fbpx

Rip City bardzo chcą do playoffs, perfekcyjny mecz Marcina Gortata!

25

Dzień dobry.

Milwaukee Bucks 89 Indiana Pacers 104

Pacers u siebie, więc defensywa + 10 punktów mocy, do tego trochę magii Lance’a Stephensona na ławie i pykło! Walka o ósemkę trwa w najlepsze. Paul George nie miał łatwego życia, do ucha dmuchał mu wyższy i równie sprawny Giannis Antetokounmpo, a gdy udało się otrzymać podanie, za plecami wyrastał drugi obrońca. Wielką klasą się wykazał, wykorzystywał niemal wszystkie dostępne okazje do zdobycia punktów, cierpliwie odgrywał i nie frustrował. Mecz zakończył z dorobkiem 23 punktów, 10 zbiórek, 4 przechwytów w tym 9/14 z gry. Jest w gazie!

Bucks przegrywa po raz trzeci z rzędu i zamiast spać spokojnie dołączają do stawki walczącej o zakwalifikowanie do playoffs! Giannis Antetokounmpo zrobił 25 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst, ale większość zdobyczy to praca z pierwszej połowy. Chłopakom zabrakło ofensywy i gdyby nie 5/8 zza łuku Mirzy Teletovica oglądalibyśmy pogrom. Seria 10-0 pod koniec drugiej oraz 13-0 w trzeciej kwarcie ustawiły spotkanie na korzyść gospodarzy. Atak pozycyjny Bucks kulał, okazji do biegów nie było wiele, Pacers wygrali zbiórkę 44-32.

Chicago Bulls 102 Philadelphia 76ers 90

Goście nie mogli pozwolić sobie na blamaż. Jeśli mają zostać wyrzuceni z ósemki, to na pewno nie przez podziurawioną łajbę 76ers. Jimmy Butler chcąc nie chcąc, znów zabawił się w playmakera: 19 punktów, 10 zbiórek, 10 asyst. Rajon Rondo wypadł ze składu z uszkodzonym nadgarstkiem, a podwojeń było wiele. Na rozbitych personalnie i organizacyjnie Sixers wystarczyło, ale co dalej?

Na szczęście w sobotę na parkiet wraca cudownie ozdrowiały Dwyane Wade, wczoraj trenował, wszyscy są dobrej myśli. Dobrze widzieć wspólną pracę Jimmy’ego z Nikolą Miroticem, autorem 6 trójek, wyraźnie się dogadują, wiedzą co mają do zrobienia.

Brooklyn Nets 107 Orlando Magic 115

Zderzenie dwóch tankowców a wśród nich wyróżniające się dwa nazwiska: Elfrid Payton (22 punkty, 11 asyst, 5 zbiórek) oraz Aaron Gordon (21 punktów, 6 zbiórek i dwie paki, które zatrzęsły parkietem). Serio, jak bezczelnym trzeba być by podać typowi piłkę o tablicę?

Z nieznanych powodów wystąpić nie mógł strzelec Evan Fournier, więc młodzi wzięli na siebie więcej niż zwykle. O wyniku końcowym przesądziła trzecia kwarta, wygrana przez gospodarzy 36-21. Trzynaście kolejnych punktów zdobył człowiek-rzut Jodie Meeks. W obozie Nets najwięcej zamieszania zrobił Jeremy Lin (32 punkty, 11/20 z gry).

Washington Wizards 106 New York Knicks 103

Panowie ze stolicy czają się by wskoczyć na trzecie miejsce w tabeli i odłożyć w czasie ewentualny pojedynek z Cavs. Wszystko pięknie, jest zwycięstwo, ale obserwując styl, jaki zaprezentowali w czwartej kwarcie… nieistotne. O wszystkim rozstrzygnęła trójka wbita Nowojorczykom 49 sekund przed końcową syreną. Było nerwowo i chaotycznie. Zmitrężono 12 punktową zaliczkę i jest to niepokojące.

Muszę uważać, bo Marcin czyta. Wczoraj sugerowałem, że odkąd do składu dołączył Ian Mahinmi, forma już nie ta. No i dostałem odpowiedź:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

25 comments

    • Array ( )

      z twojego niskiego poziomu wypowiedzi wnioskuję, że jesteś “kibicem” Cavs, więc może lepiej idź się jarać odpoczywającym “królem”

      (-52)
    • Array ( )

      Poziom wypowiedzi był ok, do tego konkretna uwaga, sam o tym pomyślałem czytając linijkę Gortata. Center i trzy zbiórki to siara zwyczajnie, Marcin nie jest dobrym centrem, jest przeciętnym centrem. Ja wiem że Polak i w ogóle Ło Jezu!, ale to naprawdę taki sobie zawodnik i każdy tutaj to wie, nawet jeśli chce go bronić rękami i nogami, bo przecież urodził się na tym samym, obrysowanym kreską, obszarze na ziemi. I żaden z niego walczak, przy tych warunkach mógłby tam konkretnie chłopaków poobijać a on sobie stoi i zasłony stawia. Nie, nie jestem lepszy od niego, ale nie jestem też w NBA. A gdybym był to za taki hajs bym tyrał konkretnie.

      (16)
    • Array ( )

      Wszystko zależy od roli w danym zespole. Często center ma rolę zastawienia, a piłki zbierają gracze obwodowi. W takiej sytuacji 3 zbiórki to normalny wynik. Wielcy znawcy się znaleźli.. pojęcie to chyba macie o koszykówce podwórkowej.

      (15)
    • Array ( )

      3 zbiórki centra to siara – prawda. Ale Cinek ma inną rolę – też prawda. Wystarczyło obejrzeć mecz – Gortat kilkukrotnie zastawiał przeciwnika i pozwalał ściągnąć gałę Wallowi, Bealowi, Porterowi, Oubre – którzy od razu cisną na przód, zamiast zagarniać i podawać któremuś z powyższych.
      Nie zmienia to faktu, że dla dobra statystycznego mógłby kilka piłek sam przytulić, a i ostatnimi czasy jakoś tak leniwie i oszczędnie porusza się po boisku. Gdzie ta agresja z 1-2 miesięcy wstecz? Paki ładował nawet 😉 Pozostaję mieć nadzieję na pobudzenie w PO.

      (3)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Powrót Wade’a nie jest raczej czymś dobrym dla Chicago, widać że odkąd nie ma go na parkiecie Rondo zaczął grać o wiele lepiej jak i cała drużyna.

    (35)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe feelseeker
    Odpowiedz

    oto zespoły z najłatwiejszym terminarzem i faworyci do awansu:

    1. BULLS – BKN, ORL, BKN – muszą to wygrać
    2. PACERS – ORL, 76s, ATL – nie widzę opcji, żeby nie

    dalej szanse już niestety mniejsze…

    3. HORNETS – MIA, BOS, MIL, ATL – nie ma szans
    4. HEAT – TOR, WAS, CLE, WAS – chciałbym, ale ciężko będzie
    5. HAWKS – CLE, CLE, HOR, IND – jeżeli tylko król nie będzie odpoczywał, wakacje w Atlancie zaczną się w tym roku nad wyraz szybko

    (24)
    • Array ( )

      Pierwsza czwórka na tyle odstaje, że co by się nie stało i jak finalnie będzie wyglądać 5-8 to już teraz widzę Cavs, Boston, Raptors i Wizz w drugiej rundzie. Niespodzianek prędzej się spodziewam na zachodzie.

      Atlanta ma nadal 2 mecze przewagi nad Miami, które też ma ciężki kalendarz. Wejdą do PO.

      (2)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      dzięki za szybki przegląd grafików. Zaoszczędziłeś mi czas 🙂

      ale wkradł się tobie błąd Hornets mają już rozegranych 79 spotkań przed nimi BOS, MIL, ATL. Załóżmy że wygrywają wszystko, w co wątpię. Ich bilans wynosi 39-43.

      Atalnta przegrywając wszystko zostaje z bilansem 40-42. Przy takim scenariuszu Indiana i Bulls na pewno będa w ósemce.
      Milwakee przegrywając wszystko mają bilans 40-42

      Kluczowa będzie dyspozycja Heat bo wg mnei przegrają wszystko albo urwą z tego 1 mecz. i zostają z bilansem 39-43 albo 38-44

      Przy takim układzie Hornets i Heat już sa poza PO a Bucks, Indiana, Bulls, Atlanta wymienią się pozycją w ósemce.

      (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Lance chyba faktycznie umie grać tylko w Indianapolis.
    Zaskoczyli Hawks z ograniem Bostonu. Ale dalej chyba już nie będzie tak różowo. Terminarz mają okrutny pod kątem pozostania w 8.

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Kiedyś Roy Hibbert był moim “ulubionym” all starem. nazwałem go “all star Roy”. Nie wart byl żadnego powołania ( moim zdaniem) Czas zweryfikowal. Teraz mam All star Al’a Horforda. Chyba ta fura hajsu go tak przygniotla bo stracił na dynamice i zaangażowaniu. Bez hejtu, czysta obserwacja.

    (23)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    no ręce opadaja. Marcina gra jest bardzo uzalezniona od rozgrywajacego i minut spedzonych na parkiecie. Wczesnij grał ponad 30 minut, czesto po 36, ale musiał sie napracowac walczac o pozycje z innymi poteznymi zawodnikami i wiemy ze to jest meczace.. Wrócił Mahinmi i dali Gortatowi odpoczac, czyli mniej minut. Dzis zagrał 29 minut. 3 zbiórki? żaden zawodnik w tym meczu nie przekroczył 9 zbiórek także, albo poprostu rzuciali skutecznie, albo tak jakos wyszło.
    Jesli ktos ocenia MArcina gre to niech spojrzy na cały sezon, a ten wyglada tradycyjnie na poziomie double doubel, takze nie jest źle

    (4)

Gwiazdy Basketu