NBA trade: CJ McCollum nowym graczem Washington Wizards

3

Dobry wieczór, do draftu pozostały dwa dni, ale roszady kadrowe NBA już ruszyły pełną parą. Transfer przed formalnym zakończeniem sezonu oznacza wymianę na tegorocznych warunkach płacowych, co w większości przypadków bywa kluczowe. Mniejsza o detale…. Washington Wizards, o których pisałem parę dni temu (link do tekstu wklejam poniżej) właśnie sprowadzili do siebie kolejnych weteranów: CJ McColluma oraz Kelly’ego Olynyka z Nowego Orleanu.

Manewr jak sądzę przyklepuje losy Malcolma Brogdona, który staje się niezastrzeżonym free-agentem. McCollum to bowiem gracz o podobnych walorach i parametrach. Co ciekawe, w przeciwną stronę, czyli do Nowego Orleanu lecą przepłacony strzelec Jordan Poole, zapomniany 3&D Saddiq Bey oraz czterdziesty pick czwartkowego draftu. 

Potrzeby kadrowe i przyszłe losy klubów NBA: Southeast Division

Jak powinniśmy to oceniać? CJ i Olynyk wkraczają w ostatni rok kontraktów, których łączna wartość opiewa na 43 miliony dolarów. Mało tego, umowę formalnie wypełnią także Marcus Smart i Khris Middleton, co oznacza możliwość uwolnienia kolejnych 54 milionów $ albo wcześniejszą wymianę z zespołem pragnącym za wszelką cenę uwolnić środki. Przebudowa na całego, aktualnie oparta na młodych kotach i weteranach, którzy mają im służyć radą. O kim dokładnie mowa? 

Washington Wizards 2025/2026

  • PG: Bub Carrington / Marcus Smart / AJ Johnson
  • SG: CJ McCollum / Kyshawn George
  • SF:  Bilal Coulibaly / Justin Champagnie / Corey Kispert
  • PF: Khris Middleton / Kelly Olynyk / Anthony Gill
  • C: Alex Sarr / Richaun Holmes / Tristan Vukcevic (RFA)

Klub bez cienia żalu żegna Poole’a, którego streetballowy styl ostatecznie oceniono jako nierokujący i nieprzydatny. Jordan Poole ewidentnie gryzł się z obwodowymi Carringtonem i Georgem, których Wizards pragną rozwijać. Przy eksperymentalnym spacingu trzeba też ostatecznie przekonać się w sprawie hiper atletycznego Bilala Coulibaly. W przyszłym roku będą mogli rozwiązać kontrakt lub korzystnie wymienić Bilala. W każdym razie maksymalizacja potencjału 20-letniego Francuza powinna widnieć na pierwszym miejscu na liście przyszłorocznych celów klubu ze stolicy. 

Wyobraźcie sobie taki eksperymentalny lineup: McCollum – Coulibaly – Middleton – Olynyk – Sarr, czyli 5-Out z Bilalem w roli Giannisa Antetokounmpo. Puszczam wodze fantazji, na wiele nie liczę w Waszyngtonie, ale dobrze że odchodzą od streetballa i odsiewają ludzi, z których nie da się wiele systemowo ulepić. 

Jak wygląda to z perspektywy Pelicans? Pels idą w młodość, liczą na naturalny progres, motorykę, nieprzewidywalność, biegi od kosza do kosza. 

  • PG: Jordan Poole / Jose Alvarado / Dejounte Murray
  • SG: Jordan Hawkins / Antonio Reeves
  • SF: Trey Murphy III / Saddiq Bey
  • PF: Zion Williamson / Herb Jones
  • C: Yves Missi / Karlo Matkovic

Dzikość w sercach, nie mam pojęcia jaki pomysł na grę będą mieli, ani co tam jeszcze robi trener Willie Green. Ofensywnie ten coach opiera się na kreacjach gwiazd (Williamson, wcześniej McCollum, Murray czy Ingram) podczas gdy liga idzie w kierunku ruchu ciał i zespołowości. Defensywnie lubi presję na piłkę, akcentuje zbiórkę i obronę pola trzech sekund podczas gdy NBA zmierza w stronę switching D.

Dla mnie największy walor Greena leży w relacjach z zawodnikami, podobnie jak w przypadku Doca Riversa. Nigdy nie widzę u niego adjustments, to nie jest taktyk, jego konik to raczej mowy motywujące oraz wchodzenie w rolę energizera dla swoich ludzi. Lubią go za emocjonalne zaangażowanie, tak samo jak Doca, ale to do sukcesów w lidze nie prowadzi. 

Dobrej nocy! Patronami odcinka są Lukas Komp, Nookie 85, Michał Pedzik, Towgis, Krzysztof Koprek oraz Albert 120 – dziękuję uprzejmie, jeszcze chwila i będę mógł opłacić opiekę za serwer do końca roku. To duża pomoc, jestem Wam wdzięczny. Bartek

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Poole to nie Durant, ale i tak ciekawe nazwiska z górnej półki zaczęły latać.
    To będzie ciekawe lato!
    Najlepszego Adminowi i wszystkim Czytelnikom

    (6)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Chciałem jeszcze skomentować poprzedni art, gdzie wypisałeś roster Celtów. Kurczę, oni na pozycjach od 2 do 4 nie mają zmienników. Na 2 i 3 – Baylor Scheierman i Jordan Walsh. Ten pierwszy rozegra drugi sezon, więc na dwoje babka wróżyła. Drugi to bardziej maskotka niż realny wkład. Na trójce, w miejsce Tatuma, nie ma nikogo.

    Przy okazji. Rok temu myślałem, że Pritchard i TJ McConnell uderzyli się o swój sufit i zakończony kilka dni temu sezon boleśnie ich zweryfikuje. Że byli tylko wybrykiem natury. Ok, nadal nie mają potencjału, żeby grać w pierwszych piątkach, ale to są rewelacyjni, powtarzalni gracze, którzy robią różnicę. Chapeau bas

    (7)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Na 4 Petersona, i Nianga, który właśnie trafił do Bostonu w trójstronnej wymianie: Kristaps z Jednorożca stał się Jaszczempiem, Tre Mann do Brooklynu, a Niang jak pisałem do Celtics (plus powymieniali się pickami w drafcie)

      PG: Derrick White / Payton Pritchard
      SG: Anfernee Simons / Baylor Scheierman
      SF: Sam Hauser / Jordan Walsh
      PF: Jaylen Brown / Georges Niang/Drew Peterson
      C: Nemias Queta / Xavier Tillman

      (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu