fbpx

NBA: pięćdziesiąt jeden punktów Kevina Duranta | LeBron James robi jaja!

40

WTMW.

Bucks 112 Knicks 97

Zobaczcie jaki tekst dostałem wczoraj od jednego z Czytelników. Obejrzał mecz i trzasnął relację. Mam ochotę zaśpiewać teraz jak 20-letnia Agnieszka Chylińska:

Czy warto było kochać tak aż do bólu
Czy mogę odejść sobie już…

Chyba pora rozejrzeć się za inną robotą, bo Czytelnicy lepsze rzeczy piszą! Sami oceńcie. Pozdrawiam Michał23!

Do Madison Square Garden obrońcy tytułu zajechali prawie w najmocniejszym składzie. Nie wystąpił tylko Brook Lopez, który dwa tygodnie temu przeszedł operację pleców. U gospodarzy co innego. Posypała im się ekipa! Jakość obrony i wyniki nie satysfakcjonują trenera Toma Thibodeau, który notorycznie zmienia ustawienie i poszukuje ideału. Kembę Walkera odsunęli od składu. Alec Burks miał ważne sprawy rodzinne. RJ Barrett łaził gdzieś i wpadł w kwarantannę. Obi Toppin tak samo. Wszystko to nie napawało optymizmem na starcie. Tym niemniej…

Knicks rozpoczęli od akcji dwójkowych zaproszonego do pierwszej piątki D-Rose’a (18 punktów 7 asyst) oraz Juliusa Randle’a. Chwilę im zajęło, ale wkrótce zorientowali się, że trafili na bardzo wszechstronny duet obrońców obwodowych w osobach Jrue Holiday’a i Khrisa Middletona. Kiepsko wyglądał zwłaszcza Randle. Nie mając przewagi fizycznej, solidnie kryty, w żadnym wypadku nie wyglądał na pierwszą opcję swojego zespołu. W tym czasie Bucks błyskawicznie odjechali na dziesięć punktów.

What is this?

Obrońcy tytułu, którym przyjdzie rozegrać pięć spotkań na przestrzeni najbliższych siedmiu dni (!) obrali prostą i sprawdzoną strategię wykorzystywania przewag indywidualnych. Stary wygra Middleton (24/8/4) bawił się z niższymi Grimesem i Fournierem jeden na jeden. Chwilę wcześniej ze spokojem zmieścił w koszu trójkę, bo Knicks ośmielali się podwajać Giannisa one pass away! Kolejno po zbiórce niespiesznie przejechał kozłem całe boisko i skończył layup trzymając obrońcę za sobą. Innymi słowy: Knicks znów wyglądali źle.

Antetokounmpo bez ciśnienia (20/10/11) punktował okazjonalnie, z bliskich odległości, a gdy obrona zbiegała się w jego stronę, oddawał piłki do Graysona Allena czy Pata Connaughtona, którzy kończyli akcje na dobrym procencie.

W międzyczasie gospodarze ogarnęli, że jeśli chcą cokolwiek tego wieczora ugrać, muszą postawić na szybkość. Posadzili więc Juliusa na krzesełko i oddali piłkę w ręce energicznych: Rose’a, Quickleya, Grimesa, Knoxa (18 punktów 5/12 zza łuku) i szukającego rzutów Evana Fourniera. Trochę rzeźbienia, improwizacji, trochę partyzantki i coś tam wpadać zaczęło. Problem w tym, że każdy z wymienionych to słabe ogniwo w obronie.

Do przerwy dojechali na trzynaście punktów. W trzeciej ćwiartce odpalił Grimes (27 punktów 7/13 zza łuku) trafiając trzy trójki w trzech kolejnych akcjach. MSG ożyło, nawet odsunięty na boczny tor Kemba zdzierał gardło. Jednak jak mówię: bez obrony nie da się wygrać meczu. Linia 7.24 metra stała otworem jak całodobowy sklep monopolowy, a mistrzowie bawili się w ofensywie jak chłopcy z maturalnej klasy, kiedy grają przeciwko gimnazjalistom.

Może nawet zrobiłby się z tego mecz, ale fatalny od jakiegoś czasu Julius Randle (3/14 z gry) postanowił podkręcić swój wolumen rzutowy. Kilka cegieł i Bucks mogli wprowadzić na boisko rezerwowych przy bezpiecznej przewadze 8-9 posiadań, którą utrzymali do końca. [Michał]

Nets 116 Pistons 104

Wszyscy patrzą na 51 punktów Kevina Duranta i słusznie. Nets nie wystawili m.in. Hardena, Kyrie czy Harrisa więc musiał chłopak pokryć brakujący przydział ofensywny.

Mnie jeszcze bardziej cieszy Cade Cunningham śmiało atakujący KD w izolacji.

Niektórzy chyba nie zdają sobie sprawy jak trudno jest grać mając za partnerów: Isaiah Stewarta, Treya Lylesa, Hami Diallo czy Killiana Hayesa. Żaden z nich to nie jest gracz kalibru startera NBA! Nie dysponują rzutem z dystansu, nie kreują samodzielnie akcji, brakuje im doświadczenia i warsztatu. Cade zrobił w tym towarzystwie 26 punktów 8 zbiórek 6 asyst i 3 przechwyty. Trafił 5/8 zza łuku, a że popełnił przy tym siedem strat to naprawdę nikogo nie powinno na tym etapie obchodzić.

Pistons wydawali się przegrani już na starcie, ale dynamiczni rezerwowi potrafiący zaatakować obręcz (Saben Lee, Frank Jackson) zrobili z tego mecz. Co za tym idzie, KD musiał sięgnąć do kapelusza i poczarować. Stoi głowę i szyję ponad wszystkimi tymi dzieciakami, a jego dzisiejsza zdobycz jest tego dowodem. Wielki zawodnik. No i jeszcze powrót środkowego Nicolasa Claxtona… Powiem tyle: jeśli ogarną się zdrowotnie na playoffs i ten dzieciak nie zgubi głowy, Nets stać na wielkie rzeczy. Ja wiem, że to tylko słabe Detroit, ale w czwartej kwarcie (30:13) znów zamknęli mecz imponującą obroną. Claxton jest wysokim defensorem, którego brakowało w Nowym Jorku. X-factor!

Mavericks 103 Thunder 84

Luka Doncić nie zagrał i nie zagra też w kolejnym meczu, bo mu niedawno skręcona kostka spuchła od przeciążenia. Oby tylko nie co gorszego. Mecz mało ciekawy, jak to zwykle bywa w przypadku OKC.

Skurczysyny tankują na bezczelnego. Trener trzyma na ławie Shai Gilgeousa Alexandra kiedy zespół wciąż ma szansę na zwycięstwo. Wprowadza go na siedem minut do końca i sadza ponownie, trzy minuty później. SGA raz po raz rozbija obronę i podaje do niepilnowanych kolegów, którzy raz za razem pudłują rzuty. Ja bym stracił zapał do pracy. Frustrujące dla gracza, kibiców i wszystkich zaangażowanych w projekt pod nazwą Thunder.

Mavericks wygrywają dwudziestoma zaliczając 27% zza łuku, no dramat!

Pelicans 97 Spurs 112

Mecz toczony w rytmie kosz za kosz aż do czwartej kwarty, którą zdominowali podopieczni Gregga Popovicha. Dejounte Murray i Derrick White sterroryzowali gości do akompaniamentu: 34 punktów 20 zbiórek 19 asyst i 7 przechwytów! Atakowali obręcz na zawołanie, wedle życzenia. Co mam Wam napisać? Kiedy już wydawało się, że Spurs po latach nareszcie poddadzą sezon zawczasu i zatankują po kolejnego Tima Duncana – ci po serii sześciu porażek wygrywają 6 z 9 meczów!  Pelicans? Obrona na poziomie GTK Gliwice.

Lepsze info pada zza kulis. Otóż w minionym tygodniu, zanim go jeszcze zdezaktywowali, Zion Williamson opuścić miał (nie pierwszy raz) sesję rehabilitacji stopy. Widziano go także jak przysypiał podczas sesji video. Ugh!

Timberwolves 116 Blazers 111

Wilki zaliczają w tym sezonie bilans (12-10) z dostępnym D’Angelo Russellem oraz (0-5) bez niego. Chłop może nie mieć szybkości, seryjnie trafiać lub pudłować, defensywnie nie stanowić, ale faktem jest, że stwarza kolegom lepsze warunki do pracy. Dziś wypadł więcej niż przyzwoicie: 18 punktów 5 zbiórek 5 asyst 4/8 zza łuku. Może inaczej, Wolves nie mają zmiennika dla swego playmakera.

Portland w ostatnim możliwym momencie dowiedzieli się, że skorzystać mogą z usług Damiana Lillarda (24 punkty 5/17 z gry). Dame oddany żołnierz, ale nie jest w pełni zdrowia (problem z mięśniami brzucha) a Patrick Beverley uprzykrzył mu dziś życie. Końcówka mimo wszystko zacięta, warto spojrzeć choć na skrót:

Magic 94 Lakers 106

Nie mam cierpliwości. LeBron jest oczywiście jednym z najwybitniejszych koszykarzy ever (30 punktów 11 zbiórek 10 asyst) ale dlaczego on tak musi pajacować? Bloki zza pleców były oczywiście fajne, ale to przymierzanie gogli? O wuj tu chodzi tak naprawdę?

Mecz? Żałosny start gospodarzy i równie słaba końcówka. Do przerwy równo, co samo w sobie wiele mówi o poziomie rywala. Po przerwie seria 23:0 gospodarzy (Orlando nie zdobyło punktów z gry przez prawie DZIESIĘĆ minut!) i teatrzyku czas start. LBJ znów spędził na placu pod 40 minut, ale jedna trzecie to małpowanie. Po dziewiętnastu latach gry chłop bawi się z młodymi rywalami. Wciąż jest od nich szybszy na otwartej przestrzeni i znacznie, znacznie potężniejszy. To deprymuje. To i waga nazwiska.

Dobrego dnia wszystkim. b

Ostatnie Wpisy

40 comments

    • Array ( )

      Pobuja się po lekarzach, powypełnia jeszcze kontrakty od sponsorów. Zakończy karierę w wieku 25 lat, przez następne 10 będzie przepier…. to co zarobił, potem jedna, dwie a może nawet siedem złych inwestycji i czas na książkę z wspomnieniami gdzie będzie ” oj gdybym wiedział, że zwykła robota jest taka cinżka i tak słabo płatna, to bym cofnął czas i nie żarł tyle, żałuje, błedy młodości, tutaj jest mój nr konta bankowego, gdzie podpisać?”. Oczywiście, że nie ma co się śmiać z kontuzji, ale kurła, olewanie rehabilitacji i zapuszczanie się, gdy wszyscy inni na Ciebie chuchają i dmuchają to już trochę bezczelne.

      (32)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zion chyba wyszedł z założenia, że w sumie już wystarczy tych pieniędzy, już się nazarabiałem… mógłby tylko to oficjalnie przyznać i byłoby ok.

    (20)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak Nets musieli sięgnąć po KD aby puknąć najsłabszych Detroit, to wszystko w porządku. Jak Lakers muszą sięgnąć po LeBrona aby zjechać słabych Magic to już fukanie i marudzenie 🙂 Choć fakt, że Nets bardziej osłabieni.

    (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    W żadnym wypadku nie popieram takiego zachowania Lebrona. Mnie osobiście strasznie to drażni. Ale życzę każdemu zawodnikowi żeby w swoim 19 sezonie lub w wieku 37 lat grał na takim poziomie jak LBJ tj. Średnio 26 pkt, 7 asyst, 6 zbiorek.

    (15)
    • Array ( )

      Lebron ma 26 pkt/7ast/6zb bo:
      1. Przy Lebronie nikt więcej punktów nie może zdobywac
      2. Westbrook nie robi prawdziwych asyst
      3. Davis ze swoim zapałem do gry i miękkością nie nadaje się na zbierajacego
      Tyle w temacie hegemonii Króla i jego straży przybocznej.

      (-9)
    • Array ( )

      W sezonie 2019/2020 Davis zdobywal więcej punktów na mecz niż Lebron. Więc chyba jednak można zdobywać więcej niż on.

      (8)
    • Array ( )

      @Anonim
      A weź sobie przeczytaj na początku co inny Anonim napisał? Rozmawiamy o 37 letnim Lebronie,czy Lebronie sprzed ponad 2 sezonów? Czytaj dokładnie, zastanów się dobrze, zanim klikniesz “odpowiedź użytkownikowi”. Ciołek.

      (-9)
    • Array ( )
      Irving Washington 14 grudnia, 2021 at 14:15

      @Eks z jednej strony generalizujesz z drugiej konkretyzujesz. Bzdura.
      Pisanie o tym, że nikt nie może zdobywać więcej punktów od Lebron to jakaś kompletnie z czapy historia. Myślę, że jakby Westbrook i Ad rzucali po 30 to stary Bombon byłby super szczęśliwy i rzucałby po 22-24 oka i dokładał po 10-11 asyst. On nigdy nie miał mentalności scorera, po prostu umie grać w basket na najwyższym poziomie i rzuca te punkty naturalnie. Tyle w temacie.
      Westbrook nie robi prawdziwych asyst.. a jakie robi ? na niby ? Asysta to asysta, a to że on je wymusza i często są toporne, bo nie gra jak np. Cp3 to inna sprawa. Jeśli napisałbyś, że nie jest prawdziwym point gurdem to miałoby więcej sensu.
      Że Davis gra jak miętus to jedna sprawa, a że nie nadaje się na zbierającego to kolejny absurd. Generalnie jednymi z głównych czynników, które predestynują do zbierania są wzrost i zasięg, a te Davis ma.
      Przypominam, że rzeczywistość nie dba o nasze opinie i uczucia.

      (6)
    • Array ( )

      Jak przestanie biegać i będzie tyle wpier…to za pare lat zawał i nie nacieszy się długo tymi pieniędzmi

      (7)
    • Array ( )

      XD

      Zobaczymy, czy Lebron będzie też taki skory do żartów i prężenia muskułów jak się spotka z ligową czołówką. Prężyć się, czy tam nawet pajacować w meczach z Orlando, czy OKC to takie trochę… nieekskluzywne bym rzekł 😉

      (4)
    • Array ( )

      Super. Michal23 czuć w relacji, że dobry portal śledzisz na bieżąco. Jakbyś dodał kwiecista, tłusta metafore byłaby perła;) Ale czytanie skrótów myśliwych Admina ma swój urok, można się poczuć elitarne nawet. Pozdro

      (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Komentarz Michała pierwsza klasa-merytoryczny, zwarty, zawierający wszystkie najważniejsze obserwacje. Jedyne czego brakuje to kąśliwe porównania Admina😀 Michale pisz dalej! Może Admin „odstąpi” Ci relacjonowanie niektórych meczy, których fizycznie nie jest w stanie obejrzeć?

    (23)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Lepiej dla Lalek, gdyby ten mecz przegrali…. A jeszcze lepiej jakby znalazł się jakiś szybki bez kompleksu zawodnik co by pojechał Lebrona w kilku akcjach z rzędu i całych Lakers dla ich dobra, bo najgorsze jak się traci pokorę…

    (-5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Bloki za pleców to są fajne jak Stephen Curry gubi krycie, a Thybulle i tak go dogania w powietrzu. A nie jak bogu ducha winny ziomuś coś by sobie rzucił, a mu LBJ pokazuje kto tu dominuje. No nie wiem, Magikom to chyba każdy może pokazać.

    A Zion to jest wielki b(i)ust!

    (-3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Cade rewelacja. Bałem się o niego, bo po takim starcie, jaki zaliczył, niektórym nie udałoby się podnieść. Jego to nie złamało i ciśnie dalej aż miło, jestem fanem. Bez spiny, bez fajerwerków idzie robić dobrą robotę. Poza tym widziałem jakiś krótki wywiad z dzieciakiem i wydaje się skromny i niegłupi. Miła odmiana od półgłówków typu Anthony Edwards (bez hejtu, każdy chyba widzi, że chłopak jest średnio mądry). Oby go w Detroit nie zmarnowali.

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, że w OKC jest hamowany rozwój SGA. Który to już jego sezon, 3? 4? W innej, w miarę poukładanej drużynie mógłby stanowić bardzo ważny element w obronie jak i ataku … A tak kilka lat stracone na przebudowę w klubie i draftowanie młodziaków
    Pzdr

    (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Leflop uchodzi podobno za jednego z największych graczy ever. A tymczasem jego zachowanie dowodzi że jest też jednym z największych durniów. I nie , nie chodzi o to żeby mieć kij w dopiero, można czasem pośmieszkować. Ale napinanie się po jakimś udanym zagraniu, strojenie min ja bokser na ważeniu. To jest zachowanie godne pierwszoroczniaka , i to takiego który inaczej nie ma szansy zaistnieć, a nie gracza, który jest skupiony na drodze po tytuł być może po raz ostatni w karierze.

    (-4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    W sumie opis Michała całkiem ok, ale jakoś Bartek Twoje “wypociny” jakoś lepiej, lżej mi się czyta. Jestem ciekawy jak kolega Michał opisałby całą kolejkę, a nie tylko mecz Knicks . Tobie admin przychodzi to całkiem lekko, pomimo tego że przeważnie opisujesz szerzej tylko kilka, to i tak ja osobiście tu zaglądam, bo jestem ciekawy Twojej opinii. Nawet jeśli brzmi w stylu: sami mi powiedzcie. Bo najpierw krótko tłumaczysz dlaczego tak piszesz. Czemu portal cieszy się taką popularnością? Bo nie niesie ze sobą suchych statystyk, a obserwacje. Za to należą sie propsy i oby tak dalej!

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiem, że Lillard ma kontuzję, ale ja nie kupuję jego gry w tym sezonie. Kolejny raz zleciał poniżej 30% za trzy, a w obronie to czasami tylko czeka, aż przeciwnik trafi do kosza by sobie klepać piłkę. Dzisiaj niby 24 punkty, 6 asyst i 11 zbiórek (3 ofensywne), ale z gry tylko 5 celnych rzutów (na 17), 5 strat… są wyżej tylko od Spurs i drużyn, które tankują (Rockets, Thunder, Pelicans)

    (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę sobie o Popie swego czasu czytałem i mam wrażenie, że “jego” SAS nigdy do końca nie chodziło o wygrywanie, raczej zespół jest swoistą szkołę życia, kuźnię charakterów, gdzie koszykówka jest tylko narzędziem, stąd klub konsekwentnie nie tankuje, co mnie, jako kibica Spurs, nieco wku%@#$:) Popovich skończył szkołę wojskową (jako syn emigrantów nie miał za bardzo innej możliwości) i być może tam mu zaszczepili takie podejście, jak widać potrafił tez do niego przekonać zarząd. BTW Zauważcie, ilu wychował trenerów oraz jak mało się słyszy o jego konfliktach ze współpracownikami (chyba tylko z Kawhi i Aldridgem miał małe spięcia).
    Na miejscu SGA zażądałbym transferu, bo tankowanie OKC hamuje jego rozwój oraz na pewno go frustruje, w zeszłym sezonie chyba nawet został uziemiony na ostatnie miesiące aby broń Boże czegoś nie wygrał.
    Zion gra(ł) w kosza od czwartego roku życia, miał chłop czas aby się wypalić, nie każdy jest LeBronem:) Szkoda

    (7)
    • Array ( )

      Myślę, że w SAS jednak chodziło o wygrywanie. Sześć wizyt w finałach i 5 tytułów mistrza, do tego ile razy w play offs z rzędu? 22? Ta organizacja potrafiła swego czasu wybierać w drafcie. Pomijam Duncana, bo jak Pop sam mówił na ceremonii zastrzeżenia numeru Timmiego, że jego to nawet ślepy by wybrał. Potrafili wybierać ludzi o odpowiednim mentalu i psychice eo gry na najwyższym poziomie.
      Taki Mobley z Cavs przydałby się teraz w Spurs.
      Chciałbym też zobaczyč Simmonsa w Spurs ale on chyba psychiki nie ma odpowiedniej.

      Król jest jeden. Jeszcze tylko 29 gier na 25 ppg, żeby Lebron wyprzedził Jabbara w łącznej liczbie punktów (regular + po).

      (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Beka bo gdyby taki(np) Luka przymierzył pingle pisalibyście jaki to nie jest zabawny i z dystansem gość a gdy dziadzia lebron tak zrobil bo zwyczajnie może sobie pozwolić na robienie sobie jaj to jest HUR DUR BRAK PROFESJONALIZMU JAK TAK MOŻNA NO NIE ROZUMIEM TAKIE PIENIĄDZE BRAĆ I JESZCZE SOBIE JAJA NA PARKIECIE ROBIĆ.
    Ogarnijcie się można gościa nie lubić ale pamiętajcie że to tez czlowiek jak każdy z was (chociaz często wygląda jakby było inaczej)

    (2)
    • Array ( )
      A jednak dotarło 15 grudnia, 2021 at 14:47

      Napisałbym o braku profesjonalizmu , w każdym przypadku. Czy to byłby Luka czy inny Jokić czy Giannis.
      Jak piszesz , ja też jestem człowiekiem , ale nie przymierzam okularów kolegów z pracy.

      (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu