fbpx

NBA: na przypale albo wcale #425

15

Siema, świrusy! Natalia Kaczmarek, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty-Ersetic mają srebro. Ach, co to był za bieg! Nie ujmując niczego innym naszym sportowcom to najbardziej lubię te konkurencje gdzie występuje się grupowo, bo to tak jak w tej sztafecie, niby wpada jeden medal, ale od razu jakby cztery.

Super, super Igrzyska, będzie co wspominać.

Miejsca w artykule nie starczyłoby, żeby wymienić wszystkich, którzy na to zasługują. I dlatego też ja, niczym ten mąż, co w filmie “Poszukiwany, poszukiwana” jest z zawodu dyrektorem (aktor Jerzy Dobrowolski):

Ja mogę przemawiać, owszem, ogólnie, ja mogę naświetlić sytuację międzynarodową, ale w tych szczegółach Marysia to wszystko musi wyjaśnić…

A sytuacja międzynarodowa jest na przykład taka, że skoczkowie wzwyż, Katarczyk i Włoch, Barshim i Tamberi, prywatnie dobrzy przyjaciele, po skoczeniu ostatniej próby mieli zaliczoną taką samą wysokość. Zaproponowano im dogrywkę.

Can we have two golds?

Zapytał Katarczyk. Po uzyskaniu odpowiedzi twierdzącej padli sobie z kumplem w objęcia, jako dwaj nowi mistrzowie olimpijscy, a pytanie “Czy możemy dostać 2 złote” z miejsca stało się bon motem tych Igrzysk.

Księciuniu, dej 2 złote…

I bardzo mi się podobało, że tak się stało, i jako widz byłem bardzo zadowolony. Ale nagle, niczym natrętna mucha, zaczęła mi krążyć nad uchem myśl… jak w takiej sytuacji zachowałby się Michael Jordan? No chyba nie mamy wątpliwości, że skakałby i do jutra, gdyby trzeba było. Kobe pewnie też. Tylko, no właśnie, czy tak byłoby lepiej? Im więcej lat na karku tym człowiek częściej zdaje sobie sprawę z tego, że nie zawsze ze wszystkimi trzeba się do końca bić. Czasem wygrana jest bliżej niż ostatni cios. Czasem można zamienić tę finalną piąchę na pionę i też wygrać.

W temacie MJ’a, wpadły mi ostatnio w ręce dwa wywiady. Starsze, nie żadne świeżyny.

Reporter: Poznałeś Jordana?

Tim Duncan: Jordan to Jordan, zawsze go szanowałem, ale nigdy nie byłem fanem.

Reporter: Jak to?

Duncan: Bo wszyscy inni są.

Reporter: Więc nie lubisz Jordana bo wszyscy inni to robią…

Duncan: Nie. Nie lubię Michaela Jordana, bo nie lubię Michaela Jordana. Źle mnie zrozumiałeś. […] Po prostu jestem kimś, na kim on nie robi wrażenia. Nie ma na świecie zbyt wielu osób, które robiłyby na mnie wrażenie.

Rozmowa miała miejsce po pierwszym sezonie Duncana w lidze.

Drugi wywiad to ten, przeprowadzony z Luc’em Longleyem:

Musieliśmy ogarnąć jak wspólnie funkcjonować i to nie był jego priorytet, ale mój tak. Jestem mu dozgonnie wdzięczny za pokazanie mi jak być lepszym koszykarzem. Za dopełnianie moich słabości swoją wspaniałością. […] Nie musisz chłopa wielbić, żeby być z nim razem w drużynie, żeby grać razem. Z pewnością nie kochałem MJ’a i myślę, że był trudny w obyciu i niepotrzebnie taki szorstki dla kolegów i dla siebie. Niezbyt lubiłem przebywanie w jego obecności, ale dla mnie to było ok, dla niego też. Koniec końców doszliśmy do tego jak szanować się na boisku, jak współgrać i to było dobre.

Rozumiem Luca, ale też oczywiście, riposta, która ciśnie się na usta, jest następująca: gdyby Jordan nie był taki, jaki był, to Luc Longley nie miałby dzisiaj trzech pierścieni mistrzowskich. You can’t have two golds in basketball, Luc.

Ale w życiu czasem tak. I warto o tym pamiętać.

#Kalendarium

Dziś ósmy sierpnia, oto z czym kojarzy się ta data w NBA:

1992: Dream Team w Barcelonie wygrał złoto. Ogarnąłem tę datę dopiero po napisaniu tego wstępu. Ale nam się rocznica trafiła pod ten felieton, hehe.

Urodzeni w tym dniu byli i obecni koszykarze NBA to m.in. Rashard Lewis, Danilo Gallinari i Cameron Payne. Najlepszego!

#Fakty tygodnia

-> Team USA z podwójnym złotem na Igrzyskach w Tokio. Dla męskiej reprezentacji był to czwarty złoty krążek z rzędu, dla żeńskiej siódmy.

-> Zach LaVine w turnieju olimpijskim wygrał 5 meczów z rzędu. To jego najdłuższy streak zwycięstw na zawodowym parkiecie. W sumie rekord padł już po meczu z Australią, bo czterech zwycięstw też nie miał na koncie.

-> Kevin Durant to pierwszy w historii Team USA zawodnik, który zdobywał powyżej 100 punktów w trzech różnych turniejach olimpijskich.

Dobra, lecim!

#Na gorąco

Kevin Durant i Jayson Tatum przepytywani po końcowym gwizdku z Francją. “Chcieliśmy zagrać z nimi ponownie, tak jak chcieliśmy rewanżu z Australią”- mówi KD. “To niesamowite uczucie”- Jayson Tatum.

#Look, it’s Luc!

Nie bez kozery Luc Longley pojawił się dzisiaj we wstępie. Niedawno w sieci pojawił się dokument o tym graczu. I jest dobry. Polecam wszystkim nostalgikom.

#Co w rodzinie to nie zginie

Pam McGee i JaVale McGee to pierwszy matczyno-synowski duet z olimpijskim złotem w koszykówce. Pam wygrała w L.A w 1984, JaVale w Tokio 2020. Pani McGee jest również pierwszą zawodniczką WNBA, której dzieci grały w NBA i WNBA.

#Podróże kształcą

Pamiętam jak kiedyś, jadąc do pracy do Francji przeżyłem szok wchodząc do jednej z toalet przy autostradzie. “Na Małysza, do dziury w podłodze” to najszybszy sposób na opisanie stosowanego tam modus operandi. Alex Abrines również przeżył toaletowy szok, ale w drugą stronę. Zawodnik był pod wrażeniem możliwości, jakie oferują japońskie kibelki. Za 2000 lajków i 500 udostępnień obiecał nagrać filmik jak korzysta. Lajki zebrał, filmik na profilu zawodnika.

#Long, long time ago…

Nie może być nic innego w retro kąciku, skoro dzisiaj rocznica amerykańskiego złota…

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    @Ja24 wiadomo jeszcze lepiej;) mi bardziej chodziło o to że jak dopingujesz na konkretnym evencie to ile osób;) ale igrzyska miod, aż szkoda że się kończą

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem czemu ewidentnie toksyczne cechy osobowości Jordana oraz Kobego są wychwalane na równi z tymi, które faktycznie odpowiadają za ich sukces, jak np. etyka pracy i odporność psychiczna. Kobe mógłby osiągnąć z klubem sporo więcej gdyby jego osobowość nie zniechęcała topowych free agentów przed podpisywaniem kontraktów z Lakers, a MJ po zakończeniu kariery zawodniczej skończył otoczony przez chmarę ludzi potakujących mu we wszystkim w nadziei na osobiste korzyści. Czasami dobrze jest nie brać każdego pytania “na siebie”, stawiając innym wymagania brać pod uwagę ich ograniczenia, a w życiu dopuszczać możliwość porażki, czyli np. przyznania się do błędu

    (14)
    • Array ( )

      Dokładnie tak, każdy z nas jest “skrzywiony” ale Ci którzy potrafią to wykorzystać mimo tego odnoszą mega sukces zasługują na szacunek za to….. I nie mam na myśli ślepego uwielbienia

      (3)
    • Array ( )

      Nie stary tak nie jest. Osobowosc sklada sie z wielu składowych jak glupio by to nie zabrzmialo. I kazda cecha zaleta czesto posiada swoje odbicie w postaci wady. Takie dwie strony medalu. Czesto wybitni ludzie mieli swoje odpały nie bez powodu. Tylko czasem zdarzaja sie wyjatki jak wszędzie zreszta. Bardzo trudno jest zachowac te dobre strony i ujażmić swojego mr Hyde’a. I moze wlasnie na tym polega najwiekszy sukces. Moze wlasnie w tym tkwi najwieksza sila, aby nie karmic tego zlego wilka i trzymac go na smyczy. Ale tego nikt nie widzi i nikt o tym niewie, tylko my sami, kazdy z nas osobna toczy swoja walke w samym sobie.

      (6)
    • Array ( )

      W przytoczonej rozmowie reportera z Duncanem zabrakło kluczowego zdania.
      “Duncan: No, I don’t like Michael Jordan because I don’t like Michael Jordan. You got me wrong there. I respect Michael Jordan.”
      Czyli nie lubi, ale szanuje.

      “You respect him. You just don’t like him?”
      Duncan: I’m just somebody that isn’t that impressed by him. There really isn’t anybody in the world I’m impressed with.

      Bez względu kto by się pojawił na miejscu Jordana to i tak Duncan nie byłby po wrażeniem. Przynajmniej tak mówił w ’98 :).

      (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Abrines zachował się jakby przyleciał do Tokio z kraju trzeciego świata i to jednego z tych bardziej odległych… U nas takie deski może nie są tak mocno popularne, ale bardzo podobny model od Xiaomi można kupić za ok 1500 zł. i są w zasięgu statystycznego Kowalskiego. A jak ktoś ma trójkę dzieci to można wręcz powiedzieć, że Państwo zadba o to żebyś czytał artykuły na FB siedząc gołą d*pą na ciepłej deseczce 😉

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzadko się udzielam ale poczuwam się do podziękowania za link do dokumentu o Luku, nie wiedziałem o tej akcji. Świetny film, byłem zbulwersowany kompletnym pominięciem go w Last Dance, ale myślałem, że to on odmówił udziału…

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu