fbpx

NPAW 445: pierwsze granie po świętach

20

Siema, świrusy! Wszystkiego dobrego w nowym roku. Jak przystało na okres świąteczno-sylwestrowy, kilka słów podsumowujących tych minionych dwanaście miesięcy. Oczywiście w kontekście NBA. Łatwo wskazać zespół, który odniósł w tym, czy raczej “w zeszłym” (człowiek jeszcze dobrze nie wytrzeźwiał, a co dopiero mówić o przestawieniu się na 2022) roku największy sukces, bo każdy wie, kto zdobył mistrzostwo.

Niemniej, nie tylko ekipa Bucks może zaliczyć ten rok do udanych. Suns, owszem, ich finałowa porażka boleć będzie jeszcze długo, ale w kontekście całego roku wypadli świetnie, żeby nie powiedzieć historycznie. Być może nie zdajecie sobie sprawy, ale jedynie legendarni Bulls 1996 odnieśli w ciągu roku kalendarzowego więcej zwycięstw niż Suns 2021, proszę bardzo, oto czołówka zestawienia:

  • 1996 Chicago Bulls – 89 zwycięstw
  • 2021 Phoenix Suns – 88 zwycięstw
  • 2015 Golden State Warriors – 88 zwycięstw
  • 2016 Golden State Warriors – 87 zwycięstw
  • 2013 Miami Heat – 85 zwycięstw

Biorąc pod uwagę ich aktywną walkę o prymat na Zachodzie także w tym sezonie, wygląda to naprawdę dobrze, aczkolwiek między “wygląda” a “będzie” jest zasadnicza różnica. Zbyt wiele już zespołów widziałem, które na papierze wyglądały jak przyszli mistrzowie, a potem było z tego wielkie nic. Pozdrawiam zwłaszcza Lakers 2004 lub może mniej oczywisty przykład Boston Celtics 2018, zwłaszcza przed startem sezonu, jeszcze ze zdrowym Haywardem.

What could’ve been…


No dobra, to już historia, zajmijmy się aktualnymi problemami. Zaliczyliście już udany powrót na poświąteczną salę? W którym miejscu na skali 1-10 się widzicie?

  1. Aleksiej Pokusevski
  2. Shaun Livingston
  3. Devin Booker
  4. Marcus Smart
  5. James Harden
  6. Baron Davis
  7. -10 Zion Williamson (uznałem, że przy jego gabarycie jedno miejsce w rankingu to za mało)

Spokojnie, rozbiega się. Jak to ktoś napisał wczoraj na grupie fb (pozdro, Janek!) “Zion na okrągło na okrągło”.

Tymczasem pora na pierwsze w nowym roku…

#Kalendarium

Dziś drugi stycznia, oto z czym kojarzy się ta data w NBA:

2000: Miami Heat rozegrali swój pierwszy mecz pod szyldem American Airlines Arena, którą otwarto w sylwestra 1999 roku. Hala stała się świadkiem wszystkich dotychczasowych triumfów zespołu.

2021: ziemski padół opuścił Paul Westphal, jeden z legendarnych zawodników (i trenerów) Phoenix Suns.

Urodzeni dziś byli i obecni zawodnicy NBA to m.in. Kirk Hinrich i Georgios Kalaitzakis. Najlepszego!

#Fakty tygodnia

->Chicago Bulls rozpoczynają rok jako lider Eastern Conference, spora w tym zasługa 7 zwycięstw z rzędu.

-> Ricky Rubio kończy sezon kontuzją ACL. Jego miejsce zajmie Rajon Rondo.

-> Stephen Curry dziś w nocy przekroczył granicę trzech tysięcy trójek.

Dobra, lecim!

#24 Klay

Klay Thompson jest głodny gry, co widać po jego coraz częściej pojawiających się treningowych filmikach. I bardzo dobrze. Fani GSW już nie mogą doczekać się jego powrotu. Ręka taka jak była, “rzutu nie przepijesz!”

#Who R you?

Przez te 10-dniowe kontrakty ludzie już nie widzą kto jest kim i skąd się wziął. Komentatorzy w takim szoku. Galloway gra teraz swój drugi 10-dniowy kontrakt dla Nets. Aha, przy okazji Metta World Peace zgłosił, że jest gotowy zagrać, Lakers już pewnie zacierają ręce, hehe.

#Boom! Headshot!

Christian Wood strącił dziewczynę swoim niezbyt akuratnym podaniem. Jasne, to pewnie nic przyjemnego, ale od tego się nie umiera. W Ameryce jednak jest inny świat, w którym tego typu zdarzenia urastają do rangi narodowej dramy. Wood odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, proponując wejściówki na miejsca przy linii bocznej na jakikolwiek mecz Rakiet, jaki poszkodowana wybierze.

Post opatrzył komentarzem “zdarza się najlepszym” i kilkoma śmiejącymi się emoji. Pani się to nie spodobało, uznała że nie jest to właściwe zachowanie, oczekuje przeprosin. Przy okazji poinformowała media, że lekarz odradził jej powrót do pracy (rzekomo w finansach) przez najbliższe trzy tygodnie.

Powinniśmy im naszych zusowskich orzekaczy kilku podesłać, to laska już by robiła i to z nadgodzinami. I te ślady, których nie ma…

#Eric Bledsoe

Odkąd ponownie wszedł w buty startera, spisuje się nadzwyczajnie. LAC musieli coś wymyślić po kontuzji PG, póki co wymyślili to:

19.2 punktów/ 3.8 zbiórek / 6.2 asyst/ 2.2 przechwytów/ 49.3% FG/ 50% 3PT/ 83.3% FT

#Long, long time ago…

Dziś w retro kąciku His Airness, jako że 29 grudnia obchodziliśmy okrągłą dwudziestą rocznicę jego ostatniego 50-punktowego występu. Dwudziestego dziewiątego grudnia 2001 Wizards pokonali Bobcats 107-90. Niesamowici są ci mu®zyni, ty popatrz jak on się rusza…

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

20 comments

    • Array ( )

      Myślę że 10 minut wystarczy mu żeby wpaść na trybunę i zrobić konkretną rozpierduchę:)

      (4)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Dopiero drugi dzień roku a mnie już kopnął zaszczyt bycia zacytowanym w NPAW, teraz to już musi być dobry rok! Pozdro! 😉

    (10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Wyobrazcie sobie piątkę Harper, Jordan, Pippen, Rodman, Longley w dzisiejszej Nba. Dwóch non shooterow, jeden wybitny z poldystansu i dwóch przeciętnych strzelcow trzypunktowych (Harper, Pippen). Ciekawe jakby im szło.

    (5)
    • Array ( )

      A kto był tym wybitnym strzelcem z półdystansu? Bo chyba nie MJ? Nowitzki, Durant, Nash patrząc po skuteczności w obrębie 3.05-7.24 metra. Ale nie MJ, u niego robił wolumen oddawanych rzutów, scorer z niego to był wybitny, ale shooter co najwyżej dobry.

      (2)
    • Array ( )

      @Typ

      Zgaduję, że słabo. Rodman wylatuje po 6 faulach w pierwszej kwarcie plus dostaje kilkumeczową dyskwalifikację za prowokowanie i niesportowe zachowania, Harper za nikim nie nadąża, Longley co akcję dostaje błąd defensywnych 3 sekund, Pippen co mecz wrzuca 30 punktów, Jordan 50 albo i więcej, tylko nic z tego nie wynika, bo zmiennicy też nic nie potrafią.

      Ciekawym za to przypadkiem może być Kukoć. Bo jak dla mnie facet idealnie odnalazłby się w dzisiejszej NBA będąc graczem klasy Duranta, ale za to z dodatkową umiejętnością rozgrywania i lepszą mentalnością. Ale mogę się mylić.

      (1)
    • Array ( )

      W dzisiejszej NBA wszyscy oprócz Rodmana poprawiliby rzut za 3 pkt. Nawet Longley. Medycyna i suplementacja wpłyneła by pozytywnie na Jordana i Pippena przez co byliby sprwaniejsi mimo ze byli gigantami sprawności i kondycji. Roz…..lili by dzisiejszych gwiazdorków jak nic.

      (7)
    • Array ( )

      Super bawią, te komentarze o 50 pkt czy więcej co mecz. Jordan miał w swojej karierze skuteczność 51% za 2p i 33% za 3p (w tym kilka sezonów, gdy linia rzutów za 3p była bliżej).

      Zadanie dla orłów, ile musiałby oddawać rzutów co mecz (powtarzam – co mecz) aby uzbierać 50 pkt i który trener pozwoliłoby graczowi ze skutecznością 33% rzucać trójki na potęgę.

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem z Wami wiele lat, ale zawsze mnie zastanawia co komu daje napisanie pierwszego komentarza o treści “pierwszy” 🤦🤔

    (7)
    • Array ( )

      Z jednej strony tego nie rozumiem, a z drugiej staram sie zrozumiec. Koszykowka to sport pelen rywalizacji. Jako ze ten blog omawia zagadnienia tego sportu, zapewne czytaja go ludzie, ktorzy rywalizacje bardzo lubia. Tak wiem – co to za rywalizacja napisac slowo pierwszy, ale jednak kazdy moze zostaniu tym ‘wybrancem’ moze choc przez chwile poczuc zwyciestwo. I moze to wystarcza?

      PS: Trzebaby kiedys podrzucic pomysl MJ’owi na zaklad ‘kto pierwszy zostanie ‘pierwszym’ pod artykulem na GWBA’.

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jordan, 38 wiosen i 51pts. Obejrzyjcie sobie młodzieży, jak się zdobywa punkty techniką, szybkością , przebiegłością i co tam jeszcze sobie wymyślicie. Dla mnie , 41 wiosen, to jest , był i póki co będzie GOAT.

    (10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    USA to jest jednak stan świadomości. Baba dostała piłka w głowę, a przez te ochu£$*łe media społecznościowe robi się z tego sprawa narodowa. Zawodnik przeprasza, ta baba nie akceptuje przeprosin, zaraz zacznie się wypowiadać grono ekspertów od etyki, dziennikarze i pewnie lokalny pastor.
    Inna sytuacja: Jakaś larwa puszcza się w klubie z Tristanem Thiompsonem, zachodzi w upragnioną ciąże i cyk-specjalne konta, ekskluzywne wywiady, życie celebryty, alimenty w milionach dolarów…
    Andy Warholl powiedział kiedyś, ze każdy będzie gwiazda przez pare minut. I tak się stało.

    (9)

Komentuj

Gwiazdy Basketu