fbpx

Pięć rzeczy, których nie wiecie na temat Granta Williamsa

14

Historie, na które czekamy podczas playoffs to zaskoczenia, niespodzianki i wielkie występy, zwłaszcza tych zawodników, po których nie do końca się tego spodziewamy. Do tej ostatniej kategorii należał m.in. występ Granta Williamsa w niedawnym pojedynku między Boston Celtics a Milwaukee Bucks.

Williams, nieco nieoczekiwanie stał się bohaterem Game 7. Po pierwsze, ze względu na kaliber zawodników, jacy biegali z nim wówczas po parkiecie, po drugie, gdyż jego dyspozycja strzelecka z tamtego dnia (przypomnijmy: 27 punktów, 7/18 zza łuku) nijak ma się do tego, jak zapowiadał się na poprzednich etapach kariery. Do tej księgi zdziwień dopisać można sporo więcej, dlatego bez zbędnego przedłużania, oto pięć rzeczy, których nie wiesz na temat Granta Williamsa.

#Jest większy niż możesz się spodziewać

To, wbrew pozorom, nie jest (kiepski) tekst na podryw, a charakterystyka trafnie opisująca bohatera dzisiejszego artykułu. Ze względu na swoją sylwetkę, wydaje się krępy niczym trójboista. W rzeczywistości ma 198 cm wzrostu. Powodem, dla którego wizualnie wydaje się niższy, jest jego duża masa mięśniowa. W jego postrzeganiu rolę odgrywa zwłaszcza duży biceps i niewyróżniające się na tym tle mięśnie naramienne. Jego sylwetka najmocniej zarysowana jest poniżej linii barków, co go optycznie skraca, a to w rzeczywistości jest góra mięcha.

Williams waży 107 kg, będąc najcięższym zawodnikiem Bostonu prócz centrów. Mimo to nie ma problemów z oderwaniem się od ziemi, czego dowodzi np. 1.1 bloków na mecz w tych playoffs, a także, poniekąd, cztery dotychczasowe wsady, jakie zaliczył w tych playoffs.

#Nie zapowiadał się na strzelca

Jak wspomniałem wyżej, Williams w niedawnym meczu z Bucks miał 7/18 zza łuku. Tym samym pobił rekord Stephena Curry’ego w liczbie oddanych trójek w game 7. i wyrównał rekord w liczbie trafionych. Za czasów uniwersyteckich nie zapowiadał się na kogoś, kto mógłby się o coś takiego pokusić. Owszem był dość wszechstronny, ale rzut z wyskoku to nie był jego popisowy numer.

Zza łuku notował około 30% przy liczbie 0,3 próby na mecz. Podczas wszelkich draft combine i innych pomiarów formy strzelecko prezentował się zadowalająco, ale nie na tyle, by skauci NBA widząc to łapali za komórki. W NBA przestrzelił 25 pierwszych prób zza łuku, przez co dorobił się u kolegów dosyć mało pochlebnej w tym kontekście ksywki…

Nazywaliśmy go “Ben Simmons” [Jaylen Brown]

W sezonie 2021/2022 wszystko zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Williams notuje 41% skuteczności, oddając 3.4 próby w meczu.

#Jest pasjonatem kosmosu

Urodził się w Houston, więc do Rakiet zawsze miał blisko, ale związki Williamsa z odkrywaniem kosmosu sięgają o wiele dalej. Jego mama przez niemal trzy dekady pracowała dla NASA jako technik, robiąc przy tym mnóstwo ważnej roboty. Była jednym z inżynierów elektryków pomagających budować międzynarodową stację kosmiczną. W 1995 roku, ze względu na swoje wysokie kompetencje, stała się pierwszą Afroamerykanką w Johnson Space Center, która osiągnęła poziom płac GS-15, zastrzeżony dla specjalistów wysokiego szczebla. Dwadzieścia pięć lat później, w maju 2020 roku Williams oglądał relację z wystrzelenia SpaceX z domu Kemby Walkera, określając to jako “moment do zapamiętania na długie lata”.


Na terenie centrum kosmicznego. Jordany na nogach, no bo jak inaczej?

#Człowiek renesansu

Dosyć nieoczekiwanie odrzucił w swoim czasie ofertę prestiżowych szkół z Ivy League, ale trzeba przyznać, że nauki uczelniane wykorzystał znakomicie. Mówię nie tylko o rozegranych trzech sezonach i statystykach na poziomie 19/8/3 w ostatnim roku uniwersyteckim, ale także o działalności artystycznej. Williams potrafi grać na sześciu instrumentach, wliczając pianino, skrzypce i klarnet. W liceum występował w szkolnych musicalach, a i to nie wszystko. Swego czasu był nawet sklasyfikowany w krajowych rankingach szachowych i pokonał krajowy numer 1.

Po prostu urodził się z zestawem cech i zdolności, których większość z nas nie posiada. [Desmond Oliver, asystent trenera Tennessee]

#Zażądał od trenera Udoki więcej akcji na siebie

Grant wierzył, że jest w stanie brać na siebie ciężar gry w określonych momentach, pozostawało mu tylko przekonać do tego drużynę. Nie było łatwo.

Powiedział, że powinien dostawać zagrania na siebie, tak jak Jayson czy Jaylen […] więc rozrysowałem zagranie na niego przeciw Oklahomie. Dostał piłkę na post up, będący krytym przez Shaia Gilgeousa Alexandra. Próbował wjazdu i dostał od niego blok pod samą obręczą [śmiejąc się Ime Udoka]

To nie był pierwszy raz, kiedy zaliczył taką wtopę. Gdy 24 lutego C’s grali przeciw Nets, Jayson Tatum i Grant Williams ruszyli do kontry. Grant przebierał nogami w nadziei na podanie lobem, ale Jayson, jak sam to później określił:

Podjąłem menedżerską decyzję, żeby nie zagrywać mu tej piłki..

Tatum wykończył akcję samodzielnie.

Tego typu niepowodzenia wcale nie zrażają Williamsa, który charakterem bardzo pasuje do preferowanej przez Boston, wojowniczej mentalności. Po udanej grze obronnej przeciw Jokicowi, zwanemu Jokerem, Williams oznajmił, że chce by nazywano go Batmanem. To ksywa mająca duży ciężar gatunkowy, więc teraz musi po prostu sprostać oczekiwaniom.

Jak mu idzie? Średnie z kolejnych serii playoffs przedstawiają się następująco:

  • Brooklyn: 30 minut – 11 punktów – 4 zbiórki – 1 asysta – 8/16 zza łuku
  • Milwaukee: 32 minuty – 11 punktów – 5 zbiórek – 1 asysta – 17/45 zza łuku
  • Miami: 30 minuty – 9 punktów – 4 zbiórki – 1 asysta – 7/18 zza łuku

[BLC]


W imieniu swoim i Bartka dziękujemy za wsparcie GWBA, w szczególności mam na myśli panów: drago555 oraz Mariusza B. Respect!


Korzystając z okazji chciałbym Was (lub Waszych młodszych braci czy siostry) zaprosić na tegoroczny Draft Camp. Jeremy Sochan był na Campie w 2015 roku i nie żałuje, hehe. W tym roku ma szansę na wybór w pierwszej dziesiątce draftu NBA! Jako rocznik 2003 grał z chłopakami 2000-2001 i takie wyniki osiągnął:

https://draftcamp.pl/stat?z=408

W razie czego wiedzcie, że zostało po (około) dwadzieścia miejsc na następujące turnusy:

  • DC75 // Chłopaki 1998-2003 // 8.07-17.07 // Przysucha
  • DC79 // Chłopaki 2004-2005 // 19.07-28.07 // Brodnica
  • DC81 // Dziewczyny 2004-2008 // 30.07-08.08 // Zambrów

Ostatnie Wpisy

14 comments

  1. Array ( )
    Łukasz z Prądnika 2 czerwca, 2022 at 16:12
    Odpowiedz

    Ciekawe jak przyjdzie do przedłużania kontraktu ile sobie krzyknie. Na dzień dzisiejszy wydaje się, ze nie ma drużyny do której bardziej pasuje niż Boston

    (7)
    • Array ( )

      Fajnie by było gdyby został w Celtics, ale uważam, że pasuje do wielu ekip. Poważnych ekip, gdzie organizacja funkcjonuje prawidłowo od właściciela po sprzątaczkę. Czyli np. Warriors, Heat, Bucks, Spurs itp. W takich organizacjach z dobrymi trenerami spokojnie ze swoimi umiejętnościami i osobowością by pasował.

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja rozumiem, że trzeba podsycać emocje bo to finały, kibicować słabszym, młodym gniewnym. Bądźmy jednak realistami, GSW w max 6 meczach, chyba że znowy kontuzje wywrócą serię do góry nogami.

    Bo tak, gdyby nie kontuzje to Bucks byliby w finale.

    (-17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    O ile mnie pamięć nie myli to J. Brown też jest wysoko klasyfikowany w szachach i grał w turniejach mistrzowskich. No i kończył Berkeley. Mają inteligentną ekipę co by nie mówić.
    Odnośnie kontuzji to Bostonu miał więcej kontuzjowanych graczy niż Heat czy Bucks. Cała pierwsza 5 albo opuściła mecze/serie (MS, RW, AH) albo gra z widoczna kontuzja (JB, JT). W Bucks był to tylko Chris na którego akurat Celci maja stado, a nawet więcej obrońców. Heat to kontuzje Lowrego (wzmocnienie) i Herro ( bez jaj, z obrona Celtics to zero wpływu). Akurat w serii z Heat było widać, ze to nie Heat wygrywają ale Celtics przegrywają. Celtic od ASG są ekipa No1 w ataku, obronie i NetRa. Takiej ekipy jeszcze nie było. Także fanom GSW proponuje jeszcze nie otwierać szampanów, co najwyżej szampony ;-).

    (19)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Właśnie że pasuję wszędzie . Twardziel,może zbyt pewny siebie ale czasem to dobre. Oczywiście im więcej będzie grał tym będzie lepszy i pewniejszy na boisku. W Bostonie znalazł swój styl ale sokojnie nada się wszędzie.

    (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętam, przed draftem przeczytałem o nim parę długich artykułów i byłem mega zajarany tym prospektem. Mega się rozwinął, przy dobrych wiatrach może stać się kimś bliskim Draymonda

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu