NBA oczami pierwszoroczniaków rocznika 2019

12

Coroczna ankieta przeprowadzana wśród pierwszoroczniaków NBA staje się “nową świecką tradycją” w najlepszej lidze świata. Odbyła się już 11 razy w ostatnich 13 latach. “Rookie survey” wpisuje się w wakacyjny grafik NBA niczym rozmowa CJ McColluma z komisarzem Adamem Silverem. Młode wilczki wzięto na spytki podczas tradycyjnej sesji fotograficznej. Chłopaków poproszono, aby nie głosowali na siebie, ani na kolegów z drużyny/uczelni, jeśli przyjaźń miałaby być dominującym kryterium ich wyboru. Niektórzy się wyłamali więc ich głosy odliczono. W badaniu wzięło udział 42 ankietowanych. A oto pytania:

Komu przypadnie nagroda Rookie of the Year?

  1. Zion Williamson (Pelicans) 35%
  2. Ja Morant (Grizzlies) 27%
  3. RJ Barrett (Knicks) 5%
  4. Cameron Reddish (Hawks) 5%

Pozostałe wskazania: Nickeil Alexander-Walker (Pelicans), Goga Bitadze (Indiana), Brandon Clarke (Memphis), Carsen Edwards (Boston), Darius Garland (Cleveland), Kyle Guy (Sacramento) Rui Hachimura (Washington), Romeo Langford (Boston), Coby White (Chicago), Grant Williams (Boston).

W zeszłym roku najwięcej wskazań zebrali DeAndre Ayton i Colin Sexton (po 18%). Lukę Doncica wytypowało ledwie 9% respondentów, a Trae Younga 6%. O jakości tych wskazań niech zaświadczy fakt, że po raz ostatni pierwszoroczniacy dobrze wytypowali zwycięzcę tej kategorii w 2007 roku, przy okazji Kevina Duranta. Warto jednak odnotować, że poprzedni sezon był pierwszym w historii, gdy pięć pierwszych picków zdobyło nominację do All-Rookie Team.

Czy tegoroczna piątka: Williamson / Morant / Barrett / Hunter / Garland ma szansę powtórzyć ten sukces? Moim zdaniem na pewno nie.

Kto zrobi najlepszą karierę?

  1. Cam Reddish 19%
  2. Ja Morant 16%
  3. De’Andre Hunter (Hawks) 11%
  4. RJ Barrett 5%
  5. Jaxson Hayes (Pelicans) 5%
  6. Coby White 5%
  7. Zion Williamson 5%

Zaskoczeni? Tradycji musiało stać się zadość: to szósty rok z rzędu, gdy najwięcej typów dostaje zawodnik Duke. W poprzednich latach byli to idąc wstecz: Wendell Carter Junior, Jayson Tatum, Brandon Ingram, Jahlil Okafor i Jabari Parker. Cameron to potencjał ma wybitny po obu stronach boiska. Jego karierę określi wypadkowa systemu w którym przyjdzie mu grać, ekspozycji, zdrowia oraz chęci do pracy.

Największy “steal” draftu?

W nawiasie numer, z którym wybrano zawodnika:

  1. Bol Bol (44) Denver 19%
  2. Kevin Porter Junior (30) Cleveland 19%
  3. Carsen Edwards (33) Boston 5%
  4. Nassir Little (25) Portland 5%
  5. Isaiah Roby (45) Dallas 5%
  6. Coby White (7) Chicago 5%
  7. Grant Williams (22) Boston 5%

Tradycyjnie już w tym pytaniu był największy rozstrzał w odpowiedziach, włączając wskazania na wszystkie sześć ostatnich picków pierwszej rundy. Dotychczas jedynym zawodnikiem, który “wygrał” to pytanie i zagrał w All-Star Game był Draymond Green. Należy jednak wspomnieć również Donovana Mitchella wybranego z trzynastką przed dwoma laty:

Najbardziej atletyczny rookie?

  1. Zion Williamson 87%
  2. Brandon Clarke (Grizzlies) 8%

Pozostałe wskazania: Jaxson Hayes, Kevin Porter Junior

Tu bez zaskoczeń. Wynik Williamsona jest jednocześnie największą liczbą wskazań na jakiekolwiek pytanie w historii badania. Innymi słowy, nigdy jeszcze młoda brać NBA nie była tak jednogłośna. Williamson przebił Stephena Curry, który w 2009 roku, na pytanie “kto jest najlepszym strzelcem” otrzymał 79% głosów. Warto jednak wspomnieć, że słowo “athletic” jest dość pojemne znaczeniowo i nie oznacza tylko największego kabana naboru. W swoich latach kategorię tę wygrywali tacy gracze jak Zach LaVine, Dennis Smith Jr albo Jaylen Brown. Możliwości fizyczne Ziona prezentowaliśmy już na GWBA wiele razy. Zobaczcie więc co potrafi MVP ligi letniej, Clarke:

Najlepszy strzelec?

  1. Tyler Herro, Miami 33%
  2. Kyle Guy Sacramento 29%
  3. Cameron Johnson Phoenix 13%
  4. Ty Jerome Phoenix 8%
  5. Jordan Poole Golden State 4%

Od Admina: Miami Heat na przestrzeni lat spartolili sprawę z paroma grubo przeszacowanymi kontraktami (Waiters, TJ, JJ, Whiteside) przez co zmarnowali czas i wystawili na szwank swą reputację. Jednym z poszkodowanych był Wayne Ellington, facet w sezonie 2017/2018 nawsadzał 227 trójek z ławki rezerwowych na blisko 40% skuteczności (!) i wkrótce otrzymał pseudonim “The Man with the Golden Arm”. Oczywiście, że słabo bronił (i broni), ale na atakowanej połowie bali się go wszyscy, a szefostwo zapewniało jego agenta o bankowym przedłużeniu kontraktu. Niestety gdy nabawił się urazu i w miniony sezon wchodził spóźniony i bez formy, nagle okazało się, że brakuje minut. Za tym poszła niepewność (tak przecież potrzebna strzelcowi) zagrywki, które dotąd kończył trafieniami dziwnym trafem wyparowały z playbooka i w ostatnim okienku transferowym powędrował precz. Dziękujemy, do widzenia. Od tamtego czasu Heat szukali zawodnika z wyborową tróją, który jednocześnie nie popsuje im pomysłów na defensywę. Padło na pana Herro z uczelni Kentucky. Cyngiel ma szybki, chęci zabraknąć nie powinno więc daj mu Boziu zdrowie!

Najlepszy obrońca?

  1. Matisse Thybulle, Philadelphia, 37%
  2. De’Andre Hunter, Atlanta, 29%
  3. Brandon Clarke, Memphis, 8%
  4. Jaxson Hayes, New Orleans, 8%
  5. Nassir Little, Portland, 8%

To jedyna kategoria, w której Thybulle otrzymał jakiekolwiek głosy. Zapitala w obronie jak głupi. Jednocześnie jego wynik jest najlepszym od czasów Oladipo w 2013 roku. Rozśpiewany gracz Pacers uzyskał wówczas 63% wskazań.

Najlepszy playmaker?

  1. Ja Morant Memphis 40%
  2. Darius Garland Cleveland 15%
  3. Ty Jerome Phoenix 10%
  4. Coby White Chicago 10%
  5. Nickeil Alexander-Walker New Orleans 8%
  6. Kevin Porter Jr. Cleveland 6%
  7. Tremont Waters Boston 6%

Zeszłorocznym zwycięzcą w tej kategorii był Trae Young, z wynikiem 35%. Luki Doncica (ponownie) nie doceniono. W jego talent na rozegraniu wierzyło jedynie 9% respondentów. W przypadku tegorocznego zwycięzcy można powiedzieć, że historia zatoczyła koło. Wygrał zawodnik Memphis, który zastąpi tam innego zwycięzcę tej części plebiscytu: Mike’a Conleya.

Do czego najtrudniej będzie ci się przyzwyczaić w NBA?

  1. Szybkość i tempo gry 40%
  2. Fizyczność, długość sezonu i grafik 21%
  3. Lifestyle, zarządzanie drużyną 12%

Pozostałe wskazania: dłuższy dystans rzutu za trzy, poziom obrony.

Szybkość gry jest niemal rokrocznym zwycięzcą tej kategorii. W przeliczeniu na 48 minut, mecz NCAA jest o 18 posiadań wolniejszy niż mecz NBA.

Najważniejsza umiejętność, jaką musisz rozwinąć?

  1. Rzut 32%
  2. Panowanie nad piłką 16%
  3. Podanie 9%
  4. Siła/fizyczność 7%
  5. Podejmowanie decyzji na boisku 5%
  6. Defensywa 5%
  7. Wszystko 5%
  8. Zarządzanie pieniędzmi 5%

Pozostałe wskazania: bycie liderem, nastawienie psychiczne, cierpliwość, rozegranie, gra bez piłki, gra podkoszowa, zarządzanie czasem.

Twój ulubiony zawodnik aktualnie w lidze?

  1. LeBron James 38%
  2. Kevin Durant 20%
  3. Kawhi Leonard 8%
  4. Damian Lillard 8%
  5. Devin Booker 5%
  6. James Harden 5%

Po okresie panowania Kobe Bryanta, LeBron James musiał odczekać trzy lata (przegrywał z Durantem) i teraz to on, również od trzech lat, jest ulubionym zawodnikiem młodych graczy NBA. A jak jest u Was? Czy wskazania rookies pokrywają się z Waszymi przypuszczeniami?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

12 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim ulubieńcem przez lata gry był Lance, niestety poszedł grać do Chin. Obecnie (jako, że nienawidze LBJ jako człowieka, ale przyznaje sie, szanuje jego warsztat koszykarski, chociaż tu też finezji nie ma wcale, a sama zwierzeca siła) stawiam na Mathew Delavedove bo to król Cavs

    (-32)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli Luka otrzymał 9% głosów za rozegranie, gdzie był zdecydowanie najlepszym playmakerem w tym drafcie, To nie mamy o czym mówić o tych głosowaniach.

    (-2)
    • Array ( )

      Bo cała 59 pozostałych graczy wybranych w drafcie (większość skupiona na NCAA) nie miała co robić tylko oglądać mecze w Europie i w oparciu o to sobie opinie budować… Wiadomo, że młodzi będą doceniać i kojarzyć głównie znane twarze z NCAA bo o tym się po prostu ciągle mówi w trakcie march madness w USA…

      (18)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawa jest pozycja Williamsona w pytaniu “Kto zrobi najlepszą karierę?” – dopiero 7.
    Czy to jest spowodowane ogromnym Hype – że jakby tym się kierować, to oczekiwania są takie, że zrobi karierę na poziomie Top 10 w historii i na to są mniejsze szanse niż na to, że będzie graczem “tylko” pokroju HoF lub wielosezonową gwiazdą ligi? Czy też patrzą realistycznie, że gość w tej chwili ma więcej niewiadomych (warsztat, odporność na kontuzje/trudy sezonu, kierunek i zakres rozwoju, dalszy rozwój fizyczny itd), niż wiadomych (niespotykana atletyczność przy ogromnej jak na wzrost masie i sile) i w sumie może stać się kilkuseznową efemerydą, którą zjedzą kontuzje zamiast mixsem Barkleya i Jamesa?

    Co do akuratności przewidywań młodzieży – weźmy pod uwagę, że NCCA – to liga gigantyczna w porównaniu np. z NBA (jak dobrze pamietam Dywizja I to chyba coś z 350 szkół, a w March Madness gra ich ponad 60). Dlatego gracze mają ograniczone rozeznanie co do rzeczywistego potencjału – gdyż znają tych kolegów z którymi najczęściej grali, lub których grę widzieli w TV. A samo to ogranicza ogląd do małego wycinka, zarówno w ilości jak i szczegółowości rozeznania. Tylko na prawdę zakręceni byliby w stanie rzetelnie śledzić postępy i rzeczywiste umiejętności chociażby pierwszej 60 draftu – których większość była gwiazdami lub znaczącymi graczami swych drużyn (tj. mieli sporą ekspozycję w mediach) a wszak w roczniku do draftu przystępuje znacznie więcej graczy. Stąd przecież przeoczone w drafcie perły – które przeleciały nawet przez sita eksperckie, gdyż grając w małych/nieznaczacych w NCCA uczelniach.
    Z podobnego powodu gracze z europy są praktycznie nieznani. Taki Doncic – wszak w europie był supergwiazdą – ale z poziomu USA – to peryferia zarówno świata jak i koszykówki. Podejrzewam, ze w USA ze swiecą szukać fana – który by założył stronę o koszykówce, traktująca wyłącznie o drużynach z drugiego końca świata 😉

    (4)
    • Array ( )

      Z racji, że angielski jest takim, a nie innym językiem, to amerykanie nie muszą tworzyć swoich fanowskich stron o np. europejskiej koszykówce, bo wystarczy, że wejdą na oficjalne gdzie wszystko jest napisane w ich ojczystym języku. Wszystkie największe fora itp.

      Z drugiej strony, to wiadomo że mało kto się tym interesuje w USA, bo tam na pierwszym miejscu jest NCAA, na drugim NBA, a na trzecim pewnie osiedlowa, więc koszykówka z europy nie jest czymś popularnym.

      Co do Doncicia, to głosy były do przewidzenia, bo nie dasz rady wymienić chłopaka z europy, który podbiłby NBA w pierwszym sezonie. Rubio był określany największym europejskim talentem w historii i jest “tylko” starterem.

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    IMO zbyt wielkie oczekiwania wobec pierwszoroczniaków Hawks, zbyt wiele gęb do wykarmienia tam jest, zbyt wielu młodych na dorobku. Gdyby nie Vince Carter, średnia wieku wyniosłaby 22-23?

    (0)

Gwiazdy Basketu