fbpx

Czy Przemek Karnowski zostanie mistrzem NCAA

19

źródło grafiki: Przemek Karnowski instagram

To nie prima aprilis, dokładnie 1 kwietnia rozpoczną się finały turnieju NCAA. Final Four jest dla uczelnianych sportowców niczym Mekka jest dla muzułmanów. Samochody stają na obwodnicy, nikt nie pracuje, nawet NBA robi dzień przerwy. Co roku o awans leją się setki uczelni. Droga obfituje w trudne do zdobycia wzgórza, kamienie, żwir, piach, a do końca tej wyczerpującej trwającej prawie miesiąc docierają jedynie 4 najlepsi.

Cztery najlepsze zespoły, a każdy ma własną historię, emocje, wzloty i upadki, klarujące się przyjaźnie oraz rozkwitające zawodowe kariery. Wśród nich jest nasz rodak. Wielki, brodaty niedźwiedź o potężnej sile i miękkim półhaku. Proponuję, przyjrzyjmy się ekipom, które pozostały w grze. Jak wyglądają ich szanse na tytuł i gdzie w tej mozaice przypuszczeń znajduje się Przemek Karnowski.

South Carolina

Absolutne zaskoczenie. Zespół, który żyje w cieniu sąsiadów z północy, traktowany po macoszemu, od zawsze stawiany na przegranej pozycji. W istocie, jeśli wygrają turniej, będzie to materiał na kolejny film Disneya. W samym turnieju ostatni raz pojawili się w… 2004 roku, aby odpaść w przedbiegach, na poziomie eliminacji.

Deklasowani, z łatką wiecznych chłopców do bicia. No więc, wyobraźcie sobie, że chłopców już nie ma, w to miejsce pojawili się emanujący pewnością siebie i muskułami młodzi mężczyźni. Rozstawieni z siódemką, mieli zatrzymać się w drugiej rundzie, ale nie. Zwycięstwo w pierwszym meczu, z niżej rozstawionym Marquette nie było zaskoczeniem, ale pokonanie Duke, odblaskowych Baylor i Florydy? Powiem tak: prawdopodobieństwo awansu SC do finałowej czwórki było równie wysokie co zwycięstwo Stelmetu Zielona Góra nad Cleveland Cavaliers. Chłopaki wyautowali z turnieju #2 #3 #4 a teraz trafiają na jedynkę”. Gonzaga, jedna przegrana w sezonie regularnym i fenomenalna forma w rozgrywkach o puchar.

Nie chcę Was martwić, ale South Carolina przeszła znacznie cięższą drogę niż ekipa Karnowskiego. Wspięli się na palce, uwierzyli w siebie i ciężko ich będzie zahamować. Buldogi muszą naprawdę mocno ugryźć, żeby przeciwstawić się tej ekipie, bo tworzą niesamowity kolektyw. Tak czy inaczej, powodzenia Przemek!

Gonzaga

Pierwszy raz w historii są w tej fazie turnieju. Cały kampus szaleje, ale miejmy nadzieję, że apetyt kibiców został dopiero rozbudzony. Zawodnicy zobaczyli, że się da, to najważniejsze. Jak radzi sobie Przemek?

W pierwszym meczu miał 10 punktów i 3 zbiórki. Drugie spotkanie to 9 punktów, 4 zbiórki i 2 asysty. W Sweet 16 zanotował 13 punktów, 5 zbiórek i 2 asysty, a w ostatnim meczu 5 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty. Pod względem statystycznym zachwycająco nie jest, ale gdy oglądasz mecz, przekonujesz się, że Przemo wpływ na losy spotkania potrafi mieć ogromny. Imponuje koszykarskim IQ, cierpliwością, rzuca na dobrym procencie, ale najważniejsze dzieje się tam, gdzie nie sięgają kamery.

Jest najbardziej doświadczonym zawodnikiem w składzie. Najlepiej rozpoznawalnym i jak przystało na seniora: trzyma atmosferę, a koledzy mając za plecami takiego byka czują się po prostu pewniej. Jeśli zapytanie mnie o szanse Karnowskiego w drafcie NBA, to powiem, że sprawa jest dość wątpliwa. Musiałby dokonać spektakularnym rzeczy, aby odrobić pozycję, którą stracił po kontuzji pleców.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że Przemek jest naprawdę wartościowym zawodnikiem. Nienagannie wyszkolonym technicznie, który wykonuje bardzo potrzebną robotę. Z całego serca życzę mu tej drugiej rundy lub wejścia do NBA tylnymi drzwiami. Jeżeli wszystko zagra jak należy, bardzo możliwe, że zobaczymy Bulldogi w meczu o wszystko. Na pewno, na ekspozycję medialną Polak nie może narzekać.

Oregon

Drużyna pojawiająca się regularnie w gronie 32 najlepszych uniwersyteckich zespołów w kraju. “Kaczory” zamiast lecieć w zwartym kluczu rozwaliły się po całym niebie. Przewodzi im laureat nagrody dla najlepszego gracza konferencji, niejaki Dillon Brooks, który na 100% (o ile się zgłosi) zobaczymy go w NBA. To ten od “legendarnego” flopa, od razu widać że lepszy cwaniak:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

19 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    XD wcale nie bedzie jutro meczow nba, spawdzcie zrodlo informacji zanim napiszecie bzdure. Swoja droga podziwiam kazdego kto daje rade to ogladac

    (-8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Przemo na swoim fanpage pisał, że mecz będzie na Polsat Sport o godzinie 00:10 w nocy z soboty na niedzielę 😉

    (12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie mogę zgodzić się z tym, że Przemek jest nienagannie wyszkolony. Z całą sympatią do niego, ale chłopak mógłby nauczyć się rzucać prawą reką… WSZYSTKO wykańcza lewą, nawet bliziutko od kosza z prawej strony.

    Niestety jak się nie ma atletyzmu i niesamowitych warunków to trzeba BARDZO nadrabiać techniką, a granie jedną ręką pod koszem nie pomaga.

    (17)
    • Array ( )

      Myślę, że na bank ma dwie ręce ale jak dostaje 5 posiadań na mecz pod koszem, to nie czas na granie słabszą ręką, szczególnie na tym etapie rozgrywek.

      (25)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Już prawie tydzień odkąd była zmiana czasu, a Admin jeszcze się chyba nie przestawił bo terminarz po staremu, godzine do tylu.

    (2)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rurek
    Odpowiedz

    Według mnie najciekawszy prospekt w final four to Zach Collins. Rezerwowy center Gonzagi, prawie 10 punktów, 6 zbiórek i 2 bloki na mecz, mimo ograniczonych minut. Szczerze myślę, że jeśli zgłosi się do draftu już w tym roku to pójdzie wyżej niż Justin Jackson. Atletyczny, szybki, efektywny, rim protector – wszystko co potrzeba wysokiemu w obecnej NBA.

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak widziałem mecz Kentucky vs UCLA to Malik Monk wydawal mi się lepszy pd Foxa, D’aron to ciągle tylko fake i przechodził w przod, nie widziałem jego rzutu za 3, nawet jak był niekryty to za 2 rzucał bo podchodził, no nwm może tylko to takie moje wrazenie, ale tg Monka sie nie docenia, a nie zauważyłem u niego mankamentów, lape ma ułożona, rzuca na każdy możliwy sposób i z każdej pozycji, podaje, świetnie broni, gra bez piłki ale potrafi sie i z nia obejść, wydaje sie bardzo skromny i ppracowity, nie rozumiem czemu na niego nie ma takiego Hype’u

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Przemek przespal swoja szanse.

    Na 4 lata moga zostac i wciaz liczyc na angaz do nba gwiazdy uniwerkow. Na nich nba poczeka. Na przemka nie bedzie.

    Niestety.

    (1)

Gwiazdy Basketu