fbpx

NBA: na przypale albo wcale #396

23

Siema, świrusy! Ten tydzień upłynął pod znakiem teorii spiskowych, także poprawcie foliowe czapeczki i jedziemy, hehe. Gdy pomyślę o jakichś grubymi nićmi szytych intrygach ze światka NBA, to pierwsze co przychodzi mi na myśl to zamrożone koperty draftu 1985 roku czy słynne śledztwo Dallas Mavericks, kiedy to wynajęli detektywa po przegranych finałach 2006. Mieliśmy oczywiście więcej takich smaczków, na mniejszą i większą skalę, żeby wspomnieć chociażby “flu game” czy rzekomy występ jednego Morrisa za drugiego. Wiele z nich opisywałem chociażby tutaj:

W tym sezonie pojawiła się kolejna z nich, bardzo ciekawa, bo dotycząca uformowania Big Three na Brooklynie. Świetny występ Brodacza w debiucie (32/14/12) tylko podsycił plotki, jakoby celowo dołował on na ostatniej prostej w Houston, ale po kolei.

Już w listopadzie zastanawiano się, czy Harden faktycznie poleci na Brooklyn. Kendrick Perkins, który umówmy się, wiele razy plótł już trzy po trzy, powoływał się na swoje kontakty i zdradzał, że Harden chce do Nets. Teraz, kiedy się to potwierdziło, myślicie że Perkins zgadł czy faktycznie wiedział? Transfery to jednak nic złego, nie pierwszy raz widzimy też jak zawodnik sam wybiera klub i idzie tam gdzie chce. W tym wypadku spisek jest gdzie indziej. Jak wspomniałem, pojawiły się głosy, jakoby Harden celowo sabotował własną formę, udawał gorszą dyspozycję, obniżając swą wartość transferową, by łatwiej się było obu klubom dogadać. Między tymi zdjęciami są cztery dni różnicy:

Gdzie schował kałdun? Nie wiadomo. Zastanawiające jest również w tym wszystkim zachowanie Kyrie Irvinga. Ten już nie raz dawał symptomy “odlotu”, ale to co się działo wokół niego w ostatnich dniach zakrawało o jakiś trolling. Wypowiedzi o konieczności likwidacji draftu:

Nie powinno być draftu NBA, zawodnicy nie są niczyją własnością. Powinni móc iść tam, gdzie chcą.

Przy okazji podobało mi się jak go wyjaśniła reporterka Jackie MacMullan:

Jesteście, stary. To właśnie tak działa, to dlatego zarabiacie miliony.

Dalej, naruszenie protokołu zdrowotnego, skutkujące 50 tysiącami dolarów kary oraz brakiem wypłat za opuszczone mecze, co łącznie w przypadku Kyrie da ponad 900 tysięcy zielonych. Wszelkie aktywności społeczne, spychanie drużyny na dalszy plan, nieodbieranie telefonów itp… Ale po co Irving miałby robić celowo takie rzeczy? Zwolennicy teorii spiskowych mówią, że bał się, że w zamian za Hardena Rockets poproszą o niego, więc też odwalał inbę a teraz mają w Nets Big Three i się śmieją wszystkim w twarz. Co sądzicie o tej całej sytuacji?

#Kalendarium

Dziś 17 stycznia 2021, oto z czym kojarzy się ta data w NBA:

1994: Patrick Ewing z Knicks stał się pierwszym w historii drużyny zawodnikiem, który przekroczył granicę 15 000 punktów. Stało się to dzięki zdobyciu 34 punktów w meczu z T-Wolves.

2012: LeBron stał się najmłodszym graczem w historii, który przekroczył granicę 20 tysięcy punktów. Dokonał tego w wieku 28 lat i 17 dni, wyprzedzając Kobe (29 lat i 122 dni)

-> urodzeni dzisiaj byli i obecni gracze NBA to Dwyane Wade i Tyler Zeller. Najlepszego!

#Fakty tygodnia

-> James Harden dołącza do Nets

-> Zion Williamson rozegrał więcej meczów dla Pelicans (34) niż Kyrie dla Brooklynu (27)

-> Paul George notuje do tej pory znakomite statystyki 25.3/6.1/5.2. Jak tłumaczy swą zwyżkującą formę? Tu cytat: “ludzie widzieli słabość, muszę się do tego odnieść”.

Dobra, lecim!

#History on the line!

Triple double z trzydziestką w debiucie w nowym klubie? To pierwszy taki przypadek w historii. Na co stać Nets w tym sezonie?

#Gortat weekly

Jaki klub w NBA ma najgłośniejszych kibiców na meczach? Teraz żaden, hehe. Ale żarty na bok. Gdzie panuje najlepsza atmosfera w lidze zdradza Marcin Gortat:

#Stracił rozum!

He lost his damn mind! – mówi Anthony Davis po bloku na Sterlingu Brownie. No ale szczerze, na co chłop liczył?

#Shaqtin a fool

Nie ma łatwych koszy! Ale bądźmy uczciwi, kto nigdy nie przestrzelił takiej setki nie może nazywać się koszykarzem i życia nie zna!

#Podliczone.

Oto statystyki jakich potrzebuje LeBron, żeby objąć pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii. Możliwe warianty na dzień 16 stycznia:

  • 142 mecze na 27.0 PPG lub
  • 154 mecze na 25.0 PPG lub
  • 171 meczów na 22.5 PPG lub
  • 192 mecze na 20.0 PPG

Myślicie, że da radę?

#Long, long time ago…

Dziś w retro kąciku wywołany do tablicy w kalendarium Patrick Ewing? Pamiętacie legendarnego King Konga?

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętacie Ewinga? Pytanie nie na miejscu. Nie pamiętać albo nie znać King Konga to nie znać NBA. Nawet będąc młodym.

    (46)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacunek dla starej “złotej ” ery NBA ?
    Nie byłem fanem King Konga, ale każdy go znał chociażby na jego sneakersy 🙂

    (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ta spiskowa teoria z Hardenem i Irvingiem ma bardzo silne fundamenty. Tylko co ugrają? moim zdaniem niewiele. Fure punktow beda wrzucac i fure oddawać. Ledwo przeszli Magic bez Fourniera, Fultza i Bamby. Z czołowymi druzynami będzie cholernie ciezko w obronie. Nie ma odpowiedzi na Giannisa i inne druzyny na wschodzie z mocnymi zawodnikami. Vucevic wczoraj ich kroił jak chciał. Giannis, Sabonis, Embidd, Adebayo będą mieli uzywane. Liga wraca trochę do mobilnych wysokich z rzutem, a Nets nie mają na nich odpowiedzi. Do tego brak czasu na zgranie i wypracowanie chemii, co oznacza, ze nie beda wysoko rozstawieni więc na dzien dobry ostra walka, krótką ławką. Harden, Irving, Harris, Jordan czy Green będą celem w defensywie. W kazdej rundzie trudny przeciwnik, a na koniec Lakers z najlepszą defensywą i głębią składu z aktualnym mvp finałów i Davisem, który będzie wręcz koszmarem dla Nets jak niegdyś niszczył ich Shaq. Jeśli w ogóle do tego dojdzie. Obstawiam, ze nie wejdą do finałów konferencji i mogę się o to zalozyc nawet.

    (22)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    To, że Harden wybrał sobie klub to nie dziwi. Nawet Davis bojkotował by iść do Lakers. Pytanie brzmi, gdzie Harden widział największą szansę na pokonanie Lakers. Odp jest prosta, zdrowy KD w NBA to jedyna przeciwwaga na Lebrona Jamesa. Czy to się komuś podoba czy nie to Durant przejściem do Warriors zmienił oblicze ligi. Harden to wiedział i tylko tam widzi szansę. To, ze grali kiedyś razem i tak nie ma znaczenia bo dziś to zupełnie inni zawodnicy. Ze zdrowym KD Toronto mogło by pomarzyć o zdobyciu mistrzostwa. Pytanie co będzie dalej? W Huston wszytko kręciło się wokół Jamesa teraz już tak nie będzie czy Harden się odnajdzie, w systemie gdzie nie będzie 60% czasu swojej drużyny klepał piłkę? Czas pokaże. Nie mogę się doczekać play off.

    (28)
    • Array ( )

      Ja też, głównie dzięki niemu i Oakowi zacząłem kibicować Knicksom i zostało mi to do teraz. Btw. Ładnie zdemolowali dzisiaj Celtów 🙂

      (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli LeBronowi nie przytrafi się kontuzja, to zdecydowanie można założyć, że pierwsze miejsce w historii w klasyfikacji zdobytych punktów jest jego celem. Mistrzem można być co roku, można być kilka razy w karierze, można być mistrzem cztery razy na dziewięć podejść, ale takie osiągniecie, które buduje się przez całą karierę i które trudno jest (w dzisiejszej lidze może nieco łatwiej, no ale) pobić, to musi być ważne. Nawet jak powie, że nie zaprząta sobie tym głowy, osobiście w to nie uwierzę. Trzymam za niego kciuki, bo chciałbym być świadkiem tak historycznego wyczynu. I jeszcze być może w meczu, w którym pobije rekord, zagra ze swoim synem? Kto wie, nie takie scenariusze pisało już życie.

    A co do Nets. Moim zdaniem, chociaż się szczególnie nie znam, niewiele z tego będzie. Zazwyczaj będą groźni, sporadycznie nie będą wcale groźni, zrobią PO z raczej wysokiego miejsca, ale na wschodzie mają, MOIM ZDANIEM, małe szanse z, chociażby, Milwaukee. Seria ze zdrowymi Heat też by ich raczej nie ucieszyła. A jeśli przemęczą wschód i dotrą do finałów, to tam będą na nich czekali Lakers, którzy ich rozjadą. Hardena i Duranta czekałoby w takim scenariuszu deja vu. No nic, znam się na tym jak świnia na gwiazdach, ale lubię sobie pofantazjować. Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

    (11)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    ….albo praktyki spiskowe.
    B L C mogłeś jeszcze wrzucic dialog wybitnie oczytanego Sir Ch B o polityce społecznej.
    Wracając jednak na nowojorskie podwórko to po obejrzeniu w skrocie tego meczu stwierdzam, ze jednak i bronić można i angażować, i starać… pytanie tylko jak długo… bo tak jak Durant jest najpewniejsza czescia tej drużyny to jednak mając w tym samym czasie na parkiecie Hardena i Irvinga może z czasem komuś zabraknąć zaangażowania. Czas pokaze

    (-4)
    • Array ( )

      Tak jak Irving dawno temu odleciał i krąży gdzieś na orbicie płaskoziemskiej, tak co do Hardena to naprawdę mam wrażenie, że był sfrustrowany tym co się działo w Houston i potrzebował nowego startu. Z Durantem mu się ułoży, pytanie tylko co z Kyrie. Harden wydaje się być osobą, która jak staje przed ścianą to nie wbiega w nią tak długo aż przebiegnie (vide MJ, Kobe), tylko się zniechęca, siada na dupie i siedzi. Durant pomoże mu przebrnąć przez problemy czysto koszykarskie, ale Irving może zaraz odwalić jakąś akcję przez którą Hardenowi znowu się odechce.

      (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden chce wygrać mistrza! Sam powiedział że chce grać w drużynie z aspiracjami, nie interesują go pieniądze , dlatego odrzucił kontrakt od Houston. Wg mnie zejdzie z czasem posiadania piłki, będzie chciał w końcu zagrać drużynowo, bo ma z kim. On ma większe ambicje niż kolejny tytuł strzelca. Indywidualnie się już zaspokoił, teraz w końcu zagra pod pierścień. Widać to już było w meczu z Orlando, jak bardzo chciał współpracować z kolegami. Oczywiście 9 strat to masakra, ale weźmy pod uwagę jeszcze słabe zgranie i pewnie stresik:D Co nie zmienia faktu że zagrał kapitalnie. Vucevic miał dzień konia, taki mecz zdarza mu się 1 na kilkadziesiąt. Nets mają taką przewagę w ataku że tam jest 3-4 zawodników których będzie trzeba podwajać bo będzie rzut za 3 albo penetracja pod kosz. Oczywiście brakuje kogoś pod koszem, jakiegoś Draymonda Greena:D I tu pewnie coś bedą musieli zrobić. Ale kto wie, może idąc na wymianę rozstrzelają wszystkich:) Uważam że Oni wiedzą że żaden z nich nie będzie miał w tym sezonie powyżej 30ppg, podzielą sie prawie po równo i będzie dobrze. No i Durant, on jest najważniejszy, każda końcówka na styk jego, ale jak pójdzie podwojenie a nawet potrojenie, to ma komu podać. Niech wróci Irving, zobaczymy czy co z tego będzie:)

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Można Brodatego Grubaska nie lubić, nie szanować (Ja nie szanuję za jego zachowanie wobec Rockets). Jednak… Trzeba mu przyznać, że od kilku sezonów wciąga ligę, jeśli chodzi o skill w ofensywie. Nets będą mocni nawet, jeśli w trakcie sezonu ich trójca się pokłóci o piłkę.

    (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden nażarł się przed meczem jak dzika świnia i dlatego mu kałdun wywaliło. Co nie zmienia faktu, że ewidentnie zlewał mecze w Houston.

    (-1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzę, że wielu z was zapomniało jaką siłą w koszykówce jest Durant i co robił w akcjach 1vs1 z Lebronem w Finałach NBA. Uważam, że łatwo jest hejtować Brooklyn. To samo było z Big Three w Miami. Irving, Harden i Durant są w swoim prime time. Przypominam, że Harden rok w rok kończy w top 3 w głosowaniu na MVP. Wiem, że większość waszej opinii jest wykreowana przez media, bo Irving Szaman, bo Harden przytył, bo KD zmienia kluby. Poczekajmy na PO. (BTW. Liga wyglądałaby inaczej, gdyby Derrick Rose nie doznał kontuzji).

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko teorie spiskowe. Jak nie lubisz jakiegoś miejsca i otoczenia to nie przykładasz się do gry. Wątpię, żeby Harden specjalnie słabo grał a tym bardziej, że Irving specjalnie tak odwalał.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu