O mój Bosh’e!

1

Nie powinniśmy być zdziwieni, w Lidze Typera aż 64% głosujących wybrało Miami jako faworyta w serii z Chicago…

 

Nie powinniśmy być też zdziwieni skutecznością zawodnika podkoszowego Miami, skoro ma w drużynie dwóch graczy wymagających ciągłego podwajania…

 

A mimo to, wynik 96:85 dla Heat i 34 punkty zdobyte przez Chrisa Bosha są dla nas niespodzianką. W redakcji GB nie spodziewaliśmy się, że Miami do zwycięstwa poprowadzi akurat trzeci muszkieter (Bosh).

 

1 kwarta (18:15) nie była piękna, to znaczy była, dla kogoś kto lubi twardą obronę i blokowanie rzutów.  W pierwszej części zobaczyliśmy aż 6 bloków, z czego cztery razy blokował rywali center Heat: Joel Anthony (w całym meczu miał 5 bloków, a Carlos Boozer 4)…

 

Właściwie to cały mecz był wyrównany, jedyną różnicą na korzyść Miami okazała się postawa Bosha, który przez pierwsze 36 minut spotkania trafił 13 z 15 oddanych rzutów…

 

LeBron James (22 punkty, 6 zbiórek, 10 asyst, 0 strat!) w meczu trzecim skupił się głównie na rozgrywaniu piłki, ale w połowie czwartej kwarty nie omieszkał stratować wystraszonego Kyle Korvera (zobacz fimik, akcja nr 1). Biegnąc do kontry, jak buldożer, zepchnął Korvera z drogi i zdobył punkty z faulem… Korver był w tej akcji jak truchło, którego kawałki trzeba było zeskrobywać z grilla ciężarówki… Reggie Miller skomentował to zagranie:  LBJ wypuścił Krakena (czyli legendarnego potwora morskiego rozwalającego statki i pożerającego załogę, patrz ilustracja)

 

 

OK, ale co się dzieje z Chicago? D-Rose (20 punktów, 8 na 19 trafionych rzutów) przyznał po meczu, że agresywna obrona Miami przeciwko zagraniu pick’n’roll ogranicza jego penetracje pod kosz. Podwajany stara się podejmować właściwe decyzje i odgrywać piłkę do kolegów na dobrych pozycjach, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Jeżeli D-Rose nie gra spektakularnie, Chicago zawsze będzie miało problemy z pokonaniem Heat. Niech nie zmylą Was rewelacyjne statystyki Carlosa Boozera (26 punktów, 17 zbiórek) bowiem przestrzelił chyba z 10 rzutów spod samego kosza… na dodatek Miami dysponuje bardzo mobilnymi, wysokimi graczami (Anthony, Bosh, Haslem), którzy nie tylko walczą na tablicy, ale też skutecznie zastawiają drogę do kosza, wymuszają faule ofensywne i stawiają “pułapki” w obronie…

 

Ciekawostka, w pierwszej kwarcie telewizyjne kamery uchwyciły Joakima Noah wykrzykującego w kierunku fana Miami to samo, co miesiąc temu wykrzyczał do sędziego Kobe Bryant (i za co został ukarany grzywną 100 tysięcy $)

 

Jak już mówiłem, choć nie powinniśmy, jesteśmy tym wszystkim trochę zdziwieni… Miami – Chicago 2:1

 

Ostatnie Wpisy

1 komentarz

Gwiazdy Basketu