Rose ma nieco inną historię kontuzji. Ja uważam że jego słowa zamerykanizowane, ale całkiem zasadne

    (7)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    LAC niczym nie ryzykuje zatrudniając Walla, a może wiele zyskać i to całkiem tanio. JW za ten sezon i tak ma kasę od Rockets, więc się przynajmniej nie będzie frustrował. A jeśli się znajdzie na parkiecie z Georgem i Leonardem to zasadniczo trudno oczekiwać, żeby nie posadzili na nim trzeciego co do ważności obrońcy, więc choć buńczucznie gada, to ma krztynę racji.

    Ja tam jestem ostrożnie optymistyczny.

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Jasiu jest cocky bokser, ale będzie 3 opcją a RJa wciągnie nosem. Przewiduję statsy na poziomie 15 pkt 8 ast. Uważam też za nieudane porównanie z mvpDR pomimo tożsamej eksplozywnosci. Na koniec sezonu mowie sprawdzam admin.

    (2)
    • Array ( )

      Nie ma szans by tyle asyst miał nawet jakby starterem został. Wall to typ gracza który potrzebuje caly czas pilki w rękach, a LAC graja teraz wiecej na zasadzie ruchu piłki.

      (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak czytam te komentarze i zdaje sobie sprawę że Wy naprawdę nie oglądacie, ani Clippers, ani Walla. Co ciekawie jego nazwisko autokorekta poprawia mi na Wałek i właśnie Janek takim wałkiem będzie. Porównywać jego wkład do wkładu Reggiego jest niestosowne. Patrzycie się na cyferki, a nie widzicie tego że Kawhi i PG13 siedzieli na dupie cały sezon. Reggie jako pierwsza opcja i tak zrobił sporo. 30letni Wall po przejściach nie ma najmniejszych szans zbliżyc się do tego poziomu. Zobaczycie. Pozdro GWBA familia

    (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Przy równoczesnym wystawieniu Leonarda, George’a i Walla tego ostatniego będzie krył trzeci najlepszy obrońca. Może nie na boisku, ale z pozycji 1-3, bo trudno aby za kimkolwiek z tej trójki biegał center rywali, jedynie Leonarda mogłaby kryć czwórka sporadycznie

    (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy to nie Pan Admin obwoływał Reggiego Jacksona (za czasów gry w Detroit) najgorszym PG w NBA? Wall jest obecnie gorszy od najgorszego?

    (4)
    • Array ( )

      Co w tym dziwnego? Reggie w Detroit to był mentalny wrak. Nie udźwignął niczego. Dopiero w Clippers wszedł na poziom gdzie gra mecze jak all-star, by w następnym grać kaszanę. Niemniej jednak poziom z czasów Detroit i OKC zostawił za plecami. Nic dziwnego, że w tamtym czasie admin miał go za najgorszego PG w lidze, pewnie jak i miliony fanów NBA. Więc, o co Ci chodzi? 😉

      (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    w ost, 5 sezonach Wall zagrał 113 z możliwych 410 meczów; nie był i najpewniej nigdy już nie będzie nawet średniej klasy strzelcem z wyskoku, co wyklucza jego przydatnośc jako spot up shootera, a do szybkich rajdów z piłką nie ma już odpowiedniej formy; na defensywnej stronie tym trudniej dostrzec jakieś plusy; Wall wygląda na gracza wypalonego, zmęczonego kontuzjami, przepłaconego i pozbawionego tego, co mogłoby go uczynić cennym dla zespołu: mądrości i wiedzy weterana, wartościowej dla młodzieży uczącej się zawodowej koszykówki, na treningach czy w szatni, oraz wypracowanych przez te 10+ sezonów w lidze 2-3 fundamentalnych umiejętności, dzięki którym mógłby swój pobyt na boisku uzasadnić – Wall należy do zawodników skończonych w momencie zmierzachu swego wybujałego atletyzmu: kiedy nie mogą już pobiec szybciej i skoczyć wyżej od przeciwnika, zaczynają zawadzać.

    ergo: imo, Wall nie tyle nie umie pogodzić się ze swoja nową rolą, ile zwyczajnie nie ma narzędzi, by się w niej sprawdzić; aktor niedostatecznie utalentowany do ról głównych, zbyt słaby technicznie do drugoplanowych i za mało błyskotliwy i charyzmatyczny do wielkich epizodów, słowem: just another former nr 1 pick

    ma tylko ten apetyczny kontrakt, palce lizać dla wszystkich planujących czyszczenie salary; Rox mogliby go zatrzymać na ten sezon, ale chcą mieć spokój w szatni i mediach, bo Wall nie nadaje się do gry przy trzech młodziakach głodnych piłki i minut, ale ma wciąż ego i po kontuzjach zechce dowodzić swojej wartości budując Taj Mahal z firmowych cegieł odpalanych z dystansu i ćwicząc zajadle do profesji torreadora na własnej połowie; Clippers nie mają wiele do stracenia, skoro za rok będą swoim dwóm liderom płacić 100 mln, więc chętnie go wezmą, da potem pchną dalej, komuś kto da im za ten szybko spadający kontrakt jakiś pick w naborze albo wyjście do kolejnej transakcji.

    swoją drogą, Clippers zostali jedną z najmniej interesujących ekip NBA, bez szans na walkę o tytuł, bez future franchise players, a zarazem ciut za silni, by wypuścić na długi spacer ambicje, zagrać wesoło i bez dbałości o wyniki, licząc na dobre losowanie. Utknęli w najgorszym miejscu dla klubu zawodowej ligi, czyli w środku, a środek zazwyczaj kojarzy się z tym miejscem, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

    (-1)
    • Array ( )

      Ogólnie zgadzam się z Tobą, ale na jakiej podstawie twierdzisz że są bez szans na poważne granie? Bez Kawhi cały zeszły sezon grali dobrze, fajnie się młodzi ograli, a duet w postaci Leonard, George bardzo przypomina bostonski, który grał w finale, więc serio w czym problem widzisz?
      Jest dwóch dominujących SF, są strzelcy i opcja grania switchow, więc chętnie wymienię się spostrzeniami

      (5)
    • Array ( )

      @ GROCCO

      wg mnie:

      a] konkurencja w West wygląda na zbyt silną, by Clippers mieli szansę na wyższy seed niż w ub. sezonie, zresztą nawet 7 nie poprawiłby ich pozycji w hierarchii konferencji i całej ligi
      b] forma Kawhiego na razie pozostaje niewiadomą, a jeśli nawet pozostanie wysoka, nie mam przekonania do wszystkich pozostałych graczy, także jako role players wokół niego
      c] w big games/playoff series Paul George podręcznikowo spełnia definicję terminu “chimeryczny’
      d] ławka trenerska nie budzi zaufania w perspektywie tego, co nazywasz ‘większym graniem”, Tyronn Lue ma pierścień, ale nie posiada sukcesów na gruncie podnoszenia jakości gry swoich zespołów ponad skalę posiadanego talentu, a Clippers nie mają go zbyt wiele [wg mnie, ofk]
      e] obawy budzi Reggie Jackson w contract year, co u shoot first [and second] guards zawsze może zapowiadać kanonadę zamiast rozsądnego prowadzenia gry i dobrze przygotowanych akcji; szatnia Clippersów może być niemym świadkiem scen rodem z komedii ludzkiej.

      (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Można powiedzieć, że ciężko jest stawiać kogoś w roli contendera, jeżeli dwóch Twoich najlepszych graczy grało około 50% wszystkich meczów w ostatnich 3 sezonach.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu