Paul George zawieszony na 25 meczów | Anthony Edwards śle pocisk w stronę gwiazd NBA

Dzień dobry, wracam po weekendzie na łamy GWBA, bo jest o czym pisać. Bez filtra chronologii, ani nadawania sprawom ciężaru gatunkowego, opowiadam co słychać w NBA. Gotowi jesteście? Patronami dzisiejszego odcinka zostali T. Serafinowicz, Bartek Mierzwicki oraz A Kaznowski, dziękuję. b
Urodzony w 1990 roku, znany powszechnie wśród kibiców najlepszej ligi świata Paul George, został przez „komisariat” ligi zawieszony na 25 meczów, bez możliwości pobierania wynagrodzenia. Chodzi o wykrycie w jego organizmie niedozwolonych środków, które zbiorczo nazywa się PED, czyli performance enhancing drugs, po naszemu: środki wspomagające.
W oświadczeniu zawodnika czytam, że ma to związek ze zdrowiem psychicznym, „nieopatrznym” przyjmowaniem środków (zapisanych przez psychiatrę). Pozdrowienia dla wszystkich, którzy dają wiarę tej wersji.
PG-13, ironicznie nazywany również Podcast P, wrócił w tym sezonie do gry po ciężkiej kontuzji kolana. Jego niedawne występy budziły uznanie. W bieżącym sezonie zdołał rozegrać 27 meczów, coraz regularniej notując po 35, a nawet 40 minut na parkiecie. Tydzień temu wrzucił Milwaukee 32 punkty przy 9/15 zza łuku i momentami przypominał dawną, gwiazdorską wersję samego siebie. Występy nie uszły uwadze kibiców, toć nie dalej jak w zeszłym tygodniu, czytałem na swój temat docinki, a wszystko z powodu twierdzenia, że Paul George przeminął koszykarsko.
No cóż, średnie sezonu na poziomie 16.0 punktów 5.1 zbiórek 3.7 asyst przy 38% zza łuku nadal nie uzasadniały zarobków rzędu 51 milionów dolarów rocznie, nie dawały żadnych gwarancji na przyszłość, ale przynajmniej dało się to oglądać.
To sterydy. Tak mi to właśnie wyglądało. Ruszał się jak kuternoga, a tu nagle zaczyna ładować tróje i tańczy na koźle jakby to było cztery lata wstecz. Gwarantuję ci, że zaraz nagra podcast ze swoją wersją wydarzeń (…) Draymond Green i Paul George są tak skupieni na własnych podcastach, że nie są już dobrzy w kosza [Dillon Brooks]
Brooks się nie certoli, sami widzicie, nie kłania żadnemu z gwiazdorów ligi. George zwalnia więc przestrzeń dla kolegów, Quentina Grimesa i Kelly’ego Oubre, ale i to jest bez znaczenia, bo zdrowiejący samograj Joel Embiid i tak wypełnia sobą cały kadr. Embiid i Maxey oddają po 25 rzutów, reszta jest z boku. Tak więc umówmy się: Sixers niewiele tracą pod nieobecność PG-13. Ten po zakończeniu kary będzie miał do rozegrania dziesięć meczów rundy zasadniczej.

NBA trade deadline 2026
Zamknięcie tegorocznego okienka transferowego nastąpi w czwartek o 21:00 czasu polskiego. Patrząc na kolejne zespoły, uzasadnionej przestrzeni do handlu jest wiele, ale nie ma się co nastawiać na kadrową rewolucję. Większość oczu zwrócona jest w stronę Giannisa Antetokounmpo, który formalnie zażądał przenosin z Milwaukee. Słyszę, że najbardziej aktywni na tej linii pozostają Miami Heat, Minnesota Timberwolves, Golden State Warriors oraz New York Knicks, a więc żadne z typowanych przez mnie miejsc (Spurs, Thunder, Celtics, Cavaliers).
NBA: dla której ekipy transfer Giannisa Antetokounmpo ma największy sens
Czy zobaczymy transfer Greek Freaka? Obawiam się, że negocjacje mogą się przedłużyć, rozlać na offseason, czyli lipiec / sierpień. Nie nastawiałbym się koniecznie na bombę transferową z nazwiskiem Antetokounmpo odpaloną do czwartku choć wykluczyć tematu nie można. Faktem natomiast stały się pomniejsze transfery. Kolejną zmianę barw klubowych zapisuje w swym resume m.in. Dennis Schroder! Pełen trade wygląda następująco:
- CAVS: Dennis Schroder (SAC), Keon Ellis (SAC), Emanuel Miller (CHI)
- KINGS: De’Andre Hunter (CLE)
- BULLS: Dario Saric (SAC), dwa wybory draftu II rundy, Jevon Carter zostaje zwolniony
Transfer bardzo ciekawy z perspektywy Cleveland, a zarazem kompletnie niezrozumiały w wydaniu Sacramento, ale to nie pierwszy i nie ostatni raz, haha. Niekompetentna jest to organizacja i mówię to z przykrością. Wszędzie na świecie zdarzają się ludzie, którzy nigdy nie powinni piastować stanowisk, na których zostali umieszczeni.
Dla ekipy z Ohio transfer stanowi oszczędność, ślą precz kontrakt Huntera (ponad 23 miliony $ za sezon), który co tu wiele gadać, nie sprawdził się jako gracz 3&D. To pozwoli zmniejszyć Cleveland podatek od luksusu, oraz czysto teoretycznie poprawi elastyczność kadrową. Wszystko się zgadza, każdy szczegół.
Cavs podnoszą też poziom sportowy. Jak dotąd zajmowali 23. miejsce w lidze jeśli chodzi o zdobycze z ławki, znów wysypał im się rozgrywający Darius Garland, a jego zmiennik Lonzo Ball coraz bardziej upodabnia się do Bena Simmonsa, to znaczy: całkowicie zesztywniał, nie istnieje w polu trzech sekund, a zza łuku odpala rzuty na miarę 27% skuteczności.
Schroder ich wspomoże na piłce bardziej, niż się komukolwiek wydaje. Dla ciemnoskórego Niemca będzie to dziesiąty klub NBA, który zwiedza od środka. Charakterek to on ma, ale Cavs właśnie kogoś takiego potrzebują, zwłaszcza gdy Donovan Mitchell opuszcza parkiet.

Jeszcze ciekawiej wygląda 26-letni Ellis, któremu zaraz skończy się kontrakt (gość zarabia 2.3 miliona dolarów za sezon), stanowi wybitnie smakowity kąsek dla wszystkich poważnych ekip, z uwagi na jakość obrony na piłce przy 41% skuteczności trójek w karierze. Nawet jeśli Cavs nie zdecydują się zachować Ellisa po sezonie (mogą mu zaoferować zarobki na poziomie 52 milionów za trzy lata przy jednoczesnej, całkiem fajnej ekspozycji) mogą go już teraz wymienić na wybór nawet I rundy draftu!
Gość pasowałby idealnie do OKC, Bostonu i wielu innych miejsc, bo jest efektywny, energiczny, wręcz idealny w zadaniowej roli. Ellis to taki powiedzmy sobie Cason Wallace, tyle, że z lepszym stacjonarnym rzutem:
Dlaczego ekipa Kings zdecydowała się „rozchwytywanego” Ellisa dołączyć do transakcji, w której wzięli na klatę gracza, który a) nijak im się nie przyda, b) zarabia więcej, pozostaje poza moimi zdolnościami analityczno-poznawczymi. Na skrzydłach wciąż grają tutaj DeRozan, Clifford, a przede wszystkim Keegan Murray, obecny sezon tankują, a w drafcie wybierać będą w okolicach topowej piątki.
Być może do czwartku wykorzystają 23-milionowy deal Huntera by go pchnąć dalej, poddać LaVine’a, DeRozana, Sabonisa, wziąć na klatę kończący się, przestrzelony kontrakt, ale to wciąż się nie obroni. Co oni zbierają zasoby, środki finansowe na ten lub kolejny offseason? Myślą, że do Sacramento, zwłaszcza przy tym poziomie kompetencji z wolnej stopy przyjdzie grać topowy free-agent!? To byłby precedens w historii organizacji, jak mówię: zespół cudaków, na czele z indyjskim właścicielem. Produkt dla casualowego fana NBA, najlepiej też z Indii.
De’Andre Hunter jako przyszłość klubu u boku Keegana Murraya? Hunter ani nie powinien grać w pierwszej piątce, ani meczu nie zamknie, ofensywnie kapryśny, nierówny, bez walorów przywódczych, instynktów zabójczych, mocno przereklamowany ofensywnie, energetycznie wątpliwy, cichy, 3&D jedynie w teorii.
All-Star Game 2026
Wczoraj poznaliśmy nazwiska rezerwistów tegorocznego Meczu Gwiazd NBA, który odbędzie się w Los Angeles. Wśród powołań po obu stronach mapy NBA są:
- EAST: Donovan Mitchell, Jalen Johnson, Karl-Anthony Towns, Pascal Siakam, Norman Powell, Scottie Barnes, Jalen Duren
- WEST: Anthony Edwards, Jamal Murray, Chet Holmgren, Kevin Durant, Devin Booker, Deni Avdija, LeBron James
Może na początek zaskoczenia: Towns gra najsłabszy sezon od lat, nie powinien się znaleźć w tej grupie. Siakam gra świetnie, ale jego zespół zaliczył jak dotąd 13 zwycięstw, co także nie powinno go kwalifikować. Avdija kompletnie nieznany jest amerykańskiej publice, ale zasługuje. LeBron James to ukłon za całokształt kariery, powołany ze względów marketingowych.
Jak oni teraz uformują trzy zespoły z tego? Mają być dwa amerykańskie oraz jeden z Resztą Świata. A więc Team World zagra w składzie: Luka, SGA, Giannis, Wemby, Jokic / Murray, Powell, Avdija, Siakam, Towns. Bez jaj, przy poważnym podejściu i krótkim nawet obozie przygotowawczym, tego zespołu nie dałoby się pokonać w siedmiomeczowej serii.
Other NBA news
Minionej nocy dostaliśmy prawdziwe koszykarskie byle co zawinięte w efektowny, błyszczący papierek. Dziesięć meczów w tym:
- trzy absolutne pogromy (blowouts) na początek: 107-79, 130-77, 134-91
- pojedynek Kings vs Wizards, który obie strony usilnie pragnęły przegrać…
Sabonis, Westbrook i Alex Sarr zostali wycofani, ze względu na enigmatyczne urazy. Kings właśnie wytransferowali Schrodera i Ellisa, więc grali de facto bez rozgrywającego, a Hunter nie zdążył dołączyć. W pierwszej kwarcie przez dziewięć minut nie potrafili zaliczyć trafienia z gry. Wizards byli z przodu, podczas gdy trener miejscowych, tłustowłosy Brian Keefe dostał wyraźne polecenia: przegrać!
Wizards mają problem, bo jak dotąd przegrali „tylko” 35 meczów i pod tym względem „wyprzedzają” ich Pacers, Pelicans, Kings, a po piętach depczą Nets. Innymi słowy, robi się gęsto w wyścigu tankowców, a draft jest więcej niż utalentowany.
A zatem, w czwartej kwarcie trener Keefe był zdeterminowany by wszelką przewagę poddać. Starterów (Middleton, George, Carrington, Coulibaly, Bagley) zakopał na ławce i chociaż walka była kosz za kosz, już ich na plac nie przywrócił. Całą czwartą kwartę rozegrał „lineup śmierci”:
- AJ Johnson (średnia sezonu 1.7 punktów)
- Anthony Gill (średnia 1.8 punktów, maskotka na ławce rezerwowych, zbija piątki, pociesza)
- Will Riley (średnia 5.6 punktów)
- Sharife Cooper (średnia 0.8 punktów)
- Skal Labissiere (weteran na tymczasowym kontrakcie, w G-League od 2020 roku)
No i co? Młodzi się starali i choć po drugiej stronie mieli Zacha LaVine i DeRozana, w desperackich okolicznościach… wyciągnęli ów mecz, haha. (jesteś na X? zostaw mi suba)
Washington Wizards are a disgrace to basketball.
Tanking has never been more obvious in the @NBAPR .
Their third stringers are about to win the game anyways, LOL because ball don’t lie.— Bartek Gajewski 🇵🇱 (@gwiazdyB) February 2, 2026
Co tam było dalej, Clippers wciąż wierzgają nogami. Dziś w nocy nie zagrał James Harden (dziwne, kolejny mecz w Arizonie opuszcza z powodów „osobistych”) więc kreatywny Tyronn Lue zmuszony był nieco poeksperymentować. Grał nawet dwoma wieżami, to jest Ivica Zubac i Brook Lopez występowali obok siebie!
They said Ty Lue was a mad man for playing Zu & Brook Lopez together pic.twitter.com/BCI9XkSTMG
— BGB♛ (@BonesGotBizzy) February 2, 2026
Dalej mieliśmy pojedynek Lakers vs Knicks i przyznam, że nie chce mi się już krytykować LeBrona Jamesa. Gdy się dobrze obudzi i ma chęć, w niektórych meczach wiele mu zarzucić nie sposób. Podziwiam oczywiście za długowieczność, ale przeciwko Knicks to się naprawdę nie spięło. LBJ nie grał w obronie a co niektórzy koledzy, nieopatrznie za to coraz dobitniej, ów fakt wyrażają.
Jared Vanderbilt calls out LeBron James for playing no defense 👀
(h/t @SMHighlights1)pic.twitter.com/oED7SRHQ1M
— Fullcourtpass (@Fullcourtpass) February 2, 2026
Na koniec wrzucam jeszcze reklamę nowego modelu kicksów Anthony’ego Edwardsa. W środku znajdziecie pociski w stronę Wemby’ego, Jokera, SGA, Giannisa czy na koniec, Luki Doncica (pauzę wciśnijcie i się sami przekonacie). Uśmiałem się i tym właśnie pozytywnym akcentem dzisiejszy odcinek zakończmy. Ściskam Was serdecznie. Bartek
It don’t matter who on the floor. @anthonyedwards is the top dog. https://t.co/zwITxYehP5 pic.twitter.com/sKkcaLGIW9
— adidas Basketball (@adidasHoops) February 1, 2026










Admin- przyznaj , że o miano czerwonej latarni wyscig robi się ciekawszy jak o finał ligi 😛
NBA zaczyna sie od play offs. Koniec kropka. A i jeszcze jedno. Kibic amerykański to jednak dziwny typ. Wszystko toleruje. Najwyżej pobuczy. No niech by tak w Belgradzie, Stambule czy Atenach byly takie wyniki po -40….oj nie bylo by miło.
Bardziej powiedziałbym, że prawdziwa gra zaczyna się 15-20 kolejek przed playoffs. Wiadomo, że niektórzy tankują, ale od 11 miejsca w górę wtedy zaczyna się ostra gra
No nie przesadzajmy z tym kultem europejskim. Akurat w sobotę byłem na ligowym Olimpiakosie. Grali z jakimś greckim średniakiem. 2 dni wcześniej pacnęli u siebie Barcelonę – 5 euroligowe zwycięstwo z rzędu. Więc sobotę 1/3 składu na trybunach, atmosfera piknikowa raczej niż kibicowska, w 1 kwarcie rywal trochę się postawił, a mecz od niechcenia na profesorskim spokoju w 3 kwarcie zamknął Fournier, który z nogą w gipsie i tak byłby lepszy od połowy tam biegających.
Jalen Dureń z Detroit jest w rezerwach wschodu🙂Go Pistons
cyt „A więc Team World zagra w składzie: Luka, SGA, Giannis, Wemby, Jokic / Murray, Powell, Avdija, Siakam, Towns.” Raczej nie, bo to 10 graczy a ma być po 8. Powell i KAT czasem używają mieszane pochodzenie, ale mają obywatelstwo Stanów i są tam urodzeni… i wtedy masz 8.
Plus Giannis nie zagra z powodu kontuzji to juz tylko 7.
wchodzi może Sengun (nawet jak z zachodu)
Oby tylko zbytnio nie badali Joela. który też ostatnio cudownie nam ozdrowiał;)
o tym samym pomyślałem
PG ewidentnie coś zaniedbał i dał się złapać. Albo od czasu do czasu liga chce pokazać że bada i trafiło akurat na Paula.
Myślę że na koksie jedzie znaczna część zawodników.
Ogólnie w NBA wiele środków dopingujących jest legalnych (zdaje się, że regulowane jest to w CBA, a więc poniekąd to samo zawodnicy decydują co mogą przyjmować ^^), a te ich testy dopingowe na te zabronione śmieszne i żeby dać się złapać to trzeba się postarać i jedynie zawodnicy zakwalifikowani do rozgrywek pod egidą FIBA są jako tako testowani przed imprezami mistrzowskimi.
Jak Team World wystawi piątkę; Wemby, Joker, Gianis, KAT i jakiś maluch typu Luka lub Pascal to będą mieli średnią wzrostu 212 cm. Szkoda, że Ivica sie nie załapał, z nim byłoby z 215 🙂
A jak ich poprawnie pomierzysz, to zrobi się pewnie jakieś 205. Jakoś większość z nich kurczy się w drodze do Europy. Choćby taki Sengun- w stanach to Center mierzący 211 cm, a w kadrze Turcji już robi się PF o wzroście 206 cm. Mieli już mierzyć się chyba od 2019 poprawnie, bez butów i bez naciągania. I w tamtym roku faktycznie kilku ubyło cal lub dwa. Ale na przykład Kevin Love magicznie w Utah „odzyskał” te dwa cale. Wembemu też się wzrost zmienia co sezon 7’4″, potem 7’3″, teraz znów 7’4″ a przed sezonem podawali nawet 7’5″. Najbezpieczniej przyjąć że minimum 2/3 zawodników trzeba by z ten jeden cal odjąć.
Dosłownie nic o meczu OKC-Nuggets, co za kpina xd
Nie dotrwałem w nocy, więc się nie będę mądrzył. Swoją drogą, bardzo jesteś wymagający.
No cóż, pewnie tylko ja jestem zaskoczony tym, że piszesz, że w nocy otrzymaliśmy „koszykarskie byle co”, po czym zamiast wspomnieć chociaż słowem o bezpośrednim pojedynku faworytów do mistrzostwa opisujesz mecz King-Wizards.
Moja wina, sorry.
Ja oglądałem.
To był dobry mecz.
OKC could bot miss the trifecta
NJ lil rusty po urazie kolana.
Świetny Watson ale zdecydowanie zabrakło Gordona i Browna.
Po drugiej stronie rewelacyjny Wiggins oraz Lou Dort (the big D holds down the fort)
SGA po raz 120 z kolei zdobywa 20+ pkt w meczu sezonu zasadniczego dzięki temu jest 2 w klasyfikacji wszechczasów zaraz za Wiltem Chamberlainem (126)
Warto tutaj zauważyć że WC (sic!) miał odrobinę ponad 7 stóp wzrostu i był najbardziej dominującym zawodnikiem w swojej epoce. Shai to tylko 6,4.
😉
To chyba przysypiałeś jak nic o Casonie Wallace’ie nie wspominasz 😛
Hehe, Luka nieco oszukuje kibicóww tym sezonie. Wszyscy oczekujemy, że bedzie nieco za tłusty i doprowadzi lakers do miejsc 9-11. Akurat jestem kibicem pozostałych 29 zespołów i ta sytuacja jest rozczarowująca.
Admin, chłopie, przestań się w końcu do ch….. skupiać na docinkach, tylko rób swoje.
Bo to się już nudne zaczyna robić, jak się ciągle na te rzeczy żalisz. Zbierz poślady i nie łkaj bez przerwy na nieistotne tematy!!! Pisz analizy itp. dot. NBA, bo w tym jesteś dobry…
Sprawdzaliście może jacy koszykarze się pojawiają w materiałach Epsteina?
… liga nie jest i nie była moralna… bez szukania dodatkowych info…wystarczy sprawdzić stare wywiady, choroba Magica nie była przypadkiem a przechwałki Wilta miały związek z ponurą rzeczywistością , podobnie działali showtime lakers, skandale Rodmana, SwaggyP, przechwałki Arenasa, Hardena…. były i są pojedyncze raczej przypadki pokroju AC Greena, Steph Curry, Jonathan Isaac… tam nie potrzebujesz głęboko szukać, żeby znaleźć bardzo niemoralne zachowania… to jest tak już nie szokujące jak artykuły o ukrytych działaniach raperów…. a oni wprost nawijają, mają w teledyskach, czy przez paparazzi i w biografiach odklejone, amoralne, aspołeczne i xxx zachowania. jednocześnie zero (minimalne) działań sądów/policj. wobec bogatych
niech tam policja/prokuratura się tym zajmie, ba z resztą mieli dostęp latami, więc mogli, czy presja kibiców pomoże jak coś wypłynie… może, na pewno nie promować patologii choć nba z czasem nie unika już skandalicznych zachowań, bo idzie z tego zarobić, wydaje się, że stary komisarz po części trzymał w ryzach część zachowań… a moralnie, to nie szukajmy przykładów (są wyjątki) w świecie sportu, mediów, socjal., insta/tt, popularnych itd
jaka policja xD jaka prokuratura xD? może ta sama policja której np. komisarzem w NY jest pani Tisch, z tej samej rodziny która włada NY Giants, czy konglomeratem Loews i której wujek zamawiał dziewczyny od Epsteina w mailach. Zwróć uwagę jaka persona jest aktualnie prezydentem USA. Ameryka jest skończona, nepotyzm taki sam jak w rosji, tylko mniej widoczny, a zwykli ludzie nic z tym nie robią.
Przeciez stern jest na liscie
A kogo byście widzieli w asg na wschodzie zamiast Siakama KATa i Powella? Bo też się uśmiechnąłem jak zobaczyłem powołania, ale w sumie nie przychodzi mi do głowy nikt bardziej oczywisty niż ta 3.
czy liczą się dobre statystyki w słabiutkich drużynach?
Nie rozumiem sytaucji, LBJ jako rezerwowy? Co oni tam w tych stanach powariowali?
w lakers z ławki akurat zdobywałby mniejszym kosztem więcej punktów (i innych stat), po prostu słabsi obrońcy na przeciw, tylko drogia 6th man na 55mln, ale w przyszłym i następnych sezonach, do rozważenia. Nie jako ujma. On NADAL ma lepsze staty po kontuzji niż w ostatnich latach MJ, Barkley, Hakeem, Magic, Kareem, Wilt
ale dziś miło tu…
i admin ściska serdecznie
No i fajnie !
no i dobrze że tankują, gra się takimi kartami jakie się ma i jeżeli draft dalej będzie tak wyglądał to będzie dalej ciśnienie żeby trzymać się w top 3-4 żeby mieć pewność na wysoki wybór a nie przypadkowy 1 pick dla dallas. management ma plan i jestem pewien że w przyszłym sezonie już się skończy chamskie tankowanie. trzeba się odbić od dna żeby iść na szczyt, a lepsze to niż kiszenie się w nijakości jak kings właśnie
To zaznaczenie, że Dennis jest „czarnoskórym Niemcem” to jest w jakim celu? O Edwardsie piszesz „czarnoskóry Amerykanin” a o Donciciu „biały Słoweniec”?