NBA playoffs 2019: Kawhi Leonard dostał wsparcie, mamy serię!

33

Niewiele brakowało, emocji i niepewności dostaliśmy w nadmiarze, ale z dumą zawiadamiam: mamy serię!

milwaukee bucks 112 toronto raptors 118 [2-1]

Z drużyny totalnie zdominowanej w poprzednim meczu Raptors tym razem postawili swoje warunki. Co takiego się zmieniło?

-> kwestia spania we własnym, a nie hotelowym łóżku a zarazem przyparcia do ściany
-> Kawhi Leonard wprost oddelegowany do krycia Giannisa (!)
-> zaskoczony Grek widział przed sobą ścianę ludzi, gubił piłkę w co drugiej akcji
-> Marc Gasol trafiający zza łuku, a przynajmniej odważnie rzucający z otwartych pozycji
-> atletyczny (i świeży!) Norman Powell w miejsce dojechanego Danny’ego Greena
-> szukający zdobyczy punktowych Pascal Siakam, bezpardonowo atakujący Giannisa
-> nośność własnego parkietu i dopingującej społeczności Toronto
-> agresywniejsza gra w obronie (Powell i Lowry limit fauli osiągnęli długo przed końcem meczu)

Z drugiej strony, Milwaukee to nie zespół z pierwszej łapanki. Przeczekali wichurę, drugą połowę wygrali, nie na tyle jednak by zamknąć serię. Na plus z pewnością:

-> wybitna postawa graczy funkcyjnych (zalatuje słowotwórstwem Wojciecha Michałowicza, wiem)
-> profesor Malcolm Brogdon (20 punktów 5 zbiórek) poziom koncentracji, koszykarskie IQ = mistrz
-> genialnie dysponowany George Hill (24 punkty 7 zbiórek 7/9 z gry, trójki z rogów na wagę złota)
-> podwojenia graczy z piłką, przewaga na tablicach, ponowienia akcji w kluczowych momentach

W końcowych minutach IV kwarty jakość gry Toronto znów się zaczęła sypać, dobre 4 minuty spędzili na placu bez zdobyczy punktowych, tym razem jednak mieli farta, Fred VanVleet (1/11 z gry) wcisnął jedyną trójkę, a wynik zabezpieczył dodatkowo Kawhi. Nie udało się jednak zatrzymać szarżującego rywala. Dogrywka! A tam prawdziwa wojna nerwów. Nie do opisania, Danny Green (1/9 z gry) także trafił swój jedyny rzut w najważniejszej chwili. W drugiej dogrywce szósty faul Giannisa (12 punktów 23 zbiórki 7 asyst 4 bloki 8 strat) i momentalnie szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Raptors, którzy w jednej chwili opanowują pole trzech sekund i wyrywają mecz.

Hands

Kawhi jest maszyną, zaczął jako nominalny defensor Antetokounmpo i z pomocą partnerów zniwelował jego grę pod kosz. Na atakowanej połowie nie stracił niczego, ze swej mocy: 52 minuty 36 punktów 9 zbiórek 5 asyst 11/25 z gry 12/13 wolnych. Obok Kobe, LeBrona i KD został właśnie czwartym gościem w nowożytnej historii NBA mającym na koncie 10 meczów w jednej kampanii playoffs z dorobkiem 30 punktów. Ten facet nie ma słabych punktów, robi na parkiecie wszystko, o co go poproszą i jeszcze więcej. Czynnik ludzki ograniczony do minimum. Jakiekolwiek drobne niepowodzenia nie wpływają na kształt kolejnej akcji. No i te dłonie:

Ojców dzisiejszego zwycięstwa jest oczywiście wielu. Największe pozytywne zaskoczenie to weteran Gasol, któremu wybaczamy moment słabości gdy zamiast kończyć akcję layupem, oddał piłkę na ślepo w tył, wprost w ręce rywala. Końcowa linijka Hiszpana to 16 punktów 12 zbiórek 7 asyst 5 bloków 4/8 za trzy i genialna pomoc w obronie. Pięknie współpracowali dziś w obronie z Leonardem, no i właśnie: zwolniony z obowiązków defensywnych Siakam, dużo aktywniejszy był przez to w ataku. Kto wymuszał faule Giannisa? No właśnie! Antetokounmpo dziś ewidentnie bez dnia o czym nie zaświadczy airball z linii rzutów wolnych na starcie IV kwarty.

Dziś pokazaliśmy, że potrafimy sobie poradzić w momencie kryzysu i gdy jesteśmy postawieni pod ścianą. Teraz musimy zrobić wszystko, by wygrać kolejne spotkanie [Marc Gasol]

No panie Marku! Obyś jutro dał radę biegać po dzisiejszych 45 minutach spędzonych na placu. Nie wiadomo też co będzie z nogą Kawhi gdy adrenalina zejdzie, w pierwszej połowie stanął krzywo i na dalszym etapie gry trochę się krzywił gdy przyszło mu szybciej ruszyć do piłki.

W grupie typera elegancko: Siakam zadanie wykonał w połowie trzeciej kwarty, Raptors do przerwy kontrolowali sytuację i tylko (wydawało się, że pewny -> 96:96 po 48 minutach) under sumy punktów popsuły dwie dogrywki… Trudno się mówi, przynajmniej były emocje, a 2/3 oznacza dzień na plus. Uwaga: otworzyliśmy nabór do grupy na przyszły sezon NBA. Temat chcielibyśmy zamknąć do wakacji, tak żeby jeszcze z wrześniowymi mistrzostwami świata wspólnie podziałać. Chętnych zapraszamy na maila.

Other NBA news

-> Lakers uważnie przyglądają się dzieciakowi o imieniu Darius Garland. Mając do dyspozycji czwarty pick draftu najprawdopodobniej użyją go w transferze, ale jeśli nic wartego uwagi nie pojawi się na horyzoncie, możliwe że 188 centymetrowy Garland zasili ich szeregi. Chłopak ma w sobie (miejmy nadzieję) trochę Damiana Lilarda, trochę Nicka Van Exela i trochę Jeffa Teague z Minnesoty. Świetnie gra pick and rolla, rzuca z dowolnego miejsca na parkiecie, a to atrybuty których bardzo potrzebują Lakers. Co jeszcze? Garland to bardzo zręczny z piłką, wybiegany zawodnik. Minusy? Chudy i nieszczególnie przydatny w obronie, coś jak Trae Young. No i popsuł łąkotkę przed paroma miesiącami.

Dla mnie osobiście aklimatyzowanie 19-latka to zaprzepaszczenie ostatnich lat LeBrona, ale ruchy kadrowe LAL są nieprzewidywalne, co nie raz już prezentowali. W klubie doszli do wniosku, że nie zatrudnią prezydenta/ szefa kadr. Łączone stanowisko piastował będzie Rob Pelinka i raportował bezpośrednio do właściciela klubu.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wie ktoś może co się dzieje z Tonym Snellem? Wydawało mi się z chłopak fajnie gra a teraz 0 minut na parkiecie.

    (33)
    • Array ( )

      CHamówa, że nie piszecie o Hill’u !
      Goerge jest fantastyczny z ławy. Tak długo męczył się w Sacramento..
      Niewiarygodne, że przez tyle lat nikt go nie widział.

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Golden State Warriors forward Andre Iguodala left Saturday’s Game 3 win over Portland with tightness in his left calf and is questionable for Game 4, the team said Sunday.

    (12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszę się ze zwycięstwa Raptors, ale niestety, jedna jaskółka wiosny nie czyni…
    Mecz powinien zakończyć się w regulaminowym czasie, ale niestety Siakam na kilka sekund do końca spudłował oba wolne przy stanie chyba 96:94 dla TOR, co stworzyło szansę doprowadzenia do dogrywki (wykorzystaną przez MIL).
    Mam duże obawy, że te dodatkowe 10 minut będzie mocno odczuwalne dla już zajechanych dinozaurów.

    P.S. Leworęczny wsad Leonarda to jak dla mnie ozdoba tej serii!

    (24)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak wróci O.G to seria nabierze rumieńców bo Danny od 5 spotkań gra taką padake że to się w głowie nie mieści

    (6)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    Siakam i Kawhi szaleli, Giannis bez sztycha a i tak 2 dogrywki. Ciekawe, arcyważne spotkqnie dla Toronto w meczu nr 4. Ciekawe co z cyborgiem. Gdy widziałem Brooka ceglącego za 3 a potem picka w slow motion to już wiedziałem że nic więcej Bucks nie wykrzesają. Dobra pomoc Krisa, Malcolma i Hilla gdy Giannis nie może. Dobrze wiedzieć że jest komu grać. Słabo natomiast w całej serii Bledsoe

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Trzeba zauważyć, że pomimo niepowodzeń na atakowanej połowie Giannis wciąż stanowił o świetnej grze Bucks w obronie. To jak ten gość „odstrasza” atakujących swoją rozpiętością ramion i mobilnością to coś niesamowitego. Tak jak admin napisał, bardzo był widoczny jego brak w drugiej dogrywce. Podobało mi się też jego opanowanie, mimo ze nie szło. A swoją drogą ciekawe co by takiemu cwaniakowi jak Drake zrobił Russel W. Heheh.
    Dobrze jest, mamy serie i nic tylko liczyć na to ze Raptors się nie zajechali wczoraj i powalczą także w Game 4.

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    To pokazuje na jakim poziomie jest Kawhi a gdzie znajduje sie DeRozan. A mówiłem,żeby Lakersi scigągnęli Leonarda,a teraz juz po ptkaach ,skończy się jak z Georgem.

    (9)
    • Array ( )

      Ale to nie Lakers wybierają kogo chcą tylko decyduje o tym zespół oddający…

      Lakers z pewnością chcieli Leonarda ale Spurs nie chcieli śmieci jakie Lakers oferowali.

      Ot taka różnica

      (10)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    gdzie jest OG Anunoby? gdzie jest jeremi lin? nie lubie jak trenerzy tak bardzo świrują przed porażką, że ograniczają rotację do 7-8 zawodników. Prędzej czy później zawsze się to odbije na niekorzyść zespołu.

    (17)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozbawila mnie informacją o awansie Pellinki w Lakers. Przypomina mi to jako żywo sytuację SAS z 1996 – gdy pewien Pan zgromadził w swoich rękach pełnię władzy, a potem został jeszcze Head Coachem 😉
    Dziś Lakers stoją nad przepaścią, teraz należy wykonać jeszcze ogromny krok w przód – Pellinka na HC!

    A co do serii – wymodlili to koledzy z GSW. Warriors zrobią wszystko, aby dziś skończyć Portland (Damm C.J. – nie dajcie się!) i dadza wszytko, aby Toronto wygrało jeszcze co najmniej 2 mecze – im krótsza seria GSW-POR i im dłuższa seria na wschodzie, tym więcej czasu dla KD i Boogiego na rekonwalescencję, i tym bardziej zmęczeni będą Bucks/Raptors. Czas daje mistrzom same przewagi. No chyba, że Lillard i spółka stwierdzą “non possumuss” i wygrają ze 2 -3 mecze 😉 i wymęcza GSW.
    Ponadto ciekawe co z Igoudalą?

    (9)
    • Array ( )
      DraymondGreen 20 Maj, 2019 at 14:05

      Czy tylko według mnie zaraz po Magicu powinien polecieć Pelinka? Przecież ten typ i jego ruchy kadrowe to totalne nieporozumienie, w dodatku gość nie budzi żadnego szacunku. Kolejni do odstrzału to doradcy inaczej czyli Rambis i Rambisowa. Nie wiem dokładnie przed kim odpowiada to towarzystwo ale chyba trzeba być ślepym i niespełna rozumu żeby nie zauważyć, że z takim kierownictwem ta legendarna organizacja będzie pogrążać się jeszcze bardziej.

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Derozan był jest i będzie lata świetlne za leonardem .ten Grek jest troszkę wychwalany na wyrost ,widać to po dzisiejszym meczu .on gra padake a Milwauke i tak jest w grze .to silny zespół.

    (-14)
    • Array ( )

      Zawsze jak się kogoś lubi czy promuje to się go idealizuje. Jest to widoczne na GWBA na każdym kroku.
      LeBron, Doncic, wcześniej Ball, jeszcze wcześniej Simmons, Embiid jest też lizany po stopach kiedy tylko się da. Teraz jest promowanie Giannisa.

      (-4)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BlackMamba8
    Odpowiedz

    12 punktów 23 zbiórki 7 asyst 4 bloki – faktycznie jest wychwalany na wyrost i gra padakę 😀 zwłaszcza, że miał plaster w postaci jednego z najlepszych defensorów w lidze i skupioną na sobie obronę Raptors 🙂

    (19)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ech ten atak raptors wygląda tragicznie . Czy oni mają jakieś zagrywki nie będące izolacją Leonarda? Moim zdaniem winą za ten ubogi playbook należy trenera obciążyć. Nie popisuje się …

    (6)
  13. Array ( )
    DraymondGreen 20 Maj, 2019 at 14:11
    Odpowiedz

    Dlaczego po dymisji Magica nikt nie pogonił jego partnera Pelinki? Przecież ten typ bez Magica nie budzi już żadnego szacunku o kompetencjach nie wspominając. Kolejni do odstrzału to doradcy inaczej czyli Rambis i Rambisowa. Nie wiem dokładnie przed kim odpowiada to towarzystwo ale chyba trzeba być ślepym i niespełna rozumu, żeby nie widzieć że z taką ferajną za sterami to ta legendarna organizacja będzie błaźnić się jeszcze bardziej 🙁

    (1)
  14. Array ( )
    Prawda ekranu 20 Maj, 2019 at 14:15
    Odpowiedz

    Przed dzisiejszym PTB-GSW polecam filmik na YT pt. The play that ended Houston’s Season.
    Facet robi wiwisekcję chyba z 10 wariantów rozgrywania pick’n’rolla przez Stefa i Draya.

    Zastanawia niemoc obrony wobec tych ich czarów. 3 pary stoją po słabej stronie i gapią się bezczynnie, a tamci dwaj wesoło truchtają sobie po kolejnego kosza.

    (8)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Przypominam game 1 z Bostonem. Trenerzy Bucks nie są z łapanki, Raptors zagrali na maxa i ledwo wygrali po 2 dogrywka. Pewnie już jakąś strategię na mecz 4 mają przygotowaną

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten mecz mógł się zakończyć w regulaminowym czasie gry ale jak się marnuje 2 osobiste, które mogą przesądzić o meczu to potem trzeba się znowu napracować i grać 2 dogrywki…

    (-2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Patrzę na Leonarda jak łapie piłkę w jedną rękę to przypomina mi się jedno miejsce gdzieś w centralnej Polsce… łap to Bar tek w tymze miejscu są dziewczyny, które mają np dłonie większe od moich na każdym palcu o 1cm-1,5 na każdym. ( dla porównania ja ledwo co złapie plike jedną ręką i jeszcze wypada) Dziewczyna miała gigantycznie duże dłonie, ale to nic.
    W tym samym miejscu będąc będąc na urodzinach pije drinka i stoi dziewczyna ok 185 cm wzrostu szczupla wali w boksera – 800 xd chciałem dać jej zaproszenie do klubu bokserskiego do Łodzi, ale się ulotnila gdzieś w tłumie gapiow. W PL są talenty różnego typu tylko nikt ich nie wylapuje we wczesnym wieku. Dziewczyna mogła mieć może 20-22 lat max.

    (0)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Amer
    Odpowiedz

    Nurse powinien po tym meczu zrozumieć, że Green nie nadaje się do wyjściowej 5, jeśli chcą to wygrać. Już na Phille nie powinien w niej wychodzić, jest po prostu słaby. Trafi 2 albo 3 rzuty w meczu. Jest najbardziej schematycznym trenerem w półfinałach przywiązanym do 7/8 graczy, reszta drużyny w roli widza i zbijaczy piąteczek.

    (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem z Toronto Bucksi nie mają wcale takiej mocy. Pierwszy mecz wygrali mocno na farcie jednocześnie przy tym, że Toronto niemiłosiernie cegliło. Game 2, owszem, zdominowany ale w game 3 drużyna Giannisa też nie zagrała wielkiego meczu. Mówimy tu o dogrywce przeciwko wyżyłowanym Raptors, otóż po pierwsze w IV kwarcie odpadli świetnie dysponowany Powell i dobrze grający Lowry, a brak Lowryego to KATASTROFALNY Van Vleet na boisku. W dodatku nie byłoby dogrywki gdyby Siakam nie zrobił pod siebie na linii rzutów osobistych . Giannis liczba zbiórek robi wrażenie, ale miał mizerną skuteczność i aż 8 strat. Chłopaki po obu stronach są już nieźle pozajeżdżani. Toronto raczej powinno wyrównać serię i nie oddać parkietu. Życzyłbym sobie pierwszego w historii awansu Raptors do finału po siedmiomeczowej serii. Moim zdaniem Bucks nie grają nic wielkiego, Raptors też, tyle że u Raptors problem leży chyba w zarażeniu się kanadyjską mentalnością grzecznych chłopców przez co nie idą za ciosem. Praktycznie każdego zawodnika, poza pracującym jak wół Leonardem, z s5 stać na dużo więcej, zwłaszcza chcę widzieć Gasola na tym poziomie co w Game 3!!! Sprowadzenie hiszpańskiego staruszka kosztowało oddanie Delona Wrighta, który teraz radziłby sobie dużo lepiej od grubaśnego Van Vleeta.

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    To Leonard powinien być nominowany do MVP,a nie PG..gdzie jest jeden ,a gdzie drugi?Co daje jeden ,a co drugi?Na dzień dzisiejszy obok Duranta , Antka, Hardena i Currego – tak właśnie Currego,najlepszy koszykarz w lidze.

    (2)

Gwiazdy Basketu